KrajKryzys na własne życzenie

Kryzys na własne życzenie

Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON
Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 38
Chciałem powiedzieć kilka słów o tej bulwersującej sprawie, która dziś znalazła się w mediach: chodzi o pana Misiewicza – to jedno zdanie prezesa Jarosława Kaczyńskiego, które wypowiedział na zakończenie środowej konferencji prasowej, skądinąd poświęconej budowie pomników smoleńskich, wywołało burzę.

I nic dziwnego, zważywszy na skutki: najpierw zawieszenie Bartłomieja Misiewicza w prawach członka partii, następnie jego rezygnacja z pracy jako pełnomocnika PGZ, wreszcie powołanie komisji badającej ewentualne nadużycia.

Wszystko musi tutaj zaskakiwać. Po pierwsze, jak to się stało, że skądinąd niezbyt ważna postać Bartłomieja Misiewicza stała się przyczyną sporu prezesa PiS z szefem MON, Antonim Macierewiczem? Dlaczego na jego temat musieli wypowiedzieć się: prezydent, premier, ministrowie? Dlaczego nie dało się załatwić sprawy tak, jak to zwykle się robi, czyli podczas rozmów w cztery oczy? Wreszcie, dlaczego Antoni Macierewicz wykazał się aż takim uporem w obronie swojego protegowanego, że gotów był osłabić PiS?

Tego bowiem, że kariera Misiewicza i jego kolejne funkcje w instytucjach i firmach kontrolowanych przez państwo są dla PiS ogromnym, coraz większym obciążeniem wizerunkowym, tłumaczyć nie trzeba. Misiewicz, trochę wskutek własnych błędów, trochę z powodu medialnej nagonki, stał się symbolem karierowiczostwa i arogancji. Szef MON mógł sam znacznie wcześniej pozbyć się problemu i swego asystenta odstawić na boczny tor. Tyle że tego nie zrobił. Wydaje się, że uznał, iż Misiewicz będzie symbolem jego własnejniezależnej pozycji w PiS. Że były rzecznik MON jest swoistym sztandarem, znakiem niezależności, również w relacji do partii rządzącej. Antoni Macierewicz liczył zapewne na to, że jego zaangażowanie w wyjaśnianie katastrofy smoleńskiej zapewnia mu coś w rodzaju wewnętrznego immunitetu. Stoi za nim przecież wierny, własny elektorat, ludzie, którzy święcie wierzą w zamach w Smoleńsku i którzy widzą w ministrze Macierewiczu jedynego sprawiedliwego, który w końcu do pełnej prawdy, prawdyo zamachu, dojdzie. Nawet jeśli to mniejszość wyborców PiS, to jest to grupa na tyle pokaźna, że jej poparcie dawało mu poczucie bezpieczeństwa. Rzeczywiście, Antoni Macierewicz okazał się człowiekiem od rzeczy niemożliwych. Gdyby nie jego stalowa wręcz wola, trudno byłoby sobie wyobrazić, że pojawi się komisja naukowców, która ogłosi, mimo braku dowodów, iż w kadłubie Tu-154M doszło do wybuchu bomby termobarycznej.

Jednak najwyraźniej Antoni Macierewicz się przeliczył, nie docenił – widać – pragmatyzmu, politycznego wyczucia ani refleksu prezesa PiS. Nie ma bowiem wątpliwości, że szybka reakcja Jarosława Kaczyńskiego była jedynym sposobem, żeby chronić partię przed kolejnymi stratami wizerunkowymi. Uczciwość to cecha absolutnie podstawowa w wizerunku PiS, a kariera Misiewicza ją podważała. Jest jednak i druga strona medalu: to, że w ogóle do publicznej interwencji prezesa PiS musiało dojść, pokazuje,że wbrew dominującej opinii jego władza w partii wcale nie jest aż tak bezwarunkowa. Komisja to rozwiązanie nadzwyczajne i wcale nie świadczy o sile prezesa. Jedno jest pewne: PiS stanął w obliczu wewnętrznego konfliktu i to, trzeba dodać, wyłącznie na własne życzenie. Na pewno najbardziej musi się z niego cieszyć opozycja.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 16/2017
Artykuł został opublikowany w 16/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ kga
 38
  • Jakto? IP
    Oj oj? Czyżby redaktor nie wierzył w zamach?
    Cytat: Gdyby nie jego stalowa wręcz wola, trudno byłoby sobie wyobrazić, że pojawi się komisja naukowców, która ogłosi, mimo braku dowodów, iż w kadłubie Tu-154M doszło do wybuchu bomby termobarycznej.
    Dodaj odpowiedź 1 1
      Odpowiedzi: 0
    • wawiak IP
      Pan Lisicki obudził się kilka dni temu z zimowego snu. Patrzy i oczom nie wierzy. O! Misiewicz. Skandal:) A nie trzeba było spać całą zimę, tylko reagować:) A może to była troska o dotacje dla doRzeczy od PZU i PWPW. Małe interesiki położyły Pana, prawdopodobnie, ulubioną partię. Nie mnie Pana uczyć, ale dziennikarska uczciwość popłaca. Pozdrawiam. Zawiódł Pan kilka osób na pewno.
      Dodaj odpowiedź 17 6
        Odpowiedzi: 1
      • Piotr Gordon IP
        DoRzeczy pompowało sprawę Misiewicza i podtapiało Macierewicza, nie po raz pierwszy gracie na rozłam w PiS-ie,
        mam nadzieję, że tym razem maski spadły z was ostatecznie i niewielu da się nabrać na "niepokornych". Względy wizerunkowe to nic innego jak uległość wobec antypisowskiej propagandy.
        Dodaj odpowiedź 13 20
          Odpowiedzi: 0
        • BARAN IP
          - Grzegorz SchetynA, w wieku 27 lat został dyrektorem Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu.
          - AleksandeR Kwaśniewski, w wieku 30 lat był ministrem ds. młodzieży - bez tytułu magistra.
          - Władysław Kosiniak-Kamysz, w wieku 30 lat był ministrem pracy.
          - Mayę Rostowską, w wieku 23 lat, była doradcą Radosława Sikorskiego.
          - Tomasz Siemoniak, W wieku 29 lat został dyrektorem TVP1, 2 lata później dyrektorem Biura Prasy i Informacji MON.
          - Michał Klimczak - w wieku 24 lat został czł. gab. polit. Tomasza Siemioniak, wcześniej pracował dla S.Nowaka.
          - Mariusz Witczak w wieku 29 lat został Wicedyrektorem Instytutu Zarządzania w Instytucjach Samorządowych.
          - Kinga Gajewska w wieku 22 lata trafiła do Ministerstwa Sprawiedliwości.
          - Maciej Kierwiński, w wieku 30 lat został wiceprezesem zarządu portu lotniczego Modlin.
          - Jan Grabiec mając 26 lat został wiceprezydentem Legionowa.
          Powinnismy sie cieszyc ze są młodzi zdolni ludzie potrafiący wzniesc sie ponad przecietnosc. A jesli chodzi o wykształcenie to widzielismy ze prezydentem mozna byc nawet bez zadnego tytulu i wykształcenia a ci co je mają to do "bulu" nie grzeszą kompetencja. Psychiatra(?) mógł być ministrem obrony. Skąd więc tyle krzyku o Misiewicza.
          Dodaj odpowiedź 29 26
            Odpowiedzi: 2
          • Ja cie nie mogę IP
            Do rzeczy to takie wieje tu wieje tam :-) :-) jak zawieje to ich przeciągnie raz na prawo raz na lewo :-) :-) To sie robi coś ala super express. grunt, że się jest na topie :-) I po takich pismakach nigdy nie wiesz co się spodziewać, jednym artykułem przekonuja do prawicy i człowiek mysli, że oni na prawde maja takie zdanie i wyrażaja je jasno, drugi artykuł całkowita negacja pierwszego, czy oni maja jakiekolwiek zdanie to nie wiadomo, oprócz pismakowania :-) Ale w jednym artykule pisać jedno a w drugim zaprzeczać, to chyba coś nie tak pomimo niezalezności i bezstronności mediów :-)
            Dodaj odpowiedź 7 8
              Odpowiedzi: 1
            • nicnic IP
              do rzeczy tylko misiewicz i Misiewicz
              "zostanie zaprezentowany projekt, który obniży pozapłacowe koszty pracy i podniesie zarobki Polaków o 25-30 proc " a o tym nic :)
              Dodaj odpowiedź 16 9
                Odpowiedzi: 2
              • kufel IP
                Pan Lisiecki obraza inteligencje POLAKOW. "Afera Misiewicza" to precyzyjnie przeprowadzona operacja starych Kiejkut i WSI przeciwko Macierewiczowi za pomoca takich pismakow jak np. Lisiecki. Miliardowe przytulanki w MON sie skonczyly stad taki wrzask i smrod...
                Dodaj odpowiedź 36 35
                  Odpowiedzi: 2
                • Azazel IP
                  no i w koncu doszlo do konfrontacji pomiedzy Antkiem i prezesem o to ktory z nich bedzie sie budzil rano w swoim lozeczku ... obok pieknego chlopczyka ....
                  Dodaj odpowiedź 16 45
                    Odpowiedzi: 0
                  • otóż to IP
                    Coby nie red. Lisicki - to by Ludzie nie rozkminili.... TO TAKIE NIBY PRAWE "czasopisma" mają ZEROWISKO...Przecież wam się lepiej za POPSL jako "niepokornym" żyło - teraz słabo czytani jesteście....I POMPUJECIE na "rozłam "....WSTYD.
                    Dodaj odpowiedź 25 22
                      Odpowiedzi: 0
                    • Tomek IP
                      Ja bym powiedział, że Kaczyński specjalnie powierzył tę sprawę komisji, bo w ten sposób ugrał dwie rzeczy po pierwsze: osłabił mit, że o wszystkim decyduje jednoosobowo i drugie: nie wszedł w bezpośrednie starcie z Macierewiczem..
                      Dodaj odpowiedź 52 7
                        Odpowiedzi: 1
                      • z księgi przysłów IP
                        Gdy na świętego Izydora jest deszcz i plucha to w maju Oszołom Nawiedzonego wydmucha
                        Dodaj odpowiedź 17 19
                          Odpowiedzi: 1
                        • MickeyMouse IP
                          Lubie jak pisowcy robią w gacie ze nawet ich DRZ nie potrafi się powstrzymać żeby nie opisać smrodu w Pisie.
                          Dodaj odpowiedź 32 47
                            Odpowiedzi: 0
                          • bzdecik IP
                            To JEST kryzys na własne życzenie! Rozumiem, że pani Kacik zajęta jest w dalszym ciągu doradzaniem p.o. rezydenta WSI - czyli Bronkowi Komorowskiemu, którą babcię ma przytulić, ale jest w Polsce jeszcze paru specjalistow od tzw."kształtowania wizerunku"! A wizerunek przedstawia się następująco: a) -potrzebne były obrady KC, by pozbyć się w koncu aroganckiego smarkacza, zdjętego nie wiadomo z jakiego drzewa. b) -to samo gremium potrzebne było, by okiełznać w końcu Antka, ktory był promotorem wspomnianego smarka. c) -szef "komisji smolenskiej"oznajmia raptem publicznie, że utrącenie przetargu na caracale było wynikiem jego niechęci i wplywow na min. obrony, a nie wynikiem rzeczowej analizy. d) -zakup "zamiennikòw" ciągnie się od miesięcy, mimo że chodzi o dosłownie szczątkowe ilości. e) -sztandarowa sprawa, czyli Komisja Smolenska oznajmia, że na nic niema dowodow, ale przekonana jest o słuszności swych dotychczasowych ustaleń (czyli, na litość - czego?) O pomniejszych kwestiach wspominać nie będę, bo juź dotychczasowe, to "poźar w burdelu"! I co? I nic! Czy NIKT w całym PiS-ie nie zdaje sobie sprawy, że TRZEBA BĘDZIE ZA TO ZAPŁACIĆ? Że "twardy" elektorat to za mało by się utrzymać na własnych nogach, a "miękki" lada chwila, pod wpływem mediòw (bo przecieź nie durnowatego Rycha czy walczącego o przetrwanie Shreka!) "miękki"za chwile zabierze zabawki i pòjdzie na swoje podwòrko? I żeby nie było: glosowałem na PiS! Nie dlatego ze ich kocham, ale dlatego, że geszefciarzy z platformy miałem juź powyzej kokardy, odruch wymiotny na dzwięk głosu Kopaczki i mdłości gdy slyszałem te wszystkie Mlynarskie, kuźniary i resztę chołoty ze słomą w butach, tłumaczącej jak nam w Europie fajnie! Jeszcze trochę się nie ogarną, a JA głosować będę na sołtysa Pierdziszewa Gòrnego w najbliźszych wyborach! :-) pozdro.
                            Dodaj odpowiedź 49 8
                              Odpowiedzi: 0
                            • bartek IP
                              Cytuję Pana Lisickiego z tekstu powyżej:

                              "Gdyby nie jego stalowa wręcz wola, trudno byłoby sobie wyobrazić, że pojawi się komisja naukowców, która ogłosi, mimo braku dowodów, iż w kadłubie Tu-154M doszło do wybuchu bomby termobarycznej"

                              Właściwie nie trzeba nic tłumaczyć.
                              Sam Pan przyznał, że nie ma żadnych dowodów na to twierdzenie.
                              To obnaża zasady funkcjonowania tej komisji.
                              Jest tylko instrumentem utwierdzania ciemnego ludu w jego przekonaniach.
                              Dodaj odpowiedź 38 15
                                Odpowiedzi: 1
                              • 'areq IP
                                Kapitulacja przed śmietnikowymi szczekaczkami to był poważny błąd za który PIS srogo zapłaci.
                                Dodaj odpowiedź 23 16
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także