KrajPowtórka z roku 2007?

Powtórka z roku 2007?

Jarosław Kaczyński, prezes PiS
Jarosław Kaczyński, prezes PiS / Źródło: Facebook / @pisorgpl
Dodano 79
Niemal cały wywiad Jarosława Kaczyńskiego w Radiu Maryja można odczytać jako swego rodzaju deklarację, skierowaną do tych wyborców szeroko (i umownie) pojętej prawicy, którzy oczekują zmian, ale rozważnych, rozłożonych w czasie i dokładnie przemyślanych, nie zaś narzucanych bez konsultacji, na chybcika, w formie kolejnych projektów poselskich. Ta odpowiedź brzmiała: nie zwolnimy, nie wyhamujemy, przeciwnie – dociskamy gaz, a kto gada o umiarkowaniu, uspokojeniu i tym podobnych bzdurach, ten wróg.

Wśród wielu ciekawych stwierdzeń, jakie w rozmowie padły, kilka zwracało szczególnie uwagę. Jednym z nich była deklaracja, że w Polsce praktycznie nie ma wymiaru sprawiedliwości, a reformy w tym obszarze muszą być absolutnie radykalne. To deklaracja skrajna, ale też wyjątkowo demagogiczna. Niezależnie od tego, jak wielkie zastrzeżenia można mieć – a można mieć zaiste ogromne – do sądownictwa i innych części wymiaru sprawiedliwości, twierdzenie, że tenże wymiar sprawiedliwości po prostu nie istnieje, jest zwyczajną nieprawdą. Mało tego – deprecjonuje pracę tysięcy ludzi, którzy w jego ramach, nierzadko narażając się przełożonym, starają się wykonywać swoją pracę uczciwie i rzetelnie. To ocena typowa dla poetyki politycznego manicheizmu, w którym nie ma miejsca na cienie, subtelności i szacunek dla instytucji, a głównym przeciwnikiem są umiarkowani z własnego obozu.

Można też założyć, że takie postawienie sprawy przez prezesa PiS jest zapowiedzią tego, jak ugrupowanie rządzące może odnieść się do projektów reformy wymiaru sprawiedliwości, które ma przedstawić Andrzej Duda. Z pewnością nie ułatwi to też rozmów ze środowiskami prawniczymi, jakie ewentualnie chciałby prowadzić prezydent.

Tu trzeba sobie zadać pytanie, czy wypowiedź Kaczyńskiego była w jakikolwiek sposób skoordynowana z bardzo konfrontacyjnymi wobec Pałacu Prezydenckiego stwierdzeniami Zbigniewa Ziobry, wygłoszonymi w wywiadzie w tygodniku „W Sieci” (czy może raczej obecnie „Sieci” ze względu na absurdalne problemy prawne). Kaczyński w Radiu Maryja stwierdził wprawdzie, że weto prezydenta należy już do przeszłości i trzeba iść dalej, ale całość jego wypowiedzi trudno było odebra inaczej niż pogrożenie Andrzejowi Dudzie palcem: „Dobra, Andrzej, tym razem ci odpuszczam, ale jeśli jeszcze raz brykniesz, inaczej pogadamy”.

Zbigniew Ziobro tymczasem nie bawił się w subtelności i zwrócił się do prezydenta tak, jakby stał za nim mandat mocniejszy niż ten, jakim dysponuje Duda. Może to oznaczać dwie rzeczy. Albo Ziobro zaczął własną grę, nie tyle z prezydentem, co raczej z Jarosławem Kaczyńskim, wobec którego zamierza się pokazać jako twardszy i bardziej bezwzględny dysponent jedynej i objawionej prawdy na – umownie mówiąc – prawicy; albo jest po prostu ustami prezesa i gra w tym duecie złego policjanta, który mówi to, czego na razie woli nie mówić głośno sam Kaczyński.

Druga deklaracja Kaczyńskiego, złożona w wywiadzie, dotyczyła planu, który do niedawna nazywany był „repolonizacją mediów”, a dziś jest określany bardziej neutralnie jako „dekoncentracja mediów” – i tego określenia używał Jarosław Kaczyński. Mówiąc całkiem wprost – choć oczywiście nie mogą tego powiedzieć przedstawiciele rządu – chodzi o to, żeby uderzyć w niemiecką własność mediów w Polsce. Gdy ten plan, jeszcze pod nazwą repolonizacji, był omawiany po raz pierwszy kilka miesięcy temu, wytknąłem jego słabe punkty. Nic się tu nie zmieniło poza tym, że dziś wydaje się, że konkretów jest nieco więcej. Konsekwencje natomiast mogą być tak samo fatalne.

Gdy przedstawiciele rządu stwierdzają, że chcieliby wzorować się na rozwiązaniach francuskich, zapominają, że te rozwiązania zapobiegły powstaniu zagranicznej własności w mediach nad Sekwaną. W naszym przypadku jest inaczej: zagraniczna własność jest już w ogromnym stopniu obecna, a regulacje miałyby zmusić zagranicznych właścicieli do ograniczenia tej obecności – a to już całkiem inna sytuacja, znacznie poważniejsza i generująca nieunikniony konflikt na poziomie UE. Kolejny konflikt.

We wspomnianym tekście sprzed paru miesięcy pisałem między innymi o tym, że przy bliższej analizie okazuje się, że kryterium własności zagranicznej lub rodzimej wcale nie decyduje o tym, czy dane medium jest rzetelne czy nie. Owszem, może decydować (ale też nie zawsze) o tym, czy medium jest przychylne wobec obecnej władzy czy nie, ale przecież przychylność dla tego czy innego rządu nie może być kryterium, na podstawie którego będziemy stwierdzać, czy państwo powinno z danym biznesem medialnym wojować czy nie. To byłyby już kryteria iście erdoganowskie.

Największe wątpliwości budzi jednak kwestia tego, kto miałby przejąć biznesy medialne, których musieliby się pozbyć zagraniczni właściciele w wyniku wejścia w życie przepisów dekoncentracyjnych. Tu mowa jest o polskich firmach i spółkach skarbu państwa. Polskie firmy prywatne można od razu skreślić – media są dziś biznesem skrajnie trudnym, a prowadzenie stacji telewizyjnej czy dużego portalu to ogromne inwestycje. Trudno sobie wyobrazić, żeby znaleźli się przedsiębiorcy, gotowe wziąć na siebie taki ciężar, w dodatku obciążony politycznymi konotacjami.

Pozostają zatem spółki skarbu państwa. To zaś oznacza, ni mniej ni więcej, ale faktyczne upaństwowienie, a co za tym idzie – poddanie rządowej kontroli kolejnych mediów. Niektórych może to cieszy – mnie skrajnie by niepokoiło. Głównie dlatego, że takie rozwiązanie w żaden sposób nie przechodzi „testu Warzechy”. Przy zmianie władzy i przejęciu spółek skarbu państwa przez inną ekipę, wspomniane media stałyby się jej tubami. Trzeba też przyznać, że nawet bez zmiany władzy, gdyby miały one zacząć dobijać do poziomu niektórych programów TVP, których nie są w stanie oglądać już nawet zwolennicy „dobrej zmiany”, nie byłoby się z czego cieszyć. Krótko mówiąc – przejmowanie kontroli nad do niedawna prywatnymi mediami przez rząd nie jest dobrym pomysłem, skończyć się może za jakiś czas absolutnie fatalnie, a niestety musiałoby być konsekwencją wprowadzenia przepisów dekoncentracyjnych.

Jest wreszcie aspekt strategiczny. Ofensywa przeciwko mediom prywatnym – trudno byłoby to uczciwie inaczej nazwać – musiałaby wywołać gigantyczny sprzeciw, co zresztą stwierdził sam Kaczyński. Rząd dostarczyłby świetnych argumentów – również za granicą – tym, którzy od dawna twierdzą, że chce ograniczyć wolność słowa (a przecież gdzieś w tle majaczy jeszcze absolutnie fatalny i bardzo groźny pomysł ustawy przeciw „fake newsom” – to temat na osobny tekst), a w UE otworzyłby kolejny front, ogromnie angażujący polskie zasoby i będący potencjalnym źródłem problemów, bo tu – inaczej niż w przypadku choćby Prawa o ustroju sądów powszechnych – nietrudno byłoby wykazać złamanie konkretnych przepisów prawa unijnego, dotyczących swobody przepływu kapitału.

Pomijając fakt, że podkręcanie rewolucji w kolejnych dziedzinach i rewolucyjnych nastrojów w elektoracie jest fatalnym pomysłem samo w sobie, PiS ogromnie ryzykuje. Jedną z przyczyn przegranej w 2007 roku był zmęczenie elektoratu ciągłą wojną w sytuacji, gdy wielu oczekiwało – by zacytować Mariusza z pierwszego odcinka „Ucha Prezesa” - spokojnej konsumpcji owoców zwycięstwa. Rozpoczynając kolejne konflikty w momencie, gdy nie ucichły jeszcze poprzednie – i czyniąc to wbrew zapowiedziom uspokojenia i skupienia się na sprawach gospodarczych – PiS ryzykuje powtórkę scenariusza z 2007 roku.

Czytaj także:
Gabryel: Polska ruletka
Czytaj także:
Co dalej z sądami?
Czytaj także:
Lisicki: Szaleństwo komisarzy z Brukseli
Czytaj także:
Ziemkiewicz: A więc wojna

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ zma
 79
  • Nikt ważny IP
    Bardzo dobre resume p.Warzechy.
    Dołącza do grupy kontestatorów którzy dostrzegają dysonans w poczynaniach obozu władzy.
    Zapominamy że suweren a raczej jego część dał głos na reformy . Suweren nie głosował jednak na Kaczyńskiego, Macierewicza. Ich elektorat nie gwarantował zwycięstwa, tak jak elektorat Ziobry.
    Tymczasem Kaczyński uzurpuje sobie prawo do wygłaszania prawd objawionych w imieniu całego Narodu . Suweren dał przyzwolenie na reformy a nie na rewolucję. Na reformy które zapowiadał Duda albo Szydło.
    Nie na szaleństwa Macierewicza , Ziobry czy Błaszczaka. Dyskusja na tematy reform została sprowadzona na poziom zerowy. Albo I poniżej bo suweren jest informowany o faktach dokonanych w formacie dekretów albo prawd objawionych .
    W ten sposób niszczy się autorytety instytucji państwowych , grup zawodowych czy poszczególnych osób.
    Suweren ma mieć oblicze bezładnej masy ubranej w jednakowe mundurki I jednakowe, wyobrażenia o rzeczywistości czy pragnieniach.
    Każda reforma z osobna ma ja jakiś sens ale globalny kontekst mówi co innego.Nie ma dyskusji ze społeczeństwem, ze światem zewnętrznym. Jest szufladkowanie I wskazywanie wrogów.
    I te media publiczne.Poziom propagandy ery Gierka. "Lepsze jutro budujemy już dziś, socjalizm tak, wypaczenia nie ".
    Urodziłem się I wychowałem się w PRLu. I wcale nie tęsknię. Ale jak patrzę na reakcje I zachowanie starszych ludzi na demonstracjach to widzę że wielu z nich brakuje tej "magi" I tego rewolucyjnego uroku.
    Dodaj odpowiedź 10 3
      Odpowiedzi: 1
    • Gehenna zmagań PiS-PO-YewroJuda-mrówka IP
      Gehenna zmagań mrówek, pośród zmagań Słoni: PO, PiS, "Plemenia Judy" w Polsce, od co najmniej 2005/6 roku,
      wygląda , jak w parafrazie "Korowodu" Grechuty, (komentarze linie po podwójnym // - Slash, slash):
      //"KOROWÓD POLSKIEJ PAŃSTWOWOŚCI.."
      -
      //kto pierwszy był człowiekiem?
      -
      Kto pierwszy szedł przed siebie?
      //Kto pierwszy PiS założył?
      //A Wcześniej nieco: "Oligarchów Obywatelskich?"
      Kto pierwszy cel wyznaczył?
      //Kto pierwszy siebie wyznaczył?
      Kto pierwszy w nas rozpoznał — 
      //Kto pierwszy - patriotą?
      Kto wrogów? Kto przyjaciół? - 
      //A Kto Wrogiem - Wiadomym!
      Kto pierwszy sławę wszelką i włości swe miał za nic?
      //Kto szedł, wędrował, aż przywędrował na skraj granic?
      A kto nie umiał zasnąć nim nie wymyślił granic?
      // Kto trafił w miejsce, skąd nie ma odwrotu?

      Kto pierwszy w noc bezsenną wymyślił wielką armię?
      // Kto pierwszy chciał postawić siebie?
      // W miejsce Sprawiedliwości? A kto Platformą?
      Kto został bohaterem? Kto żył i umarł marnie?
      // Komu zaufał pochopnie, bez praktycznych granic?
      Kto pierwszy został panem? Kto pierwszy został sługą?
      // Kto w niedopowiedzianych 'dialogach'?
      Kto musiał wstawać wcześnie, a kto mógł spać za długo?
      // Nie wiadomo o czym? Gdy Polskę niby utrwalał: "zgodny POPIS",
      // Zbyt wcześniej musiał ustąpić ..
      // Mafii - Wszelkej POzaborczej?...

      Zapatrzeni w tańcu, zapatrzeni w siebie
      // Zapatrzeni - W Państwowość!
      Zapatrzeni w słońcu, zapatrzeni w niebie
      // Zapatrzeni - w Interesy, jednak bez Narodowości!
      Wciąż niepewni siebie, siebie niewiadomi
      // Wciąż niepewni skutku! Na Tarczy Obronności!
      Pytać wciąż będziemy, pytać po kryjomu
      // Choć i bez pytań! Od początku!
      // Wielcy znali odpowiedź! "Że to przekręt!" - "Oggi"

      Kto pierwszy szedł przed siebie?
      // Kto pierwszy, mimo "STOKROTNEGO PRZECIWIEŃSTWA"?
      Kto pierwszy cel wyznaczył?
      // Przetrwał "Holokaust".., "Nowoczesności"?
      Kto pierwszy w nas rozpoznał — 
      // Jednak Wielu nie zechciało ...
      Kto wrogów? Kto przyjaciół?
      // Na "Tym" - tylko POprzestać...,
      Kto pierwszy sławę wszelką i włości swe miał za nic?
      //Kto pierwszy, otarł się o Krawędź: "Bytu i Nicości"?
      A kto nie umiał zasnąć nim nie wymyślił granic?
      // Kto pierwszy zawisł, a nie upadł,
      // Kto trwał, a zdał się "Cudem",
      // Dla Maniakalnych "Katów Nieustających"?

      Kto pierwszy był fakirem?
      // Kto pierwszy wzięty za "MAGIKA"
      Kto pierwszy astrologiem?
      // Choć to tylko "BRZMIĘ OKRUTNEGO DOŚWIADCZENIA"?
      Kto pierwszy został królem?
      // Kto kogo chciał objuczyć..?
      A kto chciał zostać bogiem?
      // Brzemieniem "wcale nie do udźwignięcia"?!
      Kto z gwiazdozbioru Vega patrząc na ziemię zgadnie
      // Komu tak naprawdę służy "PLEMIĘ JUDY"?
      Kto pierwszy był człowiekiem?
      // Stwórcy, Ciemności, Mamomie?
      Kto będzie nim ostatni?
      // Gorzej: to Chciwość Niespożyta!
      // Nienawiść pogardliwa!,
      // Dla tych -  żyjących ..
      // w "Ciemiu POlityki - Wielkich, Możnych.."

      Zapatrzeni w tańcu, zapatrzeni w siebie
      Zapatrzeni w słońcu, zapatrzeni w niebie
      Wciąż niepewni siebie, siebie niewiadomi
      Pytać wciąż będziemy, pytać po kryjomu
      // Pytać, o Przyszły Skutek Niewiadomy?
      // Wiadomy!! - Sądząc po Narzędziach,
      //PO Metodach Oligarchii POZaborczej, z "Wiejskiej..",

      YHM,cpodobnie analogicznie, jest i naprędce stworzony wierszyk, za OTTO, kabaretem do :
      "Kochać, jak to latwo powoedzieć" Szczepanika - "Truskawica.."
      Dodaj odpowiedź 1 2
        Odpowiedzi: 0
      • Dariusz Handzel IP
        Prowadzona w latach 1997-2001 polityka gospodarcza prof. Leszka Balcerowicza była z wielu względów niekorzystna dla Polski - szczególnie kosztowna budowa OFE. Tutaj zgadzam się z diagnozą Kaczyńskiego. Jednakże wadą PiS-u jest niedobór wiary jego polityków w wolność obywateli. Repolonizacja mediów A.D. 2017 jest bezsensowna, biorąc pod uwagę, że istnieje Telewizja Republika, a Zjednoczona Prawica przerobiła media publiczne na swój obraz i podobieństwo.
        Dodaj odpowiedź 7 3
          Odpowiedzi: 0
        • Janek IP
          Historia Polski po '89 r. to historia przejrzenia na oczy akoletów Kaczyńskiego. Przejrzał Wałęsa, przejrzał Sikorski, Dorn, Marcinkiewicz, Bugaj, Staniszkis, i.t.d Czyżby czas na Warzechę? Ok, cieszę się, tylko chciałem zauważyć, że jaki Kaczyński jest, każdy mógł zobaczyć od 1990 r., od czasu tzw. przyśpieszenia. Toż to już 27 lat. Nawet wyborcy w rankingach zaufania lokują Kaczyńskiego na czele tych, do których mają najmniejsze zaufanie. Panie Łukaszu, tylu komentatorów od tylu lat straszy Kaczyńskim. Dlaczego Pan się nie przestraszył?
          Dodaj odpowiedź 12 13
            Odpowiedzi: 0
          • Juras IP
            Po komentazach wyglada mi na to ze kukizowcy ostro atakuja , sa za a nawet przeciw i mimo to ze ich jajca bola od siedzenia na plocie to wyjac z bolu udaja ze to za Polska ... hehehehehe ... idioci !!!
            Dodaj odpowiedź 12 12
              Odpowiedzi: 0
            • Obatel IP
              Panie Warzecha. Powtórka z 2007 r.? Oby jak najszybciej pana przewidywania sprawdziły się.
              Dodaj odpowiedź 25 16
                Odpowiedzi: 0
              • Archibald Tuttle IP
                Niezależnie czy władza ma 1 dziennik i 1 mln nakładu, czy 10 dzienników po 100 tyś nakładu, jak nie ma nic mądrego do powiedzenia społeczeństwu to społeczeństwo i tak nie będzie chciało tego czytać czy oglądać. Poszuka tego jednego w którym uzna ze znajduje prawdę. I tyle. PIS wygrał z PO mimo że PO posiadało znaczącą przewagę w mediach. Marzeniem propagandzistów partyjnych są ludzie jak ciemna masa... ale na szczęście to tylko ich chore marzenie. Każdy weryfikuje to co piszą z tym co widzi codziennie zwyczajnie żyjąc na ulicy i w sklepach.
                Dodaj odpowiedź 28 7
                  Odpowiedzi: 0
                • Średniak IP
                  @emerytka 70 +

                  Wydatki na 500+ i wcześniejsze emerytury są wyższe, niż uda się wyciągnąć z uszczelnienia (choć w tej dziedzinie 40% wzrostu sprzedaży legalnego ON robi wrażenie).

                  To się skończy podwyżką podatków i dalszym osłabieniem i tak już niemrawego wzrostu gospodarczego.

                  Manewr wydajemy na emerytury, a nie na autostrady za czasów SLD I (93-97) sprawił, że do wstąpienia do UE powstała tylko obwodnica Krakowa, Kulczyk zbudował swój super drogi odcinek plus remonty poniemieckich.

                  Polska jest 3 razy biedniejsza od Niemiec, więc powinna mieć Pani trzy razy niższą emeryturę. Powinniśmy się domagać wzrostu gospodarczego, przede wszystkim NIE SZKODZENIA gospodarce. Gdybyśmy byli tylko dwa razy biedniejsi od Niemiec to Pani emerytura mogłaby być 50% wyższa.

                  Generalnie Zachód ma problem ze strukturą demograficzną i Polska mogłaby wystąpić z unijną inicjatywą zryczałtowanych cen leków dla emerytów (w zamian za dotacja na B&R). Sami w tej dziedzinie niczego nie zrobimy.
                  Dodaj odpowiedź 14 9
                    Odpowiedzi: 0
                  • Juras IP
                    Panie Warzecha , paplasz pan jak przekupa z warzywniaka . Moze to i dobre dla leminga i pawiana ale nie dla mnie Pana Polaka !!! ps. powtorke z 2007 wlasnie przerabia totalna oPOzycja z nadzieja ze PiS naiwnie da sie wrobic ???
                    Dodaj odpowiedź 19 34
                      Odpowiedzi: 1
                    • emerytka 70 + IP
                      Gdzie można poczytać, dlaczego wszystko drożeje w zastraszającym tempie?
                      Dlaczego służba zdrowia nada jest w stanie katastrofalnym?
                      Dlaczego minimalne wymaganie to tylko 2 tyś zł brutto?
                      Ile powstało nowych miejsc pracy i w jakiej dziedzinie gospodarki?
                      Kiedy PiS doceni swój żelazny elektorat, czyli emerytów?
                      Czy jest szansa na to, aby na powyższe pytania, znaleźli odpowiedź redaktorzy do rzeczy? I namiętnie opisali chociaż przez 3 dni pod rząd '
                      Dodaj odpowiedź 30 15
                        Odpowiedzi: 1
                      • kinga IP
                        Krótko i na temat, nie zgadzam się z analizą p. Warzechy jak i p. Ziemkiewicza. Pragnę Polski suwerennej, niepodległej i na dzień dzisiejszy jedynie przywództwo Jarosława Kaczyńskiego może nam Polakom to zapewnić.Obserwując co wyprawia totalnie beznadziejna opozycja, wspierana przez siły zewnętrzne nieprzyjazne Polsce, to utwierdzam się jedynie, że należy wspierać rządzących na wszelkie sposoby. Nie ma prawa zarówno powtórka z 2007 roku jak i źeby powróciło to co było przed 2015 r. i dlatego są niezbędne radykalne reformy a nie ciepła woda w kranie, bo kolejnej okazji , my Polacy możemy już nie dostać.
                        Dodaj odpowiedź 40 45
                          Odpowiedzi: 4
                        • BEZ-ŚCIEMY IP
                          czy w "dobrej zmianie" znowu kierunek wyznaczać będą gamonie? gdyby nie głupie "błędy" rządzacy mogliby mieć ponad 50 % poparcia -- a tak nieudacznicy mogą wszystko rozpirzyć, a drugiej szansy już może nie być!
                          Dodaj odpowiedź 35 13
                            Odpowiedzi: 0
                          • Jaś Fasola IP
                            Natychmiast zdelegalizować rebeliancką średniowieczną zorganizowaną grupę przestępczą piSS.
                            Dodaj odpowiedź 41 48
                              Odpowiedzi: 1
                            • jestem złodziejem IP
                              Komentarze wskazują na jaki segment rynku się tutaj teraz gra. Super. Ale jakości analizom to nie dodaje, a wręcz przeciwnie.
                              Dodaj odpowiedź 7 14
                                Odpowiedzi: 0
                              • Ss-20 IP
                                Jesli Kaczynski rozwali media prywatne to bedzie jego blyskawiczny koniec.
                                Dodaj odpowiedź 51 27
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także