KrajPolityka niższości, wyższości i prędkości

Polityka niższości, wyższości i prędkości

Beata Szydło, premier RP
Beata Szydło, premier RP / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dodano 68
O Unii Europejskiej słyszymy w mediach głównie kompletne bzdury, które nijak się mają do rzeczywistości i obliczone są na szarpanie emocjami (bo też, właściwie, dlaczego akurat ten temat miał być wyjątkiem?). Jedną z takich „modnych bzdur” jest rzekoma groza, że oto powstanie „unia dwóch prędkości”, i w tej „unii dwóch prędkości” my znajdziemy się w „prędkości” wolniejszej.

W istocie Europa od zawsze jest „różnych prędkości”. Jedne państwa mają wspólna walutę, inne swoją własną. Jedne należą do strefy Schengen, inne nie, przy czym należą z kolei do niej państwa nie należące do Unii. Prawie wszystkie wspólnotowe polityki czynią rozmaite wyjątki, roi się w nich od okresów przejściowych i dostosowawczych, klauzul specjalnych i tak dalej. Fakt, że część państw zamierza poddać się ściślej niż dotąd wspólnemu kierownictwu politycznemu, nie jest na tym tle żadną sensacją, tym bardziej, że jest to krok – delikatnie mówiąc – bardzo dla nich ryzykowny, podjęta w obliczu załamania się naiwnego modelu stale przyśpieszającej integracji „ucieczka do przodu”, której najprawdopodobniej już niedługo będą żałować.

Propaganda „byle nie odpaść od pierwszej prędkości” to oczywiste odwoływanie się do polskiego kompleksu niższości, który sprawia, że w polityce międzynarodowej zależy nam nie na konkretnych korzyściach, ale przede wszystkim na tym, żeby zostać dopuszczonymi i dopieszczonymi – dopuszczonymi do grona „cywilizowanych” państw i dopieszczonymi symbolicznym poklepaniem przez nie po plecach, pozwalające nam wmawiać sobie, że sami też właśnie dostąpiliśmy zaszczytu ucywilizowania i już nie jesteśmy głupimi czarnuchami, tylko czarnuchami mądrymi, z perspektywą awansu na mieszańców.

Niestety, ta „niższościowa” postawa wobec Europy jest przez większość polskiego społeczeństwa kupowana – straszak „odrzucenia” z „pierwszej prędkości” działa skutecznie, co jest dobrą wiadomością dla wymachującej nim PO. PiS nie potrafi bowiem wyartykułować jasno swojego stosunku do Unii, dał się zepchnąć na pozycje „za a nawet przeciw” i aby nie popaść w konflikt z tzw. potocznym myśleniem zapewnia i boży się, że nie chce Polski wyprowadzać z Europy i nie da jej podzielić na różne „prędkości”.

Przegrywa na tym podwójnie. Po pierwsze, w komunikacji społecznej każdy, kto się tłumaczy, że nie jest tym, kogo się z niego robi albo że nie chce tego, co mu się przypisuje, już jest podejrzany. Zaprzeczanie samo w sobie jest przyznaniem się – skoro się tłumaczą, to coś tam jest na rzeczy, kombinują ludziska, może niekoniecznie to, ale coś.

Po drugie i ważniejsze – decyzja o „dwóch prędkościach” jest już podjęta, więc zapewniając, że „nie dopuści” rząd podkłada się na przyszłość. Kiedy eurokraci ogłoszą swoje postanowienie otwarcie, łatwo będzie zwalić na PiS winę co najmniej za to, że „nie zapobiegł” – a oczywiście propaganda III RP huczeć będzie o tym, że to właśnie przez PiS nie jesteśmy w „twardym jądrze”.

„Bycie tam, gdzie zapadają decyzje”, „w głównym nurcie”, „mówienie jednym głosem” – to kolejne wierutne bzdury, używane w "niższościowej" propagandzie. Posługując się taka logiką, prawdziwą potęgą byliśmy w czasach PRL. Polityka Gomułki i Gierka bez wątpienia mieściła się w „głównym nurcie” jednego z dwóch supermocarstw, współrządzącego światem. Przemawialiśmy jednym głosem z państwem, które rządziło połową świata! Prawda?

Z drugiej strony, PiS potrafi tej polityce „niższościowej” przeciwstawić tylko politykę „wyższościową”. To znaczy – pokazać, że się potrafimy silniejszym od siebie postawić. Samo w sobie stawianie się nie jest złe, tylko że PiS stawia się nie tam, gdzie warto. Gdyby twardo położył się Rejtanem w sprawach takich, jak limity CO2, jak niższy poziom dopłat rolnych, jak „alokowanie uchodźców” – mogłoby to zapunktować. Ale PiS postawić się postanowił akurat tak, że nie dopuści do wybrania niesłusznego Polaka na symboliczne stanowisko, z którego Polska nie ma i nie może mieć żadnego pożytku, ale którego piastowanie przez Polaka jakoś tam leczy kompleksy dużej części społeczeństwa. Nawet najbardziej życzliwi władzy nie potrafią dostrzec w tym niczego, poza wynoszeniem w świat personalnej idiosynkrazji prezesa.

Nie dość na tym – PiS postawił się nieskutecznie. Gdyby przynajmniej rzeczywiście coś ugrał albo zyskał jakikolwiek pretekst, by mówić, że ugrał – choćby podniesienie limitu zbiorów ślimaka winniczka – może by to zostało zaakceptowane. Ale utraty tak miłego polskim zakompleksionym masom poklepywania po plecach nie zrekompensował im niczym, zupełnie niczym.

Obie polityki, i ta "wyższościowa", i ta "niższościowa", są do bani. Ani PO, ani PiS nie potrafią sformułować jasno, czy – a jeśli tak, to po co – Polska Unii Europejskiej potrzebuje. Stąd brnięcie we frazesy, zadęcia i pustosłowie oraz symboliczne gesty. Tymczasem polski interes w Europie jest bardzo prosty, wielokrotnie to mówiłem, powtórzę i tutaj: Polska potrzebuje wspólnego obszaru gospodarczego z Europą. To jest nasz interes – mieć możliwość handlu i współpracy z krajami zachodnimi, ściągania ich inwestycji oraz inwestowania w polskie przedsięwzięcia tam.

Natomiast uczestnictwa w strukturze politycznej, „superpaństwa”, wspólnych polityk w dziedzinie promowania LGTB, konwencji antyprzemocowych etc. nie potrzebujemy ni cholery. Ideałem byłoby, jak Norwegia, nie należeć w ogóle do UE, należąc do europejskiego obszaru gospodarczego. Oczywiście, na to jesteśmy jak na razie za chudzi w uszach. Ale na integrację polityczną musimy patrzeć jako na cenę za to, czego naprawdę potrzebujemy. Im mniejsza będzie ta cena, tym lepiej.

Dodajmy, że lewica widzi rzecz dokładnie odwrotnie. Polska lewica tkwi w myśleniu, które najlepiej oddaje sławny passus z listu Tadeusza Krońskiego do Czesława Miłosza – „my sowieckimi kolbami nauczymy Polaków myśleć racjonalnie”. Polacy to dla tego rodzaju lewicy, który u nas dominuje, ciemna dzicz, do ucywilizowania której trzeba ściągnąć jakiegoś kolonizatora – jak nie sowieckiego, to „europejskiego”. Dlatego w polityce PO i w kibicujących jej mediach to właśnie polityczna integracja jest najważniejsza. A konkretne interesy gospodarcze – bezwarunkowe otwarcie na korporacyjny wyzysk czy zgoda na ponoszenia strat w imię poddania się różnym urojeniem „klimatycznym” – to cena, jaką chętnie płacą za to, żeby europejska centrala mogła Polakom wybić z głowy „nieracjonalne” przesądy w rodzaju naszej religijności, patriotyzmu czy wręcz instynktu samozachowawczego, bo o to wszak chodzi w wojnie o przyjmowanie imigrantów.

Z tego punktów widzenia przedstawianie „pierwszej prędkości” jako czegoś dobrego jest logiczne. Natomiast jeśli się mówi o godności i zarazem deklaruje, że się nie dopuści do „Europy różnych prędkości”, to mamy pomieszanie z poplątaniem. Przede wszystkim, jeśli Luksemburg, Belgia, Holandia czy ewentualnie Francja chcą, żeby o ich wewnętrznych sprawach decydował urzędnik teoretycznie „europejski”, a w praktyce zapewne niemiecki, to my do tego nie dopuścić nie jesteśmy w stanie. Krzyżyk na drogę. Jedyne, co możemy zrobić, to jak ten przysłowiowy Cygan dla towarzystwa też się ochoczo pod władze tego urzędnika oddać. A to właśnie to, czego robić nie powinniśmy.

Mówiąc obrazowo – jeśli część europejskich elit, wbrew oczywistościom, upierając się niczym swego czasu starcy z Kremla, że ich idea jest jedynie słuszna, chce się wyrwać ze zmierzającego ku przepaści peletonu i pognać ku niej mniejszą grupą szybciej – to nasz interes w tym, by się do tej grupy nie dać wciągnąć. Przeciwnie, powinniśmy starszym braciom w unii powiedzieć: nie godniśmy, nie nadążamy, lećcie przodem. Jak „pierwsza prędkość” się do tej przepaści wpierdzieli, to pozostali oprzytomnieją i będzie nam łatwiej ułożyć sobie z nimi normalne stosunki.

Innymi słowy, to, co „totalna opozycja” nazywa w swej propagandzie „izolacją Polski w Europie” może nam wyjść na zdrowie. Aczkolwiek, mam wrażenie, obecnej władzy chodzi zupełnie o co innego i sama nic z tego wszystkiego nie rozumie.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ mpu
 68
  • misiorny z Bałut IP
    Żebym jeszcze , do kroćset mógł dowiedzieć się, co oznaczają te „dwie prędkości”, ale widzę, że nawet tu, od red. Ziemkiewicza się tego nie dowiem. Czy chodzi o dozwoloną prędkość na autostradach, czy prędkość w dewaluowaniu europejskiej waluty, czy prędkość transmisji danych w liniach telekomunikacyjnych, czy też w końcu długość okresu czasu, w którym wolno/(nie wolno) bankrutować nowo utworzonym przedsiębiorstwom.
    Wszystko to wrzucono do worka z napisem „dwie prędkości”, ale założę się o całą emeryturę mojej matki, że nikt nie potrafi tych „dwóch prędkości” w kilku zdaniach zdefiniować prosto, bez wikłanie się w sofistyczne, intelektualne i logiczne krętactwa. Dochodzę powoli do wniosku, że całe to określenie „dwóch prędkości” nie znaczy nic, i jest tylko młotkiem do straszenia niepokornych wobec Niemiec narodów.
    Dodaj odpowiedź 18 3
      Odpowiedzi: 0
    • Obatel IP
      Dzisiejsza wygrana reprezentacji Polski z Czarnogórą oraz fantastyczne zakończenie Pucharu Świata przez Kamila Stocha i całej drużyny polskich skoczków w Planicy, to nieustanne pasmo sukcesów obecnego rządu PiS.
      Dodaj odpowiedź 12 11
        Odpowiedzi: 0
      • arrooo IP
        Pan Zie,kiewicz uwaźa źe 30 % exportu do niemieć a do uni 65% exportu jest niezagroźone , czy w Norwegii są dopłaty do rolnictwa czy noe wie źe norwedzy płacą ogromną składkę za dopuszcxenie do rynku unijnego moźna wiele zagroźeń wymieniać trochę lekko szafuje naszą przyszlościa
        Dodaj odpowiedź 5 21
          Odpowiedzi: 0
        • Tawarisc Tusk IP
          Tu nie bedzie problemu bo tak juz sie unia rypie..i nikt brudnej Pisowskiej polszy nie bedzie ratowac..
          Dodaj odpowiedź 5 33
            Odpowiedzi: 0
          • kontestator IP
            Znając dalekowzroczność Jarosława Kaczyńskiego, jestem przekonany, że zdaje on sobie sprawę, że na dłuższą metę należenia do kołchozu pod nazwą Unia Europejska nie ma sensu. Natychmiastowe wyjście z niej byłoby zbyt bolesne, dlatego Kaczyński chce ten proces rozciągnąć w czasie i do niego się przygotować. Niewykluczone z resztą, że Unia sama padnie pod rządami pijaków, lewaków i psychopatów. W zasadzie jedyną jej szansą jest zwycięstwo sił prawicowych w zbliżających się w wielu europejskich krajach wyborach.
            Dodaj odpowiedź 31 9
              Odpowiedzi: 3
            • Przewodniczący Piotr D. IP
              Posiadam bogate doświadczenie i praktykę zomowca. Chciałem więc skrzyknąć swoich chłopaków i nakryć ich na tym sobotnim marszu czapkami. Tak, jak kiedyś obiecywałem. Ale kurcze czapek zabrakło.
              Dodaj odpowiedź 8 8
                Odpowiedzi: 0
              • Czesław IP
                Taka jest mentalność Polaka. Aby czuć się Europejczykiem, marchewki i pół litra koniecznie musi kupić w Lidlu, ostatecznie w Biedronce. No i koniecznie w weekend, ponieważ można tam kulturalnie spędzić cały dzień.
                Dodaj odpowiedź 22 4
                  Odpowiedzi: 0
                • Polak IP
                  Na żółto się ubrała bo chciała dorobić w Rzymie ale co na to synalek?
                  Dodaj odpowiedź 5 36
                    Odpowiedzi: 0
                  • Obatel IP
                    Treść została usunięta
                    Dodaj odpowiedź 4 37
                      Odpowiedzi: 1
                    • Bredziński IP
                      Polska żółć zalewa Europę!
                      Dodaj odpowiedź 3 37
                        Odpowiedzi: 0
                      • nie puczysta tylko maksymalnie wkurzony IP
                        żółty kolor we Włoszech przeznaczony jest dla kurtyzan. I jak to jest że wydajemy miliny dolarów na ambasadorów, którzy będąc wybranymi przez samego kaczora są nieprzygotowani, niedoinfomorwani i nikt nie powiedział tej babie ze wsi, że ten kolor lekko mówiąc będzie niestosowny, chociaż może właśnie ten kolor pokazuje istotę człowieka, który w ten sposób mówi że jest w stanie za kasę i przywileje od prezesa zrobić wszystko i powiedzieć wszystko mimo że to nie prawda czy służy złu. Po prostu wiocha którą robi Szydło i inne maskotki Kaczyńskiego jest nie do zniesienia i najlepiej byłoby aby ten cyrk jak najszybciej się skończył. Ostatnio nie było puczu tylko normalni ludzie pracujący i mający swoje własne problemy nie są w stanie zrozumieć dlaczego nas kraj ma mieć tak złe relacje z wszystkimi i jeszcze własny rząd ma odbierać prawa swoim własnym obywatelom.
                        Dodaj odpowiedź 3 35
                          Odpowiedzi: 1
                        • Wash Brain IP
                          Pani Premierra podpisała? Miała nie podpisywać?. Do tej pory nie umiała się podpisać, a teraz już umie! Brawo-są postępy- brawo! -tym razem zdążyła na czas. Zdjęcie oddaje całkowicie dziecięcą radość pani premierry, z czegoś co się w końcu umie. Jak jeszcze się nauczy czytać, a potem czytać ze zrozumieniem, to zrozumie o co chodzi w UE. Jeszcze długa droga przed Panią. Ale 3mam kciuki.
                          Dodaj odpowiedź 4 24
                            Odpowiedzi: 1
                          • Duplomata IP
                            Żółty kolor ubioru pani premier jak w przyrodzie-kolorem ostrzegawczym -uważaj bo kąsam!!!
                            Również ten kolor pomaga się porozumieć, dobrze sprawdza się podczas trudnych rozmów, negocjacji, mediacji. Jeśli więc chcemy załatwić jakąś ważną sprawę, wybierajmy żółty.
                            Dodaj odpowiedź 25 5
                              Odpowiedzi: 0
                            • Średniak IP
                              Panie Redaktorze!

                              Norwegia DOPŁACA do UE BEZ prawa głosu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              Dodaj odpowiedź 8 4
                                Odpowiedzi: 1
                              • kojot IP
                                Wiwat Polska! Wiwat PiS! Wiwat Unia Europejska! Polacy – Kochani Rodacy, nareszcie doczekaliśmy się rządu, który nie tylko jest dobrym gospodarzem wewnątrz kraju, ale potrafi też wywalczyć korzyści dla Polski na arenie europejskiej (a jeśli już niedługo PiS z Trumpem się dogadają to i na międzynarodowej). PiS to partia, która kierując polskim rządem i przewodnicząc w grupie wyszehradzkiej jest w stanie w realny sposób wpłynąć na kierunek rozwoju Unii Europejskiej. Sukces zapisania w deklaracji rzymskiej polskich i wyszehradzkich postulatów to mały krok w dobrym kierunku. Unia Europejska powinna się rozwijać ale tak jak mówi PiS, potrzebny jest powrót do tradycyjnych korzeni, do koncepcji Schumana, do wartości chrześcijańskich. Trzeba koniecznie odwrócić proces islamczenia Europy bo jest to główna przyczyna większości zagrożeń w Europie. Islam i chrześcijaństwo, to dwie zwalczające się cywilizacje i trzeba przyznać wprost, że eksperyment z mieszaniem kultur zastosowany w zachodnich państwach przynosi opłakane skutki (dosłownie i w przenośni). Ateizm też nie jest rozwiązanie. Religia jest najlepszym spoiwem więzi międzyludzkich i przekaźnikiem tradycji i wartości, a ateizm jest jedynie stanem przejściowym. W warunkach europejskich niestety ateizm jest stanem przejściowym pomiędzy chrześcijaństwem a islamem. Społeczeństwa religijne są bardziej zwarte od tych ateistycznych dlatego od nas zależy czy islam wyprze chrześcijaństwo z Europy, czy odwrotnie. Tylko zbiorowości jednorodne religijnie są w stanie zapewnić pokój i bezpieczeństwo swoim społeczeństwom a dopiero na tej podstawie dobrobyt. PiS dążąc do Europy zaproponowanej w koncepcji Schumana, ma swój wkład w polemikę nad przyszłym kształtem Europy. Spór o Tuska, to według mnie było zaplanowane działanie PiS-u, które miało pokazać, że Polska nie pęka i jest w stanie walczyć do końca. Jak widać na przykładzie ustępstw w przypadku deklaracji rzymskiej, Polska może mieć realny wpływ na politykę europejską, tylko nie może mieć kompleksów takie jak miała za kadencji PO – służalczość i łatwowierność, to złe cechy które w historii Polski już niestety przerabialiśmy (Targowica). Dlatego też powinniśmy wyciągnąć wnioski z doświadczeń historycznych i umieć walczyć o swoje nie tylko wtedy kiedy jest wojna, ale także wtedy kiedy jest pokój. Czas skończyć z niewolniczą mentalnością serwowaną nam przez PO. Jesteśmy wspaniałym narodem (nie wspanialszym od innych ale równie wspaniałym) i powinniśmy się szanować bo jak sami siebie nie będziemy szanowali, to inni tym bardziej nie będą nas szanować.
                                Brawo PiS! Brawo Polacy, Brawo UE!
                                Europa powinna być zjednoczona, ale siłą narodów europejskich, czego Polsce i innym narodom UE życzę!
                                Dodaj odpowiedź 35 8
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także