KrajKoniec handlu jak za PRL

Koniec handlu jak za PRL

Tomasz Pisula
Tomasz Pisula / Źródło: FOT. BORYS SKRZYŃSKI/PAIH
Dodano 24
Z Tomaszem Pisulą, prezesem Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu rozmawia Stefan Sękowski.

Czy ta zmiana rzeczywiście wymaga cięcia równo z trawą?

Nie tniemy równo z trawą – np. w Budapeszcie jeden z kluczowych pracowników będzie pracował w biurze, bo się sprawdza. Nawet jednak gdybyśmy wymieniali całą kadrę, to i tak nie byłoby to złe, bo ten system był naprawdę nieefektywny. Podam przykład: w jednym z państw w Ameryce Łacińskiej polski podatnik łożył 2,5 mln zł rocznie na utrzymanie dwóch pracowników WPHI, którzy przez 12 miesięcy obsługiwali dwie imprezy targowe.

Gdzie?

Nie chciałbym podawać nazwy kraju.

Może jednak?

Może nie (śmiech). Można byłoby wysłać tam 10 osób biznes class, wynająć im pięciogwiazdkowy hotel i karmić ich foie gras, a i tak wyszłoby taniej niż utrzymanie dwóch osób w wieku emerytalnym.

Działała więc bardzo dobrze. Po co więc coś zmieniać?

PAIiIZ działała dzięki świetnym kadrom, które funkcjonowały trochę wbrew swojemu zarządowi. Po poprzednim zarządzie odziedziczyliśmy firmę z dwumilionową stratą. Tego, co działa dobrze, nie ruszamy. Teraz mamy dodatkowe obowiązki, czyli promocję polskiego eksportu – coś, co kraje takie jak Francja i Wielka Brytania odkryły lata temu. Jedną ręką szukają inwestycji zagranicznych, drugą – obszarów, w których można eksportować swoje produkty.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 12/2017
Cały wywiad dostępny jest w 12/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ kga
 24
  • 22paragrafy22 IP
    "Marzenia - te duże i te maleńkie": Nie nazwał bym wróżbiarstwem pogląd, iż rządy PisS-u będą trwały do 31 roku. Prawie każde nasze zachowanie zakłada prognozę przyszłości, która oparta jest na ocenie stanu faktycznego i jego ewentualnej zmiany w przyszłości. Stan faktyczny znamy. PIS rządzi. Ocena możliwości zmian tego stanu oparta jest na wiedzy wynikającej z logiki i doświadczenia. Przykładowo, nawet wychodząc na zakupy przyjmujesz, że dojdziesz do sklepu, będzie on otwarty, zaoferuje ci produkty, które chcesz nabyć, a ich cena będzie ci odpowiadała. Wszystko to jednak są wydarzenia przyszłe i niepewne. W tym kontekście bolek przyjął, że przy tej jakości opozycji, szybciej partia z szympansem, jako intelektualnym przywódcą, stworzyła by możliwość zmiany władzy, jak obecna opozycja. Ja się z tym poglądem nie zupełnie zgadzam i wychodzę z założenia, iż teoretycznie możliwym jest, że sorosowskiej GW i różnym tam liskom chytruskom uda radę wytresować grono wyborczych szympansów w liczbie, zapewniających im przejęcie władzy. Prawdopodobieństwo tego jest jednak niewielki, uwzględniając fakt, że grono czytelników, czy też szympansów tych mediów maleje, to jest, ujawnia się wśród czytelników skłonność do intelektualnego wyzwolenia.
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Donor IP
      A po co temu faciowi tyle egzemplarzy encyklopedii?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Gajowy IP
        No może w końcu zaczną pracować nad zwalczeniem ustalonego przez komunę stereotypu niskiej jakości polskich produktów. Trzeba ludzi na Zachodzi przekonać że to się skończyło, że produkujemy dobre produkty za niższą niż u nich cenę, zamiast jak Sikor, reklamować Polskę jako kraju dobrze wykształconych ludzi którzy za pół darmo będą na nich robić. Ich managerowie o tym wiedza i przyjdą tu jak będą chcieli. Ale na inwestycjach zagranicznych żaden kraj dobrobytu nie zbudował.
        Dodaj odpowiedź 0 2
          Odpowiedzi: 0
        • Pozdrawiam Rodakow IP
          W Irlandii jest tak - sobota - kazda godzina pracy x1.5 stawki, niedziela - kazda godzina pracy x 2 stawka, do pieciu nadgodzin w tygodniu 1.5 stawki, powyzej pieciu nadgodzin kazda godzina x2 krotnosc stawki, nie wiecej niz iles tam tygodniowo. Praca po godzinie chyba 23 liczy sie jako nocna (1.5 stawki). Ci z rodzinami wola swieta, mlodzi na dorobku bija sie o prace w niedziele i nadgodziny. Pracodawca musi sowicie wynagrodzic i wiele sklepow nie decyduje sie na otwarcie w weekendy. A jesli ktos sie decyduje to znaczy ze mu sie to oplaca :) i wszyscy sa zadowoleni.
          Dodaj odpowiedź 7 1
            Odpowiedzi: 0
          • bolek IP
            PIS będzie rządził do 2031r czy to wam się podoba czy nie
            Dodaj odpowiedź 11 3
              Odpowiedzi: 1
            • rycho z madery IP
              a ty sękowski pracujesz w niedzile
              Dodaj odpowiedź 1 1
                Odpowiedzi: 0
              • sdfgsdfg IP
                a dawaj tego sękowskiego, niech zapierdziela co niedzielę do usr**nej śmierci
                Dodaj odpowiedź 2 0
                  Odpowiedzi: 0
                • smutas IP
                  Ale tu tęsknota za komuną. Elektorat PiS-u...
                  Na szczęście to nie wróci możecie sobie pomarzyć:)
                  Dodaj odpowiedź 4 3
                    Odpowiedzi: 0
                  • milosierdzie_gminu IP
                    Co za durny tytuł. Panie Sękowski, nie bredź pan o PRL... W II RP nie było zakazu handlu w niedzielę. Równie dobrze mógł pan napisać - "Tradycje kupieckie II RP w epoce PRLu.
                    Dodaj odpowiedź 5 5
                      Odpowiedzi: 1
                    • Odcisk IP
                      Ciekawe ze banki nie robią nawet w" soboty wolne".
                      Dodaj odpowiedź 17 0
                        Odpowiedzi: 0
                      • luzak IP
                        Za tzw "komuny" sklepy w niedzielę były zamknięte oprócz dyżurnych i "Deliktesów " a w soboty/nie były wolne/do 13:00.
                        Również "proletariat" w soboty pracował do 13:00 -szkoły również.
                        Dodaj odpowiedź 13 0
                          Odpowiedzi: 0
                        • Return IP
                          O ile pamiętam to za komuny w niedzielę sklepy były zamknięte poza cukierniczymi, dyżurnymi aptekami i stacjami benzynowymi. Za to istniało pojęcie niedzieli handlowej- były dwie w roku przed świętami.
                          Dodaj odpowiedź 14 0
                            Odpowiedzi: 1
                          • tondera IP
                            Nie wiem dlaczego tylko handel ma funkcjonować w niedziele, a inne gałęzi gospodarki już nie. Przecież wszyscy jesteśmy równi wobec prawa, to skoro ludzie zatrudnieni w branży handlowej mogą pracować w niedziele, bo inni ludzie chcą robić wtedy zakupy, to jest duża część ludzi, która chciałaby aby wszystkie urzędy państwowe były otwarte w każdą sobotę i w każdą niedzielę w roku, gdyż właśnie wtedy chcieliby dokonać spraw urzędowych. To samo ze szkołami państwowymi, niech nauczają w każdą sobotę i niedzielę, gdyż pracownicy handlu pracują w weekendy i nie zależy im, aby ich dzieci siedziały same w domu bez opieki, więc lepiej niech mają tę opiekę w szkołach w pracujące weekendy kadry nauczycielskiej. To samo z bankami, instytucjami finansowymi i ubezpieczeniowymi, kancelariami prawniczymi i w ogóle ze wszystkim, niech to wszystko będzie otwarte w soboty i niedziele tak jak w każdy inny dzień tygodnia.
                            Dlaczego tylko pewne grupy społeczne mają być dyskryminowane jak pracownicy handlu, a POzostałe grupy w tym urzędników państwowych i nauczycieli szkół państwowych dzięki temu uprzywilejowane. Przykład ma iść z samej góry, czyli najpierw od administracji urzędniczej i państwowej, do tych mniejszych na dole, a nie odwrotnie jak teraz! Ja też chcę swoje sprawy urzędowe móc przeprowadzić w każdą sobotę lub niedzielę.
                            Skoro pracujące weekendy, to dla wszystkich! Bez wyjątków!
                            A! i uważajcie wszyscy mądrale robiący zakupy w soboty i niedziele, żebyście nie skończyli pracując na szeregowym stanowisku w handlu, czego Wam z całego serca życzę...
                            Dodaj odpowiedź 14 11
                              Odpowiedzi: 1

                            Czytaj także