KrajThor, kolega z pracy

Thor, kolega z pracy

Thor: Ragnarok
Thor: Ragnarok / Źródło: fot. materiały prasowe
Dodano 4
„Thor: Ragnarok” to nie tylko spektakularne widowisko. To także najlepsza komedia roku.

W ciągu zaledwie sześciu lat kinowe opowieści o Thorze przeszły długą drogę. Spójrzmy na początek – w fotelu reżysera Kenneth Branagh, a na ekranie historia lekka, lecz dość konwencjonalna i mocno trzymająca się ziemi (oraz Ziemi). Film z roku 2011 przedstawiał co prawda we wstępie zaziemski świat zwany Asgardem oraz jego władców, ale to, co najważniejsze, rozgrywało się tu i teraz, bo aroganckiego Thora zesłano za karę na Ziemię. Była to zatem wariacja na dobrze znany temat – tak właśnie wyglądały filmy o komiksowych zaziemskich superherosach od czasów pierwszego „Supermana”: przybysz z daleka pojawia się pod naszym dachem, w ślad za nim przybywa kosmiczne niebezpieczeństwo, a relacje między obcym a ludźmi są nie tylko źródłem zagrożenia, lecz także komizmu.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 46/2017
Całość recenzji dostępna jest w 46/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ api
 4
  • ma chcemy BIALEGO boga IP
    Nie rozumiem ,,, jak wy TO chcecie polaczyc z premierem Tuskiem albo z islamistami ,,, bo tylko o tym przeciez piszecie w TO walicie ,,,, czy znajdzie sie jakis idiota i polaczy te wypociny ,,,, czy mam rozumiec ze tak wazne sprawy poruszacie w swoim tygodniku ?? nie dziwcie sie ze sprzedaz mala
    Dodaj odpowiedź 2 14
      Odpowiedzi: 3

    Czytaj także