KrajSumliński o roli prokuratury w procesie dot. afery marszałkowej. "Od początku szła ręka w rękę z Aleksandrem L."

Sumliński o roli prokuratury w procesie dot. afery marszałkowej. "Od początku szła ręka w rękę z Aleksandrem L."

Wojciech Sumliński, dziennikarz
Wojciech Sumliński, dziennikarz / Źródło: PAP / Jacek Turczyk
Dodano 20
Prokuratorzy, którzy mnie oskarżali w sprawie tzw. afery marszałkowej od pierwszego dnia szli ręka w rękę z pułkownikiem Aleksandrem L., byli jednym zespołem – stwierdził w rozmowie z DoRzeczy.pl dziennikarz Wojciech Sumliński.

Jak informowaliśmy wczoraj, skazany we wrześniu ubiegłego roku na cztery lata więzienia emerytowany pułkownik WSW i WSI Aleksander L. nie rozpoczął odbywania kary. Kasację od wyroku wniosła zarówno obrona, jak i - co niespotykane - prokuratura. 15 marca Sąd Najwyższy przychylił się do wniosku o wstrzymanie wykonania wyroku. Sprawa rozstrzygnie się 10 maja. Na ten dzień wyznaczono termin rozprawy.

Prokurator obrońcą oskarżonego?

Na specyficzną rolę prokuratury w całym procesie zwraca uwagę w rozmowie z DoRzeczy.pl Wojciech Sumliński. Dziennikarz podkreśla, że wspólna kasacja obrony i prokuratury nie dziwi go o tyle, że obie strony wnioskowały o to samo od początku procesu. – Każdy kto prześledzi tzw. aferę marszałkową zobaczy, że od pierwszego dnia prokurator Andrzej Michalski oraz prokurator Jolanta Mamej, czyli prokuratorzy, którzy mnie oskarżali, szli ręka w rękę z pułkownikiem L. – podkreśla Sumliński.

– Już na pierwszej rozprawie prokuratura stwierdziła, że osiągnęła porozumienie z Aleksandrem L. polegające na tym, że składa wniosek o to, żeby nie musiał on przychodzić na żadną rozprawę sądową, że współpracuje z prokuraturą, że poddał się każe: ma zapłacić 50 tys. zł, i że powinien wyjść na wolność i jego ta sprawa ma już nie dotyczyć. Ja wtedy bardzo mocno zaprotestowałem mówiąc, że ten proces bez Aleksandra L. odbiera mi możliwość obrony, dlatego że on odegrał w tej historii bardzo poważną rolę. Miałem naprawdę szczęście, że trafiłem na dociekliwych i uczciwych sędziów, którzy skłonili się ku mojemu wnioskowi. Bo Aleksander L. brał udział we wszystkich postępowaniach. Prokuratura składała protesty przeciwko temu i przez kilka miesięcy walczyła, aby L. wyciągnąć z tej sprawy, argumentując to na zasadzie, że on jest w porządku, tylko został zmanipulowany przez tego podłego Sumlińsiego, popełnił biedak parę błędów, zapłaci 50 tys. i nic więcej od niego prokuratura nie chce, a dla Sumlińskiego kara bezwzględnego więzienia – opowiada dziennikarz.

"Prokuratura działa na zlecenie ABW"

Sumliński wskazuje, że w 2011 roku Sąd Rejonowy w Warszawie rozpatrzył jego skargi na postępowanie prokuratury i stwierdził, że - jak relacjonuje dziennikarz - nigdy czegoś takiego nie widział i w tej sprawie prokuratura działa na zlecenie ABW. – Użył dokładnie takiego sformułowania – zaznacza Sumliński. – Prokuratura wykonuje wszystkie rozkazy ABW w tej sprawie, a przecież w normalnym postępowaniu karnym prokuratura zleca policji, ABW lub CBA zbieranie dowodów i to prokuratura jest gospodarzem sprawy. W tej sprawie sędzia stwierdził, że to prokuratura jest tutaj wykonawcą rozkazów ABW [...] i zażądał uchylić Michalskiemu i Mamej prokuratorskie immunitety i posadzić na ławie oskarżenia za to, jak prowadzą tą sprawę – mówi Sumliński, który dodaje że ostatecznie immunitety zostały im uchylone i odsunięto ich od tej sprawy. Dziennikarz podkreśla, że Michalskiego zastępowali w tej sprawie inni prokuratorzy, a on na sali rozpraw nigdy się już nie pojawił.

Sumliński tłumaczy, że kiedy już wydawało się, że sprawa się zakończyła, sądy dwóch instancji orzekły o jego niewinności i winie pułkownika L., powraca prokurator Michalski. – I teraz niespodzianka. Okazuje się, że ten prokurator, który szedł od samego początku ręka w rękę z L. jest nadal w Prokuraturze Krajowej – mówi dziennikarz. Chodzi o delegowanie prok. Andrzeja Michalskiego w kwietniu ubiegłego roku do Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

Jak dodaje dziennikarz, pod kasacją od wyroku byłego pułkownika WSI widnieje właśnie jego nazwisko. Informację tę potwierdziliśmy w Sądzie Najwyższym.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ api
 20
  • Zenek IP
    "(...) że poddał się każe: (...)" - ortograficzy wyczyn miesiąca!
    Dodaj odpowiedź 12 3
      Odpowiedzi: 0
    • siggi IP
      Strach pomyslec co sie bedzie dzialo jak POpaprancy wroca do koryt !.
      Dodaj odpowiedź 76 3
        Odpowiedzi: 2
      • Andrzej IP
        No wlasnie .Dlaczego KEJKUT NIE SIEDZI.?
        Dodaj odpowiedź 42 2
          Odpowiedzi: 0
        • Edward IP
          serio? robicie z nim wywiad?
          Dodaj odpowiedź 2 33
            Odpowiedzi: 0
          • skosem IP
            Z kim idzie zatem ręka w rękę TOW. Wolfgang ?
            Dla właściwej oceny sytuacji niezbędne jest bowiem wzięcie pod uwagę, KTO delegował pana Przyłębskiego na placówkę w Berlinie. Gdyby mocodawcą pana Przyłębskiego był taki Sikorski, człowiek, któremu nigdy nie było dane przebywać w otoczeniu Premiera Kaczyńskiego, a zatem nie mogły go przeniknąć płynące od pana Premiera fluidy uczciwości i racji moralnej, wówczas dokumenty potwierdzające współpracę pana Przyłębskiego z SB byłyby w sposób oczywisty prawdziwe, a wina jego nie podlegałaby niepotrzebnym dywagacjom. Wiemy jednak, że autorem sukcesu był p. Witold Waszczykowski, którego nie tylko fachowość, ale i postawa ideowa nie mogą wzbudzać wątpliwości ze względu na jego niejednokrotnie podkreślaną wierność Prezesowi partii i państwa oraz brak jakichkolwiek związków z rządem PO w przeszłości.
            Sytuacja komplikuje sprawę mogące pojawić się pytanie, czy grzechy zdrajcy obciążają również jego żonę...
            Macie zatem, przyjaciele z  mediów wspirających "dobrą zmianę" , twardy orzech do zgryzienia. Nie mam jednak wątpliwości, że obierzecie jak zwykle właściwą drogę, a światło prawdy płynącej z ust Człowieka Wolności będzie dla Was niezawodnym drogowskazem.
            Dodaj odpowiedź 6 38
              Odpowiedzi: 1
            • ~~wwa IP
              Jest gorzej niż myślałem.
              Dodaj odpowiedź 72 2
                Odpowiedzi: 0
              • czarny kot IP
                panie Ziobro czekamy na pana ruch
                Dodaj odpowiedź 100 2
                  Odpowiedzi: 0
                • Zniecierpliwiony IP
                  Oj czas żeby ktoś tu pier....ął pięścią w stół. Oj czas tu już najwyższy.
                  Dodaj odpowiedź 102 2
                    Odpowiedzi: 1
                  • poradnik IP
                    "Dziennikarzom śledczym " radziłbym zajęcie się dniem dzisiejszym , szukania niekorzystnych dla polskiej racji stanu interesów i powiązań TU i TERAZ .
                    Dodaj odpowiedź 6 78
                      Odpowiedzi: 0
                    • Politolog188 IP
                      Do roboty Panie Ministrze Ziobro, rozliczyć prokuratorów.
                      Dodaj odpowiedź 128 2
                        Odpowiedzi: 1
                      • realista IP
                        Pan Sumiński to w sprawie prawdomówności ma tyle za uszami że nie cytowałabym go jako źródło bo może się okazac że było zupełnie odwrotnie niź on powiedział .Ma tak byjna wyobraźnie i ambiwalentny stosunek do praw autorskich także i na wykrywacz kłamst to apriori nie można go sadzać
                        Dodaj odpowiedź 10 117
                          Odpowiedzi: 2

                        Czytaj także