KrajKoniec pracy w niedziele?

Koniec pracy w niedziele?

Zakupy, sklep spożywczy
Zakupy, sklep spożywczy / Źródło: pixabay.com/stevepb/CC0 Public Domain
Dodano 45
W związku z szykującym się, urzędowym zakazem pracy w (na razie?) niektórych sklepach w (na razie?) niektóre niedziele, a więc też z robieniem w nich zakupów, męczy mnie coraz więcej pytań.

Po pierwsze: Dlaczego zakaz ma dotyczyć tylko pracowników handlu w marketach, a nie po prostu wszystkich, co do jednego, handlowców? W tym tych, którzy handlują na stacjach benzynowych, dworcach i lotniskach? W końcu – a coś o tym, proszę mi wierzyć, wiem – zakupy bez większego kłopotu można zrobić w jeden z pozostałych, aż sześciu, dni tygodnia.

Dalej: Dlaczego taki zakaz nie miałby objąć również pracowników innych branż? Precyzyjnie mówiąc: wszystkich branż? Jeśli już na boku zostawimy dyżurnych lekarzy, pielęgniarki i aptekarzy, nieco żołnierzy, policjantów, strażaków, kolejarzy oraz kierowców autobusów, tramwajów i metra, to czyż cała reszta – czyli pewnie setki tysięcy ludzi w całej Polsce, którzy teraz pracują w niedziele – także nie powinna stracić prawa do pracowania (lub – jeśli ktoś tak woli – powinna zyskać przywilej obowiązkowego niepracowania) w ten świąteczny dzień tygodnia? Zresztą może dałoby się w niedziele w ogóle zrezygnować z połączeń autobusowych, tramwajowych i większości kolejowych? A już na pewno z pracy kierowców tirów rozwożących towary.

W końcu czy to naprawdę byłby dla Polaków jakiś niesłychanie wielki, nie do udźwignięcia ciężar, gdyby w niedziele ich uwagi nie rozpraszały nie tylko sklepy – duże i małe – lecz także każdej wielkości restauracje, kawiarnie, budki z kebabem, kina czy teatry,baseny, centra fitness oraz inne – rozrywkowe? Gdyby w niedziele nie mogli (a więc i nie musieli) świadczyć im usług taksówkarze, sprzedawcy lodów i piłkarze? Gdyby zamknięte były cyrki, wesołe miasteczka i stadiony? I gdyby jeszcze niedziele były wolne od telewizyjnych, radiowych i internetowych występów polityków (na co słusznie zwróciła w „Do Rzeczy” uwagę Kataryna), a także dziennikarzy, komentatorów sportowych i mniej lub bardziej znanych celebrytów, którzy nie potrafią sami sobie zakazać zakłócania współobywatelom spokoju swymi niedzielnymi występami medialnymi? Wreszcie: Czy naprawdę byłoby nie do ścierpienia, gdyby w niedziele zamykano też dostęp do Internetu – i to całego; nie tylko do e-sklepów, lecz także portali informacyjnych, na które nikt nie mógłby (a więc też nie musiałby) wrzucać newsów?

Inaczej mówiąc: Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, dlaczego zakaz pracy w niedziele ma dotyczyć jedynie handlowców, i to tylko niektórych, a nie wszystkich ludzi, którzy nie muszą tego dnia pracować ze względu na bezpieczeństwo pozostałych obywateli? Czy jest w tym jakiś ukryty sens, czy to po prostu początek działań, które do takiego właśnie stanu – totalnego, powszechnego zakazu pracy we wszystkie niedziele i święta – mają doprowadzić? ©

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 46/2017
Cały artykuł dostępny jest w 46/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ zma

Czytaj także

 45
  • PolPolityka IP
    Jak twoja żona będzie zapiera... w niedzielę 12 godzin to zrozumiesz. Lekarz, policjanci... nawet za komuny pracowali. Wybierając ten zawód wiedzą że będą pracowali nawet w święta. Handlowiec w niedzielę funkcjonuje w Polsce i Europie od niedawna. Żaden, Żaden pracownik galeria handlowej nie zarabia więcej za pracę w niedzielę. Jak twierdzisz inaczej to kłamiesz !
    Dodaj odpowiedź 5 7
      Odpowiedzi: 0
    • Marian z Topoli IP
      kolejny domowy filozof..cały zachód tak pracuje i maja dochód i maja czas
      Dodaj odpowiedź 9 9
        Odpowiedzi: 0
      • sigre IP
        Trzeba być porządnie rabniętym w mózg by takie bzdury wypisywać, nie sądziłem że Do Rzeczy wypuści tak idiotyczny tekst. Żołnierze to już przegięcie, armię według tych warzechów będziemy mieli od poniedziałku do niedzieli. O reszcie to mi się nie chce pisać, pisał to jełop, przebił Warzechę w głupocie i zacietrzewieniu.
        Dodaj odpowiedź 8 10
          Odpowiedzi: 0
        • Wołodyjowski IP
          Dużo racji. Stać nas na to, aby w Niedzielę wypocząć i dać odpoczynek innym. Z czystej przyzwoitości powinniśmy na to się zgodzić, a względy religijne mogą nas w tym tylko utwierdzić.

          Nikt, kto nie jest z racji wykonywanego zawodu zobowiązany do pracy w niedzielę (zapewnienie bezpieczeństwa i ogólnego i szczególnego jak energetycznego, transportowego itp) nie powinien być nawet nagabywany do tego.

          To jest wstyd, że nasze państwo pozwala na przymuszanie ludzi do pracy w niedzielę. I  bezpośrednio i ekonomicznie.
          Dodaj odpowiedź 8 9
            Odpowiedzi: 1
          • Donek IP
            Red. Gabryel na kase do Biedry.
            Dodaj odpowiedź 9 9
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także