KrajDo Torunia po sacrum

Do Torunia po sacrum

Do Torunia po sacrum
Do Torunia po sacrum / Źródło: fot. SŁAWOMIR KOWALSKI/POLSKA PRESS/east news
Dodano 15
Problem z architekturą sakralną: rozpięta między reformami soborowymi a tęsknotą za dawnym ładem, nosząca znamiona religijnego analfabetyzmu architektów i estetycznej ignorancji księży, często owocuje potworkami.

Wydziedziczenie. Przecież to czuję, gdy myślę o współczesnej architekturze sakralnej. Brak odpowiedniej formy, brak języka do wyrażenia mej wiary. Albo chłodnynieprzyjazny zimny beton, czyli co? Komunikat o śmierci Boga, o milczącym Bogu w Auschwitz, o naszym wyobcowaniu, albo próby kreowania jakiejś posoborowej wspólnotowej przestrzeni, likwidacja resztek przestrzennego ładu,jaki pozostał po mszy starego rytu.

 Obce mi są te kościoły, szersze niż dłuższe, owalne, boli mnie destrukcja dawnej mszy w imię przekonania, że najważniejsza jest wspólnota, która gromadząc się wokół ołtarza, afirmując niejako sama siebie, wytworzy sacrum, że patrząc się na siebie wzajem, likwidując hierarchię i hieratyczność, spłaszczając obrzęd, demokratyzując go, ściągniemy do siebie Boga. 

Czynienie z mszy międzyludzkiego spektaklu, w którym ksiądz otoczony wiernymi odgrywa z nimi dialogiczne przedstawienie, nie do końca mnie przekonuje i bezsilnie tęsknię do czasów, gdy rękojmią aktu ofiary był rytuał, uporczywe powtarzanie odwiecznych formuł, zdań mających moc przekształcania rzeczywistości i przemiany świata. 

Bo religia to wielki wysiłek przeniesienia doświadczenia religijnego, ocalenia go, uobecniania, ponawiania przez gesty, ryty, zwyczaj. Wbrew upływowi czasu, zmęczeniu, banałowi codzienności.

 A w dodatku jeszcze inna dewastacja kościelnych wnętrz, w których zapobiegliwy proboszcz ascezie i szorstkości murów przeciwstawia swój smak i oschłość architektury zmiękcza własnymi dekoracjami, doprowadzając do kociokwiku form, materiałów, kolorów. Atakuje mnóstwem obrazów, przywieszek, błyskotek, a dokładają się do tego jeszcze małe wspólnoty, kółka, praktycy różnych form pobożności i nabożeństw, fani poszczególnych świętych, pstrząc przestrzeń swoimi totemami. 

Więc modlę się w tych wnętrzach walcząc z rozproszeniem, czując, że przestrzeń zorganizowana jest jakby wbrew mnie. Więc modlę się, koncentrując na jednym detalu, jednym elemencie: dziwnej geometrii krzyża, załamaniu światła na ceglanym murze…

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 15/2017
Cały artykuł dostępny jest w 15/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ zma
 15
  • josef K IP
    Jabym bronił proboszcza, w tym kiczu może być szczerość, a to już jest wartość. Trudno wymagać, aby kładł się do łóżka z podręcznikiem architektury, co kończy się pseudoawangardowymi projektami jakich pełno w Europie, będącymi przedmiotem westchnień ćwierćinteligencji spod znaku" Tygodnika Powszechnego". Nie jest to też problem "chama" na urzędzie, jak ktoś sugeruje wyżej. Potomkowie w linii męskiej, żeńskiej i nijakiej naszych wielkich przodków nie mają niestety nic do zaproponowania oprócz pretensjonalności połączonej ze stadnym pędem bycia w głównym nurcie. Po prostu rozpadł nam się świat, i to dawno. Zbudowaliśmy fajny Matrix, mamy pełne brzuchy i tanio kupimy każdą rozkosz dostępną kiedyś królom. Wymyśliliśmy kulturę i zbudowaliśmy świat, który robi pożera nas od wewnątrz, a znakiem tego jest i choćby upadek sacrum. Rydzyk ma zbawiać nasze dusze, to nam zostało to uratowania.
    "Czas katedr" minął. W tej pustce kulturowej gdzie sacrum jest na poziomie przeżycia stadionowego, nie ma miejsca na paryską Notre_Dame, a w dodatku Vaticanum II dobił architekturę sakralną.
    Nie łudźmy się, geniusz sztuki nigdy nie królował nad Wisłą i nie sądzę, żeby miało być inaczej. Bez ożywienia w centrach kultury europejskiej, MY IMITATORZY, jesteśmy skazani na wiarę, że przetrwamy POMIMO TO.
    A więc cieszmy się, że powstają kościoły, często szpetne, za często nawet zniechęcające do wiary, ale naszym zadaniem jest chyba przetrwać, aby przekazać pałeczkę innym.
    Dodaj odpowiedź 1 1
      Odpowiedzi: 1
    • janek IP
      do Religiusz: czy to opowieść o wypróżnianiu do szamba w twoim kibucu?
      Dodaj odpowiedź 2 1
        Odpowiedzi: 0
      • Religiusz IP
        "Do Torunia po sacrum" to tak jak do szamba po perfumę
        Dodaj odpowiedź 5 8
          Odpowiedzi: 0
        • Wierzaca IP
          W Toruniu za to sacrum płaci się ciężka forsę i nie ma pewności ze to nie ściema Da w Polsce miejsca gdzie bogiem nie jest pieniądz i tam się należy modlic
          Dodaj odpowiedź 4 9
            Odpowiedzi: 1
          • spindr IP
            Nie widzę sensu do wyrywania sobie włosów z głowy. Ten estetyczny disneyland to tylko świadectwo upadku KK, który jest nieodwracalny. Kiedyś biskupami byli potomkowie znakomitych rodów, władający kilkoma językami, będący absolwentami wielu fakultetów międzynarodowych uczelni, nie tylko w zakresie teologii. Te czasy się skończyły. Dzisiaj to tłuści potomkowie chłopskich albo robotniczych rodzin owinięci w kolorowe sukienki, plotący polityczno poprawne bzdury.
            Kto po tych roztropkach może poważnie oczekiwać jakiejś wyższej, estetycznej i duchowej kultury?

            Także szanujący się, dobry architekt, rzeźbiarz czy malarz nie zgodzi się na odpustowe wizje jakiegoś Rydzyka czy Dziwisza, którym pozostają do dyspozycji jako wykonawcy tylko konformistyczne miernoty.

            Jaki pan, taki kram.
            Dodaj odpowiedź 16 10
              Odpowiedzi: 3
            • Edek ze wsi IP
              Świetny tekst. Dziękuję.
              Dodaj odpowiedź 8 2
                Odpowiedzi: 0
              • Politolog IP
                Ktoś wie po ile o.Rydzyk jajka w tym roku świeci?PayPassem można?
                Dodaj odpowiedź 11 14
                  Odpowiedzi: 1

                Czytaj także