KrajSędziowie „najwyżsi”

Sędziowie „najwyżsi”

Gmach Sądu Najwyższego w Warszawie
Gmach Sądu Najwyższego w Warszawie / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Dodano
W Sądzie Najwyższym 36 lat po wprowadzeniu stanu wojennego wciąż zasiadają sędziowie skazujący opozycjonistów w latach 80.

W marcu bieżącego roku były I prezes Sądu Najwyższego Adam Strzembosz w odpowiedzi na zarzuty Jarosława Kaczyńskiego wydał następujące oświadczenie: „Sąd Najwyższy nie jest ostoją systemu komunistycznego ani organem służącym obcym interesom. Na podstawie ustawy z 20 grudnia 1989 r. wówczas orzekający w nim sędziowie na skutek skrócenia ich kadencji odeszli, a nowy skład wybrała powołana na podstawie tejże ustawy Krajowa Rada Sądownictwa. Było to okazją, by SN zapełnił się najwybitniejszymi sędziami i profesorami prawa, którzy z przyczyn politycznych nie mieli uprzednio szans na tego rodzaju awans. Wśród nich znaleźli się m.in. działacze Solidarności w sądach, a więc osoby, które wykazały się szczególną odwagą cywilną”.

Ten sam prof. Strzembosz, który w 1990 r. został pierwszym niepochodzącym z komunistycznego nadania I prezesem Sądu Najwyższego, stwierdził wówczas, że środowisko sędziowskie oczyści się samo. Niestety ani jego oświadczenie, ani stwierdzenie z lat 90. nie wytrzymują konfrontacji z rzeczywistością.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 30/2017
Całość dostępna jest w 30/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga
O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także