KrajIII Marsz Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce. Mieszkańcy protestują

III Marsz Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce. Mieszkańcy protestują

II Hajnowski Marsz Żołnierzy Wyklętych w lutym 2-017 roku
II Hajnowski Marsz Żołnierzy Wyklętych w lutym 2-017 roku / Źródło: PAP / Artur Reszko
Dodano 80
Na dzisiaj w Hajnówce zaplanowano trzy zgromadzenia publiczne – poza Marszem Żołnierzy Wyklętych odbędzie się protest mieszkańców i Obywateli RP. Krytycy marszu pamięci ku czci Żołnierzy Wyklętych przypominają bowiem, że wśród wspominanych bohaterów jest m.in. Romuald Rajsa "Bury", który walczył o wolność Polski, ale jednocześnie nie był postacią kryształową.

"Czym bliżej marszu, tym atmosfera gęstnieje. Do tego stopnia, że w Hajnówce już gotowa do działania armatka wodna. Czy o czymś nie wiemy?" – czytamy wpis sprzed kilku godzin z Twittera ONR Brygada Podlaska.

Faktycznie atmosfera w Hajnówce jest napięta, gdyż na dzisiaj zaplanowano zarówno Marsz Żołnierzy Wyklętych jak i marsze przeciwników, ale nie przeciwników całego marszu, tylko wspominania w ramach uroczystości, pamięci Romualda Rajsa "Burego".

Dzieląca postać "Burego"

W marcowym ubiegłego roku, w tygodnika „Do Rzeczy” red. Piotr Zychowicz tak pisał o Romualdzie Rajsie "Burym": „Niezwykle bojowy – a jednocześnie znany z twardej ręki – żołnierz wileńskiej AK, który w 1945 roku przeszedł do Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Na czele swojego oddziału toczył zacięte boje z komuną na terenie Białostocczyzny. Odznaczył się przy tym wielką brawurą i zdecydowaniem. Jednocześnie jednak wszedł w konflikt z lokalną ludnością białoruską. Efektem było puszczenie z dymem kilku wiosek. Najgłośniejszą z tych akcji była pacyfikacja Zaleszan, podczas której zginęło kilkanaście osób, które udusiły się w płonących budynkach. Konto „Burego” obciąża również egzekucja około 30 białoruskich furmanów. Do obu zbrodni doszło w styczniu 1946 roku. W 1948 roku „Bury” został zaś aresztowany przez ubecję, a rok później zamordowany. Po latach IPN uznał, że czyny kapitana Rajsa „nosiły znamiona ludobójstwa”.

To właśnie czyny dokonane przez "Burego", które IPN uznał za "noszące znamiona ludobójstwa" oburzają mieszkańców Hajnówki, którzy nie chcą wspomnień żołnierza w swoim mieście.

Mieszkańcy i aktywiści podczas dzisiejszych marszów i protestów będą m.in. wspominać zabitych przez "Burego" cywili.

/ Źródło: Twitter / Polsat News/TOK FM/Twitter/ONR
/ zma
 80
  • Robert IP
    Cześć i Chwała Polskim Bohaterom !!!
    Dodaj odpowiedź 2 1
      Odpowiedzi: 0
    • Boleslaw IP
      Zupelnie, jak Ukraincy z ta swoja OUN-UPA
      Dodaj odpowiedź 1 4
        Odpowiedzi: 0
      • Raszid 2 IP
        Sumerowski "Kodeks Hammurabiego" kierował się zasadą oko za oko, ząb za ząb. U pozostałych ludów semickich podstawą karania było powszechne prawo talionu, które najpełniej oddaje ta maksyma „oko za oko, ząb za ząb”. Już w 1939 roku zaczęła się gehenna Narodu Polskiego. Polacy o nastawieniu patriotycznym zaczęli być prześladowani w różny sposób przez odwiecznych wrogów - Niemców i Rosjan oraz część pozostałych obywateli RP, w tym pochodzących z innych nacji i mniejszości narodowych. Zaczęło się od napaści na "maruderów" rozbitego Wojska Polskiego, potem Katyń, Kobielsk, Ostaszków, pacyfikacje wsi, obozy koncentracyjne, deportacje na Sybir i do Kazachstanu, rzeź Wołyńska. W sumie miliony ofiar. Po wojnie Zamek w Lublinie, NKWD-owskie i UB-eckie katownie i więzienia, deportacje, ponowne wywózki do łagrów, łuny w Bieszczadach i na Podlasiu, Jaworzno, sfałszowane wybory, nieposzanowanie świętego prawa własności, itd. Przy tym masowe denuncjacje. Znowu dziesiątki tysięcy ofiar wśród polskich patriotów, którzy często z bronią w ręce przeżyli wojnę. Akcja budzi reakcję, a ta ma często korzenie w owym "Kodeksie Hammurabiego" - "Kto wiatr sieje, ten zbiera burzę. Zdesperowane polskie wojsko podziemne, tzw. "wyklęci" zapewne dopuszczali się też czynów niegodnych dla człowieka i Polaka, ale jaka była tego skala w porównaniu z wymienioną wyżej martyrologią Narodu Polskiego i kto pierwszy zaczął?! Oto, jest pytanie! Jeżeli ktoś wybiera siłową metodę walki, nawet w imię wzniosłej idei odbudowy swojej państwowości, musi się liczyć z tym, że przegra tę walkę, a wtedy konsekwencje mogą być różne. Więc nie lamentujcie i życzę trochę obiektywizmu w spojrzeniu na te straszne czasy i więcej lojalności wobec Polski.
        Dodaj odpowiedź 6 0
          Odpowiedzi: 0
        • Kaszmir IP
          Dokładnie tak. Nikt z tych donosicieli i oprawców nie brał pod uwagę, że prześladowani Polacy, także mieli rodziny. Ot, przyszli, wywieźli i ślad po nim zaginął. Porozmawiajmy o skali zjawiska. Po polskiej stronie morze ofiar, po drugiej, jak by nie było, odwetowe incydenty. Jeżeli z rąk "wyklętych" ginie ciężarna kobieta, to opozycja lituje się nad jej nienarodzonym. Ale nikt nie bierze pod uwagę ilu bliskich rozpaczało po utracie zadenuncjowanych przez nią wielu osób i ilu jeszcze mogła wydać komuszemu komendantowi UB. Drugi przykład. Walki z UPA w Polsce po maju 1945 roku. Żołnierze regularnych jednostek WP popełniali samobójstwa, żeby tylko nie dostać się w ręce przeciwnika, bo czekała ich okrutna śmierć. Odwrotnie bywało tak, że dowodnych rezunów czekał sąd polowy i rozstrzelanie za stodołą. Żołnierze polscy mieli zakaz stosowania samosądów, adekwatnych do tego, co spotkało ich kolegów. Wojownicy stają się bohaterami, jeżeli mimo przegranej stawali do walki z przeciwnikiem, także mającym oręż w ręce. Zabijanie cywilów w ramach zastraszenia, to taktyka tchórzy. Dlatego my Polacy nie popieramy czynów, podczas których dochodziło do tego typu ofiar. To były jednak incydenty na tle wiadomych masowych mordów etnicznych - czyli ludobójstwa!!! Teraz po 70 latach fałszuje się historię. Polacy nie są mściwi, ale chcą oddania sprawiedliwości w skali globalnej. Prawdy, a nie g...o prawdy!
          Dodaj odpowiedź 12 5
            Odpowiedzi: 2
          • Raszid IP
            Do Autora! To nie Bury wszedł w konflikt z Białorusinami i Uraińcami tylko oni weszli w konflikt z Polakami, popierając komunistów, donosząc do NKWD i UB i wstępując w ich szeregi! W warunkach wojny to jest zwykła zdrada! Szkoda, że zginęły kobiety i kilkoro dzieci! Dlatego w narodowym panteonie nie ma Burego! Pacyfikacje były spowodowane kolaboracją i szkodzeniem Polakom, a nie tym że byli BIałorusinami czy prawosławnymi jak niektórzy opowiadają! Dlaczego Białorusini masowo wstępowali do UB i NKWD niech wnukowie tych komuchów powiedzą, może dziadkowie opowiadali!? Jeszcze do dzisiaj niektórzy wnukowie wzorem dziadów pracują, tylko ci w Policji.
            Dodaj odpowiedź 17 3
              Odpowiedzi: 0
            • Faunus IP
              Polacy nie tylko byli zabijani, ale również sami zabijali.
              Na przełomie stycznia i lutego 1946 r. oddział Romualda Rajsa "Burego" dokonał pacyfikacji pięciu wsi na Podlasiu i zamordował 79 niewinnych prawosławnych pochodzenia białoruskiego.
              Mieliśmy pogrom kielecki, zbrodnie w Jedwabnem, Szczuczynie, Radziłłowie i wielu innych miastach.
              W dniu 17 sierpnia 1944 r. oddział AK "Białe Barwy" rozstrzelał w lesie Siekierzyńskim kilkudziesięciu ukrywających się Żydów. Wśród ofiar były dwie dziewczynki.
              Osoby o prawicowo - nacjonalistycznych poglądach starają się przekłamać naszą historię i usprawiedliwiać zbrodnie dokonane na niewinnej ludności. Prawdę należy przyjąć nawet jak jest dla nas niekorzystna.
              Dodaj odpowiedź 6 12
                Odpowiedzi: 0
              • z nowej historii IP
                Gratulacje dla PiS. Ogłupianie narodu to wam najlepiej wychodzi.
                Dodaj odpowiedź 8 18
                  Odpowiedzi: 0
                • Logos 2 IP
                  To jest właśnie fałszywe prorokowanie. Jeszcze do niedawna Polacy byli w tych kwestiach bardzo tolerancyjni, ale tego nie docenili inni obywatele RP. Polska pozwoliła na tworzenie liceów dla mniejszości, organizowanie festiwali folklorystycznych, wspierała ruchy narodowowyzwoleńcze za wschodnią granicą, wspierała finansowo z budżetu Państwa związki mniejszościowe, nigdy nie stwarzano też żadnych barier dla zdobycia wykształcenia i obejmowania stanowisk przez obywateli pochodzących z mniejszości narodowych. Jednak pierwszą zasadą obywatelską jest przyzwoite, lojalne zachowanie się wobec kraju z jakiego je się chleb. I jeżeli chce się wspominać i czcić w Polsce tych, którzy są bohaterami dla mniejszości, to trzeba przy tym trochę wyczucia, bo są granice których w danym państwie nie należy przekraczać. Można to robić w zaciszu domowym, a nie obnosić się publicznie, ponieważ owi bohaterowie są dla większości obywateli RP czujących się Polakami postaciami negatywnymi, często katami Narodu Polskiego. Proszę, róbcie sobie manifestacje, budujcie pomniki, piszcie o swoim nacjonalizmie, itp. ale nie oficjalnie w Polsce.
                  Dodaj odpowiedź 15 1
                    Odpowiedzi: 0
                  • Marek IP
                    Zapite mordy narodowcow.
                    Dodaj odpowiedź 9 20
                      Odpowiedzi: 2
                    • ----- IP
                      I tak właśnie wygląda budowanie zgody w narodzie. Wy uznajcie nasze racje, a my wasze mamy... Może wypadałoby zacząć rozmawiać z przeciwnikami marszu i niech obie strony przedstawią swoje argumenty. Jeśli "Bury" zabijał tylko komunistów i zdrajców, to niech druga strona zapozna się z dowodami, że tak było. I na odwrót. Jeśli przeciwnicy marszu twierdzą, że miał na sumieniu niewinnych ludzi, to wypadałoby zweryfikować te informacje i wtedy podjąć jakąś decyzję. Część z nich na pewno pamięta z opowiadań dziadków czy pradziadków historie o tym, jak to "Bury" ich prześladował czy zabił ich sąsiadów albo rodzinę, więc nic dziwnego, że są przeciwko upamiętnianiu tego człowieka. Ale trzeba ich od razu sklasyfikować jako zdrajców, lewaków itp., bo odważyli się wypomnieć, że jednak bohaterem bez skazy on nie był. A może lepiej jednak rozmawiać z drugą stroną i niech obie strony przedstawią fakty, zamiast ślepo bronić swojego zdania.

                      Ale nie. Nie zgadzamy się na uznanie skaz na życiorysach naszych bohaterów i będziemy to coraz głośniej manifestować, na przekór innym. Jeszcze trochę, to może się to skończyć tak jak słynnymi marszami oranżystów w Belfaście, w trakcie których dochodzi do naprawdę brutalnych zamieszek, bo żadna ze stron nie chce ustąpić. A polega to na tym, że w rocznicę jednego ze zwycięstw protestantów nad katolikami, lojaliści (protestanci, brytyjscy nacjonaliści) urządzają sobie marsz przez dzielnicę katolicką. Katolicy są wkur... i czasami w ruch idą koktajle mołotowa. Ale protestanci za nic w świecie nie chcą zmienić trasy marszu i na każdą taką propozycję reagują mało wybrednymi słowami, a czasami przechodzą od słów do czynów.

                      Postępujcie tak dalej, a w Hajnówce i paru innych miejscach, gdzie niektórych wyklętych nie wspomina się najlepiej, będzie podobnie. Ale będziecie narzekać na lewactwo, że jątrzy i dzieli, nie widząc nic złego we własnym postępowaniu.
                      Dodaj odpowiedź 5 7
                        Odpowiedzi: 0
                      • Logos 2 IP
                        Jest takie ludzkie prawo, żeby nie kalać swojego gniazda. Dlatego też nikt nie karze potomkom tych stalinowskich sługusów i oprawców szkalować swoich ojców i dziadków umaczanych we krwi Narodu Polskiego. Jednak nie powinni też z taką zajadłością bronić "dobrego imienia" przodków, bo na prawdę nie ma czego bronić. Dla dobra sprawy powinni natomiast zamilknąć.
                        Dodaj odpowiedź 21 6
                          Odpowiedzi: 1
                        • Logos IP
                          W czasie II WŚ i zaraz po, na Białorusi i Ukrainie działy się niewyobrażalne okropieństwa. Żeby zrozumieć Polaków trzeba spojrzeć obiektywnie na sprawę. Według mnie, za punkt wyjścia trzeba zawsze wziąć odniesienie - "Kto zaczął?". Jest nawet powiedzenie "Kto sieje wiatr ten zbiera burzę". Być może Polacy mieszkający na tzw. Kresach nie byli ideałem sąsiedztwa, ale to nikomu nie daje podstawy do tego, aby zasłużyli na tak okrutny los, jaki ich spotkał. Mordowani setkami tysięcy i milionami przez komunistycznych Rosjan, faszystowskich: Niemców, Ukraińców, Litwinów i Białorusinów - zawiązywali różne organizacje i oddziały samoobronne, których działalność należy zawsze rozpatrywać w charakterze odwetu. Po zakończeniu działań wojennych Stalin skorzystał z usług pewnej części Żydów, Ukraińców, Białorusinów, itp. nacji niechętnych i nienawidzących ogólnie Polski, w tym także Polaków - wciągając ich do aparatu Władzy, Nadzoru i Represji. Żołnierze wyklęci walczyli z takimi ludźmi. Teraz potomkowie tych ludzi wychwytują incydenty, aby pokazać Polakom - patrze sami nie byliście lepszymi. A, jak można długo nastawiać drugi policzek?! Ciekaw jestem, co było by z Polską, gdybyśmy na wszystko reagowali z potulnością baranków?! Czy docenili by to podlcy i fałszywi prorocy?
                          Dodaj odpowiedź 21 4
                            Odpowiedzi: 1
                          • TW LOLEK IP
                            To nie było tak, że poszedł sobie Bury i dla sportu zabił ludzi.
                            Mało prawdopodobne jest by ludzie zginęli tylko dlatego, że byli prawosławni i że byli Białorusinami. to jest klasyczny argument lewactwa by skłócić wszystko co polskie z całym światem. W oddziale Burego jego zastępcą był prawosławny Białorusin, trafiali się też prawosławni szeregowcy, podoficerowie. Ludność białoruska często kolaborowała z komunistami. Z niej wywodzili się oddani ubecy i krzewiciele władzy ludowej. A komuna w tamtym czasie to nie to co mamy pod sejmem. Sytuacja polityczna , powiązania, układy, to wszystko było bardzo złożone. Nie tak proste jak pisze prasa. Może coś poszło nie tak, ale tłem dla tego raczej nie było prawosławie i bycie Białorusinem. Zapewne niechęc obecnych mieszkańców skoncentrowana jest jedynie na fakcie dokonanej destrukcji i ofiar, całkowicie pomijając całe, złożone tło tych zdarzeń. To co było złe należy potępić, ale dobrze by ktoś powiedział jak to na prawdę było. Z TVN tego się nie dowiemy. Może choćby jakiś dobry arytkuł dla mas by się pojawił.
                            Dodaj odpowiedź 15 7
                              Odpowiedzi: 1
                            • Podlaska "ONR" IP
                              Kolejna wspaniała nacjonalistyczna uroczystość na cześć katolickich bohaterów za nami. Dziękujemy Policji za ochronę polskiego marszu przed prowokatorami z KODu i UBywateli. Cieszy, że Policja nie ściga już naszych za praslowianskie symbole swastyki. Mamy nadzieję że za rok, jak Bóg da, nie trzeba już będzie paradowac z wiesniackimi zielonymi flagami ONR. Zamiast tego nad nami powiewac będą w tym ruskim mieście czerwono biało czarne flagi Rasy Panów!
                              Dodaj odpowiedź 4 10
                                Odpowiedzi: 0
                              • Emeryta IP
                                Ci prawosławni z Hajnówki to ukryta opcja rosyjska. Tylko patrzeć jak pojawią się tam zielone ludziki Putina wezwane do "obrony przed polskimi prześladowaniami". Mam nadzieję że nasza dzielna patriotyczna młodzież z ONR nie tylko nie wyjedzie z Hajnówki po marszu slawiącym polskich bohaterów ale zostanie na stałe aby bronić polskiej ludności przed atakami ruskiej dziczy. To konieczne bo Polacy w Hajnówce boją się wychodzić na ulicę wieczorami po kilku ostatnich atakach.
                                Dodaj odpowiedź 12 8
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także