KrajSąd kontra prezydent

Sąd kontra prezydent

Sędziowie Sądu Najwyższego uznali, że prezydenckie ułaskawienie nie nastąpiło
Sędziowie Sądu Najwyższego uznali, że prezydenckie ułaskawienie nie nastąpiło / Źródło: PAP / Jacek Turczyk
Dodano 79
Niewykluczone, że niemal po dwóch latach od ułaskawienia Mariusza Kamińskiego i jego współpracowników z CBA sprawa wróci na wokandę. Sąd Najwyższy uznał prezydencki akt łaski za niebyły.

Prawo łaski prezydent może stosować wyłącznie wobec osób, których winę stwierdzono prawomocnym wyrokiem sądu – ogłosił Sąd Najwyższy. Uznał, że prezydent nie może wkroczyć w obszar wymiaru sprawiedliwości przed wydaniem prawomocnego wyroku. – Wtedy to już nie mamy wymiaru sprawiedliwości – mówił w uzasadnieniu podjętej przez SN uchwały sędzia Jarosław Matras. Sąd Najwyższy uznał także, że zastosowanie prawa łaski przed uprawomocnieniem się wyroku nie wywołuje skutków procesowych, czyli według SN jest tak, jakby prezydenckiego ułaskawienia w ogóle nie było.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 23/2017
Cały artykuł dostępny jest w 23/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy
 79
  • SN to łajdacy w togach IP
    Mariusz Kamiński został przez sąd I instancji uznany za winnego przekroczenia uprawnień i nieprawomocnie skazany na karę 3 lat bezwzględnego pozbawienia wolności tylko dlatego, że zlecił i nadzorował przeprowadzenie skutecznej prowokacji korupcyjnej. 
             

    Prezydent Andrzej Duda postanowił wykorzystać swoją konstytucyjną prerogatywę i w listopadzie 2015 r. zastosował wobec Mariusza Kamińskiego akt łaski. Art. 139 Konstytucji stanowi jasno: "Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu".

    Doktryna prawnicza wskazuje, że już sama tylko interpretacja literalna tego przepisu wystarcza do wniosku, że prawo łaski można stosować wobec nieprawomocnie skazanych, stosując klasyczne rozumowanie a fortiori a majore ad minus, czyli jeśli wolno więcej (zastosować łaskę wobec skazanego prawomocnie) to tym bardziej wolno mniej, czyli zastosować łaskę wobec skazanego nieprawomocnie.

    Prof. Stanisław Waltoś z Uniwersytetu Jagiellońskiego wskazywał, że: "prezydent może skorzystać z prawa łaski w każdej sprawie o przestępstwo i o wykroczenie, również jeszcze przed prawomocnym skazaniem, mimo, że praktyka nie zna, jak na razie, wyjątków od ułaskawienia dopiero po uprawomocnieniu się wyroku skazującego; mówiąc inaczej, dopuszczalne jest ułaskawienie w postaci abolicji indywidualnej, skoro konstytucja nie czyni tu żadnych restrykcji".

    Dodaj odpowiedź 1 1
      Odpowiedzi: 0
    • SN to łajdacy w togach IP
      Anna H. była szefem Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. To ona nadzorowała tworzenie aktu oskarżenia przeciwko byłemu szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu. To jej podlegała prokuratura, która wymyśliła, że skuteczna prowokacja korupcyjna wobec przekupnych urzędników nosi znamiona przestępstwa. To ona w 2010 roku z dumą stwierdziła dla Gazety Wyborczej: "Skierujemy akt oskarżenia przeciwko Mariuszowi Kamińskiemu". Kto by się wówczas spodziewał, iż wkrótce wyjdzie na jaw, że sama wzięła 170 tys. zł łapówek, a sąd dyscyplinarny usunie ją z zawodu prokuratora...

      Jeszcze we wrześniu 2010 roku Anna H., która była wówczas szefem Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie, w wypowiedzi dla Gazety Wyborczej potwierdzała: "Skierujemy akt oskarżenia przeciwko Mariuszowi Kamińskiemu i innym osobom. Taki jest plan rzeszowskiej prokuratury okręgowej".

      Plan ten został zrealizowany. Prokuratorzy z nadzorowanej przez Annę H. prokuratury okręgowej w Radomiu oskarżyli go, że jako szef CBA zgodził się na przeprowadzenie skutecznej prowokacji korupcyjnej wobec przekupnych urzędników (którzy później zostali skazani za branie łapówek). Co ciekawe - Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście - do którego akt oskarżenia trafił - uznał, że zarzuty stawiane Kamińskiemu są bzdurne i pozbawione sensu. 20 czerwca 2012 r. wydał wyrok całkowicie uniewinniający byłego szefa CBA. Prokuratorzy nie złożyli jednak broni i wnieśli apelację do sądu okręgowego w Warszawie. A tam orzeka słynny z tweetowania z fikcyjnym kontem Tomasza Lisa, sędzia Wojciech Łączewski. Tak się złożyło, że sprawa Kamińskiego trafiła akurat na jego wokandę. Łączewski nie miał wątpliwości, że prowokacja korupcyjna wobec przekupnych urzędników była jednak przestępstwem i skazał go na 3 lata bezwzględnego więzienia.

      Wróćmy jednak do prokurator Anny H. Czy to przypadek, że do walki z Mariuszem Kamiński, bezwzględnym wobec korupcji i innych patologii zżerających od środka III RP, zaciągnięto osobę, która sama wzięła łapówki, w zamian za co miała obiecywać pomoc w sprawach skarbowych czy prokuratorskich? Czy nie był to przypadkiem zbyt daleko idący konflikt interesów, gdy śledztwo w/s szefa CBA nadzorowała osoba, która dopuściła się czynów przez CBA ściganych?
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • SN to łajdacy w togach IP
        Sędzia Beata R. z Poznania zasądziła ugodę alimentacyjną, której celem było ukrycie majątku przed wierzycielami. Sprawa wyszła na jaw i Beata R. została wydalona z zawodu za - tu cytat - "rażące niedbalstwo" oraz "dotkliwe skutki wizerunkowe dla wymiaru sprawiedliwości". Sędzia odwołała się od tej decyzji do Sądu Najwyższego. Ten potwierdził jej niedbalstwo, ale jednocześnie... przywrócił do zawodu sędziego (sic!). Beata R. powróciła do orzekania. Po dwóch sprawach przeszła w stan spoczynku. Dożywotnio będzie otrzymywać 75 proc. pensji.
        Dodaj odpowiedź 1 0
          Odpowiedzi: 0
        • Antypisowiec IP
          Nie wypowiadajcie się o interpretacji prawa domorosli pisowscy "prawnicy". Przeczytajcie 25 stronę uzasadnienia uchwały SN (choć pewnie jej zrozumienie przekroczy mozliwosci Waszych zaczadzonych pisizmem mózgów) i weźcie się do lektur Carla Schmitta. Wyjątek decyduje o zasadzie. Koniec. Kropka. SN orzekł poprawnie. A to że niepoprawnie politycznie to inna sprawa.
          Dodaj odpowiedź 0 4
            Odpowiedzi: 1
          • outfitter IP
            Czy mozna uznac za niebyla odmowe ulaskawienia,czy tez nie skorzystanie z prawa laski I skazaniec zotal powieszony.To dziala w obie strony mozna akt laski uznac za wadliwy,niedobry,niewlasciwy ale nie mozna go anulowac uznac za niebyly,nieeazny gdy czlowiek zostal uwolniony od winy I kary I wrocil do normalnego zycia,kto podawal te dyplomy I nominacje sedziom z SN?.Im kury szczac prowadzac a nie interpretowac prawo,Jezeli postawia wolnego czlowieka przed sadem nalezy poslac policje I aresztowac w oparciu o kodeks prawa karnego na goracym uczynku lamania praw ludzi wolnych
            Dodaj odpowiedź 4 1
              Odpowiedzi: 0
            • Pan Wiktor IP
              Przepis KONSTYTUCJI dotyczący ułaskawień prezydenta jest jeden, i nie ma w nim mowy czy wyrok był prawomocny czy nie był. Koniec. Kropka.
              Art. 139 Konstytucji (DZ..U1997.78.483 Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej z dn. 2 kwietnia 1997r.):
              Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu.
              Tyle i aż tyle stanowi konstytucja nt. stosowania prawa łaski, któremu to podlega prezydent.

              Właśnie tu jest problem i mylenie niewinności ze skazaniem. Konstytucja w Art. 139 nie mówi o winnych skazanych - wtedy rzeczywiście byłaby konieczność uzyskania prawomocności- mówi o skazanych. A co zrobił Sąd Rejonowy z Kamińskim - zasadził zapłatę, rozwiązał małżeństwo czy może przywrócił go do pracy? Otóż nie skazał go na trzy lata więzienia- orzekł karę pozbawienia wolności, czyli Kamiński ma status skazanego, nieprawomocnie, ale skazanego czyli spełnia się dyspozycja Art. 139 Konstytucji.
              Dodaj odpowiedź 6 2
                Odpowiedzi: 1
              • Bogusław Wierzbicki IP
                Nie można kwestionować uprawnienia Sądu Najwyższego wynikającego z art. 129 ust. 2 Konstytucji RP. W braku ustawy, o której mowa w tym artykule, postępowanie pod sygn. III SW 87/00 nie zostało zakończone. Obsadzenie urzędu Prezydenta RP przed zakończeniem tego postępowania nie wywiera skutków. Dzień 23 grudnia 2000 r. nie jest początkiem biegu kadencji Prezydenta RP.
                Dodaj odpowiedź 2 5
                  Odpowiedzi: 0
                • nie dajmy sie zwariowac pełowskiej propagandzie IP
                  W tuskowej Polsce to nie korupcja, ale ściganie korupcji było przestępstwem. Szef CBA Kaminski miał twarde dowody na łajdactwo Tuska/PO i to było jedynym jego "przestępstwem". Sędzia Łączewski (na POlityczne zamówienie/Tuska telefon-co jest dodatkowym aktem kryminalnym obciążającym Tuska) skazał Kamińskiego na 3 lata więzienia. To było jawne pogwałcenie Prawa. Jedyne co SN w tej sytuacji (już parę lat temu) powinien był zrobić to unieważnić cała tę pełowską prowokację, skierować sprawę do TK (o ukaranie Tuska) i wyrzucić Łączewskiego z palestry.
                  Dodaj odpowiedź 21 3
                    Odpowiedzi: 0
                  • smutas IP
                    Skoro nie ma TK to SN najwyższy zajmuje się takimi sprawami. Skoro jego orzeczenia kwestionujecie to kto ma nam wykładać prawo: Moskwa? Bruksela?
                    Dodaj odpowiedź 6 15
                      Odpowiedzi: 0
                    • Wesky IP
                      Ciekawe, kiedy SN miał racje. 31 maja 2017, gdy twierdził, ze Prezydent nie mógł stosować abolicji indywidualnej, czy 7 lutego 2017, gdy zaprotokołował, ze abolicja indywidualna leży w prerogatywach prezydenckich, wynikających z artykułu 139 Konstytucji.
                      Dodaj odpowiedź 11 3
                        Odpowiedzi: 0
                      • Tusen IP
                        Gdy SN najwyższy rozstrzygał sprawę wyborów i zatwierdzał koalicję PiS jako wygranych w wyborach to nikt z pisiorstwa nie protestował...ot hipokryzja.
                        Dodaj odpowiedź 6 15
                          Odpowiedzi: 1
                        • Juras IP
                          Pirdnela kasta a my mamy wachac ...? na pochybel czerwone qurwy !
                          Dodaj odpowiedź 14 4
                            Odpowiedzi: 0
                          • i tyle IP
                            Ułaskawienie M. Kamińskiego, który nie został skazany, stanowiło naruszenie trzech zasad konstytucyjnych:

                            - domniemania niewinności (bo przecież nie wiadomo, czy Kamiński jest winny, a prezydent przyjął, że jest);
                            -  prawa do sprawiedliwego osądzenia, które ma każda osoba (także Kamiński);
                            -  zasady separacji władz zapisanej w Konstytucji jako „podział i równowaga władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej”. Prezydent próbował zastąpić władzę sądowniczą, otwarcie przyznając, że chce sąd „uwolnić od tej sprawy”.

                            W ten sposób prezydent ze strażnika Konstytucji zamienia się w jej kata. Można tu dodać, że stosowanie prawa łaski wobec człowieka nieosądzonego, mogłoby być wykorzystywane przez tego lub innego prezydenta nie tylko jako pomoc politycznemu koledze, ale też na odwrót, jako zablokowanie politycznemu przeciwnikowi możliwości oczyszczenia się przed sądem, gdyby w czasie rozprawy miały wyjść na jaw okoliczności niewygodne dla prezydenta.
                            Stanowisko Dudy wpisuje się w linię partyjną PiS. Była ona tylko delikatnie zapowiadana w programie PiS, ale po zwycięstwie wyborczym została wyrażona z mocą politycznego wodospadu.
                            Szkoda ,że nie mamy suwerennego prezydenta. Nie mamy nawet prezydenta , który czerpałby wiedzę z lat swojej nauki jako doktor prawa.
                            Dodaj odpowiedź 7 30
                              Odpowiedzi: 1
                            • Politolog188 IP
                              Sędziowie SN mogą uczcić hemoroidy Pana Prezydenta, albowiem SN nie ma prawa do rozpatrywania tej sprawy, ponieważ dotyczy ona konstytucji, a te kwestie władny jest rozpatrywać jedynie Trybunał Konstytucyjny! Ergo SN przekroczył swoje kompetencje!
                              Dodaj odpowiedź 40 7
                                Odpowiedzi: 2
                              • moscu IP
                                Nowa tabliczka mnożenia według polityków PiS:
                                2x2=6
                                Teraz trzeba tylko zmienić Konstytucję i to zapisać i po kłopocie.
                                Dodaj odpowiedź 8 38
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także