KrajMiesięcznice czas skończyć

Miesięcznice czas skończyć

Miesięcznica katastrofy smoleńskiej
Miesięcznica katastrofy smoleńskiej / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dodano 180
Jarosław Kaczyński zapowiedział zaprzestanie comiesięcznych marszów na Krakowskim Przedmieściu, potocznie zwanych „miesięcznicami smoleńskimi”. To krok w dobrą stronę, ale ponieważ prezes PiS zakreślił dość odległy horyzont czasowy, jego zapowiedź nie przyniesie rządzącym żadnych konkretnych korzyści.

A mogłaby – gdyby Kaczyński po prostu zapowiedział zakończenie przemarszów już, teraz. Msza w katedrze – tak, ale po niej rozchodzimy się do domów, rezygnując z przemówień i modłów pod Pałacem. Z szacunku dla mieszkańców Warszawy, w trosce o porządek publiczny, dla zapobieżenia niepotrzebnym kosztom ponoszonym przez państwo i także z szacunku dla ofiar, przeciwko którym Kasprzak, Frasyniuk i inne Mazguły mają możliwość urządzać z poparciem „opozycji totalnej” i jej mediów comiesięczne seanse nienawiści.

Proszę mi powiedzieć, co by na takiej decyzji mógł PiS stracić, w czym by to ujęło czci i pamięci ofiar? Oczywiście, ze strony żelaznych wyznawców PiS rozległ by się jęk zawodu, media społecznościowe wypełniły się wpisami pełnymi oburzenia, okrzykami, że nie wolno ustępować, nie wolno takim s...synom dawać powodu do satysfakcji. Ale nie sądzę, żeby wielu się znalazło takich, co z tego powodu ogłoszą, że zawiedli się na Kaczyńskim i wycofują swoje poparcie dla niego.

Sądząc po niedawnych wetach prezydenta, nic nie boli „żelaznego elektoratu” bardziej, niż fakt, że wrogowie się cieszą. A można się spodziewać, że „opozycja totalna”, spragniona jakiegokolwiek triumfu, zawyłaby ze szczęścia, ogłosiła swój wielki sukces i natychmiast zapragnęłaby pójść za ciosem. Na tej fali Kasprzak, albo ktoś licytujący się z nim w nienawiści do PiS, zapowiedziałby dalsze zaostrzenie protestów „aż do skutku”, blokowanie katedry, wdzieranie się do niej albo wrzucanie podczas mszy „kopci”, a opozycyjni redaktorzy i politycy na pewno nie wpadliby na to, żeby się od tych wezwań odciąć. Wyznawcy Prezesa znaleźliby w tym potwierdzenie, że nie należało „UB-wateli” rozzuchwalać ustępliwością, ale zadajmy proste pytanie: kto by na takim rozwoju wypadków w oczach Polaków stracił? PiS czy „totalna opozycja”? Ja nie mam najmniejszych wątpliwości.

Rzecz w tym, że rozumowanie w tej sprawie w kategoriach „nie ustępować, nie dawać im satysfakcji z wygranej” to poziom piaskownicy. Polityk, a przecież prezes PiS jest na „miesięcznicach” nie tylko bratem śp. Lecha, ale politykiem, i to najważniejszym w Polsce, powinien rozważyć, jak na tę piaskownicę patrzy większość Polaków.

Otóż gwarantuję – większość to z miesiąca na miesiąc coraz bardziej wkurza. Jak to zwykle jest, każda ze skłóconych stron stara się to wkurzenie obrócić przeciwko przeciwnikowi: słusznie się oburzacie, ale to wina tamtych, nie nasza, my się tylko bronimy. I jak to zwykle jest, nie udaje się to ani jednym, ani drugim. Bo przeciętny Polak nie chce sędziować, kto zaczął, kto ma prawo, a kto nie ma, wysłuchiwać racji, oceniać i rozsądzać. Przeciętny Polak chce, żeby te cholerne barierki i policjanci zniknęli z turystycznego centrum miasta, żeby przestano marnować pieniądze i w ogóle zawracać im de. I ten, kto pierwszy ich oczekiwanie spełni – zapunktuje, i to wysoko. Niezaangażowani w spór nie odebraliby rezygnacji PiS z miesięcznic jako przegranej władzy, tylko jako realizację zasady „mądry głupiemu ustępuje”.

Tym bardziej, że sens „miesięcznic” jest dla ogółu Polaków niejasny. Myślę, że nie jest on jasny także dla ich uczestników. Upieranie się, że to spotkanie modlitewne jest unikiem, bo wiadomo, że jego „modlitewność” jest tylko nawiązaniem do silnie obecnej w polskiej tradycji formuły manifestacji patriotyczno-religijnych, wywodzącej się z początków Powstania Styczniowego – a stanowiące główny punkt przemarszu przemówienie Prezesa z kazaniem w sensie religijnym nic wspólnego nie ma. Dopóki rządziły PO i PSL sens takiej formuły polityczno-religijnego wiecu antyrządowego był zrozumiały: żądamy prawdy, którą tamci ukrywają. Ale odkąd rządzi PiS, to żądanie prawdy staje się karkołomne, bo albo oznacza, że teraz „nasi” prawdę ukrywają, albo, że nie ujawnienie jej dotąd nie było wynikiem czyjejś złej woli, tylko po prostu ciężko do tej prawdy dojść.

Trudno zresztą zignorować fakt, że na odbiór „miesięcznic” wpływa działalność podkomisji Macierewicza, która dochodzenie do prawdy o tragedii coraz bardziej kompromituje, ogłaszając każdego dziesiątego kolejną wziętą z grupy sensację. Sensacja sierpniowa brzmi: wybuch nastąpił w skrzydle. Nie pamiętam już, ale w innym miesiącu brzmiała ona „wybuch nastąpił w prezydenckiej salonce”, na co niezbitym dowodem był drzwi, które zdaniem ekspertów leżały w miejscu, w które mógł je cisnąć tylko wybuch w tym właśnie a nie innym miejscu. Już te dwa „udowodnione ponad wszelką wątpliwość” odkrycia podkomisji są ze sobą trudno do pogodzenia, a przecież naprodukowano ich dużo więcej. A to wybuch był jeden, a to trzy, a to dowodzą go ślady chemiczne na szczątkach, a to właśnie brak takich śladów na szczątkach jest dowodem, że był to wybuch termobaryczny, i tak co miesiąc. Za każdym razem słyszymy o dowodach, które po bliższym przyjrzeniu się okazują się jedynie poszlakami, za każdym razem „Gazeta Polska” i „Sieci” dają na pierwsze strony kolejną artystyczną wizję wybuchającego tupolewa i bombastyczne tytuły, że prawda wreszcie została wyjaśniona i udowodniona – co bynajmniej nie prowadzi ich do wniosku, że skoro tak, to dalszego poszukiwania prawdy można już zaprzestać, a fundusze pożerane przez badania podkomisji przeznaczyć na inne pożyteczne cele.

Delikatnie mówiąc – wcale nie buduje to wszystko dobrej atmosfery wokół pamięci Smoleńska i jakiś przełom w tej rutynie naprawdę byłby przez wszystkich, poza skrajnie zacietrzewionymi żołnierzami politycznego frontu, przyjęty z ulgą.

Oczywiście, spisując te wszystkie swoje „dobre rady cioci Pirulci” (jak tego typu twórczość nazywał mój śp. teść) mam świadomość, że są one nikomu do niczego niepotrzebne, a najmniej prezesowi Kaczyńskiemu, który w tej sprawie, wbrew wrzaskom nienawistników, w najmniejszym stopniu nie kieruje się politycznymi rachubami. A tak właśnie byłoby lepiej.

/ Źródło: DoRzeczy
/ api
 180
  • Nalezy miesicznice zamienic na tygodnice ... IP
    ...... nastepnie na dniowice a nastepnie kopnac w du..e oszalalego kaczora z cala jego idiotyczna swita zeby lecieli...lecieli i odlecieli ... i w koncu odpieprzyli sie od wiekrzosci normalnych Polakow .
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Silinger IP
      Pan chcesz nam odebrać najlepszą szopkę III RP?
      Błazenadę, przy której wyścig szympansów na rowerkach to przeżycie czysto intelektualne?
      Nigdy!
      Niech miesięcznicami Polska stoi tak jak za granicą stoi polish jokes!
      Dodaj odpowiedź 4 8
        Odpowiedzi: 0
      • Wkurzona IP
        12.08. Ziemkiewicz się leni...
        Dodaj odpowiedź 2 4
          Odpowiedzi: 0
        • kornik drukarz IP
          Ziemkiewicz raczej nie ma racji /bezwzględnej/, bo jakby w naszej polityce szło wyłącznie o racjonalizm czystej wody, to w wyniku ostatnich działań "totalnej", nowoczesne platfusy czy zetesele wspólnie powinny oscylować w okolicach 0,5% /słownie: pół proc./ poparcia. Jednak rzeczywistość skrzeczy. Ziemek nie liczy się z tym, że łajdacy, kłamcy i złodzieje będą głosować na łajdaków, kłamców i złodziei, a przecież wszyscy oni nie wyparowali z ogółu polskiego społeczeństwa z dniem ogłoszenia ostatnich wyników wyborów parlamentarnych. Łajdactwa jest kupa i trzyma się mocno. Zwłaszcza, że ostatnie co najmniej 75 lat - bo czas wojny też wliczam - miało luksusowe warunki do bytowania i namnażania się. Zatem nie uważam jak Ziemkiewicz, że nagle na scenie politycznej ostanie się jeno PiS i to co na prawo od niego, choć osobiście całym sercem popieram Endecję, Ruch Narodowy, Republikanów i inne ONR-y.
          Dodaj odpowiedź 13 5
            Odpowiedzi: 0
          • Despacito IP
            Sądzę, że Ziemkiewicz próbuje w ten sposób huśtać łódką pod banderą PiS, by w razie ewentualnego jej podtopienia zapunktowało jego własne Stowarzyszenie Endecja - które ani intelektualnymi kadrami, ani błyskotliwymi pomysłami na Polskę na razie nie powala - i czeka je raczej Długi Marsz niż wskoczenie na miejsce starych wyjadaczy z być może nieco kompromitującego się PiS-u w wyniku szytych grubymi nićmi i w mojej ocenie nieporadnych, "ziemkiewiczowskich" intryg politycznych. /W ogóle, od kiedy Ziemek zaczął politykować na siebie, wg mnie stał się mało wiarygodnym komentatorem politycznym./
            Teza, o jakoby nieracjonalności argumentów z odpływem "racjonalnego" elektoratu upada w zderzeniu z życiem. Od setek lat, codziennie w niezliczonej liczbie kościołów wyznawcy dają świadectwo, że Jezus zmartwychwstał i żyje, natomiast strona przeciwna przezywa go bękartem i s...synem, którego należało ukatrupić ze szczególnym okrucieństwem. Zasadniczo oba obozy trzymają się mocno i jak widać racjonalizm raczej nie ma tu większego zastosowania.
            Dodaj odpowiedź 11 7
              Odpowiedzi: 0
            • Robin IP
              Doniesienia, że wybuch nastąpił w skrzydle, że nastąpił w salonce, oraz że były trzy wybuchy, zaiste są nie do pogodzenia.
              Dodaj odpowiedź 10 6
                Odpowiedzi: 0
              • Mariusz IP
                Mazguła i reszta protestują przeciwko ofiarom katastrofy?????
                Nie wiem co pan bierze, ale czas na odwyk.
                Dodaj odpowiedź 17 27
                  Odpowiedzi: 0
                • ankmak IP
                  AUTOR MA JAKĄŚ BURZĘ HORMONÓW , CZYŻBY MENOPAUZA (PAWŁOWICZ) , JAK SIĘ KUPUJE ZWIERZĄTKO W SKLEPIE NIGDY SIĘ NIE WIE JAKIEGO GADA SIĘ WYHODUJE .NIGDY NIE WIADOMO CO Z NIEGO WYROŚNIE ,A MOŻE BAZYLISZEK.
                  Dodaj odpowiedź 10 33
                    Odpowiedzi: 0
                  • Mikołaj IP
                    Teraz pan redaktor dostał miesiączki?
                    Dodaj odpowiedź 17 35
                      Odpowiedzi: 0
                    • alex22 IP
                      Może 8 miesięcznic symetryści, rozkraczeni i ci co uporczywie tkwią w poprzecznym szpagacie jeszcze wytrzymają. IMO niepotrzebny tekst po jasnej deklaracji prezesa.
                      Dodaj odpowiedź 15 22
                        Odpowiedzi: 0
                      • Bełdowski IP
                        Drogi Panie Redaktorze. W prezesie Kaczyńskim nienawiść aż buzuje i nigdy buzować nie przestanie. Tu jest pies pogrzebany jak mawiają Niemcy (których Kaczyński także nienawidzi).
                        Dodaj odpowiedź 45 52
                          Odpowiedzi: 0
                        • sursum corda IP
                          Głos wołającego na puszczy -  ale  w 100 % zgoda.
                          Dodaj odpowiedź 54 15
                            Odpowiedzi: 0
                          • Juras IP
                            Panie Ziemkiewicz , a co panu do tego ze ktos ma jakies miesiecznice ...? zadroscisz Pan to zrob Pan swoje , powodow jest wiele ... nie wpieprzaj sie Pan w nie swoje sprawy !!! meczy mnie juz to Panskie sranie_w_banie dla wiwatu !!!
                            Dodaj odpowiedź 29 67
                              Odpowiedzi: 1
                            • Stanisław IP
                              Gwarantuję, że UB-watele katedrę też by blokowali. No i co wtedy- wynieść się z kościoła, bo bydło tego żąda.
                              Dodaj odpowiedź 31 47
                                Odpowiedzi: 0
                              • nie ciesz się Rafciu. IP
                                Kaczynski zapowiedzial koniec PIERWSZEJ SERII miesiecznic. Ile serii bedzie ostatecznie,nikt nie potrafi ocenic,ale przy zblizaniu się do prawdy i zwyciestwa z szybkością centymetr na miesiąc to jeszcze potrwa.
                                Dodaj odpowiedź 45 12
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także