Kraj"Dopóki Michał Tusk u nas pracował, nikt nas nie ruszył". Ujawniono stenogramy rozmów Marcina P.

"Dopóki Michał Tusk u nas pracował, nikt nas nie ruszył". Ujawniono stenogramy rozmów Marcina P.

Roman Giertych i Michał Tusk na posiedzeniu sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold
Roman Giertych i Michał Tusk na posiedzeniu sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold / Źródło: Twitter / Kancelaria Sejmu
Dodano 38
"Jak pan wie, u mnie pracuje syn premiera – pracował w OLT – i dopóki on pracował, to wydaje mi się, że nikt nas nie ruszył. W chwili obecnej może być tak, że ktoś nas ruszy" - miał powiedzieć Marcin P. Stenogramy rozmów osób powiązanych z Amber Gold opublikował serwis wPolityce.pl

Serwis opublikował fragmenty stenogramów, które szerzej zostaną zaprezentowane w tygodniku "wSieci". Według publicystów tygodnika, ujawnione taśmy rzucają nowe światło na aferę Amber Gold i mówią sporo o tym, jak Marcin P. i kierujący jego spółkami odnosili się do Michała Tuska.

Czytaj także:
"Wiedzieliśmy z ojcem, że to jest lipa". Michał Tusk przed komisją ds. Amber Gold

Wśród ujawnionych fragmentów stenogramów znalazła się rozmowa „Pawła”. Publicyści wskazują, że chodzi tu prawdopodobnie o warszawskiego adwokata Pawła Kunachowicza, członka rady nadzorczej Amber Gold. W czasie rozmowy pada zdanie mówiące o „cichych panach”, co oznacza - zdaniem publicystów - funkcjonariuszy ABW. "Panie Pawle, dostałem dziś informację od naszego kontrahenta, że jutro lub pojutrze mogą być u nas cisi panowie" – mówi do "Pawła" Marcin P.

Dziennikarze twierdzą również, że zarówno Marcin P, jak i jego otoczenie doskonale zdają sobie sprawę nie tylko z faktu że w najbliższym czasie odwiedzi ich ABW, ale także że ich telefony są na podsłuchu. P. Ma o tym świadczyć zdanie wypowiedziane przez Emila Marata do Marcina P.: "Potwierdza się, do cholery, nie wiem, czy powinniśmy rozmawiać przez telefon szczerze mówiąc, bo się potwierdza, że nie jesteśmy sami…".

Na ujawnionych stenogramów nie zabrakło także rozmów dotyczących syna byłego premiera Donalda Tuska. "Ujawniane przez „wSieci” stenogramy wywracają również do góry teorię „Gazety Wyborczej”, która stawała w obronie Tuska jr., a która pomija m.in. rozmowę z 30 lipca Marcina P. z Andrzejem Korytkowskim, szefem parabanku Finroyal, który Amber Gold miało kupić. P. powiedział wówczas to zdanie:
Jak pan wie, u mnie pracuje syn premiera – pracował w OLT – i dopóki on pracował, to wydaje mi się, że nikt nas nie ruszył. W chwili obecnej może być tak, że ktoś nas ruszy" – czytamy na wPolityce.pl.

/ Źródło: wpolityce.pl
/ api

Czytaj także

 38
  • Jerzy IP
    Złoty Amber i telefony...

    Telefony telefony - to tylko kant...
    Telefony telefony - czy to nie żart

    A parasolka wyjęta z worka
    Tu worek złota zmieszany z błotem
    I potworka powstała ochronka
    Gdzie klient śmieszny leży pokotem

    Telefony telefony...

    Tatuś na górze śpi jak na chmurze
    POd lipą synalek - świecy ogarek
    Drąży i krąży, to ma w naturze
    Gdzie nadzór nie martwi się wcale

    Telefony telefony...

    Prawda wyprana powszechnie znana
    Lament złodzieja twarzy nie zmienia
    Uczciwość zszargana - na kolanach
    Bo chroni bandyckie "POrozumienie"
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • CIEKAWY IP
      Na tej zasadzie można powiedzieć że dokąd będzie pis to afery z wyprowadzeniem miliardów ze SKOKÓW NIKT NIE RUSZY?????? bo KARNOWSCY na mękach się nie przyznają że tak powstała ich fortuna
      Dodaj odpowiedź 1 3
        Odpowiedzi: 1
      • Kowalski IP
        Kowalski
        6 min. temu
        TO PRZECZYTAJCIE. PiS chce tą nagłośnioną przez nich medialnie aferą uniemożliwić Tuskowi startowanie w wyborach prezydenckich aby nie był realnym zagrożeniem dla Dudy. Tylko o to chodzi stąd ta komisja będzie wzywać raz na miesiąc kogoś tam aby jej prace trwały i trwały do samych wyborów i były gorącym tematem. Samych zaś pokrzywdzonych w tym oszustwie mają gdzieś. Inne oszustwa w których nie uczestniczył Tusk ani PO ich nie interesują. Medialnie tylko kłapią dziobem aby podgrzać nastroje ale gdy szary Kowalski napisze do nich o oszustwach, przestępstwach z którymi się spotkał to albo mu nie odpowiedzą , albo zbędą wysyłając jego skargi w dół i w dół do tych na których się skarży aby tam udzielili mu odpowiedzi. TEGO WŁAŚNIE DOŚWIADCZAM U SIEBIE. Na wysłane przeze mnie do parlamentarzystów PiS i Kukiz maile, pisma, listy w ilości już ok 250 przez 1,5 roku dostałem zaledwie kilka odpowiedzi i to zbywających mnie do posłów regionalnych, którzy w ogóle odpowiedzi mi nie udzielają. Urzędnicy zaś ministerialni zachowują się jak listonosze odsyłając moje skargi w dół i w dół. Umywają ręce i to jest niestety druga prawdziwa twarz PiSu, którą poznaje Kowalski. Są wiec 2 twarze PiSu. Jedna medialna , którą poznają widzowie ze środków masowego przekazu i druga , którą poznaje Kowalski w rzeczywistości. Aby nie być gołosłownym to poniżej to udowadniam pierwszym lepszym przykładem, np. postępowania poseł m. Wassermann. W komisji produkuje się medialnie i dociekliwie ukazując zaniedbania i błędy prokuratorów, itd. natomiast gdy ja do niej zwracałem się kilka razy w swojej sprawie to po pół roku otrzymałem w końcu odpowiedz, "że wszystko było ok." Wyjaśnię więc co było ok ? Używanie przez osoby zaufania społecznego środków finansowych na swoje cele prywatne, popełnianie przestępstw w fałszowaniu dokumentacji celem ukrycia tych nadużyć i przestępstw, wykorzystywanie sprzętu służbowego i podwładnych do celów prywatnych, mobbing w stosunku do uczciwych ludzi, którzy się takim praktykom sprzeciwiali a potem ich zwolnienie, itd. Za podobne czyny w Polsce skazywali ludzi i pozbawiali stanowisk. Tutaj urzędnicy Ziobro, Błaszczaka, poseł Wassermann nie widzą popełnianych przestępstw bo nie ma w nich ludzi PO ani Tuska. Ba gdy jeszcze nie mieli władzy wówczas gdy się do nich już zwracałem to zapewniali, że się tym trzeba zająć gdy dojdą do władzy i dlatego trzeba na nich głosować. Nawet w ówczesnym "Głosie" Macierewicza na całą stronę były opisane ujawnione przeze mnie przestępstwa, podane stanowiska tych , których zdemaskowałem oraz moje nazwisko. Nikt się tym nie zajął nawet ci, których czyny ujawniłem. Prokuratura miejscowa na mój wniosek a złożyłem 226 kart dowodów udokumentowanych przestępstw odmówiła ich zbadania i uznała mnie za osobę nieupoważnioną do składania zażalenia. To jest skandal. TO SĄ DWIE TWARZE PISU. TO CO NAPISAŁEM TUTAJ MOGĘ WYSŁAĆ PARLAMENTARZYSTOM PISU I ŻADNEJ OD NICH ODPOWIEDZI NIE OTRZYMAM. WIEM, BO JUŻ TAK KILKA RAZY PODOBNIE PISAŁEM I WYSYŁAŁEM W TYM DO ZIOBRO, BŁASZCZAKA, SZYDŁO, DUDY, KACZYŃSKIEGO, ITD. Kaczyńskiemu wysłałem już chyba z 8 i zero odpowiedzi. Po co więc my utrzymujemy te biura poselskie ?
        Odpowiedz
        Zgłoś
        Dodaj odpowiedź 0 5
          Odpowiedzi: 1
        • "smog" wawelski IP
          kupa cwaniakow !! I  zlodzieji !! ,wszystko szyte grubymi nicmi !! ,dzis udaja glupow ci co najwiecej korzystali na roznych aferach ,nie tylko Amber gold !! Polska to kraj miodem I mlekiem plynacy !!!!! ,,ale ??? !! dla cwaniakow !!! I kombinatorow !!,,,,, a zwykly Kowalski karmiony jest tylko propaganda I  jak klepal bide za  komuny tak klepie I dzis !!,bez wzgledu kto rzadzi w tym kraju.
          Dodaj odpowiedź 8 0
            Odpowiedzi: 0
          • Suski IP
            To kiedy Pan Michał Lisiecki staje przed komisją?
            Dodaj odpowiedź 4 5
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także