KrajRozłożenie rąk

Rozłożenie rąk

Jarosław Marek Rymkiewicz i Paweł Lisicki
Jarosław Marek Rymkiewicz i Paweł Lisicki
Dodano 3
Z Jarosławem Markiem Rymkiewiczem, poetą rozmawia Krzysztof Masłoń.

Krzysztof Masłoń: W wierszu „Już wszystko przeczytane” z najnowszego pańskiego tomu „Metempsychoza. Druga księga oktostychów” czytamy: „Martwy księżycu powiedz co jest za mogiłą / W książkach które czytałem nic o tym nie było”. Czyli literatura nie potrafiła odpowiedzieć panu na najważniejsze pytania, powiedzieć o tym, co fundamentalne?

Jarosław Marek Rymkiewicz: Literatura, przynajmniej ta nasza, tutejsza, śródziemnomorska, odpowiada od wielu wieków na różne ważne pytania dotyczące naszego losu – i może nawet po to istnieje, po to właśnie Grecy ją kiedyś wymyślili, żeby odpowiadała, tak jakgreckie wyrocznie, na pytania ostateczne. Te jej odpowiedzi bywają często bardzo ciekawe, a nawet fascynujące, ale kiedy posuwamy się w latach, kiedy jesteśmy coraz starsi, to wreszcie okazuje się (i dopiero wtedy zdajemy sobie z tego sprawę), że o tym, co najważniejsze – o własnym byciu tutaj – nie dowiedzieliśmy się niczego. Nie tylko literatura, także świat nie odpowiada (nawet, tak to oceniam, nie zamierza odpowiadać – jakby go to nie interesowało lub jakby nie znał odpowiedzi) na to najważniejsze pytanie dotyczące naszego ziemskiego losu: Dlaczego tu jesteśmy i dlaczego nas tu nie będzie? Ten oktostych, o którym pan wspomniał, mówi więc o moim starzeniu się, a także o mojej bezradności – powinienem wiedzieć coraz więcej, a wiem coraz mniej. Nie wiem, dlaczego zjawiłem się na świecie, i nie wiem, dlaczego zniknę. I dlaczego właśnie ja tu jestem, a nie, na moim miejscu, ktoś inny. Mam takie poczucie, że od dłuższego już czasu moja poezja krąży właśnie wokół tego pytania o istnienie. Skąd się bierze istnienie i gdzie znika? Jednak nie tyle krąży, ile raczej bezradnie kuśtyka. To jest stare pytanie romantyków, romantycznych filozofów i poetów. Słowacki większą część swojego krótkiego życia poświęcił na formułowanie i oglądanie, z różnych stron, tego pytania. Wreszcie uznał, że trzeba podejść do niego metempsychicznie, że metempsychoza, choć może nie wystarczająco, jakoś tłumaczy nasze tutejsze istnienie oraz nasze wszystkie uprzednie i następne wcielenia.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 46/2017
Cały wywiad dostępny jest w 46/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga
 3
  • Reytan IP
    On jest patriota, chociaz jak sam mowi nie ma w nim ani kropli polskiej krwi.Jest zyjacym przykladem czlowieka ktory zyje po to by isc do przodu, zrozumiec swoje bledy, odnajdywac DOBRA droge. Ale by tego dokonywac trzeba byc UCZCIWYM najpierw z samym soba. W przeciwienstwie do niego zyja ludzie, "polskojezyczni" ktorym tej odwagi brakuje, ale jak mowi poeta "niech zywi nie traca nadzieji".
    Dodaj odpowiedź 10 6
      Odpowiedzi: 0
    • ciekawe IP
      Dlaczego zmienił nazwisko ?
      Wikipedia;
      Jarosław Marek Rymkiewicz (ur. 13 lipca 1935 w Warszawie jako J.M. Szulc) syn prozaika
      Władysława Szulca, pochodzenia niemiecko-polskiego i lekarki Hanny z Baranowskich herbu
      Tuhan, pochodzenia tatarsko-niemieckiego.
      Rodzina zmieniła nazwisko Szulc pod wpływem wojennych przeżyć w połowie lat 40. (nazwisko Rymkiewicz było przedwojennym pseudonimem literackim Władysława Szulca) .
      Po wojnie rodzina jego osiedliła się w Łodzi. Rodzice poety należeli do PZPR, a on sam do Związku Młodzieży Polskiej.

      Rodzice w okresie wojny byli Volksdeutschami ?
      Potem komuchami , którzy wychowywali syna w komuszym duchu , co mu zostało do dziś?
      Dodaj odpowiedź 10 16
        Odpowiedzi: 1

      Czytaj także