KrajZ mieszanymi uczuciami

Z mieszanymi uczuciami

Jarosław Kaczyński, prezes PiS
Jarosław Kaczyński, prezes PiS / Źródło: PAP / Piotr Polak
Dodano 67
To się nazywa przyspieszenie – pomyślałem, przypatrując się tempu, z jakim PiS zmienia polski wymiar sprawiedliwości.

Ledwo w środę Sejm przyjął ustawę o sądach powszechnych, a już pojawił się projekt zmian w Sądzie Najwyższym. Reformatorskiej pasji politykom, a szczególnie ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze, nie sposób odmówić. Jednak szybkość nie musi zawsze oznaczać wysokiej jakości, dlatego pomysły Ministerstwa Sprawiedliwości przyjąłem z mieszanymi uczuciami.

Ich zwolennicy mają za sobą poważne argumenty. Po pierwsze, polski wymiar sprawiedliwości, jak wynika z badań CBOS, cieszy się zaufaniem jednej trzeciej społeczeństwa. To wyjątkowo mało. Zawdzięcza to własnym błędom i słabościom. Od dawna wiadomo choćby, że zmorą jest przewlekłość postępowania. Statystycznie częste są przypadki uchylania lub całkowitej zmiany orzeczeń pierwszej instancji w następnych. Do tego dochodzą też głośne przypadki bezkarności sędziów, chronionych skutecznie przez własną korporację. Te wady polskiego sądownictwa, można mniemać, powinny skłonić znacznie wcześniej samych sędziów do przygotowania zmian. Tak się nie stało.

Do tego doszły postępujące upolitycznienie i ideologizacja polskich sądów. Dobrym przykładem tej drugiej była choćby uchwała Sądu Najwyższego z lutego 2016 r., na mocy której uznano, że w rozumieniu prawa karnego partner lub partnerka tej samej płci jest osobą najbliższą. Mimo że polskie prawo nie uznaje związków homoseksualnych, Sąd Najwyższy faktycznie wprowadził je tylnymi drzwiami. Jeszcze bardziej widoczne jest upolitycznienie sędziów, czego doskonałymi przykładami są przypadki Igora Tulei i Wojciecha Łączewskiego. Jeśli pamięta się, że to w znacznej mierze za sprawą sędziów, ich nonszalancji, braku dociekliwości i lenistwa możliwe były dwie największe afery ostatnich lat – afera Amber Gold i afera reprywatyzacyjna w Warszawie – trudno nie przyznać racji Jarosławowi Kaczyńskiemu, który w niedawnym wywiadzie dla Onetu stwierdził, że „sądy to jedna z twierdz postkomunizmu. Szerzy się tam lewactwo i podległość w stosunku do sił zewnętrznych wobec Polski”. Chociaż ocena ta jest niesprawiedliwa wobec wszystkich, to opisuje dominującą tendencję.

Z tego jednak nie wynika, że nowe przepisy są właściwe. Trudno przyjąć choćby to, żeby ustawa mogła wygasić mandaty sędziów zasiadających w Krajowej Radzie Sądownictwa, skoro długość ich kadencji określa wyraźnie konstytucja. Spore wątpliwości można mieć też co do pomysłu, by tak znaczącą rolę przy konstrukcji nowej KRS miał minister sprawiedliwości i jednocześnie przecież prokurator generalny. Skoro połączono te funkcje, moim zdaniem słusznie, to należy zadbać o to, by prokurator generalny nie mógł mieć wpływu na postępowanie sędziów. Tymczasem zyskał on prawo powoływania prezesów sądów powszechnych, a nadto, jeśli projekt ustawy o Sądzie Najwyższym przejdzie w obecnej formie, prawo do decydowania o tym, kto pozostanie w Sądzie Najwyższym.

Powstaje proste pytanie: Czy sytuacja, w której prokurator generalny, oskarżyciel w imieniu państwa, ma tak duży wpływ na obsadę stanowisk sędziowskich i karierę sędziów, od których wymaga się bezstronności, nie ogranicza podstawowego prawa obywatela do obrony? W każdej sytuacji, w której dojdzie do konfliktu między obywatelem a państwem, niebezpieczną przewagę może zyskać to drugie. O ile dotychczas problemami były kastowość i wyobcowanie sędziów, korzystających z nieproporcjonalnych przywilejów, to teraz grozi nam błąd przeciwny: ich podporządkowanie władzy wykonawczej, szczególnie ministerstwu.

Tak głęboko idące zmiany wymagałyby czasu i poważnej dyskusji. Tyle że w panującej w Polsce atmosferze trudno na to liczyć.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 29/2017
Artykuł został opublikowany w 29/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy
 67
  • Alek58 IP
    1.Najpierw nastąpił atak z SN "weszli w buty" TK i podważyli konstytucyjną władzę prezydencką. Wszędzie, gdzie jest Konstytucja; wszystkie akty prawne niższej rangi muszą być z nią zgodne! Krętacze z SN postawili prawo na głowie i zaczęli dopasowywać Konstytucję do aktów niższej rangi, zakwestionowali prezydenckie prawo łaski.
    2. W międzyczasie jakiś burak z tytułem profesorskim zakwestionował prawo konstytucyjnego suwerena, narodu, do decydowania o własnym losie (kongres prawników). Jego słowa powtórzyła w sejmie prezes SN a to już nie jest ględzenie jakiegoś utytułowanego adwokaciny, tylko wskazanie kierunku w jakim ma iść polskie prawodawstwo.
    3.Upolityczniony sędzia (Łączewski), zakwestionował wybór innej niezależnej instytucji, TK i wybór jego prezes.
    4.Jednocześnie zaczęto powielać kłamstwo o szczególnych przywilejach ministra sprawiedliwości, który miałby powoływać sędziów. Ustawa od początku przewiduje, że mógłby on wybierać tylko tych, których wskazaliby sędziowie (zatem zmiana jest kosmetyczna).
    5.Pierwsze bojówki, które pojawiły się na ulicach składały się głównie z różnych Mazgułów, Dukaczewskich, Cimoszewiczów, dodano im im tylko twarz Frasyniuka (pożytecznych id...tów ci u nas dostatek). Ci ludzie oskarżają PIS o powrót do PRL!
    Na co miała czekać demokratycznie wybrana władza wykonawcza i ustawodawcza? Przecież w tym ciągu zdarzeń i jej prawa i niezależność zaczęły być kwestionowane...
    Dodaj odpowiedź 2 1
      Odpowiedzi: 0
    • się zastanawian IP
      czy mi się wydaje, czy redaktor Lisicki usiłuje pozycjonować się w nazwijmy to obozie prezydenckim (cokolwiek by to znaczyło:-)? Konkurencja mediów z prawej strony obstawiła Antoniego Macierewicza i Panią Premier Szydło z PJK.
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • PlujęWamLisickiwTwarz IP
        Z mieszanymi uczuciami? Współśmierdzicie, Licicki, z kanaliami zainstalowanymi u steru przez ruskie podsłuchy w ulubionej restauracji pracowników rosyjskiej ambasady. Jesteście współwinni odwróceniu reform, o których marzyły pokolenia Polaków, za które ludzie szli siedzieć (nie wy, Lisicki); z powodu braku których ludzie tułali i tułają się po świecie. Praktycznie stawaliśmy się już nieodróżnialni od zachodu, ale takie spolegliwe wywłoki jak wy Licicki i ten wasz podszyty neurozą falset Ziemkiewicz, pozwalają proruskiej paranoi przejechać się po naszych aspiracjach jak Jaruzelski po grudniowej Warszawie. Wasze analizy prawne, Licicki, są przejrzyste jak wasze AnalLizy religijne: idzie wam tylko o to, żeby jakoś nie myśleć o sympatii jaką odczuwacie do młodych mężczyzn. Macie nadzieję, że jak u nas będzie Turcja, to wam, Licicki będzie łatwiej.
        Dodaj odpowiedź 24 18
          Odpowiedzi: 0
        • marek IP
          Kto wygral ten dyktuje warunki.Kulturalni ludzie potrafia przegrywac i zachowywac sie na poziomie.BYDLO pozostanie BYDLEM
          Dodaj odpowiedź 10 28
            Odpowiedzi: 0
          • Łociec IP
            ja zauważyłem w tle bardziej niepokojące zjawisko: nie głosowałem na Kaczyńskiego, głosowałem na Dudę i Szydło. Wg mnie im PiS zawdzięcza wygraną. Tymczasem widzę ostatnio tylko Kaczyńskiego, Szydło nie występuje, nawet na konwencji PiS. Kaczyński moim zdaniem jest nieodwracalnie spalony i nie ma "zdolności" wyborczej, pozytywnie ocenią go historycy, ale żadnych wyborów nie wygra. Powinien się schować i zarządzać partią i ... tyle. Nowi ludzie potrzebni. A tymczasem Szyszko szaleje, wszczyna wojny o nic, Macierewicz - owszem niech czyści to wojsko z sovietów, ale po co pcha się na ekran bez przerwy, opowiadając jakieś operetkowe bery? Nie możecie Panowie powściągnąć swojego ego dla dobra RP? No to was ocenią historycy, ale za to coście spaprali pchając się na szkło. Szydło chcę! Mam do niej zaufanie, "Zakon PC" uważam za bandę nieudaczników - czego najlepszym przykładem jest PC właśnie. Gdzie ci geniusze to PC zaprowadzili? Na kanapę.
            Dodaj odpowiedź 26 6
              Odpowiedzi: 0
            • Polak IP
              Uważam, że dotychczasowa niezależność sędziów i korporacyjny charakter odpowiedzialności zawodowej, nie była bez wpływu na poziom zaufania. Tutaj zdecydowanie kontrola wymiaru sprawiedliwości winna być bardziej "pluralistyczna".

              Natomiast "reforma" zaproponowana Polakom oznacza w uproszczeniu pełne podporządkowanie wymiaru sprawiedliwości rządowi. Oznacza, że wszyscy prezesi sądów, członkowie KRS i SN, a nawet zwykli sędziowie będą wymieniani lub przenoszeni w stan spoczynku po każdych wyborach do Parlamentu - co 4 lata!!!

              Cała ta pożal-się-Boże reforma sprowadza się do objęcia wymiaru sprawiedliwości demolującą państwo zasadą - Teraz K... My!

              Zasada TKM w przypadku wymiaru sprawiedliwości dla obywatela wchodzącego w spór z państwem (mandaty, podatki, ZUS, pozwolenia ect.), oznacza brak podmiotowości. Polak w sporze z państwem będzie nikim, bo nie będzie już mógł liczyć na sprawiedliwy werdykt sądu, który od "jutra" będzie uzależniony wolą rządzącej partii i jej interesom. Proste.
              Dodaj odpowiedź 52 14
                Odpowiedzi: 0
              • palpatine IP
                PIS odsłonił miękkie podbrzusze polskiej demokracji. Pokazał że przy pomocy zwykłej większości można obejść obecną konstytucję i wprowadzić mechanizmy znane z rządów autorytarnych. Oczywiście nie wynikają z tego od razu złe intencje, czas pokaże. Ale jedno udowodnił - ta konstytucja nadaje się do kosza a przynajmniej radykalnych poprawek doprecyzowujących ją i zabezpieczających trójpodział oraz instytucje państwa. Bo pokazano jak jedna partia zwykłą większością może doprowadzić kraj do stanu w którym o ordynacji, przebiegu i ważności wyborów może decydować w zasadzie jedna osoba. Od tego jest tylko mały krok do możliwości sfałszowania wyborów bez szans na wykrycie tego, uzyskania większości konstytucyjnej i zmiany konstytucji na dowolną. Wtedy absolutną władzę może uzyskać dożywotnio prezydent który dekretem wypisze nas z NATO i EU. No i całe uzbrojenie które kupujemy nie posłuży do ochrony kraju przed obcymi ale trzymania nas pod butem. A chyba nie chcemy uciekać do EU na pontonach przez Odrę z patykiem w ręku przydatnym na polu minowym które będzie nas chroniło przed ucieczką z 'domu'? Najgorsze jest to że nawet jak PIS nie chce takich rzeczy zrobić i dajmy na to nie zrobi, to pokazał że z obecną konstytucją można to zrobić. I można sobie wyobrazić że obce siły są w stanie wykreować takiego polityką w Polsce który ogłupi ludzi i pójdzie dalej niż poszedł PIS - w każdej z partii. Konstytucja wymaga pilnej zmiany to jest najważniejsza obecnie sprawa dla Polski. Najlepiej aby o kluczowych sprawach ustrojowych decydowali jednak ludzie w referendum z wymaganym progiem co do frekwencji lub 2/3 parlamentu a nie zwykła większość. Bo to żadne zabezpieczenie demokracji.
                Dodaj odpowiedź 21 6
                  Odpowiedzi: 2
                • GIENIA IP
                  mam powazne watpliwosci co do wyksztalcenia tychze sedziow ktorych tak broni opozycja totalna z kolesiami i innymi DLACZEGO w czasie IIwojny swiatowej niemcy wymordowali bardzo znaczna czesc elit,ludzi wyksztalconych inteligentnych profesorow sedziow prokuratorow tamtych czasow,kiedy wojna sie zakonczyla wkroczyli sowieci ktorzy dokonczyli eksterminacji inteligencji POLSKIEJ w wiadomy sposob przysposabiajac jednoczesnie tzw pelniacych obowiazki polaka ale juz z ideologia komunistyczna owi ludzie uczyli /bo wiemy ze szkol wyzszych prawniczych nie bylo/swoich na stanowiska ministerstwa sprawiedliwosci szkolili ich w tempie blyskawicznym bo trzeba bylo zrobic porzadki wiadome jakie i tak trwalo to latami kasta nadludzi przekazywala z pokolenia na pokolenie przywileje ALE CZY WYKSZTALCENIE????mozna domniemywac ze slabo szkolono skoro tyle jest wadliwych wyrokow a patologia wymiaru sparwiedliwosci siegnela ogromnych rozmiarow sam wymiar sparwiedliwosci nie dokona zadnych zmian JEST BEZSILNY SWOJA SLABOSCIA PRZYWYCZAJEN I KOLESIOSTWA dlatego muis nastapic oderwanie WRECZ ODSPAWANIE OD ZDEMORALIZOWANEJ PRZESZLOSCI I PRZYWYCZAJEN!!!!BRAWO PIS dziekujemy to jest ostatni dzwonek na naprawe RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Z ORLEM W KORONIE I BIALOCZERWONA FLAGA!!!!
                  Dodaj odpowiedź 15 23
                    Odpowiedzi: 0
                  • sweet IP
                    PISowski argument na Pana wątpliwości może być cytatem z tow.Lenina...:
                    "Rewolucja to nie spacer po NewskimProspekcie..."
                    A oni robią PISrewolucję...nazywając reformą.
                    Dodaj odpowiedź 19 12
                      Odpowiedzi: 0
                    • barbapapa IP
                      Szanowny Panie- proszę napisać, kiedy to sąd swoją nonszalancją i lenistwem doprowadził do afery Amber Gold? bo z tego, co mi wiadomo, taką nonszalancją i lenistwem wykazywała się prokuratura. A ta- na razie- jeszcze sądem nie jest.
                      Nie za bardzo rozumień Pańskiego niezrozumienia i oburzenia dla określenia "osoba najbliższa" wobec partnera homo. To nie ma nic wspólnego ze sformalizowanym homoseksualnym związkiem pseudomałżeńskim. Skoro bowiem heteroseksualny partner czy konkubent (jak zwał tak zwał) jest uważany za osobę najbliższą, to za taką samą można uznać partnera czy konkubenta homoseksualnego. Zarówno jeden jak i drugi związek małżeństwem przecież nie są.
                      Mogę nie akceptować, czy być wręcz obrzydzony związkami homo, co nie oznacza, że nie rozumiem więzi emocjonalnej między "partnerami"
                      Dodaj odpowiedź 28 9
                        Odpowiedzi: 1
                      • Wołodyjowski IP
                        Mam wrażenie, że jak to Pan redaktor ujął "w panującej w Polsce atmosferze", sądy stały się może nie tyle zbędnym balastem, co przeszkodą dla "dobrej zmiany".

                        Tak to przynajmniej wygląda.
                        Dodaj odpowiedź 30 5
                          Odpowiedzi: 0
                        • Andrzej S. IP
                          Na dyskusje i rozważne zmiany politycy i sędziowie mieli 28 lat.
                          I co zmienili? Nic. A może jeszcze wszystko stawało się coraz gorsze.

                          Ten „wymiar” nie potrafił osądzić zbrodniarzy Jaruzelskiego i Kiszczaka – umarli nie przesiedziawszy w areszcie nawet jednego dnia!

                          Łapówkarzy złapanych na gorącym uczynku UNIEWINNIONO, a szefa służb zwalczających korupcję SKAZANO.
                          Taki był ten wymiar NIESPRAWIEDLIWOŚCI.
                          A teraz lament, utyskiwania i typowo inteligenckie wątpliwości – że za szybko, że zbyt radykalnie, że może „obok konstytucji”, że za duże uprawnienia ministra.
                          Na takie wątpliwości i rozważania mieliśmy 28 lat, ZMARNOWANYCH lat.

                          Teraz trzeba zmian szybkich i skutecznych, bo inaczej banda dawnych właścicieli PRL i III RP urządzi nam piekło na ziemi (a sobie raj, jak przez dziesiątki ostatnich lat).
                          Dodaj odpowiedź 38 17
                            Odpowiedzi: 0
                          • Dorzeczy IP
                            Czy jest pan tchórzliwy, czy bardziej lisek chytrusek, (taki za a nawet przeciw), Ma pan obecne projekty i postępowanie MIN i PiS od początku obecnych rządów TK i ocena Prezesa TK publikacje wyroków TK
                            wybory sędziów TK itp i pytanie gdzie poprawa sądownictwa. Historia, jakie zmiany w prawie (kierunkowe) w I RP doprowadziły do upadku.
                            Dodaj odpowiedź 12 1
                              Odpowiedzi: 0
                            • HELENKA MOHERÓWKA IP
                              coltpis NIE WZIĄŁEŚ LEKÓW ! GŁÓWKA BOLI AJAJAJ ! A  JAK TAM BIMBAŁY, W  PORZO ! PONOĆ COŚ NIE TAK ! DEJ MI SPOKÓJ , NIECH SE ROBIĄ FIKI MIKI ! A  DYĆ JAK TAM U  CIEBIE STADŁO ? ZAISTE TYŚ NORMALNY INACZEJ ! DLACZEGO TY CHCESZ DO INNYCH STRZELAĆ ?!
                              Dodaj odpowiedź 2 2
                                Odpowiedzi: 0
                              • coltpis IP
                                Do @marek Rafał:
                                Wydaje ci się synku, że większa część społeczeństwa to takie zboczone indywidua jak ty.
                                Nie, kolego, większa część społeczeństwa jest hetero i brzydzi się pedałami.
                                I nie chcemy słuchać o waszych chorych praktykach w łóżku.
                                Dla zdecydowanej większości społeczeństwa małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.
                                I to jest norma.
                                Nienormalni jesteście wy.
                                Dodaj odpowiedź 19 8
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także