KrajNienawidzę Teatru Telewizji

Nienawidzę Teatru Telewizji

„Biesiada u hrabiny Kotłubaj” – Bohdan Łazuka, Anna Polony oraz Barbara Krafftówna
„Biesiada u hrabiny Kotłubaj” – Bohdan Łazuka, Anna Polony oraz Barbara Krafftówna / Źródło: fot. Jan Bogacz/TVP/PAP
Dodano 8
Kompletnie nie wiem, po co mi ten tekst. Mam przecież też swoje drobne interesiki, które chciałbym rozwinąć w TVP, skąd przepędziła mnie PO, znów chciałbym z fasonem zajeżdżać na Woronicza, by coś tam poprodukować, mam swoich znajomych, którzy w tym całym biznesie robią i przecież całkiem szlachetne to postaci, a jednak nie mogę wytrzymać, po prostu nie mogę i znowu czuję się jak krytyk debiutant, który słyszy zewsząd syki i widzi miny strofujących go dorosłych i bardziej doświadczonych i wie, że oni chcą dla niego dobrze, że może lepiej nie zaczynać. No bo faktycznie: po co o tym opowiadać? Jest tyle książek do przeczytania, jest tyle filmów do obejrzenia, spektakli prawdziwych do zaliczenia. Jednak przecież to wszystko jakaś paranoja.

Chodzi o Teatr Telewizji. Wielkie osiągnięcie telewizji dobrej zmiany, znak, że oto siepacze z PiS nie tacy straszni, że mają też coś dla inteligentów, no i dla środowiska teatralnego, rzecz jasna.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 5/2018
Cały artykuł dostępny jest w 5/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ api
 8
  • dudowy IP
    Dziwny atak. "Marszałek" był ok. Bonaszewski genialny. Strzępka z Demirskim niech robią o Bierucie albo Wasilewskiej.
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • 22paragrafy22 IP
      Najlepsze przedstawienie polskiego teatru telewizji w jego całej historii, to ubiegłoroczne "Listy z Rosji". Estetyczna i intelektualna uczta, dowodząca, że horror, sex i prowokacja, to metoda przyciągania do teatru tych "mistrzów", który zauważyli, że ich potencjał pozwala jedynie zainteresować publiczność skandalem, seksem i horrorem, a do tego tylko metodą, na którą i pies Pawłowa by zareagował. Jeszcze trochę tego postępu, a ci "wielcy awangardowcy" widzom i laskę będą oferowali. Wygląda na to, że teatr nie będzie obecnie z lupanarem konkurował. Smutna to wiadomość dla postępowych i genderowców.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • LupaToBuc IP
        Teatr Telewizji to posępne drewniane recytacje. Nudne, męczące, zbędne. Ale trzeba dać zarobić układziarzom. W TVP nie zmieniło się NIC.
        Dodaj odpowiedź 4 15
          Odpowiedzi: 0
        • Zdzisek z Końskowoli IP
          Pan redaktor ma absolutną rację. W telewizji paździerzowej, poza ciocią Danką i Sławomirem
          niebawem nie będzie już co oglądać.
          Dodaj odpowiedź 2 13
            Odpowiedzi: 0
          • nnnnn IP
            Na Mock'u ziewałem i nie mogłem doczekać do końca. Słabe to było. Bardzo słabe. "Kobry", albo taka np. "Selekcja", były o 1000% lepsze od tej banalnej i szarej, zagranej szeptem, dekadencji Mock'a.
            Dodaj odpowiedź 12 9
              Odpowiedzi: 0
            • noname IP
              Zgadzam się w pełni z wywodami. Niestety nie mogłam obejrzeć Gombrowicza (liczyłam na duchową ucztę, sądząc po zajawkach w tv, ale teraz widzę, że chyba niczego ważnego nie przegapiłam), natomiast na Mocka się przygotowałam, wykroiłam czas, nastawiłam się i... w połowie zajęłam się myślenieniem o zupełnie innych sprawach. A tu wszyscy ach, ech, ą, ę... Autor też zachwycony. Już myślałam, że wrażliwość mi się stępiła, a Pan mi uświadomił, że być może forma się przeżyła. Zgadzam się z tym z jednym zastrzeżeniem, moim zdaniem konwencja teatru telewizji idealnie pasuje do tych wszelkich "niepodległościowych", zwłaszcza rozliczeniowych spektakli, wtedy niedostatki formy jakby dodają wagi treściom, są zaletą. W komentarzach widzę też wszyscy Pana zdaniu przeciwni, też ech, ą, ę... A to takie jakieś bezpłciowe było, w każdym razie nudne i zupełnie bez napięcia, co jest chyba najcięższym zarzutem dla kryminału. Nawiasem mówiąc, każda uboga dekadencja jest przeraźliwie nudna, dlatego jak dekadencja, to tylko kipiąca od przepychu, innej nie da się strawić, minimalistyczna dekadencja to proba zamrożenia płomienia świecy - to się nie uda i się nie udało. Chciałam się Panu wpisać zaraz po przeczytaniu tekstu w poniedziałek, ale rubryki nie znalazłam, chyba jeszcze wtedy "nie wisiał":-) Pan na stronie. Pozdrawiam
              Dodaj odpowiedź 13 11
                Odpowiedzi: 0
              • marian IP
                Spektakl Gombrowicz trudny, wielka ilość podtekstów, nie dla wszystkich i niestety w mojej ocenie wiele stracił od czasu kiedy tekst został napisany, kłania się kontekst czasu. Na plus tego przedstawienia znakomita gra aktorów. Natomiast „Mock” to teatralny debiut wielokrotnie nagradzanego reżysera Łukasza Palkowskiego (Złote Lwy oraz Orzeł), a jednocześnie pierwsza adaptacja kultowej prozy Marka Krajewskiego, świetne przedstawienie i znakomita adaptacja. Pomysł z halą stulecia to majstersztyk, przedstawienie wyjątkowo aktualne i chyba nigdy się nie zestarzeje........
                Dodaj odpowiedź 28 10
                  Odpowiedzi: 0
                • Lubię teatr IP
                  ,,Biesiada u hrabiny Kotłubaj " świetne przedstawienie , ,,Mock" rownież. Nareszcze wrócił na stałe teatr w TVP i jest coś dla ducha, a nie tylko do bezmyślnego oglądania.
                  Dodaj odpowiedź 33 10
                    Odpowiedzi: 0

                  Czytaj także