KrajZerwana zasłona poprawności

Zerwana zasłona poprawności

przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk i premier Malty Joseph Muscat
przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk i premier Malty Joseph Muscat / Źródło: PAP / OLIVIER HOSLET
Dodano 21
Przywódcy Unii Europejskiej potrzebowali do wyboru Donalda Tuska na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej zaledwie 20 minut – triumfalnie obwieściły liberalne media.

Miało to pokazać nie tylko to, że polski protest był nieskuteczny, lecz także to, że nikt go poważnie nie potraktował, a polscy dyplomaci okazali się grupą nieudolnych partaczy. Jednak szybkość wyboru wcale nie musi oznaczać, że inne scenariusze nie były możliwe.

To, że Tusk ma największe szanse na zwycięstwo, było z góry wiadome. Żadne ważne europejskie państwo nie chciało podejmować dyskusji na temat nowej obsady stanowiska szefa RE. Jedni uważali, że Tusk się sprawdził, inni z kolei sądzili, że Unia stoi obecnie przed dużo poważniejszymi problemami – polityka imigracyjna, Brexit – niż kwestia tego, kto będzie sekretarzem organizującym pracę narodowych rządów – a do tego ostatecznie sprowadza się szumna nazwa przewodniczącego Rady Europejskiej. Opowieści niektórych posłów PO i sprzyjających opozycji komentatorów, według których Tusk jest postacią na miarę JanaPawła II, najważniejszym i najbardziej wpływowym bohaterem dziejów świata, można włożyć między bajki. Jego pozycja była, owszem, niezagrożona, ale nie ze względu na nadzwyczajne zasługi – po prostu kwestię tę uważano za zbyt mało istotną.

Nie jest też prawdą, że przegrana walka o stanowisko szefa Rady Europejskiej oznaczała, iż polski rząd poniósł klęskę. Zgłaszając kandydaturę Jacka Saryusz-Wolskiego, mógł pokazać, że nie występuje przeciwko Polakowi ani nie kieruje się egoizmem partyjnym. Mógł zyskać przychylność tych kręgów i środowisk z różnych państw unijnych, które od początku kwestionują dziwaczny i niedemokratyczny tryb wyboru szefa Rady. Ostry sprzeciw wobec złamania przez Tuska zasady neutralności utrudni też temu ostatniemu w przyszłości krytykę władz w Warszawie – za każdym razem, kiedy będzie próbował to robić, pojawi się przecież zarzut, że to forma zemsty. To wszystko są wymierne korzyści polityczne.

Dobrzy gracze muszą jednak wiedzieć, kiedy skończyć. I tego właśnie zrozumienia, sądzę, polskim dyplomatom zabrakło. Jaki sens miało podtrzymywanie do ostatnich chwil iluzji, zgodnie z którymi rząd zablokuje wybór Tuska? Dlaczego wiedząc, że państwa UE są zdeterminowane, żeby wybrać Tuska, polska premier zdecydowała się na list protestacyjny do przywódców innych państw? Czy nie wygląda on teraz jak krzyk rozpaczy? Polscy dyplomaci ostatniego dnia w Brukseli zachowywali się tak, jakby szli na czołowe zderzenie ze ścianą albo jakby do końca zaklinali rzeczywistość.

Co do jednego nie można mieć wątpliwości – przebieg wyboru szefa Rady Europejskiej pokazał, jak dalekie od rzeczywistości są deklaracje unijnych przywódców. Sytuację, w której większość wybiera przewodniczącego wbrew wyraźnemu sprzeciwowi państwa, z którego pochodzi kandydat, można uznać nie tylko za złamanie reguł współpracy europejskiej, lecz także za jaskrawe pogwałcenie suwerenności narodowej. Przecież głównym zadaniem szefa Rady ma być prowadzenie dialogu i szukanie kompromisów między różnymi członkami Unii. Czy do tej funkcji nadaje się polityk tak wyraźnie skonfliktowany z rządem własnego państwa?

Jeszcze gorsze skojarzenia musi budzić dialog premier Szydło i prezydenta Francji, François Hollande’a, który odpowiadając na słowa o tym, że Polska ma swoje zasady, stwierdził, że „my mamy fundusze strukturalne”. Jeśli to prawda, wówczas byłby to skandaliczny przykład szantażu i brutalnego nacisku, godny raczej postsowieckiego aparatczyka, a nie polityka demokratycznego. Być może zerwanie owej pozornej zasłony politycznej poprawności jest jednym z najważniejszych owoców szczytu. Pytanie tylko, czy cenę za taką wiedzę warto było zapłacić.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 11/2017
Artykuł został opublikowany w 11/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy
 21
  • Ethan IP
    Panie PAWEŁ LISICKI europejska polityka jest nadal tylko polityką, a próba doszukiwania się w polityce zasad moralnych, etyki czy nawet skrupulatnego trzymania się każdego dekretu w każdym przypadku przez wszystkich jest zbyt dużym oczekiwaniem. W końcu tam są tylko ludzie wywodzący się z wewnętrznej polityki, i wiedzą, że każdy ‘chwyt’ jest dozwolony (zakłada się, że w granicach prawa), aby osiągnąć określony cel. Od zarania EU każdy wie, że tam liczą się sojusze, podobnie jak budowanie koalicji w polityce wewnętrznej, i próba lekceważenia tej zasady była skazana na niepowodzenie. Zatem, to co rząd tutaj "osiągnął” nie jest warte złamanego grosza. Polska zagranicą (szczególnie dalej od Europy) jest kojarzona z wielkim sukcesem, a sukces zawdzięcza się ambitnym i dobrze wykształconym Polakom, a nie jakiejś szczególnej partii. Nikt daleko od polski nie ma pojęcia o niepowodzeniach wewnętrznych, bo nikogo to nie obchodzi. Każdy porównuje Polskę z innymi krajami byłego bloku wschodniego i widzi w nas sukces. Kiedy rozmawiam z nie-Polakami odwiedzającymi Polskę to są zachwyceni naszą kulturą, gościnnością i wielkim polskim entuzjazmem do życia. Ale jak pytają mnie, co się ostatnio stało w Europie z udziałem Polaków to nie potrafię tego wytłumaczyć. Tak, takie wiadomości docierają nawet do Australii. Z tego powodu moja odpowiedź na pana pytanie - „czy cenę za taką wiedzę warto było zapłacić”- jest NIE! Stanowczo NIE. A rolą dziennikarzy, szczególnie kibicującym PiS, niech będzie pokazanie tego w bardziej zdecydowany sposób, aby zachęcać rządzących do skuteczności, a nie cieszyć się ‘ochłapami’ przy dużych kosztach.
    Dodaj odpowiedź 7 0
      Odpowiedzi: 0
    • jarek IP
      Warto bylo. hehhe
      Ktora wesje PIS-u Panstwo popieraja:
      1. Pozycja przewodniczacego RE nic nie znaczy
      2. Tusk jak przewodniczycy RE odpowiada za wszystko: uchodzow, brexit, terroryzm w europie

      PIS ma wszystkich ma za idiotow i narazie 40% naszego spoloczenstwa nimi jest.
      Dodaj odpowiedź 6 8
        Odpowiedzi: 2
      • kp jak kp IP
        warto było zapłacić każdą cenę. chyba, ze wierzy się w gesty i puste słowa. a tu link do komentarza o najgłębszej jak dotąd treści. jak dla mnie. a jestem po lekturze ponad 120-tu. tu proszę: http://wpolityce.pl/polityka/330986-rozgrywka-o-fotel-szefa-rady-europejskiej-obnazyla-skutki-zgubnej-polityki-zagranicznej-iii-rp
        Dodaj odpowiedź 10 0
          Odpowiedzi: 0
        • Juras IP
          Chce tu jasno wyartykulowac dla niezbyt rozgarnirtych ( lemingow ) , nie bedzie zadnych STANOW ZJEDNOCZONYCH EUROPY ! ... bylo Cesarsto Rzymskie Narodu niemieckiego , byla Trzecia Rzesza a teraz znowu niemiaszki nad czyms swoim kombinuja , podkresla SWOIM !
          Dodaj odpowiedź 22 3
            Odpowiedzi: 0
          • Góralka IP
            czy się to komuś podoba czy nie cenię postawę Pani Premier.Słowa Ks. Tischnera"Mądrość nie polega na sprycie,ale na umiejętności obstawiania przy prawdach oczywistych.Ten przetrwa kto wybrał świadczenie prawdom oczywistym.Kto wybrał iluzję by na niej zarobić,ten przeminie wraz z iluzją"
            Dodaj odpowiedź 22 1
              Odpowiedzi: 0
            • Nevada boy IP
              youtube
              ,,,, tu jest bardzo dobry komentarz na temat UE ! ,,,,,,,, warto posluchac !!!
              Dodaj odpowiedź 6 2
                Odpowiedzi: 0
              • solidaruch80 IP
                To był granat z opóźnionym zapłonem. Efekty przyjdą. I dlatego WARTO BYŁO.
                Dodaj odpowiedź 43 4
                  Odpowiedzi: 0
                • Na Moderację nie zaczekam.. IP
                  Na moderację po portalach nie ma co czekać:
                  - -
                  http://m.money.pl/wiadomosci/artykul/polskie-zloto-nbp-bank-anglii-londyn-rezerwy,203,0,2271691.html#
                  Polskie złoto nie wróci do kraju. Prawie 100 ton leży w skarbcu w Londynie - m.money.pl
                  - - -06am58 13III2017r. "Wszystko pada." - - -
                  Skróty: 1. BBN - to "Blue Blues Navy" - takiego imienia jest w zasadzie Gdyńska Biblioteka M.W., ale już bez "Piratów z Karaibów", w miejsce faktów, raczej "mniemania Biura B.N." 2. PRL - TO POLSKA REPUBLIKA LIKWIDACYJNA, nadal wiecznie żywa, 3. A.G. - to nie Amber Gold - to zapiski "Anonima Galla" - czyli można całość opisywać i "choćby po celtycku", a i tak nie trafi to  do właściwych uszu, a tym nardziej do słuchu, 4. NCBiR - to nie "Nar. Centrum Nauki Badań i  Rozwoju", to jakby raczej: "Apokalipsa Nubiru",5. PZPR - to nie to, o czym myślimy, to "Partia Zabijaków - Przewodnich Rozbójników" - kwintensencja PostPRLu, wszelkich POmętów uczynkowych i mentalnościowych, PostPRLu - utrzymującego się na powierzchni Polski - tylko dzięki żerowaniu i permanentnej, bezwzględnej destrukcji, niepospolitej wszelkiej destrukcji, której to z kolei: 6. PiS - czyli zasiedzieli: "Parlamentarzyści i Strażacy" (korpusów "OSP Chrzanowa i Rędzikowa")(to nawiasem) nie chcą/ obawiają się/ nie mogą się przeciwstawić. 7. A sam, kiedyś tam, przedstawiony: "Plan Kluski"zza 2007 roku, trochę przypominał zjawiskowo chyba przedwojenny fenomen pana Kluski, uzdolnionego medium spirytuistyczne od materializacji podświadomych myśli, choćby opisywanego w "Strefie Tajemnic" OnetPL Piotra Cielebiasia (najpierw trza poszukać tu generalnego indeksu publikacji Piotra Cielebiasia z 2014r., i stąd dopiero będzie łatwiej dotrzeć tematycznie), 8. A całość Narodowych "Parlamentarzystów i Strażaków" PiS i tak okraszona jest "zakulisowymi działaniami" - "Starych Piwowarów" - "Dziadów W.S.I", którzy nie pozwolą zmienić Kraju na lepsze, "ani na piędź", a co najwyżej zgodzą się na jego opodatkowanie i "zgodną, powolną, obupólną, teraz pod nadzorem oficjalnym" samej "Angelli Meckerel" - eksterminację - najzdolniejszych, z jednoczesnym utrwalaniem dyktatury Judaistów także od "WałSzacha"/"WachSzała" z Blisskiego Wschodu. Parlament "na Wiejskiej" wyczepał sprawcze swoje "wartości, potencjały" przemian, mimo zrzucenia jarzma RuSSkiego-Wassyla, a Pachołka-Komorrova, TuSSkoszenki Trójmiejskiego, czy Stalina-Schettyny-Schrecka, albo zarzucenia Para-Legendy "Lecha Bolesława" "Akumulatorowca-Stoczniowca": "Plusy Dodatnie, Plusy Ujemne". To wszystko pada, lub już padło, choć kurzawa po upadku Państwa "jeszcze nie opadła" stąd cieżko jednoznacznie to stwierdzić [tu i teraz]
                  - -
                  Dodaj odpowiedź 4 0
                    Odpowiedzi: 0
                  • januszek IP
                    Gra do konca ma wiekszy sens niz pan mysli. Tak juz jest na zachodzie,ze ustapienie ,nawet w koncowce odbije sie utrata szacunku. Bez paniki wszystko jest jak bylo. Polska jest silna a Tusk nic nie znaczy chociaz ma tytul.... podobnie jak dyktator Borat.
                    Dodaj odpowiedź 52 8
                      Odpowiedzi: 0
                    • z kanady IP
                      List B. Szydło w sytuacji gdy wiadomo było,ze Tusk zostanie wybrany nie był,jak pan mówi , "krzykiem rozpaczy". On był potrzebny dla wyartykułowania niezgody rzadu RP. Żeby nostawic te przysłowiowa kropkę nad "i". I spełnił swą role. Swoją droga DT powinien mieć potężnego moralnego kaca...
                      Dodaj odpowiedź 63 6
                        Odpowiedzi: 0
                      • Grzegorz R IP
                        Wyrażenie punkt widzenia zezowatego, jednym okiem jako taka, ale drugim w Księżyc. Przede wszystkim do ostatniej chwili nic nie było przesądzone, a świadczą o tym: zignorowanie oficjalnie zgłoszonej kandydatury Wolskiego to naplucie na unię;
                        Wykluczenie tegoż z PO bez zachowania chociażby pozorów procedury, aby bydło unijne zdołało formalnie dokonać wykluczenia kandydata na stanowisko odbyło się w tempie rekordu wszechczasów, nawet komuniści nigdy nie zdobyli się na taki gwałt na regulaminach; wybory ponad 20 minutowe groziły tym samym, co przyjazd karetki do tragicznego wypadku po 20 minutach, śmiercią pacjenta czyli UE; zapewnianie natychmiast po wyborze, że Polska nie będzie przez nikogo izolowana to oficjalne przyznanie, że nikt nie poniósł porażki (w postaci konsekwencji wyłamania się z dyktatu mafijnego). Specjaliści od matactw i prowokacji tym razem postawili na swoim, lecz jakże ogromnym kosztem dekonspiracji metod i zasad kierowania unią oraz pokazania całemu światu, że jeden spryciaż, i to pośledniego sortu może bez żadnego wsparcia z zewnątrz postawić unię pod ścianą. Uczyniono też z Polski szefa opozycji i teraz każdy, kto zechce podskoczyć będzie prosić Polskę o błogosławieństwo. Wreszcie Beneluksu zaprosił Wyszechgrad do negocjacji, ale chyba nie w celu analizy rozmiarów porażki PiS, a straszliwych "szkód" w strukturach UE i sposobu ich pokrycia.
                        Dodaj odpowiedź 38 6
                          Odpowiedzi: 0
                        • hahahahah IP
                          Czy Holandia nadal swiętuje na ulicach wybór Tuska?
                          Dodaj odpowiedź 49 4
                            Odpowiedzi: 1
                          • babapl. IP
                            Panie Lisicki, co byście nie gadali to politycy PIS w ilości 1000 chłopa "uczonych" inteligencją, mądrością czy wiedzą TUSKOWI nie dorównają. I pan o tym wie czego dowodem były dzisiejsze pana wypowiedzi w TVN24
                            Dodaj odpowiedź 8 62
                              Odpowiedzi: 1
                            • hello IP
                              zaraz się może okazać, że będą się domagali nowego głosowania nad Tuskiem.

                              Holandia właśnie rozwala porozumienie z Turcją, a król Europy zapadł się pod ziemię (o Timmermansie obrońcy praw i wolności człowieka o raz wartości europejskich też wspomnę).

                              w kolejnym głosowaniu wynik też może być 27:1 tyle że wszyscy przeciwko Niemcom hehe
                              Dodaj odpowiedź 57 5
                                Odpowiedzi: 0
                              • johny bravo IP
                                "Sytuację, w której większość wybiera przewodniczącego wbrew wyraźnemu sprzeciwowi państwa, z którego pochodzi kandydat, można uznać nie tylko za złamanie reguł współpracy europejskiej, lecz także za jaskrawe pogwałcenie suwerenności narodowej." - Panie Lisicki, można też uznać, oglądając pański konterfekt, że jest wyposażony w bardzo rozwiniętą tzw. inteligencję emocjonalną, natomiast z tą normalną jest zdecydowanie gorzej.
                                A co, nie można uznać?
                                Dodaj odpowiedź 14 36
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także