Lis ugnie się przed Rymanowskim? Kolejna odsłona sporu dziennikarzy

Lis ugnie się przed Rymanowskim? Kolejna odsłona sporu dziennikarzy

Dodano: 
Tomasz Lis
Tomasz Lis / Źródło: PAP / Stach Leszczyński
Prawnicy Bogdana Rymanowskiego wezwali Tomasza Lisa do zaniechania naruszeń dóbr osobistych publicysty Polsatu i żądanie przeprosin. Redaktor naczelny "Newsweeka" nie zamierza jednak odwołać swoich słów.

Jakiś czas temu na okładce tygodnika "Newsweek Polska" znalazły się wizerunki m.in. Jana Pospieszalskiego i Bogdana Rymanowskiego z podpisem "siewcy głupoty". Pismo, którego redaktorem naczelnym jest Tomasz Lis, skrytykowało w ten sposób dziennikarzy za stawianie w swoich programach pytań dotyczących pandemii koronawirusa. Rymanowski został skrytykowany za zaproszenie dr Katarzyny Ratkowskiej, która sceptycznie odnosi się do skuteczności szczepionek przeciwko COVID-19. Przeciwnicy zarzucają jej, że nie jest wirusologiem, ale psychiatrą i wprowadza w błąd swoimi twierdzeniami, m.in. o skuteczności leczenia Amantadyną.

Bogdan Rymanowski w specjalnym oświadczeniu zapowiedział obronę swojego dobrego imienia i dziennikarskiej rzetelności na drodze prawnej. Choć przez pewien czas wydawało się, że spór przycichł, to jednak informacje Wirtualnej Polski rzucają na sprawę nowe światło.

Żądania Rymanowskiego

Jak ustalili dziennikarze WP, Tomasz Lis otrzymał "wezwanie przedprocesowe", w którym prawnicy Rymanowskiego wzywają naczelnego "Newsweeka" do zaniechania rozpowszechniania i przekazywania osobom trzecim treści naruszających dobra osobiste gwiazdy Polsatu. Co więcej, Lis miałby przeprosić Rymanowskiego na piśmie i w mediach społecznościowych, a także usunąć sporny wpis i wpłacić 30 tys. zł na Helsińską Fundację Praw Człowieka. W przypadku braku spełnienia któregokolwiek żądania sprawa ma trafić do sądu.

– Szczerze liczymy, że nasze wezwanie przedprocesowe spotka się z odpowiednią refleksją po stronie pana redaktora Tomasza Lisa i doprowadzi m.in. do przeproszenia mojego klienta. Pan redaktor Lis w sposób całkowicie niedopuszczalny z punktu widzenia obiektywizmu dziennikarskiego dopuścił się naruszenia dóbr osobistych pana Rymanowskiego – powiedział w rozmowie z WP mec. Maciej Zaborowski, pełnomocnik Bogdana Rymanowskiego.

Jak na żądania Rymanowskiego odpowie Tomasz Lis? Redaktor naczelny "Newsweeka" zapewnia, że nie zamierza przepraszać kolegi po fachu.

"Już to kilka razy komentowałem, nie mam nic więcej do powiedzenia. Promowanie postaw antyszczepionkowych i oddawanie głosu amatorom, którzy udają ekspertów, to kliniczny przykład ubranego w szatki obiektywizmu, braku profesjonalizmu, nieodpowiedzialności i zwykłej głupoty. Nikt nigdy nie policzy, ilu przez taką głupotę i takie pseudodziennikarstwo zmarło. Na pewno wielu" – przekazał Wirtualnej Polsce Lis.

Czytaj też:
Znana dziennikarka stanęła w obronie Rymanowskiego i skrytykowała Lisa
Czytaj też:
Nowe problemy Tomasza Lisa. Będzie kolejny pozew za okładkę "Newsweeka"

Źródło: Wirtualna Polska
 
Czytaj także