KrajGeopolityczny dar losu

Geopolityczny dar losu

Tankowiec LNG, Clean Ocean
Tankowiec LNG, Clean Ocean / Źródło: PAP / Jerzy Muszyński
Dodano 15
Andrzej Talaga | Nic tak nie spaja przyjaźni jak wspólne interesy. Zasada ta dotyczy także stosunków polsko-amerykańskich.

Na razie to Polska jest petentem, a Stany Zjednoczone darczyńcą. Obecność amerykańskich sił zbrojnych na polskiej ziemi ma bowiem fundamentalne znaczenie dla naszego bezpieczeństwa, dla USA zaś jest jedynie opcją, którą można kontynuować lub zawiesić. Ten nierówny układ zmieniłby się wraz z importem amerykańskiego gazu skroplonego do Polski. Z petenta stalibyśmy się cenionym klientem. Kupując go w USA, niejako „zapłacimy” Ameryce za ochronę.

Pojawił się promyk nadziei w tej sprawie. To przybycie w czerwcu do gazoportu w Świnoujściu pierwszego amerykańskiego tankowca z LNG oraz deklaracja prezydenta Trumpa podczas wizyty w Warszawie, że chce uczynić z eksportu gazu narzędzie uniezależnienia centralnej Europy od energetycznego szantażu Rosji. W powiązaniu z inicjatywą Trójmorza, która ma być projektem nie tyle politycznym, ile gospodarczym, głównie energetycznym, tworzy to podwaliny układu gospodarczo-militarno--energetycznego, który zmieni geopolitykę Europy Środkowo-Wschodniej, o ile się powiedzie. Wiele w tej inicjatywie znaków zapytania i niepewności, ale kierunek jest obiecujący.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 31/2017
Całość dostępna jest w 31/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga
Dobrze Ci się wydaje z kartą kredytową PKO Mastercard Platinum

Czytaj także

 15
  • Juras IP
    Trzeba miec wizje i wiare w siebie a reszta sama sie wypelni w mysl zasady , wybuduj a przyjda ...
    Dodaj odpowiedź 4 1
      Odpowiedzi: 0
    • texas IP
      Ludzie, wezcie sie ogarnijcie. Przeciez ten gaz jest duzo drozszy od rosyjskiego. Jest nawet drozszy od katarskiego. Mamy przeplacac, liczac na jakas "ochrone"? Obecnie stacjonuje w Polsce 200 zolnierzy amerykanskich, jak przyjdzie co do czego to moga sie zwinac w jeden dzien. Myslicie, ze amerykanie zaryzykuja kolejna wojne, zeby sprzedawac do Polski gaz? Polska nie jest na liscie priorytetow w polityce zagranicznej USA i raczej tam nie bedzie.
      Dodaj odpowiedź 12 34
        Odpowiedzi: 4
      • Rumcajs z Gór Smoczych IP
        Nie liczyłbym na wielkie inwestycje technologiczne USA w Polsce i Międzymorzu. USA chcą się przecież same reindustrializować, więc nie będą tego robić u nas. Są jednak sektory, gdzie te wielkie amerykańskie inwestycje są możliwe, w gazociągi, ropociągi, gazoporty, rafinerie, gdzie powinny być wręcz preferowane jako zabezpiecznie długofalowych interesów USA w regionie i nasz glejt bezpieczeństwa wobec RFN i Moskwy. Brakujący kapitał na inne inwestycje powinien być sciągnięty głównie z Chin i Arabii Saudyjskiej. Z Chinami poza infrastukturą Jedwabnego Szlaku warto by wejśc w interesy w energetyce, tak węglowej (oni mają własną, równoległą do naszej technologię czystego spalania węgla i są podobnie jak my zależni od węgla) jak i jądrowej (tu ze względów strategicznych). Polska energetyka wymaga olbrzymich inwestycji liczonych w dziesiątkach miliardów euro a Polska mogłaby przecież podobnie jak dziś RFN stać się wielkim eksporterem energii w regionie. To jest wielki biznes z którego są dobre pieniądze, nie wymagajacy posiadania własnych trademarków. Sugerowałbym joint-venture z Chinami 50/50 a naszą część kapitału uzyskać z długoterminowych (50 lat i więcej) kretydów w chińskich bankach. Chiny mają ogromne rezerwy walutowe i mogą albo dalej je zwiększać skupując obligacje rządu USA albo je inwestując długofalowo, między innymi u nas. Znaczny wolny kapitał jest też w Arabii Saudyjskiej, w rekach wąskiej grupy około 800 książąt, których władza nad Arabią jest oparta na kruchych fundamentach i którzy muszą zabezpieczać się inwestując pieniądze za granicą. Pieniądze są, wystarczy się po nie schylić. Równolegle z tymi wielkimi inwestycjami powinny iść zachęty i ułatwienia dla małego biznesu w Polsce, począwszy od wielkiego powiększenia kwoty wolnej od podatku, zwolnień ZUS, drastycznej redukcji biurokracji i papierologii, po ułatwienia kredytowe. Da się zrobić, pod warunkiem, że wola polityczna jest. Cóż, czekamy na pakt Morawieckiego jesienią, by zobaczyć czy sprawy idą w dobrym kierunku.
        Dodaj odpowiedź 13 6
          Odpowiedzi: 1
        • Rumcajs z Gór Smoczych IP
          Moskwa ze sprzedaży gazu i licznych interesów z Berlinem osiągała wielkie pieniądze, które następnie inwestowała w zbrojenia. W broń zagrażającą bezpośrednio USA i państwom NATO. Wobec tego, amerykański podatnik jest zmuszony do sięgnięcia do kieszeni głębiej, by skontrować poczynania RFN i Moskwy. USA mogły poczuć się zasadnie robione w balona przez RFN, które nie dość, że nie dotrzymywały zoobowiązań sojuszniczych NATO, wydając za obronę mniej niż powinny, to jeszcze knowały ze sztandarowym wrogiem NATO czyli Rosją i dawały jej nadzieję na kolosalne zyski w przyszłości, z których Rosja mogłaby się zbroić przeciwko USA. Taki deal Berlin-Moskwa kosztem USA nie mógł się Trumpowi podobać. Nadto, USA pragnie się zreindustrializować ponownie, a największym zagrożeniem dla tego celu dziś są nie Chiny ze swoją wciąż względnie nierozwiniętą technologią (brak samochodów w eksporcie) a właśnie RFN, drugi eksporter świata z zaawansowaną przemysłową technologią. Za 15 lat tym wrogiem przemysłowym nr# 1 będą dla USA Chiny, ale dziś są to Niemcy. A bodaj najważniejsze, oś Berlin-Moskwa-(Pekin) sięgająca otwarcie po dominację na kontynencie euroazjatyckim zagroziła by pozycji dolara w świecie, a przez to dobrobytowi Amerykanów. Zbieg okoliczności, który nie trafia się często, oraz niezwykła wręcz głupota Berlina sprawia, że interesy USA, Polski, UK i Izraela są dziś niemal zbieżne. Reparacje od RFN są w takiej sytuacji jak najbardziej realne. Pomyślane jako kara dla RFN i osłabienie ich pozycji. A Międzymorze pod opieką USA jest gwarantem, że do realnej osi Berlin-Moskwa nigdy nie dojdzie.
          Dodaj odpowiedź 17 4
            Odpowiedzi: 0
          • Klppb IP
            Geopolityczny dar losu dla Polski.... raczej geopolityczna ukladanka ktora moze przyniesc nam korzysci.... moze jak bedzie sie madrze gralo...
            USA sa w Polsce z powodu de facto ....Chin ... W zblizajacej sie konfrontacji USA z Chinami wazna jest postawa I Rosji I Europy. Waszyngton musi byc pewny ze Moskwa jak I Berlin pojda z nimi... a nie beda staly z boku I czerpaly z tego profitow np z oslabienia dwoch poteg albo w pewnym momencie po prostu nie dokonaja wolty...
            Tymczasem Rosja sie nie kwapi choc czas wybitnie dziala na jej niekorzysc...to samo Berlin czy Paryz ... nie chca tracic czy ralizowac amerykanskich interesow....
            W tej sytuacji wzrasta rola Europy Srodkowo Wschodniej dla USA bo mozna I trzymac Rosje w szachu I oslabiac emencypacyjne tendencje Berlina....
            Amerykanski gaz to mozliwosc zmiany bilansu platniczego USA I przeciwdzialania niemiecko rosyjskiemu zblizeniu...
            Dla Polski ta sytuacja moze przyniesc wiele profitow ale wymaga madrosci....
            Dodaj odpowiedź 21 6
              Odpowiedzi: 0
            • dobry wspólny biznes IP
              Gdyby tak jeszcze dogadać się z USA w sprawie udzielenia politycznej i prawnej pomocy dla Polski w celu uzyskania od Niemiec należnych a nie wypłaconych jeszcze reparacji wojennych to znalazłaby się od razu odpowiednia gruba kasa (setki miliardów jeśli nie biliony $) na polskie gazowe zakupy w USA :D
              Dodaj odpowiedź 21 8
                Odpowiedzi: 0
              • Don Cesare IP
                Geopolityczny dar losu to przydarzył się raczej Nowej Zelandii, Irlandii i Islandii, a dla Polski geopolityka ze względu na położenie, to odwieczne nieszczęście. Komentarze i analizy Andrzeja Talagi wyróżniają się nie tylko dużą kompetencją ale i ogromnym pragmatyzmem i zrównoważeniem emocjonalnym. Andrzej Talaga jest maratończykiem, a nie sprinterem. Woli grę w szachy niż w ruletkę. Zaczyna swoje analizy od scenariusza zakończenia sprawy, od prawdopodobnego wyniku końcowego z uwzględnieniem realnych trudności (reverse-engineering i SWOT ).
                Stawia na długotrwałe rozwiązania osiągane dyskretnie, bez konfetti i bez sztucznych ogni. Lubi politykę
                spokojnej ręki i zawsze szuka dłuższej dźwigni, minimalnych tarć i wyjścia awaryjnego.
                Andrzej Talaga to publicystyczny dar losu dla DoRzeczy.
                Dodaj odpowiedź 16 6
                  Odpowiedzi: 0
                • SUPCIO IP
                  Pięknie ,kończy sie ,ruski dyktat ,i to wszystko zasługa Putina ,to jego działania sprowokowały ,takie zmiany ,jakie wprowadził PIS i DOBRA ZMIANA,.....
                  Dodaj odpowiedź 26 10
                    Odpowiedzi: 0
                  • Propaganda Talagi IP
                    Tekst sponsorowany, panie talaga, czy propagandę sieje pan za darmo? Nie ważne jak kit próbowałby pan wcisnąć, amerykanski gaz będzie dużo droższy od rosyjskiego, więc dla Polski to zaden interes.
                    Dodaj odpowiedź 13 40
                      Odpowiedzi: 1

                    Czytaj także