KrajLepsze, bo polskie. Na siłę?

Lepsze, bo polskie. Na siłę?

Flaga Polski
Flaga Polski / Źródło: Flickr/Arkadiusz Sikorski/CC BY-SA 2.0
Dodano 38
Lepsze, bo polskie? Lepiej byłoby: „polskie i lepsze” albo „lepsze i polskie”. A za to fatalnie: „lepsze bo polskie, mimo że gorsze”. Z takim podejściem do „swego” daleko byśmy nie zaszli.

Moda na polskie produkty zdobywa serca i umysły nie tylko „zwykłych Polaków” – już bardzo wielu z nas, kupując cokolwiek, sprawdza, czy jest to produkt polski, i bierze to pod uwagę – jako atut – przy decydowaniu o zakupie. Także w tym sensie na powrót dołączamy do Zachodu – Francuzi, Włosi, Niemcy z zachodnich landów itd. w XX w. nie porzucili tak rozumianego przejawu patriotyzmu, bo nie musieli – wskutek braku doświadczenia życia w komunizmie, który – jak wiadomo – specjalizuje się w wytwarzaniu prawie wyłącznie bubli. Kupowanie tego, co narodowe, a jeszcze lepiej – lokalne, jest tam oczywiste „od zawsze”.

Moda na to, co polskie, wdarła się nie tylko do domów, lecz także – wraz z „dobrą zmianą” – do wielkiej polityki. Repolonizacja banków, stoczni, firm ubezpieczeniowych – z zyskującego na popularności sloganu stała się jednym z ważnych celów polityki państwa. I dobrze. Byłoby wszak jeszcze lepiej, gdyby w ich realizowaniu nie zaczęto tak mocno dociskać pedału gazu.

A nadmierne dociskanie go, które prędzej czy później odbije się czkawką – obywatelom, podatnikom i klientom repolonizowanych firm – to utożsamienie przez rząd PiS repolonizacji z nacjonalizacją. Na razie bowiem w ramach tej akcji polskie państwowe spółki przejmują niepolskie prywatne. A to nie może się dobrze skończyć: dla jakości produktów tych firm, a więc także ich rentowności. I na domiar zaważy negatywnie na prywatnej części rynku, psutego przez te znacjonalizowane spółki, wspierane przez państwo w sposób pozarynkowy – bo tak to zawsze jest.

Rzecz jednak nie tylko w tym. Również w tym, że skupując prywatne firmy za pieniądze podatników, rząd stara się za wszelką cenę, często na siłę, uzasadnić słuszność tych decyzji. Tak jak w przypadku przetargu na autobusy dla wojska w przejętym niedawno przez państwo Autosanie. Ta znów państwowa firma być może celowo spóźniła się ze złożeniem oferty na autobusy dla armii, bo nie potrafi ich wyprodukować w wymaganych cenie i standardzie, czego rządzący nie chcieli przyjąć do wiadomości. I rozpętało się piekło. Po czym w innym przetargu warunki zamówienia… dostosowano do Autosanu.

Symbolem tak pojmowanej samowystarczalności naszego państwa jest korweta Gawron, której siedem egzemplarzy miała zbudować dla polskiej armii polska Stocznia Marynarki Wojennej. Mimo upływu 16 lat i wydania prawie miliarda złotych kor-wety – choćby jednej – nie ma i nie będzie, a jedyny powstały kadłub przerabiany jest na… patrolowiec, który „ma zostać oddany do użytku” za rok.

A więc – owszem – „lepsze i polskie”. Byle nie na siłę, bo to prosta droga do tego, by polskie było gorsze.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 47/2017
Artykuł został opublikowany w 47/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ mma

Czytaj także

 38
  • Wafel IP
    Problemem jest to, że obcy kapitał zablokował kanały dystrybucji, a najwięcej hajsu zarabia się na handlu, a nie na produkcji. Dzisiaj każdy głupi potrafi wyprodukować, problemem jest gdzie i komu to sprzedać.
    Dodaj odpowiedź 12 2
      Odpowiedzi: 0
    • ktośś IP
      dopiero co poniektórzy nieliczni zaczęli zwracać uwagę na to komu dajemy zarobić a już znowu źle robimy. Ale musze pocieszyć redakcję, 99% tutejszej populacji w ogóle sobie głowy nie zaprząta takimi sprawami albo nawet preferuje niemiecki szajs, taka rasa
      Dodaj odpowiedź 7 2
        Odpowiedzi: 0
      • Maciej IP
        czekamy na sygnał z góry, czyli na moment aby wszyscy "patrioci" w rządzie nawołujący do bojkotowania zagranicznych firm i produktów ( na rzecz rodzimych produktów) najpierw sami dali przykład i zaczęli jeździć "polskimi limuzynami" i latać polskimi samolotami.

        Nie chcą tego zrobić???? Ups, to znaczy, że kłamią i namawiają ludzi do robienia głupot w które sami nie wierzą :)
        Dodaj odpowiedź 7 11
          Odpowiedzi: 1
        • Tomek IP
          Znowu pier...lenie oczywistosci. A pozniej pajace kupuja pendolino i mowia ze to dlatego ze lepsze chociaz Niemcy kupuja pociagi z Poznania.
          Dodaj odpowiedź 13 4
            Odpowiedzi: 1
          • rafael IP
            Tak, trzeba popierać produkty właśnie dlatego, ze polskie. Wprowadzałem na nasz rynek najnowocześniejsze zachodnie i dlatego magę mówić, trzeba popierać polskie. Oczywiście trzeba to robić "z głową". To nie jest takie trudne. Za mało tu miejsca żebym mógł udowodnić dlaczego.
            Dodaj odpowiedź 16 3
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także