Kraj200 tysięcy aborcji rocznie? Ordo Iuris: Nie ma takich danych

200 tysięcy aborcji rocznie? Ordo Iuris: Nie ma takich danych

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / Domena Publiczna
Dodano 24
Jak informuje Instytut Ordo Iuris, badania pokazują, że Polki nie dokonują aborcji tak często jak przekonują zwolennicy swobodnego dostępu do możliwości aborcyjnego uśmiercania dzieci w prenatanej fazie ich życia. Celem takiego zawyżania szacunków przez środowiska proaborcyjne jest wytworzenie w społeczeństwie przyzwolenia na legalizację aborcji – komentuje Karina Walinowicz z Instytutu.

Dzisiaj posłowie zajmą się w Sejmie dwoma projektami zamian w ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Oba projekty są względem siebie przeciwstawne – pierwszy (którym posłowie zajmą się o 16.46) zgłoszony przez inicjatywę „Ratujmy kobiety” dotyczy zwiększenia dostępności do stosowania aborcji, a drugi (posłowie zajmą się o godz. 19.00) przygotowany przez komitet „Zatrzymaj aborcję”, zakłada wykreślenie dopuszczalności usuwania ciąży z przesłanek eugenicznych.

Aborcja w Polsce

Jak podaje Instytut Ordo Iuris, informacje o 200 tys. aborcji, które mają rzekomo być przeprowadzane w Polsce nielegalnie, nie znajdują potwierdzenia w jakichkolwiek danych. Temat tzw. podziemia aborcyjnego, a raczej przestępczości aborcyjnej wraca często do dyskusji medialnej w celu oddziaływania na nastroje społeczne. Mimo stosunkowo niewielkiej liczby wszczętych postępowań przygotowawczych dotyczących dokonania aborcji z naruszeniem przepisów ustawy za zgodą kobiety (w 2015 roku było to 199 spraw) zarówno w środowiskach politycznych jak i w mediach pojawiają się często opinie na temat ogromnej skali przestępczości aborcyjnej.

Zawyżanie szacunków służy przede wszystkim wytworzeniu wrażenia powszechnej akceptacji aborcji, a próby wzmocnienia prawnej ochrony życia przedstawiane są jako zagrożenie niosące ze sobą lawinowy wzrost nielegalnych aborcji. W ostatnich tygodniach promowano tezę, że „co trzecia Polka dokonała aborcji”. Instytucje proaborcyjne często przytaczają informacje, że rocznie w Polsce dokonywanych jest od 80 do 200 tysięcy nielegalnych aborcji, a zwiększenie ochrony prawnej dzieci poczętych przyczyni się do diametralnego zwiększenia tej skali. Takie dane podawał raport Federacji na Rzecz Kobiet i Rodziny „Ustawa antyaborcyjna w Polsce – funkcjonowanie, skutki społeczne, postawy i zachowania” z 2000 roku.

Celem takiego zawyżania szacunków przez środowiska proaborcyjne jest wytworzenie w społeczeństwie przyzwolenia na legalizację aborcji – komentuje Karina Walinowicz z Instytutu Ordo Iuris.

Rzetelnych danych dotyczących skali aborcji w Polsce dostarczają statystyki NFZ z roku 1997 roku, kiedy to przez niemal rok obowiązywała nowelizacja Ustawy o planowaniu rodziny zezwalająca na tzw. aborcję „na życzenie”. W roku tym zarejestrowano 3047 aborcji, przy czym 2524 zostało przeprowadzonych ze względu na ciężkie warunki życiowe lub trudną sytuację osobistą kobiety ciężarnej.

Zgodnie z szacunkami Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka rocznie w Polsce dokonywanych jest od 7 do 14 tysięcy nielegalnych aborcji. Wynik ten jest rezultatem zastosowania opracowanych przez socjologów i demografów wskaźników, ukazujących stosunek liczby legalnych aborcji do liczby nielegalnych przerwań ciąży w warunkach pełnej legalności aborcji. Takie wskaźniki podali m. in. prof. dr hab. Janina Jóźwiak oraz dr hab. Jan Paradysz, którzy w publikacji „Demograficzny wymiar aborcji. Studia Demograficzne PAN” oszacowali ten stosunek między 1:2,2 a 1:4,7 czy dr hab. Marek Okólski, który stwierdził, że stosunek ten wynosi około 1:3. Zakładając nawet najwyższy z prezentowanych wskaźników otrzymujemy szacunek rzędu 14 321 nielegalnych aborcji rocznie.

Szacunki te poniekąd potwierdza badanie przeprowadzone przez Centrum Badania Opinii Społecznej w 2013 roku. W raporcie „Doświadczenia aborcyjne Polek” podjęto się próby oszacowania liczby dorosłych Polek, które co najmniej raz w życiu dopuściły się dokonania aborcji. Zgodnie z wynikami badania, w ciągu swojego życia ciążę przerwała, nie mniej niż co czwarta, ale też nie więcej niż co trzecia dorosła Polka. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że odsetek kobiet przerywających ciążę jest wyższy w starszych grupach wiekowych. Kobiety poniżej 35 roku życia, a więc kobiety, które weszły w wiek rozrodczy na krótko przed wejściem w życie ustawy zapewniającej szerszą ochronę życia dziecka poczętego, deklarowały przeprowadzenie aborcji prawie trzykrotnie rzadziej niż kobiety mające 35 lat i więcej.

Takie zjawisko jest niewątpliwie efektem wprowadzenia prawa w szerszy sposób otaczającego ochroną życie ludzkie, ale także zmian społecznych, jakie dokonują się w ostatnich latach. Jak wskazują sondaże przeprowadzone przez CBOS w latach 1997 i 2016 poparcie dla możliwości dokonania aborcji ze względu na przesłanki społeczne, czyli tzw. aborcji „na życzenie” spadło z 71,4% do 12,5%. Zgodnie z danymi CBOS z 2016 roku zdecydowana większość Polaków uważa, że w przypadkach, gdy kobieta jest w złej sytuacji materialnej lub trudnej sytuacji osobistej, aborcja nie powinna być dopuszczalna (odpowiednio 81% i 80%)

 24
  • Быдлошевский Л.З. 🇷🇺 IP
    Satanistyczny obrzed masowego uboju rytualnego dzieci nienarodzonych
    na czesc wladcy tego padolu ziemskiego - Lucifera
    , a nie jakas "aborcja" czy "przerywanie" ciazy 👹
    W dniu sadnym na Sadzie Ostatecznym sam Wszechmogacy upomni sie o krew slug Jego niewinnie przelana.

    Biada wam nieszczesnicy, o biada ❗️❗️❗️
    Dodaj odpowiedź 3 3
      Odpowiedzi: 0
    • Быдлошевский Л.З. 🇷🇺 IP
      To jest satanistyczny masowy rytual skladania ofiar ludzkich
      wladcy tego ziemskiego padolu - Lucyferowi,
      a nie zadna "aborcja" czy "przerywanie ciazy" 👹
      Biada wam nieszczesnicy, o biada !!!
      Za krew tych dzieci zamordowanych upomni sie na Sadzie Ostatecznym
      sam Wszechmogacy Bog ❗️
      Dodaj odpowiedź 2 5
        Odpowiedzi: 0
      • stenor IP
        Przydaloby sie zeby ktos poszedl do wieziebia za te bezczelne mnipulacje, paragrafy na pewno sa bo to dzialanie na szkode publiczna
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • KARA BOSKA IP
          Oj, maluski, maluski, maluski, NASZ TY CYSORZYCZKU
          Alboli tyz jak OBY ZNÓW MASZ MIESIĘCZNICZKU

          Ref.
          Śpiewajcie i grajcie mu
          KARŁOWI , KARŁOWI

          Cy nie lepiej by tobie, by Tobie siedzieć było w PIEKLE
          Wsak Twój BRAT kochany, kochany nie wyganiałBY Ciebie.

          Tam wciornaska wygoda, wygoda, a tu bieda wsędzie,
          Ta Ci teraz dokuca, dokuca, ta i potem będzie.

          Tam Ty miałBYŚ OGIEŃ , OGIEŃ i ŚCIERNE piernatki,
          Tu na to Twej nie stanie, nie stanie ubozuchnej pOLSKI.

          Tam PŁAKAŁBYŚ , PŁAKAŁBYŚ z carnuską i miodem,
          Tu się tylko zasilać, zasilać musisz tym PISOWSKIM CHAMSTWEM.

          Tam pijałBYś ceć jakie, ceć jakie słodkie smołyje,
          Tu się Twoja gębusia, gębusia łez gorskich napije.

          Tam Ci zawse słuzyłyBY, słuzyłyBY CZARNIUCHNE DIABOŁY,
          A tu lezys sam jeden, sam jeden jako palec na łózecku goły.

          Hej, co się więc takiego, takiego Tobie, Panie stało,
          Ześ się na ten kiepski świat, kiepski świat przychodzić zachciało
          Dodaj odpowiedź 2 4
            Odpowiedzi: 0
          • Bank Komercyjny SA IP
            Promowania podejrzanej antykatolickiej (sic!) sekty Ordo Iuris (o rodowodzie brazylijskim) - ciąg dalszy!
            Dodaj odpowiedź 11 4
              Odpowiedzi: 0
            • aasdqwerq IP
              Zbrodnicze lewactwo puszcza bąki medialne i podaje tzw. statystyki , które sami tworzą na własne ideologiczne potrzeby. Szukają pożytecznych idiotów. Wasz czas zbrodnicze lewactwo mija. Ludzie mądrzeją.
              Dodaj odpowiedź 6 8
                Odpowiedzi: 0
              • KARA BOSKA IP
                W Polsce obserwujemy coś znacznie ważniejszego, niż tylko dyskusję na temat prof. Bogdana Chazana. To dyskusja o roli Kościoła w naszym kraju, wolności obywatelskiej i wartości ludzkiego życia. Zza zachodniej granicy przygląda się jej ginekolog, Dr. med. Janusz Rudzinski, do którego Polki przyjeżdżają na tak zwaną "turystykę aborcyjną", aby legalnie usunąć ciążę. W rozmowie z naTemat wyjaśnia, jak wygląda współczesna aborcja oraz kto, jego zdaniem, cofa nasz kraj do Średniowiecza.

                Czym się Pan zajmuje zawodowo?

                Dr. med. Janusz Rudzinski: Jestem lekarzem ginekologiem, pracuję od 45 lat w zawodzie. Zajmuję się całą ginekologią, w szczególności ginekologią onkologiczną, ale również chirurgią plastyczną oraz wszystkimi operacjami ginekologicznymi, jakie się w tej chwili wykonuje. Pracowałem w Polsce, gdzie odbierałem poród gdańskich pięcioraczków, w Szwecji w dużych nowoczesnych klinikach i od 34-tu lat mieszkam i pracuję w Niemczech. To co dotyczy ginekologii i położnictwa widziałem, i przeżyłem wszystko. Myślałem, że mnie nic nie zaskoczy. Rozwój polskiej ginekologii, położnictwa i z tym związanych postaw ideowo-społecznych zaskakuje mnie bardzo i martwi.

                Wykonuje Pan również aborcje?

                Tak. Wszystkie komunalne szpitale niemieckie są zobowiązane do wykonywania aborcji. Również szpital, w którym ja pracuję w Prenzlau je wykonuje. To nie jest nic nadzwyczajnego i jestem gotowy do rozmowy na ten temat. Nawet tu, w Niemczech pracuje wielu polskich lekarzy, którzy boją się o tym rozmawiać, pomimo że te zabiegi wykonują.
                Wykonuje Pan również aborcje?

                Tak. Wszystkie komunalne szpitale niemieckie są zobowiązane do wykonywania aborcji. Również szpital, w którym ja pracuję w Prenzlau je wykonuje. To nie jest nic nadzwyczajnego i jestem gotowy do rozmowy na ten temat. Nawet tu, w Niemczech pracuje wielu polskich lekarzy, którzy boją się o tym rozmawiać, pomimo że te zabiegi wykonują.
                Jak wygląda zabieg aborcyjny?

                Daje się pacjentce tabletki przygotowawcze, a później wykonuje się zabieg metodą próżniową. Do macicy wprowadza się specjalny podciśnieniowy instrument, który usuwa jej zawartość. Ten zabieg trwa niecałe dwie minuty. Nie widzi się płodu, bo jeszcze go najczęściej nie ma. Pacjentka przychodzi o godzinie 8.00, zostaje przygotowana do zabiegu i w sali operacyjnej dostaje dożylnie dwuminutową narkozę. Po godzinie pacjentka wychodzi do domu. To krótki i bardzo bezpieczny zabieg, bez żadnych następstw.

                A możliwość wystąpienia bezpłodności po aborcji?

                To straszenie niepłodnością jest uzasadnione tylko wtedy, gdy ktoś nie umie dokonywać aborcji, robi to w domowych warunkach, przebije macicę lub wydarzy się coś podobnego. Wtedy oczywiste jest, że kobieta nie będzie miała dzieci. Ale aborcja sama w sobie nie ma żadnych negatywnych konsekwencji. Po trzech godzinach pacjentka idzie do domu.

                Co Pan myśli o obecnej dyskusji o aborcji w Polsce?

                Osobiście czuję się polskim patriotą i zależy mi, aby nasz kraj szedł do przodu. Zresztą to już się po części udało, choć naród polski do rządzenia jest bardzo trudny. To, co się dzieje w Polsce to tendencja, która wraca nasz kraj do średniowiecza. Jak Polakom się za dobrze w historii powodziło, to zawsze coś musieli zniweczyć. I w tej chwili Polskę psują deklaracje wiary, które są patologią w nowoczesnym społeczeństwie w Europie XXI wieku, czegoś takiego jeszcze nikt na świecie nie wymyślił poza Polakami. Powinno to dać elitom władzy i intelektualnym dużo do myślenia.

                Zna pan Prof. Chazana?

                Osobiście go nie poznałem, ale oczywiście dużo o nim słyszałem. Podobno za czasów socjalistycznych też wykonywał aborcje i przerwał niemało ciąż. Ale teraz niektórym w głowach się poprzewracało i robią dziwne rzeczy tylko po to, aby się przypodobać środowiskom katolickim. Wszyscy boją się w Polsce powiedzieć, kto za tym stoi.

                Kogo ma pan na myśli?

                Za tym stoi polski, bardzo konserwatywny Episkopat. To środowisko robi różne rzeczy, a dziennikarze boją się nawet o niektóre z nich pytać. Kiedyś polski katolicyzm był postępowy i na pewno dla Polski dużo zrobił. Teraz większość biskupów jest niezwykle konserwatywna i zamiast iść do przodu, starają się cofać Polskę. Robią to różnymi metodami i to nie jest dobre.

                Czy Niemcy śledzą polską dyskusję na ten temat?

                Wszyscy lekarze niemieccy, z którymi rozmawiam pytają mnie, co się w tej Polsce dzieje? Czytają co nieco na ten temat i podśmiewają się z naszego kraju. Panuje tu niezrozumienie i oburzenie na to, co dzieje się za wschodnią granicą Niemiec. Kościół może funkcjonować, dbać o swoje owieczki, ale nie może wtrącać się do problemów, które dotyczą innych ludzi. A to, że aborcja jest w Polsce zabroniona sprawia, że prawa Polaków są ograniczone. Tu nie chodzi tylko o aborcję, ale o prawa obywatela polskiego, a konkretnie o "żeńskiego obywatela".

                Co niemieccy lekarze mówią o klauzuli sumienia?

                Większość nie chce nawet w to wierzyć. Usłyszałem kiedyś, że to chyba jakiś dobry kawał, że ktoś dzisiaj, powiedzmy sobie "Prawo Boże" może stawiać wyżej, niż prawo ludzkie. Jeśli tak dalej pójdzie, w Polsce będzie tak jak w krajach arabskich, że do władzy dojdą ekstremiści i terroryści, którzy będą podkładać bomby i zabijać przeciwników. Moim zdaniem jest takie niebezpieczeństwo. Wystarczy spojrzeć na to, co się dzieje w społeczeństwie. Narodowi poprzewracało się trochę w głowie. Jeżdżą samochodami po deptaku w Sopocie, zabijają ludzi, to dlaczego jakiś fanatyk nie mógłby zastrzelić tego czy innego człowieka z powodów wyznaniowych?

                Jeśli dobrze Pana rozumiem, patrzy Pan na dyskusję o aborcji przez pryzmat ogólnej sytuacji w Polsce, a nie tylko przez dyskusję wokół Prof. Chazana.

                Na to trzeba patrzeć w szerszym znaczeniu. Tu przecież nie chodzi tylko o postać prof. Chazana, jakby to był przypadek wyizolowany. To nie jest przypadek odosobniony, bo pacjentki, które do mnie przychodzą mówią, że ich lekarz nawet nie chce przepisać im środków antykoncepcyjnych. Zamiast nich, jeden z lekarzy przepisał pacjentce leki uspokajające, bo jego zdaniem seks jest dozwolony tylko w małżeństwie (zgodnie z deklaracją wiary). To wszystko jest zupełnie oderwane od realnego życia.

                Ja też należę do tego narodu, choć mieszkam za granicą. Ale myślę, że jest w tym wszystkim coś patologicznego. Politycy boją się powiedzieć prawdę, bo chcą być wybrani. Liczą się z Kościołem katolickim, który jest bardzo silny i konserwatywny. Kościół też ma zresztą swoje problemy, bo papież Franciszek żąda, aby weszli na drogę Jezusa. Wrócić na tą drogę nie mogą, bo nigdy na niej nie byli, no ale może się uda jakoś na nią wejść .

                Dużo Polek przyjeżdża do kliniki, w której Pan pracuje?

                Owszem, bo trzeba je liczyć już w setkach czy nawet w tysiącach. Polki narzekają, że nie ma dla nich w Polsce żadnego zrozumienia ze strony państwa i że muszą jeździć po całej Europie, aby przerwać ciążę czy uzyskać obiektywną poradę. Normalnie powinno to byc możliwe w swoim kraju. Myślę, że z tego powodu powstaną jeszcze duże problemy i napięcia w Polsce. Oczekiwania Polek są bardzo duże.

                Czy miał Pan również do czynienia z pacjentką, u której było podejrzenie, że płód jest uszkodzony?

                Mam bardzo dużo telefonów na ten temat. W tej chwili w Polsce pojawiło się kilka ośrodków, gdzie takie zabiegi się wykonuje. Gdy pacjenci do mnie dzwonią, podaję im te adresy. Robię to ja, a nie polscy lekarze, którzy to czynić powinni. A mówię oczywiście o legalnym przerwaniu ciąży.

                Dziś na okładce "Polityki" jest napis "Ginekolodzy - najbardziej polityczna specjalność medyczna". Zgadza się pan z tą tezą?

                Nacisk społeczny na ginekologów jest dziś ogromny, więc lekarze pracują pod presją. Jeśli przepisują środki antykoncepcyjne lub dyskutują o aborcji, to automatycznie są stawiani w roli morderców. To nie jest w porządku i doprowadziło to do tego, że ginekolodzy boją się pacjentek, a pacjentki ginekologów. Jeśli kobieta przychodzi i chce przerwać ciążę, to lekarze boją się podać adres, gdzie mogłaby to zrobić, bo ktoś może go nagrać, a to przecież jest teraz w Polsce najmodniejsze.

                Lekarze piszą te informacje na kartce do pacjentki, a ona odpisuje na tej samej i mu ją oddaje. Boją się nawet mówić. O tym można by kawały opowiadać, ale tak niestety jest. Proszę sobie wyobrazić sytuację, że pacjentka chce przerwać ciążę, przychodzi do lekarza, aby porozmawiać na ten temat, a on boi się do niej odezwać. Później dzwonią do mnie i mówią, że odmówiono im rozmowy. W Polsce uważa się, że w ogóle nie ma co na ten dyskutować.

                Jakie sygnały dostaje Pan z Polski?

                Ludzie chcą ze mną dyskutować, przekonać mnie do swoich racji, modlą się za mnie. Zamawiają za mnie niemal codziennie msze. Dostaję stale informacje , o mszach za moją osobę i moją dusze w wielu kościołach w Polsce. Jestem za to wdzięczny, ale to nie jest konieczne... Są to listy, telefony, maile, a wśród nich także groźby. Obawiam się, że rozwój sytuacji może przebiegać w stronę terroryzmu. Takie jest moje zdanie.

                Czy czuł Pan kiedyś wyrzuty sumienia?

                Świadomość wykonywania aborcji nie jest najprzyjemniejszą rzeczą. Nie palę się do tego, ale jeśli pacjenci się zgłaszają, to nie mogę odmówić im pomocy. To jest problem ambiwalentny dla lekarzy, którzy wykonują zabiegi aborcyjne. Ale jeśli ktoś decyduje się zostać ginekologiem, musi robić również i to.

                Jest Pan osobą wierzącą?

                Jestem ochrzczony, bierzmowany, a mój ojciec był nawet katolickim działaczem, ale mając kontakty z Kościołem katolickim mam o nim bardzo negatywne zdanie. Odkąd mieszkam w Niemczech, moje przekonania są coraz bardziej negatywne w stosunku do Kościoła. Jak patrzę na rozwój nauki, to jeśli nawet jest jakaś siła wyższa, to na pewno nie jest nią to, co głosi katolicyzm. Radzę katolickim ekstremistom przestudiować Pismo Święte i historię Kościoła. A propos, do 1869 roku płód nie posiadał duszy, którą wtedy nadał Pius IX już komórce. To są różne bajki i niedorzeczności, a katolicyzm w Polsce rozwija się jak walczący Islam. Dziwi mnie, że ludzie w coś takiego mogą wierzyć.
                Dodaj odpowiedź 7 6
                  Odpowiedzi: 1
                • KARA BOSKA IP
                  Na Słowacji panuje bardzo liberalny system w związku z usuwaniem ciąży. Nie istnieją żadne przeszkody prawne, jedynie ograniczenie czasowe (do 12 tygodnia ciąży).

                  Mediklinik oferuje szybki, nieskomplikowany i dyskretny zabieg. Wszystko, co musi zrobić klientka, to uzgodnić z nami termin. Klientka przyjeżdża do kliniki rano w wyznaczonym dniu. Nie musi przedstawiać żadnych dokumentów, pozwoleń lub wyników badań/testów – wszystkie badania zostaną wykonane w naszej klinice. Z reguły klientka może opuścić klinikę już po południu. W razie potrzeby lub na życzenie klientka może spędzić w klinice noc przed lub po zabiegu (razem z partnerem/członkiem rodziny/przyjacielem). Również po opuszczeniu kliniki klientka może konsultować się telefonicznie z lekarzem przez 24 godziny na dobę.

                  Łączny koszt to 370 euro ze wszystkim (bez dodatkowej nocy w klinice) – jest to cena końcowa, w związku z zabiegiem nie powstają żadne dalsze koszty
                  Jaka jest korzyść w porównaniu z usuwaniem ciąży w Polsce?
                  Usuwanie ciąży w Polsce jest, poza kilkoma wyjątkami, prawnie zabronione. Istnieją co prawda możliwości dokonywania aborcji, są one jednak nielegalne i w ten sposób Państwo oraz lekarze narażają się na popełnienie przestępstwa. Nie chcemy również spekulować na temat jakości i bezpieczeństwa zabiegów przeprowadzanych w takich warunkach. Istotne jest także, że zabieg przeprowadzony w klinice Mediklinik, z dala od rodzinnego miasta, gwarantuje stuprocentową dyskrecję.
                  Jaka jest korzyść w porównaniu z usuwaniem ciąży w innych krajach, np. w Niemczech lub w Holandii?
                  Koszty w Europie Zachodniej są znacznie wyższe (+50%). Ponadto na Słowacji, dzięki podobieństwom językowym i kulturowym, będą się Państwo czuć w tym trudnym momencie życia jak w domu. Są tu Państwo u dobrych przyjaciół.
                  Eva Tiszova
                  hotline MediKlinik

                  Tel: +421 903 463 425 
                  info@mediklinik.sk Mozna mluvit po polsky Oferujeme transport Maksymalne bezpieczeństwo zabiegów – klinika jest wyposażona w kompletną infrastrukturę medyczną
                  Dodaj odpowiedź 4 3
                    Odpowiedzi: 1
                  • KARA BOSKA IP
                    Aborcja jest w zasięgu ręki
                    W internecie sprawa okazuje się być banalnie prosta. Wystarczy wpisać w Google odpowiednie hasło, wybrać kraj, do którego jest najbliżej lub który darzymy zaufaniem. Potem telefon do konsultantów, którzy... mówią po polsku i pomogą umówić wizytę. Całość trwa od kilku do kilkunastu minut, a zagraniczne strony tłumaczone są na język polski.

                    Już po krótkim researchu trafiam na kliniki z Niemiec, Słowacji, Holandii i Austrii. O tym, jak popularna jest turystyka aborcyjna mówił w wywiadzie dla naTemat dr n. med. Janusz Rudzinski. – Polki narzekają, że nie ma dla nich w Polsce żadnego zrozumienia ze strony państwa i że muszą jeździć po całej Europie, aby przerwać ciążę czy uzyskać obiektywną poradę – wyjaśnia ginekolog. Do jego niemieckiej kliniki przyjeżdżają już nie setki, ale tysiące kobiet. To jednak kropla w morzu aborcyjnej turystyki.
                    Właściciele klinik dokładnie wiedzą, jakich informacji udzielić pacjentce oraz w jaki sposób je przedstawić. Zdają sobie sprawę, w jakim stanie psychicznym może być kobieta, która potrzebuje szybkiej i klarownej informacji oraz z jakim traktowaniem mogła spotkać się wcześniej w Polsce.
                    Autorzy stron internetowych podkreślają, że aborcja odbywa się legalnie przy zapewnieniu "zachodnich standardów", wzbudzając w ten sposób zaufanie. Obsługa pacjentki z Polski przypomina raczej usługi świadczone... przez biura podróży. Jest więc przejazd tam i z powrotem, zakwaterowanie oraz pobyt (w klinice).

                    Klinika, jak biuro podróży
                    Na stronie jednej ze słowackich klinik znajduję informację "Nie obawiaj się zadzwonić. Konsultantka Marta jest bardzo miła i mówi po polsku". Rzeczywiście, gdy zadzwoniłem pod wybrany numer, konsultantka odebrała od razu i udzieliła mi niezbędnych informacji. Podobnie jak Tomasz, który umawia polskie pacjentki na zabiegi w Holandii.

                    – Przedział wiekowy kobiet, które dzwonią to 15-50 lat – mówi konsultant, który bez wahania godzi się na rozmowę. – Panie nie są w rozterce i dobrze wiedzą, czego chcą – mówi Polak. Powody są różne i zależne od wieku pacjentki. Niektóre czują się zbyt młode na macierzyństwo, ale u niektórych – najczęściej starszych – wykryto wadę płodu. – W Polsce blokuje im się wykonanie takich zabiegów – stwierdza.
                    Tomasz
                    Poza Polską wygląda to tak, jakby się poszło "do dentysty". Jest to zabieg finansowany z kasy chorych, więc nikt tu się na te pacjentki krzywo nie patrzy. Jest to całkowicie normalne.
                    Jak mówi Tomasz, do holenderskiej kliniki trafiają panie, które po prostu "nie mają wyjścia". Wiele z pacjentek zagranicznych klinik to kobiety, które próbowały usunąć ciążę metodą domową, lub trafiły do ginekologa, który ich oszukał. – Kupiły w internecie tabletki wczesnoporonne, które uszkodziły im płód. Są też takie, które mówią, że lekarz "porobił im coś między nogami", skasował pieniądze, a po dwóch-trzech tygodniach na USG okazywało się, że dalej są w ciąży – stwierdza mój rozmówca.

                    Biznes się kręci
                    Pacjentki mogą przyjechać na własną rękę, ale jeśli chcą, by je dowieźć, zapewnia im się transport. – Wszystko trwa nie dłużej niż 24 godziny. Zabieg nie jest na tyle inwazyjny, aby trzeba było zostać. Właściwie największa dolegliwość to ból brzucha – mówi Tomasz.

                    W internecie nietrudno jest znaleźć również opinie kobiet, które zdecydowały się na aborcję za granicą. Niemal wszystkie autorki (nie można wykluczyć, że część jest wpisami reklamowymi) wyrażają bardzo pochlebne opinie na temat aborcyjnego wyjazdu. Oto jeden z nich:
                    Pacjentka, która miała aborcję na Słowacji
                    Poczułam się jak w innym świecie, jak normalny człowiek, jak kobieta, która ma prawo zadecydować nie tylko o sobie, ale i o losach swojej rodziny. Wszystko odbyło się bez bólu, w trosce o moje zdrowie fizyczne i psychiczne. Na drugi dzień wróciliśmy do domu, poczułam ogromną ulgę, wszystko wróciło do normy. Czytaj więcej
                    Szczególnie popularnym kierunkiem turystyki aborcyjnej jest właśnie Słowacja. Wynika to z bliskości terytorialnej oraz ceny. Za zabieg trzeba zapłacić tam około 370 euro (1600 zł). W Niemczech zaś cena za usunięcie ciąży to 450 euro, w Austrii około 500 euro. Najdrożej jest w Holandii - 920 euro z antybiotykami do zażywania po zabiegu.

                    Niektórzy mogą stwierdzić, że treść tego artykułu jest propagowaniem i poradnikiem aborcji. To mylne wrażenie. W moim tekście nie znajdą niczego, czego każda kobieta nie może znaleźć w ciągu kilku minut w internecie.
                    Dodaj odpowiedź 4 3
                      Odpowiedzi: 1
                    • KARA BOSKA IP
                      Czy ta prostytuta ORDO LURIS MYŚLI ? TRZA CZYTAĆ I MYŚLEĆ ZE ZROZUMIENIEM . ZRESZTĄ ONI WIEDZĄ DOSKONALE O  CO CHODZI , TYLKO GŁUPÓW RŻNĄ . W POLSCE W PORÓWNANIU Z INNYMI KRAJAMI W  PRZELICZENIU NA 1000 KIBIET W WIEKU ROZPŁODOWYM . TERAZ NIE MA CIEMNIAKÓW Z  MROKÓW SREDNIOWIECZA . WLICZAJĄC W  TO KLINIKI NIEMIEC , DANII, SŁOWACJI I  CZECH , NO I  KILKU INNYCH , TO NAWET PONAD 200 TYSIĘCY . PISANIE I  MÓWIENIE , ŻE W POLSCE TO JEST SKANDALICZNE NADUŻYCIE !!!!!!!!! NIE MOGĘ TYLKO ZNALEŹĆ TEJ INFORMACJI Z  ROZMOWĄ POLSKIEGO LEKARZA , ALE TYLKO W  TAMTEJ JEDNEJ KLINICE NA DOBĘ JEST 6-10 POLEK !!!!!!!!! 200.000 : 365= 547, 9 : 50= 10,96  KLINIK JEST PONAD 120 , PRZYJMIJMY 40. TO TYLKO ZANIŻONE STATYSTYCZNE GDYBANIA .
                      Dodaj odpowiedź 3 4
                        Odpowiedzi: 1
                      • tgbgtrfr IP
                        Zbrodnicze lewactwo puszcza bąki medialne i podaje tzw. statystyki , które sami tworzą na własne ideologiczne potrzeby. Szukają pożytecznych idiotów. Wasz czas zbrodnicze lewactwo mija. Ludzie mądrzeją.
                        Dodaj odpowiedź 8 3
                          Odpowiedzi: 0
                        • Leming IP
                          Dosyć już katolskiego chamstwa, pozerstwa i terroryzmu. Pytam się, kto finansuje tych kabotynów z "Ordo Iuris"? Kim są ci ludzie, którzy roszczą sobie prawo do decydowania o naszym życiu? Czym się zasłużyli, że wynoszą się na piedestał? Niby mamy kompromis, a w praktyce sukienkowi i ich sługusy non stop go atakują. Społeczeństwo w większości jest za aborcją i przeciw czarnym. Mam wielką pretensję do Tuska, że nie zrobił z nimi porządku w czasie swoich rządów. "Ciepła woda w kranie" się mści. Co się odwlecze, to nie uciecze. PiS jest fatalne dla Polski ale służy dalszej ateizacji narodu, co widać nawet w statystykach KRK. To jest właśnie łyżka miodu w beczce dziegciu.
                          Dodaj odpowiedź 6 11
                            Odpowiedzi: 2
                          • Ciekawa IP
                            Lepiej skazać na smierć matkę niż zarodek? To taka polska wersja katolicyzmu zmuszanie kobiet do rodzenia czym to się różni od reżimów Hitlera czy Czauszesku?
                            Dodaj odpowiedź 6 12
                              Odpowiedzi: 0
                            • Prawak IP
                              Tematy zastępcze w polskiej polityce aborcja aż do pożygania.
                              Dodaj odpowiedź 9 7
                                Odpowiedzi: 0

                              Czytaj także