KrajNadzieja w zgodzie cząstkowej

Nadzieja w zgodzie cząstkowej

Flaga Polski
Flaga Polski / Źródło: Flickr/Arkadiusz Sikorski/CC BY-SA 2.0
Dodano 6
Twórca literatury fantastycznej ma prawo, a nawet obowiązek zajmować się najmniej prawdopodobnymi scenariuszami. Dlatego myślę sobie niekiedy o końcu wojny polsko-polskiej.

Czy kiedykolwiek wygaśnie, czy trwać już będzie do końca świata i jeden dzień dłużej? Nadzieja, że skończy się wraz z zejściem ostatnich bohaterów walki ze sceny politycznej, może okazać się płonna. Trzecie pokolenie AK walczy z trzecią generacją KPP i końca nie widać.

W dodatku antagonistów nie interesuje jakieś zawieszenie broni, zgniły kompromis, lecz jedynie bezwarunkowa kapitulacja. Jest to oczywista paranoja, chociaż osobiście upatruję w niej pewną nadzieję, opozycja totalna przesuwa bowiem konflikt poza granice absurdu i wprowadza w sferę śmieszności, co być może prędzej czy później ktoś dostrzeże.

Założenie, że po jednej stronie jest wyłącznie zło, a po drugiej krystaliczne dobro, przeczy zdrowemu rozsądkowi – a taka sytuacja panuje dzisiaj. Logika polaryzacji nakazuje dziś Stefanowi Niesiołowskiemu (ongiś liderowi ZChN) walczyć o aborcję, popierać homoseksualistów, zwalczać zaściankowy polski patriotyzm i pewnie nie zawaha się zwalczać hierarchii katolickiej, kiedy ta poprze PiS. Ludzie w czasach podziemnej Solidarności przytuleni do kościelnej kruchty dziś popierają obrazoburcze spektakle, obywatele przez lata z gębą pełną patriotyzmu dziś wyklinają demony polskości.

Dlaczego? Oczywiście na złość Jarosławowi Kaczyńskiemu. Sądzę więc, że budowanie polsko-polskiego kompromisu od góry jest niemożliwe. A od dołu? Kiedy podział przebiega już w poprzek rodzin? Jedyna nadzieja – uważam – w zgodach cząstkowych. Dogadywaniu się na dole (co niekiedy się dzieje) w sprawach łatwych, oczywistych, praktycznych. Bez emocji, wielkich słów i kontrowersyjnych nazwisk. Z czasem mogłoby się okazać, że gdy chodzi o konkrety, więcej nas łączy, niż dzieli.

Pozostałby jeszcze jeden drobiazg – przekonać o tym polityków.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 14/2017
Artykuł został opublikowany w 14/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy
 6
  • Andrzej S. IP
    Trudno o porozumienie, kiedy jedna ze stron judzi, podburza, manipuluje, kłamie i pomija ważne fakty, opluwa i wzywa do nienawiści, wręcz do wojny domowej. I robi to na skalę masową korzystając głównie z zagranicznych mediów „zaprzyjaźnionych”.
    Z tak nienawistną i zmasowaną propagandą trudno wygrać nawołując do pojednania. Jedynie prawdziwi chrześcijanie w duchu swojej wiary są do tego zdolni. A i to chyba nie wszyscy.

    Warunkiem pojednania jest „uciszenie” propagandy nienawiści.
    Dodaj odpowiedź 11 3
      Odpowiedzi: 0
    • Adam K. IP
      Co może łączyć AK-owca i KPP-owca? Co może łączyć człowieka i zombie? Gdzie jest wspólna płaszczyzna porozumienia więźnia kacetu i nadzorującego go SS-manna?
      Tu nie ma miejsca na żaden kompromis.
      Polskę należy oczyścić z wrogiego Polakom elementu, w przeciwnym razie nigdy nie da się tu normalnie żyć. To czerwoni są tu agresorem, najeźdźcą. Agresora należy odeprzeć i społeczeństwo oczyścić. W przeciwnym razie zostanie zniszczone. Walczymy o podstawę, o istnienie Polski i Narodu Polskiego. Walczymy o naszą egzystencję.
      Dodaj odpowiedź 15 4
        Odpowiedzi: 0
      • Juras IP
        Nadejdzie taki normalny dzien za 25 lat ;o))
        Dodaj odpowiedź 4 1
          Odpowiedzi: 1
        • prawdziwy liberał IP
          aborcja, eutanazja, finansowanie KK, handel w niedziele, wychowanie seksualne, religia w szkołach, komisja majątkowa itp. itd. - dogadajmy się - a moje zdanie jest dokładnie odwrotne niż zwolenników PiS !!!
          Dodaj odpowiedź 10 5
            Odpowiedzi: 0
          • Annapurna IP
            Autor spuszcza z tonu, nawołuje do zgody. Czyżby w związku z ostatnimi sondażami pierwsza gęsia skórka? Pierwsze zwątpienie i rysa na monolicie?
            Przypominam, że graf von Stauffenberg zaczął opowiadać dyrdymały o "cząstkowej zgodzie" jakoś zaraz po klęsce pod Stalingradem.
            Dodaj odpowiedź 14 22
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także