Kraj„Rossijskaja Gazieta”: Zwykli Polacy nie lubią Trumpa

„Rossijskaja Gazieta”: Zwykli Polacy nie lubią Trumpa

Donald Trump, prezydent USA
Donald Trump, prezydent USA / Źródło: PAP / JIM LO SCALZO
Dodano 70
Jak nas piszą na Wschodzie | Poparcie amerykańskiego prezydenta dla rządu PiS nie jest na rękę Rosji. Dlatego w tamtejszych mediach z satysfakcją odnotowuje się zamieszanie wokół wizyty Trumpa w Warszawie.

„Polski MSZ obiecał, że Trumpa przywitają entuzjastyczne tłumy Polaków” – pisze Ariadna Rokossowskaja w artykule pt. „Miłość z wyrachowania” na portalu wydania „Rossijskaja Gazieta”. Oczywiście podana przez dziennikarkę RG informacja nie jest odkryciem rosyjskich mediów. O prawdopodobnych kulisach dyplomatycznej gry wokół przyjazdu Trumpa do Polski już wcześniej pisał Onet.

Wiadomo jednak, jak bardzo prokremlowskie media interesują się wszelkimi poczynaniami obecnego prezydenta USA. Dawno z żadnym politykiem zza oceanu Rosja nie wiązała tak wielkich nadziei. I na żadnym już dawno tak bardzo się nie zawiodła. Dlatego też nie może dziwić triumfalny ton, z jakim o „Rossijskaja Gazieta” komentuje doniesienia Onetu. „Polscy dyplomaci namówili administrację USA na wpisanie Warszawy do programu europejskiego turnee Donalda Trumpa, obiecując w zamian ciepłe przyjęcie i tłumy witających go Polaków na ulicach” – pisze Ariadna Rokossowskaja. – „Teraz polskie władze stanęły przed problemem: skąd w lipcu, miesiącu urlopowym, wziąć tłumy rozentuzjazmowanych warszawian”. Dziennikarka zauważa, że „polska dyplomacja i osobiście Witold Waszczykowski święcą triumf”, bo udało im się na ostatnią chwilę „wcisnąć” Polskę w wypełniony po brzegi grafik wizyt amerykańskiego lidera.

„Po drodze na szczyt G-20 Trump miał odwiedzić Wielką Brytanię. Jednak w gazecie „Guardian” pojawiła się informacja, że ta wizyta stanęła pod znakiem zapytania, ponieważ prezydent USA nie chce jeździć tam, gdzie na przywitają go protesty jego przeciwników. Tym bardziej, że kolejny punkt na mapie to Hamburg, a tam Trumpa czeka chłodne przyjęcie kanclerz Merkel. Ale i prości Niemcy nie będą witać owacjami gospodarza Białego Domu ze względu na wycofanie USA z uzgodnień pakietu klimatycznego. I właśnie z tej sytuacji skorzystał Waszczykowski” – analizuje rosyjska dziennikarka. Przypomina ustalenia Onetu, po czym dodaje: „O ile z ciepłym przyjęciem w pałacu prezydenckim przez Andrzeja Dudę nie będzie żadnych problemów, to o pozytywną reakcję zwykłych Polaków może być trudno – Donald Trump, w odróżnieniu od swojego poprzednika Baracka Obamy, nie cieszy się w Polsce popularnością, a do tego przyjeżdża w lipcu, a więc w miesiącu, w którym warszawianie z reguły spędzają wolny czas poza miastem. I chociaż wizyta prezydenta USA planowana jest na 4-5 lipca, to polskie media już teraz radzą rządzącym zastanowić się, skąd wziąć pełne ulice zwolenników Trumpa” – konkluduje Rokossowskaja.

I choć punktem odniesienia jest artykuł na Onet.pl, rosyjska dziennikarka komentuje te doniesienia w sposób typowy dla rosyjskiej narracji. Zgodnie z nią „zwykli Polacy” z reguły mają poglądy antypisowskie, lewicowe. W tym konkretnym przypadku oznacza to, że nie są zwolennikami Trumpa, którego przecież polska prawica uważa w dużej części za „swojego”. Szczególnie teraz, gdy wszystko wskazuje na to, że amerykański prezydent udzieli poparcia obozowi „dobrej zmiany”.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga
 70
  • ciekawski IP
    ciekawe, kogo lubią zwyczajni rosjanie jak są trzeźwi lub pijani?
    Dodaj odpowiedź 3 1
      Odpowiedzi: 0
    • Semper fidelis tibi Poloniae IP
      Wizyta prezydenta Trumpa ma kilka stron i możliwych skutków dla Polski. Współpraca z USA jak najbardziej na "tak", ale konieczne jest asertywne "nie" dla ewentualnej próby wyrwania Polski i Trójmorza z Jedwabnego Szlaku. Tu trzeba twardo pilnować polskiej racji stanu; finansowo USA robią bokami, a Chiny dają setki miliardów na Jedwabny Szlak i to jest główna szansa dla państw naszego regionu. Nie można tez dopuścić do wpuszczenia USA na zasadzie hegemona i podpisania "bocznymi" drzwiami" rodzaju TTiP dla Europy Środkowo-Wschodniej. Sprawy militarne to sprawy militarne, natomiast jeżeli USA rezygnuje z regionu, to Chiny przejmą pieczę i strefę wpływu nad tym regionem, a jeśli USA chcą wejść w Trójmorze gospodarczo, to niech wykładają kasę i niech będą tylko partnerem, żadnym tam liderem czy hegemonem. Ściślej ponieważ USA to państwo pozaeuropejskie i nie leżące w Jedwabnym Szlaku, to pozycja USA z natury rzeczy jest dla Rzeczpospolitej pozycją junior-partnera, który grzecznie prosi o wejście do interesu.

      Bardzo bym prosił polskich polityków, aby właśnie politycznie odróżniali kordialne powitanie i GOSZCZENIE Trumpa od WROGIEGO PRZEJĘCIA regionu przez USA. Tu interes Polski i regionu ostro rozchodzi się z interesem USA i jego ambicjami na hegemonię globalną. Sorry boys - nic za darmo. Nawet gdyby Trump miał przejść do gróźb wycofania US Army ze Wschodniej Flanki, to musi wiedzieć, że jeżeli Polska padnie i nie będzie rozdzielała Rosję od niemieckiej UE, to w rezultacie takich krótkowzrocznych fochów USA zafundują sobie konkurencyjne imperium od Lizbony do Władywostoku, SILNIEJSZE od USA. Jeżeli USA nie dopilnuje tego, to Chiny dopilnują - i to zdecydowanie - by do tego nie doszło. Tylko, że po takiej zdradzie to USA będą spalone dla Polski i Trójmorza.

      To właśnie NALEŻY asertywnie i do końca wytłumaczyć w kuluarach Trumpowi w przerwach między przemowami o "przyjaźni i współpracy" i między oficjalnymi grupowymi uśmiechniętymi zdjęciami i uściskami rąk dla mediów. Łatwo wylać dziecko z kąpielą albo dać się połknąć jak dziecko - ta wizyta będzie surowym egzaminem dla prezydenta Dudy z dojrzałości politycznej i zdolności realizacji DŁUGOFALOWEJ racji stanu Polski. A ta stoi przy Jedwabnym Szlaku i inwestycjach bezpośrednich i infrastrukturalnych Chin w wielki projekt centralnego lotniska określanego CPL/CPK/CPM - bez tego nie będzie tzw. renty kapitałowej na Przemysł 4.0 i szansy na przebicie pułapki średniego rozwoju ani unieżależnienia się od Niemiec.

      Dla osłody: na pewno wizyta Trumpa będzie bardzo kwaśna i dla Berlina i dla wasalnych funkcjonariuszy Merkel w Brukseli, jak i dla Kremla. To tak naprawdę oczywisty rezultat geopolitycznego wzrostu znaczenia naszego regionu w UE, który nastąpił po Brexicie, bo Zjednoczone Królestwo było dotąd głównym "agentem" interesów USA w UE, a teraz UK wypadło z tej gry politycznie i poniekąd również gospodarczo. To także powinni sobie CHŁODNO skalkulować polscy politycy - mniej entuzjazmu i uczuciowych porywów, więcej pragmatyzmu i konsekwentnej WŁASNEJ drogi do niezależności i dobrobytu. Te 12 państw Europy, nazywanej Międzymorzem, Trójmorzem, Trójkątem ABC lub Nową Jagiellonią, stanowi ok. 115 mln ludzi, co już jest siłą samą w sobie, ale te 12 państw zanurzonych jest w większej NADRZĘDNEJ grupie "16+1", której liderem są Chiny - i o tym NADRZĘDNYM uczestnictwie nie wolno ani na chwilę zapomnieć, inaczej głupio "za darmochę" stracimy i napływ kapitału i poparcie Chin, a to byłaby katastrofa DUŻO WIĘKSZA od fochów USA, które w negocjacyjnym przetrzymaniu nie mają innego wyjścia, jak powstrzymać Rosję i Niemcy od ustanowienia Mitteleutropy, bo następny krok "wspólnego europejskiego domu" polegałby na ścisłym pakcie na rzecz "nowego ładu" ustanowionego przez Kreml-Berlin i zdeklasowaniu USA przez ich wspólne imperium euroazjatyckie - od Lizbony do Władywostoku.

      Polska wraz ze swym regionem mają plan B w postaci interwencyjnego zwrotu politycznego, a nawet militarnego na Chiny, natomiast USA byłyby przegranym politycznie, ekonomicznie i prestiżowo - a także nieodwracalnie - co de facto oznaczałoby zejście USA ze sceny jako globalnego hegemona. To dużo, dużo większa sprawa niż Korea Pólnocna plus Korea Południowa i Tajwan razem wzięte.

      To też powinni rozumieć politycy Polski i Trójmorza - gra jest o wielką stawkę w skali globalnej, a w skali naszego regionu - o wszystko. Dlatego wskazana jest CZUJNOŚĆ i OSTROŻNOŚĆ, WIELKA ROZWAGA, ale i ASERTYWNOŚĆ DO KOŃCA, oparte o chłodną kalkulację długofalowej racji stanu i staranną wycenę opcji. Nad czym myśleć trzeba JUŻ TERAZ - PRZED spotkaniem z naszym zamorskim partnerem, jego ekscelencją Donaldem Trumpem.

      Żródło: sekcja komemtarzy portalu Forsal.pl, autorem użytkownik Georealista.
      Dodaj odpowiedź 4 2
        Odpowiedzi: 0
      • nie lubię imperializmu IP
        Widać, że propaganda nie śpi. Tyle, zawsze było to zagrożenie.
        Dodaj odpowiedź 5 0
          Odpowiedzi: 0
        • Trisa IP
          Oczywiscie ze nie lubia tylko KOCHAJA...jakas tam redaktorko.....
          Dodaj odpowiedź 32 3
            Odpowiedzi: 0
          • ValdLee IP
            Co za kłam.... nie znam osoby , która żle wypowiada się o Prezydencie USA Donaldzie Trumpie .....! To jest człowiek NR 1 w rankingach polubień w Polsce ! Polska wręcz go kocha !
            Dodaj odpowiedź 34 3
              Odpowiedzi: 0
            • RJK ... IP
              Ha! Jestem NIEZWYKŁYM Polakiem. Niespodziewany komplement z niespodziewanej strony.
              Dodaj odpowiedź 17 4
                Odpowiedzi: 0
              • GermansKickOut IP
                Pomylili Donaldów, to nie Trumpa Polacy nienawidzą.
                Dodaj odpowiedź 45 4
                  Odpowiedzi: 0
                • Trump IP
                  Chyba donalda tuska
                  Dodaj odpowiedź 34 4
                    Odpowiedzi: 0
                  • Hermilion IP
                    Z punktu widzenia Rosji Trump jest tak długo świetny jak długo woli Rosję od Polski i Ukrainy .. jeśli zmieni zdanie - będzie znienawidzony. A ta wiadomość to przykład siania dywersji.
                    Dodaj odpowiedź 29 2
                      Odpowiedzi: 1
                    • Szacki IP
                      Z punktu widzenia Rosji Donald Trump jest najlepszym prezydentem USA od czasów Franklina Delano Roosevelta. To jest ich człowiek w Waszyngtonie, jak nie przymierzając inny Donald był ich człowiekiem w Warszawie. Trump nie jest politykiem pokroju Ronalda Reagana. Gdyby było inaczej, to Rosjanie nie postawili by na niego i nie umieścili go w Białym Domu. Nie mam najmniejszego powodu, by lubić amerykańskiego pajacyka w rękach Putina. Przeciwnie. Uważam, że należy mu patrzeć na ręce.
                      Dodaj odpowiedź 4 44
                        Odpowiedzi: 0
                      • wariograf IP
                        frustracja „palikotów”, „frasyniuków”, „giertychów”, … wynika z tego, że … CZEGO POLITYCZNIE SIĘ NIE TKNĘLI TO ZAMIENIALI TO W G…!

                        Tak było z W. Frasyniukiem (ROAD, UD, UW, LiD, …), podobnie z R. Giertychem: przewodził Wszechpolakom i Lidze Polskich Rodzin i je upupił! Wtedy był okrzyknięty przez młodzieżówkę Frasynika czołowym polskim faszystką -- a dzisiaj razem brylują na zadymach KOD i salonach III RP typu TVN (R. Giertych jest tutaj pupilkiem red. M. Olejnik).
                        Ostatnio R. Giertych dał d… (no powiedzmy „ciała”) w wyborach z listy … PO do Senatu -- pozostaje więc kanapa polityczna z Radkiem Sikorskim i Michałem Kamińskim (szukaj w net-cie)
                        Dodaj odpowiedź 23 3
                          Odpowiedzi: 0
                        • deBil IP
                          Nikomu bardziej nie na rękę wizyta Trumpa w Polsce niż Niemcom. Ani nie wzmacnia ich to przywódczej roli wśród partnerów europejskich ani nie ośmieli ich do ostrzejszych sankcji wobec Polski. Sankcje na Nord Stream II już ich usadziły na tyłku. Żeby storpedować tę wizytę trzeba rozgłaszać że polskie społeczeństwo nie darzy go sympatią. Wizytę w Anglii odwołał z tego właśnie powodu. Kto się do tego lepiej nadaje jeżeli nie niemieckie media w Polsce. Dlatego Onet lansuje taką tezę, Rosjanie ją tylko powtarzają. Jeszcze jeden powód żeby ograniczyć niemieckie media w Polsce.
                          Dodaj odpowiedź 35 4
                            Odpowiedzi: 0
                          • BRUDNY(poeta) IP
                            KACAPY nigdy nie były rozsądnym społeczeństwem . Zawsze ich prawda graniczyła z tym w co sami nie wierzą i byle co jedzą. To co się dzieje z emigrantami to brudna polityka Putina wobec Europy. Pora i czas zamknąć granice a  towarzyszkę Merkel postawić pod  Trybunałem Międzynarodowym . Jutro będzie po ptokach
                            Dodaj odpowiedź 26 3
                              Odpowiedzi: 2
                            • mr hide IP
                              Ja jestem zwykłym obywatelem i kibicuję Trumpowi. Ruskim jest on nie na rękę, podobnie jak ludziom od nwo. Burzy plany im wszystkim. Chwała myślącym!
                              Dodaj odpowiedź 29 1
                                Odpowiedzi: 1
                              • Maciejka też jest proreżimowa IP
                                ten tekst napisał pro-reżimowy, pro-pisowski gryzipiórek. Trump przyjedzie poprzeć dojną zmianę w zamian za ten gaz co to pisiory kupiły od USA tak tanio, że boją się ujawnić ile za niego zapłacili. Cieszcie się pisiory kochać Trumpa, zanim go nie odwołają ze stanowiska.
                                Dodaj odpowiedź 5 30
                                  Odpowiedzi: 2

                                Czytaj także