KrajW „Noworosji” chwalą Waszczykowskiego

W „Noworosji” chwalą Waszczykowskiego

Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski (L) podczas konferencji prasowej na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie
Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski (L) podczas konferencji prasowej na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dodano 86
Antybanderowska retoryka polskiego rządu jest obiecująca – komentuje w rozmowie z prorosyjską agencją polski fotoreporter, współpracownik donieckich separatystów. Jego zdaniem postawa Waszczykowskiego daje niektórym „nadzieję, że Polska wyjdzie z NATO, pogodzi się z Rosją i wypowie wojnę Ukrainie”.

Nie milkną echa zdecydowanej wypowiedzi Witolda Waszczykowskiego na temat Ukrainy. Szef MSZ zapowiedział, że Warszawa może zakazać wjazdu na teren Polski tym ukraińskim urzędnikom, którzy prezentują antypolskie stanowisko. Co zrozumiałe, ta wiadomość musiała spotkać się z entuzjazmem w rosyjskich i prorosyjskich środkach masowego przekazu. Warto od razu zastrzec – to oczywiście nie oznacza absolutnie, że Waszczykowski nie miał racji, albo że każda krytyka pod adresem Kijowa godzi w polską rację stanu, bo jest wodą na młyn kremlowskiej propagandy. Wręcz przeciwnie: polski rząd powinien prowadzić suwerenną politykę. To, że akurat w sprawie Bandery Warszawie bliżej do Moskwy niż do Kijowa, jest poniekąd zrozumiałe.

Ale do rzeczy. Od lat w Doniecku przebywa Dawid Hudziec, były działacz Obozu Wielkiej Polski. Uważa się za nacjonalistę i słowianofila, pracuje jako korespondent, robi zdjęcia dla prorosyjskich mediów na terenie separatystycznych republik. Wrogo nastawiony zarówno do Ukrainy, jak i Unii Europejskiej, uważa, że „Polacy nic nie wiedzą o tym, co dzieje się na Donbasie”. Przedwczoraj na stronie internetowej należącej do separatystów agencji informacyjnej „Noworossia” (novorosinform.org) ukazał się artykuł Dawida Hudźca pt. „Czarna lista dla banderowców”. Autor występuje jako ekspert od sytuacji w Polsce. „Minister Waszczykowski dał do zrozumienia, że Polska więcej nie będzie tolerować banderowców na Ukrainie” – pisze Hudziec. Zdaniem byłego narodowca w służbie separatystów oświadczenie Waszczykowskiego to „nowa nadzieja na to, że dziś, może jutro, Polska wyjdzie z NATO, poda Rosji przyjacielską rękę, a nawet wypowie Ukrainę wojnę, żeby zabrać jej zachodnie obwody, które w zasadzie nie są jej potrzebne. Dla niektórych Waszczykowski z miejsca stał się bohaterem” – dodaje. Hudziec zaznacza przy tym, jakby studząc ewentualny entuzjazm swoich prorosyjskich czytelników, że szefa polskiej dyplomacji nie należy brać zbyt poważnie. Po pierwsze dlatego, iż Waszczykowski „znany jest z tego, że najpierw mówi, potem myśli, przy czym i z jednym, i z drugim ma problemy”. Po drugie dlatego, że „jego ostre rusofobiczne wypowiedzi w żadnym razie nie powinny być zapomniane” i że „on nie będzie kolejnym, który najpierw był po stronie banderowców, by potem błyszczeć w rosyjskich programach telewizyjnych, tam nie ma już dla takich jak on miejsca”. Tutaj Hudziec wyraźnie pije do Tomasza Maciejczuka, który najpierw pomagał ukraińskim batalionom ochotniczym na froncie, by potem stać się gwiazdą telewizji rosyjskiej.

Hudziec twierdzi w swoim tekście, że PiS oszukał własnych wyborców, bo podczas kampanii obiecał bezkompromisowość wobec „ukraińskiego szowinizmu”, a po wyborczym zwycięstwie nie dość, że wsparł Kijów kredytem, to jeszcze, „zamiast walczyć z banderowcami, zaproponował wojnę z pomnikami sowieckimi i z generalnie z Rosją, o czym partia wcześniej nie wspominała”. Zdaniem Hudźca symbolika banderowska powinna być potraktowana, zgodnie z prawem, jako zakazana w Polsce symbolika szowinistyczna i rasistowska, a więc i oficjalnie zakazana. „Trzy lata temu Polsce mówiono, że na Ukrainie nie ma żadnych banderowców, i że to wymysł rosyjskiej propagandy. Potem mówiono, że banderowców jest niewielu. Jeszcze później przekonywano, że to nie jest antypolska ideologia, a niszczenie polskich pomników to robota Rosji. Nad tą narracją usilnie pracowała władza i media. Jednak Polacy nie dali sobie sprzedać tego kłamstwa, wręcz przeciwnie – dziś obrona banderowców traktowana jest jak zdrada” – pisze Hudziec. Stwierdza, że słowa Waszczykowskiego jeszcze niewiele znaczą, dopóki nie pójdą za nimi konkretne decyzje. Podsumowuje jednak z pewną dozą optymizmu (oczywiście, optymizmu z punktu widzenia zwolennika donieckich prorosyjskich separatystów): „W Kijowie właśnie rozgrywa się kolejny Majdan. Tym razem nie ma tam pana Kaczyńskiego, a Gosiewska nie robi sobie już zdjęć z żołnierzami ochotniczych batalionów. Przeciwko Poroszence protestują radykałowie, którzy do tej pory nie przeszkadzali polskiemu MSZ. Wręcz przeciwnie, w 2014 roku otrzymywali pomoc humanitarną (mowa o batalionie ochotniczym „Azow”, na bazie którego powstała partia Korpus Narodowy, uczestnicząca dziś w kijowskich protestach – red.). Ale teraz ci ludzie chcą zdobyć władzę na Ukrainie, i są pierwszymi kandydatami na „czarną listę”. Szczerze wątpię, czy na tej liście znajdzie się Poroszenko, który podpisywał ustawę, uznającą członków UPA i SS „Hałyczyna” za bohaterów Ukrainy. Pozytywnie podchodzę do oświadczenia (Waszczykowskiego) – trzeba poczekać na konkrety” – dodaje.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ api
 86
  • Darek IP
    Sprawa jest taka, że zarówno banderyzm jest niekorzystny jak też imperializm rosyjski jest niekorzystny, nie warto tego wartościować i stawać po jakiejkolwiek stronie. Dla banderowców konflikt z Polską jest jedynym paliwem na jakim mogą ujechać.
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • sursum corda IP
      Jest coś takiego, a przynajmniej powinno być, jak Polska Racja Stanu - i tą Racja jest ,mimo wszystko, utrzymywanie możliwie dobrych stosunków z  sąsiadami, w szczególności z Ukrainą i Białorusią. Nie oznacza to, że "myśmy wszystko zapomnieli". Trzeba pilnować swoich interesów bez
      zbędnej agresji.
      Budować w tych krajach swoją soft power, powiązać siecią kooperacji, inwestować. Dyplomacja jest sztuką finezyjną o czym chyba zapomniał pan minister. Dla Rosji jesteśmy i będziemy tylko i wyłącznie przeszkodą w  rozszerzaniu ich wpływów. Nie ma mowy o jakimkolwiek partnerstwie -"żadnych złudzeń" jak powiedział car Aleksander II
      Dodaj odpowiedź 3 2
        Odpowiedzi: 0
      • Absurdus IP
        Czy w każdej redakcji musi pracować dyżurny ukrainofil?
        Dodaj odpowiedź 7 5
          Odpowiedzi: 0
        • januszzzz IP
          dzieki sprawie Waszcza na tym portalu ujawniaja sie przerazajacy banderowcy- ktorzy ludzi ktorzy mowia prawde o ludobojczej ukrainie , okolo 4 miliony ofiar z czasow wojny ( z niemcami , ) oni nas ktorzy mowimy prawde o Odessie 2014 , i  ukrainskich mordach z czasow wojny ( zydzi polacy ) , nazwaja putinowcami !
          Dodaj odpowiedź 7 3
            Odpowiedzi: 1
          • egeszege IP
            jezeli wojna to tylko z banderowcami,wytłuc bydlo po dniepr
            Dodaj odpowiedź 8 3
              Odpowiedzi: 0
            • Wkurzona bardziej IP
              Czy to się komuś podoba czy nie jesteśmy na etapie Cold War 2.0. Niestety u nas nie ma zwyczaju edukowania społeczeństwa o zewn zagrożeniach przez emerytowanych agentów służb i tłumaczenia pewnych kwestii jak krowie na rowie. To może zacznijcie się uczyć od Amerykanów:
              http://observer.com/2017/03/kremlingate-russia-spy-game-disinformation/
              Dodaj odpowiedź 2 3
                Odpowiedzi: 1
              • Ciekawski IP
                Ciekawi mnie czy Waszczu tak sam z siebie wyskoczył, czy na polecenie (za zgodą) Jarosława?
                Dodaj odpowiedź 11 2
                  Odpowiedzi: 1
                • prawdziwek IP
                  Do niektórych wciąż nie może dotrzeć fakt, że dzisiejszy wschód Ukrainy zamieszkują ludzie którzy Ukraińcami się nie czują. Mieszkańcom tamtych terenów bliżej jest do Rosji niż do upadłego państwa ukraińskiego.

                  Wymowa artykułu, jeśli coś chwalą Rosjanie to musi być zło, bo Rosja to przecież wcielenie diabła i wszystko co rosyjskie musi być złe. Przypomina to logikę "totalnej opozycji" na naszym podwórku. Wszystko co robi PiS jest złe, bo PiS jest zły. Logika binarna, zero jedynkowa.

                  Ale przypomina to też nożyce które odezwały się, gdy pojawił się temat reparacji wojennych od Niemiec. Ten sam mechanizm.

                  Obce agentury wpływu są u nas silne, czy to Pruska, czy też (domyślam się) amerykańsko-żydowska, która nakręca nienawiść do Rosji i miłość do banderowców wśród naszych jaśnie oświeconych zarządzających. Dowodem jest powyższy artykuł, któryś już z kolei w ciągu kilku dni, autorstwa red. Pieczyńskiego, krytykujący jakąkolwiek reakcje polskiego MSZ na banderowską beszczelność w stosunku do Polski.
                  Dodaj odpowiedź 15 5
                    Odpowiedzi: 1
                  • Do Rzeszy IP
                    faktycznie Waszczu -pazwani w Krieml ani dadut tiebia gatowyje listy wsiech apasnych ukrainskich staronnikow Bandiery
                    Dodaj odpowiedź 8 3
                      Odpowiedzi: 0
                    • prawatywa IP
                      Logik IP dzisiaj 11:25 → "Uważam że nikogo nie wolno traktować poważnie, żadnego partnera w rozmowach, jeżeli nie uznaje swoich win."

                      To może bardziej konkretnie? O których winach mamy rozmawiać? Czy choćby najbardziej tragicznych, ale wybranych, czy wszystkich? O ile bilans z Rosją jest prosty, z Ukrainą już nie za bardzo. Rozrachunku trzeba dokonać pokazując całą złożoność stosunków polsko-ukraińskich. Prawdopodobnie większość pozostanie przy swoim zdaniu, ale postępem będzie nawet to, że otwarta dyskusja ostudził niektórych nadpobudliwych reprezentantów obu stron. Moim zdaniem tylko tędy droga, choć wyboista.
                      Dodaj odpowiedź 3 4
                        Odpowiedzi: 1
                      • mam złe wieści dla opcji ukraińskiej IP
                        Polska nie wyjdzie z NATO, ale porozumie się z Rosją co do przyszłości ziem ukraińskich. Po podziale terytoriów po państwie ukraińskim, w zgodzie z prawdą histryczną i naturalnym przebiegiem granicy kulturowej na tym obszarze, czyli po linii Żytomierz - Berdyczów - Winnica - Niemirów - Bracław - Tulczyn - Jampol, oraz po wyposażeniu polskich sił zbrojnych w broń atomową, nastąpi zakopanie toporów wojennych po obu stronach. Przyjaciółmi nie będziemy, ale nie będzie też powodów by pozostawać wrogami.
                        Dodaj odpowiedź 6 11
                          Odpowiedzi: 2
                        • Brus Li IP
                          I niech ktoś jeszcze powie, że Jarosław nie jest na rosyjskim sznurku. A Wy wszyscy którzy go popieracie nie jesteście żadnymi polskimi patriotami, a jedynie sowieckimi kolaborantami i tak zostaniecie kiedyś potraktowani.
                          Dodaj odpowiedź 9 19
                            Odpowiedzi: 1
                          • Brrrr IP
                            Bolszewicki rzad Piss dazy do mateczki Rosji
                            Dodaj odpowiedź 9 17
                              Odpowiedzi: 1
                              • _Rome IP
                                Trudno żeby najlepsza machina propagandowa która została stworzona przez Rosję nie wykorzystywała jakichkolwiek krytycznych (wobec kraju z którym Rosja prowadzi przecież otwartą wojnę) słów wypowiedzianych przez polskiego polityka do realizacji własnych celów.
                                Dziwi mnie tylko głupota Polaków którzy zdaje się nagle zaczęli uważać że Polska staje się przez to przyjacielem Rosji. W większą głupotę już nie można uwierzyć.
                                Dodaj odpowiedź 11 5
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także