KrajOrdo Iuris w obronie prawdy historycznej i pamięci bohaterów

Ordo Iuris w obronie prawdy historycznej i pamięci bohaterów

Petycja Ordo Iuris
Petycja Ordo Iuris / Źródło: Ordo Iuris/Masz Wpływ
Dodano 12
Instytut Ordo Iuris uruchomił petycję „Cześć bohaterom z NSZ! Obalmy fałsz o Rząbcu”, w której domaga usunięcia skandalicznego pomnika gloryfikującego komunistyczne zbrodnie w Rząbcu na kielecczyźnie. Petycja zawiera także apel o uniewinnienie trzech młodych mężczyzn, oskarżonych o „znieważenie” uderzającego w pamięć bohaterów pomnika.

Mimo trwającego procesu dekomunizacji, w wielu polskich miastach nadal istnieją skandaliczne pomniki utrwalające zbrodnie władzy ludowej.Jednym z takim miejsc hańby jest obelisk w Rząbcu na kielecczyźnie, gdzie doszło do potyczki oddziałów Armii Ludowej, wzmacnianych przez Sowietów z NKWD, z żołnierzami Narodowych Sił Zbrojnych. Na pomniku sławiącym sowieckiego okupanta umieszczono napis uderzający polskich patriotów: „W tych lasach w dniu 8 IX 1944 r. odziały Armii Ludowej i partyzantów radzieckich zostały podstępnie napadnięte przez wysługujących się hitlerowskiemu okupantowi zbirów NSZ-kich „Bohuna”.

Pomnik budzi ogromne emocje i niezrozumienie, dlaczego w wolnej Polsce nadal istnieją relikty oddające cześć komunistycznym zbrodniarzom i uderzające w pamięć o bohaterach. Kilka miesięcy temu trzech młodych mężczyzn, wzburzonych trwającą wciąż gloryfikacją komunistycznej zbrodni, okazało swój sprzeciw, oblewając pomnik w Rząbcu farbą. Za ten czyn oskarżeni zostali o „znieważenie” uderzającego w pamięć bohaterów pomnika. Obecnie prowadzone jest przeciwko nim postępowanie sądowe. Obrony oskarżonych patriotów podjęli się prawnicy Ordo Iuris, a liczne środowiska patriotyczne zażądały ich niezwłocznego uniewinnienia.

Ci młodzi ludzie, którzy powinni być uniewinnieni, to w gruncie rzeczy prawdziwi polscy patrioci, bo ich intencje ewidentnie są intencjami pozytywnymi. Oni próbowali, naruszając ten pomnik haniebny, de facto przejąć funkcję, którą źle wypełniały do tej pory samorządowe władze jak i władze państwowe. – powiedział prof. Jan Żaryn, historyk.

Pierwsza rozprawa planowana jest na 23 stycznia br. w Sądzie Rejonowym we Włoszczowie.

Podpisując petycję Ordo Iuris, każdy komu droga jest obrona prawdy historycznej, może upomnieć się o młodych patriotów. Ich zachowanie podyktowane było bowiem wyłącznie brakiem zgody na fakt, że Rzeczpospolita Polska nadal oddaje hołd zbrodniarzom i zohydza żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. Dlatego uznać można czyn ten za w pełni usprawiedliwiony, a ich działanie motywowane szczerą miłością do Ojczyzny.

Apel Ordo Iuris i organizacji broniących prawdy historycznej skierowany jest do sądu i władz RP. Postuluje się w nim usunięcie obelisku w Rząbcu wraz z widniejącą na nim tablicą, która polskich patriotów nazywa sprzymierzeńcami Hitlera i sławi zbrodnicze działania komunistycznych „utrwalaczy” władzy ludowej, a także o zastąpienie obelisku pomnikiem godnie upamiętniającym żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych, którzy stoczyli walkę pod Rząbcem.

Nie pozwólmy, by miejsca pamięci utrwalały komunistyczne kłamstwo. Nasz wspólny głos będzie przejawem szczerej troski o dobro Ojczyzny i walki o prawdę. Razem możemy obronić tożsamość naszej Ojczyzny! – powiedział Mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris, zachęcając do podpisania petycji.

Petycję wspierają: Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, Stowarzyszenie Polska Jest Najważniejsza, Stowarzyszenie Odra-Niemen, Fundacja Służba Niepodległej oraz Fundacja Odzyskajmy Naszą Historię.

Petycja dostępna jest na stronie www.maszwplyw.pl

/ Źródło: maszwplyw.pl/Ordo Iuris
/ zma
 12
  • Szacki IP
    Narodowe Siły Zbrojne były obok Armii Krajowej oraz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, częścią składową Wojska Polskiego w czasie II wojny światowej czy to się komuś podoba czy nie. NSZ walczyły z Niemcami, bolszewikami oraz polskojęzyczną, komunistyczną V kolumną Stalina, tj. PPR i GL/AL. W odróżnieniu jednak od AK, miały mądrzejsze dowództwo. Wykonali rozkazy Naczelnego Wodza, generała Kazimierza Sosnkowskiego, zawarte w instrukcji październikowej z roku 1943. Nie ujawnili się Sowietom, nie pomagali nowemu najeźdźcy zajmować Polskę, likwidowali czerwone podziemie, które było bandą zdrajców, bandytów wojennych i morderców. Brygada Świętokrzyska Narodowych Sił Zbrojnych była chlubą tej formacji polskiego podziemia. Jej żołnierze i dowódcy z pułkownikiem Antonim Szackim, ps. "Bohun" wyrolowali obu wrogów Rzeczypospolitej, ich walka zakończyła się zwycięstwem, a nie romantyczną klęską i "piękną" śmiercią, być może dlatego wzbudza kontrowersje lub niechęć, a w "najlepszym" razie obojętność. Podpisuję się pod apelem Ordo Iuris obiema rękami.
    Dodaj odpowiedź 2 5
      Odpowiedzi: 0
    • qwert IP
      Kto mieczem wojuje od miecza ginie.
      Kiedyś to pisowskie pomniki mogą być niszczone i co wtedy?

      Czy ta organizacja nie jest za obroną życia? To co robi w obronie ludzi, którzy zabijali innych - nawet cywili?
      Gdzie w Nowym Testamencie jest na to usprawiedliwienie?
      Dodaj odpowiedź 4 2
        Odpowiedzi: 0
      • johny bravo IP
        ordo juris pewnie zawnioskuje o postawienia pomnika bolkowi piaseckiemu.
        Dodaj odpowiedź 10 5
          Odpowiedzi: 0
        • esbek IP
          Treść została usunięta
          Dodaj odpowiedź 18 11
            Odpowiedzi: 1
          • Politolog188 IP
            PRAWDA BOLI I UWIERA ! Charakterystyka Brygady Świętokrzyskiej
            Brygada Świętokrzyska była oddziałem podległym frakcji NSZ-ONR nie podporządkowanej Armii Krajowej po tzw. stłumieniu „rebelii Lesińskiego”. Po śmierci dowódcy NSZ jego zastępca wykonał rozkaz Wodza Naczelnego i podporządkował się Komorowskiemu-Borowi. Na wniosek innego oficera NSZ, Stanisława Nakoniecznikoffa ps. „Kmicic” nielegalny sąd NSZ „w imieniu Rzeczypospolitej” (sic!) skazał „Lesińskiego” na karę śmierci. Skazany został uprowadzony i zmuszony do zrzeczenia się funkcji pełniącego obowiązki dowódcy na rzecz „Kmicica”.
            W praktyce dalej kontynuował swoje działania z tą częścią NSZ, która słuchała jego rozkazów. Natomiast frakcja niepodporządkowana AK kontynuowała swoją politykę pod dowództwem „Kmicica”.
            Brygada Świętokrzyska została powołana do życia rozkazem dowództwa NSZ-ONR 11 sierpnia 1944 roku. Dowódcą Brygady Świętokrzyskiej był mjr Antoni Szacki ps. „Bohun”.
            Szacki był synem robotnika ukaranego zsyłką za udział w rewolucji 1905. Po powrocie do Polski uczył się Oficerskiej Szkole Piechoty i podczas przewrotu Piłsudskiego walczył przeciwko jego oddziałom. Czy był członkiem ONR, nie wiadomo. Mógł być sympatykiem. W czasie okupacji był w Związku Jaszczurczym, a potem w NSZ.
            Jego zastępcą był Władysław Marcinkowski ps. „Jaxa” (członek władz naczelnych ONR-Szaniec), a komendantem Kwatery Głównej kpt. Telesfor Piechocki ps. „Gustaw”. W sztabie znajdował się też Jerzy Iłłakowicz. Była to de facto elita NSZ.

            Jerzy Iłłakowicz – Grupa Szańca

            Antonii Szacki vel Bohun Dąbrowski – dowódca Brygady Świętokrzyskiej

            Władysław Marcinkowski „Jaxa” – zastępca dowódcy Brygady Świętorzyskiej (siedzi w środku)

            Obowiązki szefa sztabu sprawował do 19 sierpnia 1944 roku kpt. NN ps. „Nawarra”, a następnie mjr Leonard Zub-Zdanowicz ps. „Ząb”. W skład Brygady Świętokrzyskiej wchodziły dwa pułki: 202. pp oraz 204. pp. Dowódcą 202. pp do 13 sierpnia 1944 roku był mjr Antoni Szacki ps. „Bohun”, a następnie Władysław Marcinkowski ps. „Jaxa”. W skład 202. pp wchodziły dwa bataliony. Natomiast dowódcą 204. pp był do 15 sierpnia 1944 roku mjr Eugeniusz Kerner ps. „Kazimierz”, a następnie kpt. Jerzy Wojski. 204. pp również składał się z dwóch batalionów.
            Liczyła początkowo 850 słabo uzbrojonych żołnierzy. Na jesień osiągnęła stan 1200 żołnierzy. Większość działań kierowała przeciwko Armii Ludowej i partyzantom radzieckim. Dowództwo kontaktowało się z gestapo o czym pisał Jan Zientarski ps. „Mieczysław”.
            Pierwsza zbrojna akcja miała miejsce 16 sierpnia 1944 roku w okolicach Krzepina. Była to akcja przeciwko oddziałowi Armii Ludowej dowodzonemu przez Stanisława Olczyka ps. „Garbaty”. Jednak oddział Stanisława Olczyka opuścił biwak, a zaatakowano i rozbrojono oddział Batalionów Chłopskich pod dowództwem Bolesława Kozłowskiego ps. „Wiara”.
            Na skutek akcji zginęło dwóch żołnierzy Batalionów Chłopskich. Bolesław Kozłowski przekazał przez swoich łączników informację o całym zdarzeniu władzom BCh. Władze Batalionów Chłopskich wydały rozkaz koncentracji swoich oddziałów w okolicach Psar. Jako zakładników oddziały Batalionów Chłopskich wzięły do niewoli kilku właścicieli ziemskich. Po negocjacjach pomiędzy Narodowymi Siłami Zbrojnymi a Batalionami Chłopskim oddział został uwolniony w zamian za zwolnienie zakładników.
            Bataliony Chłopskie były negatywnie nastawione wobec NSZ głównie przez represje wobec chłopów jakich dopuszczali się NSZ-towcy. Akcja scaleniowa z AK postrzegana była jako dowód na reakcyjność AK. Jako, że BCh były organizacją chłopską reprezentowały interesy chłopów, a chłopom zależało na jak najszybszym zakończeniu stanu w jakim znajdowała się Polska. Stąd bliskie relacje BCh z AL.
            Dwa dni później grupa Niemców z SS i SA oraz Ukraińców jadących dwoma furmankami została rozbrojona przez dowodzony przez por. Władysława Kołacińskiego ps. „Żbik” oddział Brygady Świętokrzyskiej. Rozstrzelano 9 jeńców.
            Brygada toczyła również walki z oddziałami niemiecko-ukraińskimi. Z zasady jeńców narodowości ukraińskiej rozstrzeliwano, Niemców puszczano.
            8 września Brygada przybyła do wsi Rząbiec. W pobliżu stacjonował oddział AL pod dowództwem Tadeusza Grochala „Białego” oraz grupa sowieckiego wywiadu wojskowego pod dowództwem Iwana Iwanowicza Karawajewa. Zatrzymali oni patrol Brygady złożony z 9 żołnierzy pod dowództwem ppor. Franciszka Bajcera „Sanowskiego”, których zamierzali rozstrzelać. Jednemu z żołnierzy patrolu udało się uciec i poinformować o zaistniałej sytuacji dowództwo Brygady. Na wiadomość o tym „Bohun – Dąbrowski” siłami 202 p. p. zaatakował obóz komunistów, natomiast 204 p. p. miał za zadanie odciąć im drogę odwrotu. W czasie walki część oddziału AL i żołnierzy sowieckich wraz z „Białym” i Karawajewem zdołała uciec, reszta dostała się do niewoli. Brygada straciła 2 zabitych, podczas gdy druga strona 34. Spośród 107 jeńców 40 było Polakami, resztę stanowili żołnierze sowieccy, których wieczorem zastrzelono. Również 4 jeńców – Polaków, którym udowodniono bandytyzm spotkał ten sam los, 13 wcielono do Brygady, resztę uwolniono.
            Wniosek z tego płynie taki, jak się trafiło do niewoli NSZ najgorzej było być żołnierzem radzieckim lub Ukraińcem, najlepiej Niemcem, ewentualnie Polakiem, któremu „nie udowodniono” bandytyzmu
            Dodaj odpowiedź 15 2
              Odpowiedzi: 0
            • Politolog188 IP
              Kwestia kolaboracji z nazistami
              Brygada Świętokrzyska pod względem relacji z okupantem to prawdopodobnie najczarniejsza karta w polskiej historii zaraz po grupie politycznej NOR dążącej do utworzenia faszystowskiego rządu kolaboracyjnego.
              Brygada miała swojego oficera do zadań specjalnych, Herberta Junga zwanego też Hubertem Jurą o pseudonimie „Tom”. Był on agentem radomskiego gestapo podobnie jak co najmniej dwóch innych oficerów wywiadu Brygady: Wiktor Gostomski i Otmar Wawrzkowicz (zabójca tego pierwszego oraz późniejszy następca na stanowisku szefa wydziału II KG NSZ.
              „Tom” współpracował z komendantem radomskiego gestapo Paulem Fuschem od 1943 przy likwidacji komunistów i „innych kryminalistów”.
              Dzięki jego kontaktom Brygada Świętokrzyska miała zapewnioną aprowizację, zakwaterowanie oraz leczenie chorych i rannych w niemieckich szpitalach. Planowano nawet użycie Brygady w walkach na froncie wschodnim. Miała odgrywać podobną rolę co partyzantka radziecka na tyłach armii niemieckiej.
              Brygada miała zapewnione dostawę broni i żywności. Ranni opatrywani byli w szpitalach niemieckich. W sztabie Brygady znajdował się stary znajomy „Toma”, były komendant radomskiego gestapo Paul Fuchs.
              Istnieją również dokumenty mogące świadczyć o kontaktach z gestapo Władysława Kołacińskiego. Dotyczy to jednak wcześniejszego okresu.
              Dodaj odpowiedź 15 2
                Odpowiedzi: 0
              • Politolog188 IP
                ŻOŁNIERZE PRZEKLĘCI -  TO NIE PRZEJĘZYCZENIE ! Jeśli chodzi o prowadzoną przez „Bohuna” kronikę wydarzeń, to radziłbym nie przeceniać jej jako wiarygodnego dokumentu. Podobną ostrożność zalecałbym przy ocenie innych dokumentów własnych brygady. W 5-6 numerze „Kombatanta” z 1992 roku Leszek Żebrowski, polemizuje z tezą o współpracy „Bohuna” z Niemcami, zaprzecza temu, że brygada wycofała się razem z armią niemiecką. Jako dowód przytacza rozkaz „Bohuna” z 19 stycznia 1945 r., w którym jest mowa o rzekomym starciu z Niemcami w dniu 14 stycznia 1945 r., podjętym przez NSZ w celu przebicia się na Zachód. Starciu ponoć nieudanym, co zmusiło brygadę do wejścia „w stan nieprowadzenia walki na czas nieokreślony”.
                Czyli innymi słowy usprawiedliwia się przed swoimi żołnierzami dlaczego wycofują się razem z Niemcami. Pisze też, że z tyłu od wschodu, zaatakowały brygadę czołgi radzieckie. Jeśli tak, to nie mogło być żadnego starcia z Niemcami. Gdyby przebijał się przez linię frontu mając z tyłu czołgi radzieckie, to musiałby być między frontami. A to nie prawda: był przecież przed cofającą się armią niemiecką. Nie musiał więc się przebijać. Przed nim były tylko okopy dla cofającej się armii i inne punkty oporu, ale Niemcy nie zdążyli ich obsadzić, bowiem odwrót odbywał się tam w atmosferze paniki. Dlatego rozkaz „Bohuna” jest swoistym kamuflażem dla podjętej przezeń decyzji o wspólnym wycofaniu z Niemcami.
                A zresztą warto zwrócić uwagę, co na ten temat pisze „Bohun” w swoich wspomnieniach. „Sowiecka ofensywa zaskoczyła nas w wioskach powiatu miechowskiego, ok 40 km od frontu”. I dalej: „tak Niemcy, jak i Rosjanie w tym czasie nie mieli o nas dokładnych informacji. Niemieckie dowództwo frontowe będące w panice cofania się, mające na zapleczu masę ewakuującej się armii, nie stawiało nam trudności, nie bardzo wiedząc, co reprezentujemy. Przejścia przez niemieckie odcinki umocnień uzgadniane były z miejscowymi dowódcami przez rtm. Zarębę z tłumaczem” (str. 133). We wspomnieniach jest także opis przekroczenia linii umocnień pod Żarnowcem – za zgodą Niemców i stwierdzenie: „mieliśmy względny spokój i warunki do kontynuowania zasadniczego zamiaru: ocalenia ludzi i dołączenia do Aliantów”. „W dniu 16 bm (styczeń 1945r. – ZS) po walce z bolszewikami przeszła (brygada – ZS) do m. Blanowic” (str. 146). Blanowice – to moje rodzinne strony.
                Gdy 17 stycznia 1945 r., po rozwiązaniu mojej grupy BCh, wróciłem do domu, pytali mnie znajomi dlaczego w Blanowicach, razem z żołnierzami niemieckimi byli żołnierze polscy, a niektórzy z nich zmieniali polskie mundury na ubrania cywilne. Chodziło więc o cofającą się razem z Niemcami Brygadę Świętokrzyską NSZ. Były to jednostki współpracujące ze sobą, a nie wrogie. Oczywiście tym, co je łączyło był wrogi stosunek do Związku Radzieckiego. Celem brygady nie była walka z Niemcami. Niemcom taki oddział był potrzebny by walczył z AL, partyzantką radziecką i jak się okazało także z BCh, a więc służył Niemcom w osłabianiu i dezorganizacji naszego ruchu oporu.
                Po wspomnianym przeze mnie przejściu oddziału „Bohuna” w rejony naszego działania, nie podjęto tam żadnej walki z Niemcami, choć oddział był liczny i dobrze uzbrojony. Nasz oddział BCh, mimo że liczył tylko 90 osób, dał się jednak Niemcom dobrze we znaki, np. w Szczekocinach, koło Pradeł, pod Podlesicami, o czym było głośno w okolicy. Być może za to spotkała nas kara wymierzona przez brygadę „Bohuna” pod Krzepinem.
                Taka jest prawda o Brygadzie Świętokrzyskiej NSZ.
                Dodaj odpowiedź 14 6
                  Odpowiedzi: 0
                • Politolog188 IP
                  ORDO LURIS=SEKTA ANTY-POLSKA
                  Dodaj odpowiedź 15 8
                    Odpowiedzi: 1
                  • vivat IP
                    major UB Mieczysław Cenckiewicz, też z kieleckiego
                    Dodaj odpowiedź 13 6
                      Odpowiedzi: 1

                    Czytaj także