KrajSikorski to błazen i szkodnik

Sikorski to błazen i szkodnik

Dodano
Z Antonim Macierewiczem, wiceprezesem PiS rozmawia Cezary Gmyz

(…) Wciąż jednak niewiele wiadomo o kulisach tej afery.

Wiadomo o wiele więcej niż to, co zostało zanalizowane i przekazane opinii publicznej. Prawdopodobnie tropy wiodą do otoczenia obozu prezydenckiego i dlatego ten wewnętrzny konflikt jest wyjątkowo bezwzględny. Jeśli prawdziwe są doniesienia, iż proceder podsłuchiwania trwał kilka lat, a ostatnie znane materiały pochodzą z czerwca tego roku, to można sądzić, że impuls do ich publikacji musiał przyjść dosyć nagle. Elita rządu była stale monitorowana i mogła to przeprowadzić tylko dobrze zorganizowana – na przykład jedna z postesbeckich wywiadownia, mająca
jednak wsparcie najwyższych instytucji państwowych. Jeżeli Tusk i jego rząd wraz z ministrem spraw wewnętrznych przez lata nie byli w stanie ustrzec się przed tajną kontrolą tej mafii, to jak przeciętny obywatel może mieć na co dzień poczucie bezpieczeństwa? (…)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 28/2014
Cały wywiad dostępny jest w 28/2014 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ atr

Czytaj także

 0

Czytaj także