KrajMit niepolitycznych sędziów

Mit niepolitycznych sędziów

Uczestnicy protestu zorganizowanego przed Sądem Rejonowym w Przemyślu
Uczestnicy protestu zorganizowanego przed Sądem Rejonowym w Przemyślu / Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Dodano 49

Głównym argumentem przeciwników zmian przygotowanych przez PiS i prezydenta jest twierdzenie, że politycy nie powinni się mieszać do sądownictwa. Wara im od sądów! – wołają zwolennicy opozycji. Niezależnie jednak od tego, jak oceniać konkretne projekty reform – a sam kilka razy wskazywałem na ich słabe punkty – dążenie do zmian jest słuszne. Wszystkie badania pokazują niezadowolenie społeczeństwa z obecnego systemu sprawiedliwości i poparcie dla reform. System, który zasadzał się na całkowitej niemal autonomii sędziów, nie zdał egzaminu.

Ostatecznie, o czym tak często zapominają przeciwnicy projektów reform, źródłem wszelkiej władzy, a więc również władzy sądowniczej, jest naród. A sposobem, w jaki się on wypowiada, są wolne wybory – zarówno prezydenckie, i jak sejmowe. Dlatego politycy mają nie tylko prawo, lecz także wręcz obowiązek, żeby dotychczasowy niewydolny system, skoro nie cieszy się on szacunkiem i powszechnym poparciem, zmienić. W samej konstytucji nie ma nigdzie zakazu wyboru sędziów przez polityków, czy to przez Sejm, czy Senat, czy prezydenta. Nie można zmienić wadliwego systemu sprawiedliwości w sposób niepolityczny.

Nie ma innej drogi, chyba że wprowadzono by w Polsce wybory na sędziego. Tylko czy to dobre rozwiązanie? Łatwo sobie wyobrazić, że w takiej sytuacji najwięcej zyskaliby najbogatsi, różnego rodzaju wpływowe grupy interesów, które mogłyby decydować o tym, komu powierzyć orzekanie. W polskiej kulturze politycznej zatem wprowadzenie głosowania powszechnego na sędziów pokoju wydaje się mało prawdopodobne.

Do tej pory 15 członków Krajowej Rady Sądownictwa wybierali sami sędziowie. Musiało to prowadzić do wzmocnienia ducha korporacji. Sędziowie zbyt często niezależność od polityków mylili z bezkarnością, a autonomię z wyobcowaniem. Zapominali, że istotą systemu sprawiedliwości musi być bezstronność również w osądzaniu błędów przedstawicieli swojego środowiska i że jej zachowaniu muszą służyć wszystkie inne instytucje. Czy to, że teraz wpływ na wybór członków sędziowskiej izby w KRS dostaną politycy, jest tożsame z zagrożeniem dla bezstronności? Czy Polsce może grozić sytuacja, że wybrani przez posłów sędziowie będą po prostu słuchać swoich politycznych mocodawców, jak to przedstawia opozycja? Krótko: Czy polityczność wyboru jest tożsama z utratą bezstronności? W żadnym razie.

Po pierwsze, istnieje coś takiego jak etyka zawodowa i charakter. Po drugie, nie da się ukryć, że na sędziów i tak największy wpływ ma ich własne środowisko, zdecydowanie rządzącej prawicy niechętne. Po trzecie wreszcie, i to jest rzecz najważniejsza, z samego faktu, że sędzia zostaje wybrany przez polityków, nie wynika jeszcze, że będzie im posłuszny. Szkoda, że cała polska debata polityczna skupiła się na tym jednym elemencie – na trybie wyboru sędziów, a nie na tym, co być może jeszcze bardziej istotne: na gwarancjach ich niezawisłości. Nawet w Stanach Zjednoczonych to prezydent wskazuje sędziów Sądu Najwyższego. Tyle że nie może ich później odwołać. Chociaż wybór jest polityczny, to późniejsza nieusuwalność gwarantuje, że raz wybrany przez polityka sędzia będzie rozstrzygać na podstawie prawa, zgodnie ze swym sumieniem i z wiedzą, a nie z wytycznymi pochodzącymi od wskazującego go prezydenta. Jednak ten system powstał po latach, wiekach wręcz, sporów oraz dyskusji i również nie jest idealny, a liczba jego krytyków rośnie.

To, z czym mamy do czynienia obecnie w Polsce, to nie zamach na demokrację, lecz przeciwnie – próba demokratyzacji również trzeciej władzy. I naturalne jest, że dokonują jej politycy. Czy im się ona uda, pokaże czas

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 41/2017
Artykuł został opublikowany w 41/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga
 49
  • CONAN LISTONOSZ IP
    Mój ulubiony komentarz na razie, wg emigranta tmp "powinniśmy mieć powszechne wybory na [pewnych] sędziów". Zróbmy coś nietypowego i zastanówmy się przez chwilę. Jeżeli sędziowie mają być wybierani w wyborach powszechnych, to w jaki sposób obywatele mają ocenić ich kompetencje? Po ich wypowiedziach w telewizji? No i jak to będzie ze zdolnością do wydawania wyroków, które są zgodne z prawem, ale mogą się czasem nie podobać większości obywateli?
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • żeczo? IP
      To, że każdy sędzia ma jakieś swoje sympatie polityczne i że niektórzy z nich są w jakiś sposób z politykami powiązani to truizm. Opozycja nie zarzuca jednak politykom PISu, że chcą "mieszać się do sądownictwa". Pan doskonale wie, jaki jest główny zarzut opozycji, tylko oszukuje Pan czytelników, przecież to wszystko można znaleźć w internecie. Główny zarzut opozycji dotyczy możliwości nadmiernego, systemowego uzależnienia sędziów od polityków, w szczególności uzależnienia od takiego na przykład Szlachetnego Mędrca i Wybitnego Prawnika Zbigniewa Ziobry. Wszystko jedno, jak to będziecie uzasadniać, jeżeli sędziowie będą mieli powody bać się polityków dominującej partii, to prawo w Polsce przestanie dla polityków tej partii obowiązywać. Nazwanie takiej możliwości "mieszaniem się" to znakomity przykład wymyślania określeń celowo zaciemniających sprawę. Reforma sądów, pewnie, czemu nie, ale pewnych rzeczy nie można umożliwiać, bo politycy to nie są szlachetni mędrcy.
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • rozbawiony IP
        Lisicki jako naczelny medialny czopek IV RP powie wszystko co wódz pomyśli NAWET JEŚLI TO TEST TOTALNA BZDURA I NA CAŁYM ŚWIECIE JEST INACZEJ NIŻ TO UWAŻA WÓDZ NACZELNY
        Dodaj odpowiedź 8 2
          Odpowiedzi: 0
        • Szacki IP
          Sędziowie zawsze byli są i będą powiązani z polityką. Opowieści o niezawisłości i apolityczności sądów, to mitologia, której nie powstydziłby się sam Jan Parandowski.
          Dodaj odpowiedź 11 11
            Odpowiedzi: 1
          • Heniu IP
            Nie było w historii takiego sądu, z którego wszyscy byliby zadowoleni. Jak jeden wygrywa, drugi musi zawsze przegrać. A przegraną pamięta się dłużej niż wygraną. Dlatego to taki wdzięczny temat, aby przypodobać się gawiedzi. A PIS chodzi tak naprawdę o jedno, zdobyć i skonsolidować jak największą władzę. W tym celu trzeba opanować wszystkie niezależne jeszcze ośrodki władzy, w tym władzy sądowniczej. Pomijając już kwestię, czy PIS jest w stanie zrobić coś dobrego dla Polski z taką władzą absolutną, zbyt dużo władzy w rękach jednej partii, a tak faktycznie jednej osoby, jest zawsze złe. Nawet gdyby PIS miało najlepsze intencje, nie wolno im dać całej władzy. Bo władza zawsze korumpuje, co zresztą widać już teraz, dojna zmiana panuje na wszystkich szczeblach i stanowiskach.
            Dodaj odpowiedź 11 11
              Odpowiedzi: 1
            • emigrant tmp IP
              Ja tam jestem zdania, że powinniśmy mieć powszechne wybory na sędziów. Nie na wszystkich szczeblach oczywiście, ale na tych wyższych już tak. Nie jest to to samo, co wybór przez parlament, gdyż głosując na sędziego kierowałbym się innymi kryteriami, niż przy głosowaniu na posła.
              Dodaj odpowiedź 17 10
                Odpowiedzi: 3
              • spider IP
                Na zdjeciu powyzej duzo mowiacy plakat - Wolne sady OD KOMUCHOW!!! I tu sie z haslem oPOzycji totalnej w zupelnosci zgadzam!!!
                Dodaj odpowiedź 16 3
                  Odpowiedzi: 0
                • Juras IP
                  Niepolityczny sedzia to jest taki ktory jest slepy , jest wykastrowany i niema zydowskiej rodziny !!!
                  Dodaj odpowiedź 14 6
                    Odpowiedzi: 0
                  • semeon IP
                    Już w starożytnym Egipcie oceniano i karano sędziów:

                    http://dziwnabydgoszcz.blogspot.com/2014/05/cytaty-znane-i-nieznane-25.html

                    A u nas sędziowie sami siebie oceniają. To jest totalny absurd.
                    Dodaj odpowiedź 25 9
                      Odpowiedzi: 1
                    • ANDRZEJ S LOBROW IP
                      Wolne sądy, oni są wolnymi od 1945 roku, resortowe łachuderstwo. Jest wolnym gangie, jak w żadnym kraju na świecie, z wyjatkiem Sovieckiej Rosji pod dyktaturą Putina NKWD-go gangstera.
                      Dodaj odpowiedź 24 9
                        Odpowiedzi: 0
                      • i tyle IP
                        Kadra piłkarska dokonała dobrej zmiany bez łamania konstytucji !
                        I wygrali bez zmiany sędziów !
                        Można ? Można !!!
                        Dodaj odpowiedź 11 28
                          Odpowiedzi: 2
                        • Nie pojmuję IP
                          Sądy działają źle, ponieważ postępowania wloką się latami, procedury są niezrozumiałe dla przeciętnego obywatela, opłaty sądowe są wysokie. Teraz: ziobrowa reforma sądownictwa generalnie ma polegać na wypierniczeniu dotychczasowych sędziów i zastąpieniu ich ziobrowymi. W jaki sposób przyniesie to polepszenie pracy sądów - dalibóg - nie wiem.
                          Dodaj odpowiedź 24 27
                            Odpowiedzi: 2
                          • Wojtek IP
                            Sama apolityczność nie jest żadną wartością. A jeśli jest to uczyńcie mnie dożywotnim jednoosobowym Sędzią Najwyższym.
                            Ja nie jestem politykiem, więc gwarantuję apolityczność.
                            A że przy okazji będzie faktyczna dyktatura, to już drobiazg.
                            Dodaj odpowiedź 19 6
                              Odpowiedzi: 0
                            • Politolog188 IP
                              łączewski unieważni konstytucję, żeby koryto, było tak jak było! A ryje z antypolskiej opozycji mogły znowu się w tym korycie nurzać!
                              Dodaj odpowiedź 29 7
                                Odpowiedzi: 0
                              • Piebiak Sondergericht Warschau IP
                                "W samej konstytucji nie ma nigdzie zakazu wyboru sędziów przez polityków, czy to przez Sejm, czy Senat, czy prezydenta". Dalej nie warto czytać.
                                Dodaj odpowiedź 16 12
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także