KrajPZU jak BOR

PZU jak BOR

Michał Krupiński
Michał Krupiński / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dodano 13
Ze spółkami Skarbu Państwa jest jak z Biurem Ochrony Rządu. Po każdej kraksie słyszymy, że władza panuje nad sytuacją, że nie ma powodu do obaw, że przyczyny niedociągnięć zostały już zbadane i wyciągnięto należyte wnioski – a potem łubudu, kolejna kraksa…

Odwołanie prezesa PZU Michała Krupińskiego tuż po ogłoszeniu bardzo dobrych bilansów spółki, w trakcie realizowania kilku strategicznie ważnych przedsięwzięć, a co najważniejsze – bez podania jakichkolwiek przyczyn tej decyzji samo w sobie podważa mocno wiarygodność obecnej władzy. Tym bardziej, gdy dochodzi do tego w stosunkowo krótkim (jak na sprawy gospodarcze) czasie po swoistym paroksyzmie, jakim było pozbycie się ministra Jackiewicza i szeregu kojarzonych z nim osób z zarządów i rad nadzorczych.

Nasuwa się podejrzenie, że Krupiński padł ofiarą toczącej się w obozie władzy walki o wpływy i pieniądze. Można oczywiście powiedzieć, że to nic nowego – spółki skarbu państwa to od zawsze wielki słój konfitur, o które toczy się jeden z najbardziej zażartych bojów pomiędzy partiami i frakcjami. Ale poprzednicy PiS – może dlatego, że nie mieliśmy wcześniej rządu dysponującego samodzielną większością w Sejmie? – toczyli tę wojnę bardziej dyskretnie, więcej dbając o pozory. A przede wszystkim, w przeciwieństwie do PiS, nie szli do władzy z aż tak mocno eksponowanym przesłaniem moralnym i tak uroczyście składaną obietnicą rządów wolnych od kolesiostwa, układów.

Te obietnice można by spełnić, gdyby PiS podjął wysiłek na rzecz poszerzenia obszaru gospodarczej racjonalności. Niektóre spółki skarbu państwa można uznać za strategiczne, ale i w takich kontrolna funkcja państwa nie musi być realizowana poprzez państwową własność. W większości wypadków w ogóle nie ma powodu, by państwo trzymało w swych rękach pakiety kontrolne oraz prawo mianowania prezesów i członków rad. Nic nie stoi na przeszkodzie, by większość spółek sprywatyzować i oddać obywatelom.

Nic, poza ideologicznym skrzywieniem PiS, który wszystko co prywatne uważa za z zasady podejrzane, a państwowe za z zasady lepsze, i poza przyziemnym partyjniactwem, w którym możliwość rozdawania synekur „na państwowym” jest głównym narzędziem budowania politycznych układów i koterii.

Prawo i Sprawiedliwość obiecało wyborcom, że z takimi układami skończy. Jak na razie jednak nic w tym kierunku nie robi, bo trudno za „coś” uznać tasowanie spółek i przesuwanie ich spod zarządu jednych ministerstw do innych. Lepiej dla obecnej władzy byłoby, gdyby zdała sobie sprawę z tego, jak wiele wyrządza sobie szkody każda taką tajemniczą operacją, jak w PZU – nim szkody te staną się niemożliwe do odrobienia.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga
 13
  • Leszek19 IP
    PZU podlega pod Ministerstwo Rozwoju i Morawiecki może dowolnie kształtować politykę kadrową.
    Nic nam do tego, jego wizja i sam sobie dobiera ludzi. Możecie rozliczać Morawieckiego z efektów i tylko z efektów. Ludzi dobiera sobie sam. Jeśli chcecie mu dobierać ludzi to możecie oczekiwać od Morawieckiego efektów. Na razie są świetne i tyle was domorośli HRowcy powinno interesować
    Dodaj odpowiedź 7 2
      Odpowiedzi: 1
    • mincemeat IP
      Krupiński to człowiek Ziobry, którego uwalił Morawiecki za to, że Ziobro nie dopuścił do powołania Antczaka na szefa GPW - tak to buldogi z #dojnejzmiany# walczą między sobą o większy dostęp do koryta.
      Dodaj odpowiedź 17 4
        Odpowiedzi: 0
      • Satyr IP
        Krupińskiego nie ma co żałować - absolutnie niedecyzyjny i niemerytoryczny koleś, ze sztucznie rozdmuchanym cv (Kazik Marcinkiewicz też był dyrem w inwestycyjnym banku, stanowisko w Banku Światowym dostał z politycznego nadania). Tekst RAZa jakby na zamówienie pewnej osoby z rządu, której człowieka właśnie oderwano od korytka i pewnie o pracę dla żony się już martwi.
        Dodaj odpowiedź 16 8
          Odpowiedzi: 0
        • wernyhora IP
          Czas królewiątek. Przeszkody złamane, system rozsadzony.
          U wschodnich sąsiadów co minister to miliarder. Za parę lat tylko alfabet i język nas będą różniły.
          Dodaj odpowiedź 15 4
            Odpowiedzi: 1
          • realpolitik IP
            Michał Krupiński (lat 36):
            -SGH
            -Katolicki Uniwersytet w Leuven w Belgii (najstarszy i jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów Belgii)
            -MBA na Columbia University
            -Studiował na Harvardzie
            -Z-ca dyrektora w Banku Światowym
            -Dyrektor Zarządzający Bank of America Merrill Lynch w Polsce
            -Deklaruje znajomość języków angielskiego, francuskiego, niemieckiego i hiszpańskiego

            Bartłomiej Misiewicz (lat 26):
            -Podejmował dotychczas studia na trzech podrzędnych uczelniach w Polsce, żadnych nie ukończył.
            -Zna ministra Antoniego Macierewicza
            -Zmieniono statut spółki (PGZ) żeby mógł zasiadać w radzie nadzorczej

            Pierwszego z tych panów wywala się na zbity pysk z całkiem nieźle prosperującej instytucji finansowej po roku pracy. Przyznam, że nie znam żadnych kompromitujących Krupińskiego materiałów, które sugerowałby takie go potraktowanie.

            Drugiego z Panów mimo wielokrotnej kompromitacji wizerunkowej, w PiS boją się w ogóle skrytykować. Dopiero prezes Kaczyński i premier Szydło musieli się wypowiedzieć w mediach żeby coś się zmieniło.

            PiSowi gratuluję doboru kadr. Róbcie tak dalej a mocno się zastanowię nad zmianą moich preferencji wyborczych w kolejnych wyborach. I myślę, że nie będę przy tym osamotniony.

            PS. Informacje o ww. dżentelmenach czerpałem z Wiki oraz Google ;)
            Dodaj odpowiedź 51 6
              Odpowiedzi: 1
            • Studni IP
              Żenada poprostu bolszewickie podejście do gospodarki. Jeszcze nie zyskaliście poparcia klasy średniej a już je tracicie:(...
              Dodaj odpowiedź 30 10
                Odpowiedzi: 0
              • Zuk51 IP
                Nie lubię sytuacji, których nie potrafię zrozumieć, a tego co zrobili w PZU nie rozumiem.
                Dodaj odpowiedź 36 2
                  Odpowiedzi: 0
                • Łukasz IP
                  Tym posunięciem zbierają się czarne chmury nad PIS, jak można tak nie szanować inwestorów? płacić komuś stanowiskiem tylko dlatego, że jest kolegom pani premier ze Szkoły Liderów? Kompletne dziadostwo, Buillshit!
                  Dodaj odpowiedź 34 12
                    Odpowiedzi: 1

                  Czytaj także