KrajJesteśmy od leczenia, nie od zabijania

Jesteśmy od leczenia, nie od zabijania

Dodano
Z prof. Bogdanem Chazanem, ginekologiem, dyrektorem Szpitala św. Rodziny w Warszawie rozmawia Tomasz P. Terlikowski

Czuje się pan profesor weteranem?

W pewnym sensie tak. Dziesięć lat temu rzeczywiście przeprowadzono akcję wyrzucenia mnie z Instytutu Matki i Dziecka. I teraz te wspomnienia
wróciły.

Wyrzucono pana za sprzeciw wobec aborcji?

Tak. I nawet bohaterowie są ci sami. Wtedy sprawę do prokuratury, odnośnie do dziecka, które nie zostało abortowane z mojego powodu, złożyła Wanda Nowicka. I choć śledztwo zostało umorzone, najpierw minister zdrowia zwolnił mnie z funkcji konsultanta krajowego ds. ginekologii i położnictwa, a później – pod byle
pretekstem – zwolniono mnie z funkcji kierownika kliniki.

Potem objął pan profesor zaniedbany Szpital św. Rodziny, który dziś doskonale funkcjonuje. I przez te 10 lat nikt pana profesora nie atakował?

Nie, choć moja postawa wobec aborcji się nie zmieniła.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 25/2014
Cały wywiad dostępny jest w 25/2014 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ atr

Czytaj także

 0

Czytaj także