Kraj„W Polsce bohaterowie stają się zdrajcami, a bandyci – bohaterami”

„W Polsce bohaterowie stają się zdrajcami, a bandyci – bohaterami”

Flaga rosyjska
Flaga rosyjska / Źródło: Flickr / Dmitry Dzhus/(CC BY 2.0)
Dodano 85
JAK NAS PISZĄ NA WSCHODZIE I Rosyjscy publicyści od dawna atakują Warszawę za rzekome „fałszowanie historii”. Według Aleksandra Sztorma z portalu EurAsia Daily Polska woli czcić kolaborantów Hitlera niż pogromców faszyzmu, takich jak… Jaruzelski czy Świerczewski.

Od wielu miesięcy w rosyjskich mediach mówi się o „polskich barbarzyńcach”, którzy ośmielili się podnieść rękę na pomniki czerwonoarmistów nad Wisłą. Dekomunizacja uderzyła w mit „Zwycięstwa nad faszyzmem”. Kilka dni temu Rosjanie znaleźli kolejny pretekst do krytyki pod adresem Warszawy. Tym razem chodzi o plany degradacji generałów – członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.

Aleksander Sztorm broni w swoim artykule na portalu EurAsia Daily broni architektów stanu wojennego. „Autorzy tych bluźnierczych planów nie przejmują się faktem, że generał Jaruzelski zmarł w 2014 roku (w wieku 91 lat), że przeszedł szlak bojowy podczas II wojny światowej, całe swoje życie poświęcił karierze wojskowej i dosłużył się do stopnia generała armii (w powojennej Polsce był to najwyższy stopień wojskowy. Oprócz Jaruzelskiego otrzymało go tylko dwóch generałów)” – pisze Sztorm. Rosyjski publicysta w sposób typowy dla kremlowskiej narracji patrzy na polską historię wyłącznie z perspektywy sowieckich interesów – a więc kompletnie ignoruje ten fakt, że powojenna Polska nie była niepodległa. Wychodzi bowiem z założenia, że skoro Jaruzelski ramię w ramię z Armią Czerwoną uczestniczył w „pokonaniu faszyzmu”, to naród polski winien jest mu wieczną pamięć i cześć, niezależnie od wszystkiego.

„Dla współczesnych fałszerzy historii wprowadzenie w Polsce stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku nie oznaczało, oczywiście, wyzwolenia kraju od narastającej anarchii, uchronienia przed prawdopodobnym rozlewem krwi w wojnie domowej i przed realnie zagrażającą interwencją wojsk Układu Warszawskiego. Dla współczesnych fałszerzy historii wprowadzenie stanu wojennego to „ciężka zbrodnia przeciwko własnemu narodowi” – pisze z żalem Aleksander Sztorm. – „Niektórzy skrajni ekstremiści z PiS idą jeszcze dalej w swoim barbarzyństwie: proponują, by wymazać stopnie wojskowe z płyt nagrobnych zdegradowanych generałów, a ich ciała wykopać z cmentarzy wojskowych i przenieść w mniej eksponowane miejsca pochówku”.

Rosyjski publicysta oburza się też, że w ramach dekomunizacji los likwidowanych pomników sowieckich żołnierzy podzielił również monument poświęcony Karolowi Świerczewskiemu, ustanowiony w miejscu jego śmierci „z rąk bandy UPA”. Sztorm ubolewa, że okolicznością łagodzącą nie okazał się ani „szlak bojowy generała, który walczył na frontach wojny domowej w Hiszpanii oraz II wojny światowej”, ani „przyjaźń Świerczewskiego z Ernestem Hemingwayem”. „Jego grzechy główne, które według współczesnych inkwizytorów historii przekreślają pamięć o nim, to jego komunistyczne przekonania oraz służba w Armii Czerwonej” – pisze Aleksander Sztorm. I znów rosyjski publicysta przedstawia swoim czytelnikom obraz rodem z sowieckiej propagandy. Świerczewski był nie tylko sowieckim oficerem, oddelegowanym do armii Berlinga, komunistą z przekonania, ale i fatalnym dowódcą, alkoholikiem, który wydawał rozkazy – jak wspominali nawet jego towarzysze broni - „w pijanym widzie”.

Nawet gdyby uznać, że ludowe wojsko polskie rzeczywiście walczyło o niepodległość Polski, to żadne się za to uznanie „Walterowi” nie należy. Wręcz przeciwnie – Świerczewski jest odpowiedzialny za niemal całkowitą zagładę jednostek II Armii Wojska Polskiego podczas bitwy pod Budziszynem. Zatem nawet zwolennikom PRL powinno być wstyd za tę skompromitowaną postać.

A jednak Sztorm nie potrafi zrozumieć, dlaczego Polacy nie chcą czcić tego „wielkiego bohatera”. I oburza się, że zamiast komunistycznych generałów premier Mateusz Morawiecki oddaje cześć „kolaborantom Hitlera”, za których rosyjski publicysta uważa Brygadę Świętokrzyską…

/ Źródło: DoRzeczy
/ bma
 85
  • Kataw Plumbaum IP
    Niejakiemu Sztormowi winniśmy wyjaśnienie, że kolaborantami Hitlera od 1939 do 22 VI 1941 był Stalin i jego Armia Czerwona.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • lube3 IP
      Już czas najwyższy posluchać się Putina i Orbana w jednej sprawie : podzielić Ukrainę jak przed wojną .
      Dodaj odpowiedź 5 4
        Odpowiedzi: 1
      • gggggggggggggggggggg IP
        Ruscy to Azjaci. Żadni z nich europejczycy. Jak sami sobie chcą czcić stalina mordercę i bandytę, oraz zbrodniarza, to niech sobie to robią. Co nas to obchodzi. Niech się pakują w śmietnik historii takich bohaterów, co wykańczali miliony ludzi, aby mieć władzę. Coś bardzo prozaicznego. Coś czego nie da się dotknąć, a jednak się ją czuje. Jak chcą sobie czcić takie postacie, to proszę bardzo, ale niech nie wciągają w to bagno rozumnych ludzi, czyli nas. TAK TAK. NEANDERTALCZYCY, którzy za długo nie pociągną z tym swoim myśleniem opartym na żelastwie śmiercionośnym, o które jako jedyne muszą dbać, bo inaczej nic innego nie potrafią, jak tylko kraść czyjąś technologię wojskową, oraz na niej opierać swoje istnienie. Ale te tereny zagrabione kiedyś wrócą do nas z nawiązką. Pacany.
        Dodaj odpowiedź 14 2
          Odpowiedzi: 1
        • Skrzypek na dachu IP
          Trzeba usunac wszystkie pomniki stalinowskich zbrodniarzy bandytow z Polski
          tak jak usunieto u sowietow najgorszych ludobojcow pomniki ktore teraz sieroty
          post-komunistyczne chca przywrocic . Najnowsze podreczniki szkolne chwala kata
          Dzierzynskiego jako dobroczynca zatroskany losem dzieciakow ktorym rodzice zabil .
          Smutnym moskalom mozna ten gruz i zlom odsprzedac i kazdy bedzie zadowolony .
          Dodaj odpowiedź 13 3
            Odpowiedzi: 0
          • Polska IP
            Rosja zawsze będzie naszym wrogiem ten kraj to kraj wiecznych kłamców i niewolników
            Dodaj odpowiedź 20 3
              Odpowiedzi: 1
            • woda z mózgu made in PiS IP
              Teraz, w 2018 roku, Polska boi się agresji Rosji, chociaż jest w UE i w NATO. Zbrojenia są potrzebne!
              Wtedy, w 1981 roku, Polska niepotrzebnie bała się agresji Rosji, chociaż nie była w UE (EWG) ani w NATO. Stan wojenny był niepotrzebny!
              Dlaczego? Skąd takie różnice w ocenie zagrożenia rosyjskiego pomiędzy 1981 a 2018 rokiem?
              Nie wiadomo, ale PiS ostro promuje taką bajkę...
              Dodaj odpowiedź 5 19
                Odpowiedzi: 1
              • Krzysztof Lubczyński IP
                Treść została usunięta
                Dodaj odpowiedź 6 33
                  Odpowiedzi: 1
                • realista IP
                  Jak zamiast rzadzić krajem urządza się igrzyska w polowaniu na czarownice to takie sa skutki Państwo staje się marionetką w ręku jednego psychopaty
                  Dodaj odpowiedź 7 26
                    Odpowiedzi: 1
                  • cytat IP
                    " Rosja zawsze była zacofana i agresywna " Lew Tołstoj - Wojna i Pokój
                    Dodaj odpowiedź 50 6
                      Odpowiedzi: 0
                    • przedstawiam; IP
                      Oto pełna lista działań podjętych przez PiS w ramach polityki zagranicznej, które nie są na rękę Putinowi. W porządku alfabetycznym:

                      https://pbs.twimg.com/media/DXjuqIUWsAAKsaS.jpg:large
                      Dodaj odpowiedź 10 16
                        Odpowiedzi: 1
                      • Krzysztof Lubczyński IP
                        Treść została usunięta
                        Dodaj odpowiedź 8 50
                          Odpowiedzi: 1
                        • jajaraca IP
                          Rosja jest w Polsce powszechnie określana jako kraj wrogi. Skoro tak to tylko nad wyraz zaawansowany idiota może się po kraju wrogim spodziewać przyjaznych wypowiedzi pod adresem Polski. Bo niby z jakiej racji? Co w tym dziwnego, że kraj, który uznajemy za wroga także traktuje nas jak wroga?
                          Dodaj odpowiedź 34 4
                            Odpowiedzi: 1
                          • Pieczyński znowu dziarski i IP
                            z nosem przy ziemi tropiąc jeszcze ciepłe ślady niedżwiedzia. Tym razem niedzwiedż nosi typowo rosyjskie nazwisko Sztorm ,ale rusofobia podsycona ,psychopata z Kanady pieni się na ryju -znaczy się : jest dobrze.
                            Dodaj odpowiedź 14 17
                              Odpowiedzi: 2
                            • Prawdecki 65 IP
                              Jakiej innej retoryki mozna sie spodziewac po kraju gdzie pospolici bandyci rzadza od stu lat a oprawcom i masowym mordercom stawia sie pomniki. Tu nie ma zadnego porozumienia i byc nie moze. To tak jak rozmawiac z krowa albo cielakiem. Odpuscic, olewac, nie dyskutowac. Bezcelowe. To tak jak rozmawiac z przybyszami z innej planety.
                              Dodaj odpowiedź 32 4
                                Odpowiedzi: 1
                              • Ksybek IP
                                To niestety prawda. Premier Morawiecki uznał za stosowne czcić w Monachium nazistowskich kolaborantów z Brygady Świętokrzyskiej zamiast polskich bohaterów zamęczonych w obozie Dachau pod Monachium. Zhańbił urząd premiera Rzeczypospolitej.
                                Dodaj odpowiedź 14 44
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także