KrajTajemnice śmierci Rafała Wójcikowskiego. Przesłuchano jednego z najbogatszych Polaków

Tajemnice śmierci Rafała Wójcikowskiego. Przesłuchano jednego z najbogatszych Polaków

Rafał Wójcikowski w Sejmie
Rafał Wójcikowski w Sejmie / Źródło: PAP / Jacek Turczyk
Dodano 23
W sprawie śmierci Rafała Wójcikowskiego przesłuchany został jeden z najbogatszych Polaków, a prokuratura nie jest w stanie wykluczyć udziału osób trzecich w spowodowaniu wypadku posła Kukiz'15 – informuje tygodnik "Wprost".

Okoliczności śmierci posła Kukiz'15 bada Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Choć oficjalnie śledztwo zostało zamknięte 1 marca, to jak pisze Marcin Dobski, najnowsze ustalenia nie dają odpowiedzi na wszystkie pytania. Wciąż nie wiadomo, dlaczego poseł stracił kontrolę nad pojazdem i uderzył w barierkę.

W artykule przypomniano, że akumulator auta Wójcikowskiego znaleziono 20 metrów od pojazdu, choć maska w samochodzie była zamknięta. Cześć świadków zdarzenia miała mówić, że po kolizji polityk wysiadł z auta, obszedł je dookoła, a następnie wsiadł do środka. Właśnie wtedy miał w jego auto uderzyć inny samochód.

Jak pisze "Wprost", kilka miesięcy po wypadku odnalazł się świadek, który twierdził, że gdy mijał samochód Wójcikowskiego, w jego aucie były włączone światła awaryjne, zaś samochód który uderzył w auto posła oświetlony nie był.

Dobski pisze o ekspertyzie z Instytutu Sehna w Krakowie, w której wskazano iż nie ma dowodów osobowych, które relacjonowałyby ruch auta posła przed zderzeniem. Z tego właśnie względu pojawia się hipoteza zakładająca udział osób trzecich w spowodowaniu wypadku.

Przesłuchanie jednego z najbogatszych Polaków

"Wprost" informuje, że w śledztwie dotyczącym śmierci Wójcikowskiego przesłuchano osobę z listy 100 najbogatszych Polaków, którego przedstawiciele mieli grozić Wójcikowskiemu.

Media już wcześniej informowały, że poseł pięć dni przed wypadkiem samochodowym mówił, że gdy grał na giełdzie, przyszli do niego „smutni panowie". Jak tłumaczył, w imieniu „pewnego pana" przyszli do niego mężczyźni, którzy dali mu do zrozumienia, aby nie interesował się spółkami tego człowieka, bo wiedzą, gdzie mieszka i już wystarczająco dużo zarobił. Rafał Wójcikowski odebrał te słowa jako pogróżki.

Chociaż sprawa dotyczy sytuacji sprzed prawie dekady, to prokuratura postanowiła sprawdzić te doniesienia. W tym celu przesłuchała wcześniej żonę oraz dwóch z pięciu asystentów Wójcikowskiego. Zeznawało również dwóch posłów Kukiz'15.

Poseł Rafał Wójcikowski zginął w wypadku samochodowym, do którego doszło 19 stycznia ubiegłego roku niedaleko miejscowości Chrzczonowice pod Rawą Mazowiecką. Poseł jechał do Warszawy z rodzinnego Tomaszowa Mazowieckiego.

Czytaj także:
Śmierć posła Wójcikowskiego. Prokuratura bada wątek pogróżek

/ Źródło: Wprost
/ api

Czytaj także

 23
  • Hmmm. IP
    Nic nie przebije tajemniczej śmierci B. Geremka i tajemniczej asystentki z pobliskiego lasu.
    Dodaj odpowiedź 25 1
      Odpowiedzi: 0
    • Manny Pacquiao IP
      Warto przypomnieć że podobne wypadki zdarzały się też innym osobom które zajmowały się albo aferami gdzie szły grube miliardy, albo dziwnymi ustawami gdzie mafia w kołnierzykach miała się obłowić. Taki sam "nieszczęśliwy" wypadek miał Grzegorz Falzmann który prowadził kontrolę w FOZZie i ujawnił gigantyczną aferę, a był urzędnikiem NIK niestety wszystkich złodziejstw nie zdążył ujawnić bo miał śmiertelny wypadek. Kilka miesięcy po nim w identycznych okolicznościach zginął Walerian Pańko szef NIK który zlecił kontrolę.
      Można o morderstwach politycznych III RP napisać książkę grubości encyklopedii PWN. Oczywiście żadna nie została wyjaśniona bo byli samobójcy torturujący się przed śmiercią, wisielce którzy po zrobieniu sobie samobójstwa wycierali ślady, byli strzelcy mający niespotykany zasięg ramion, samoginące akta sprawy, szamba zalewające archiwa, byli też ludzie tryskający energią którzy nagle postanowili wyskoczyć z okna etc.
      Dodaj odpowiedź 74 1
        Odpowiedzi: 2
      • wątły IP
        kolejna nadzwyczajna kasta - politycy. Tak oderwani od normalności, że już nawet nie wierzą, że mogą zwyczajnie umrzeć. Według nich tylko Kowalski może zginąć w wypadku, umrzeć na raka, na zawał spowodowany niehigienicznym trybem życia, albo w katastrofie lotniczej. Gdy umiera Polityk: dzwony milkną, świece gasną, stają zegary, a z lasów wychodzą niedźwiedzie, żeby po nim zapłakać. A co najmniej jest to skutkiem zaplanowanego w szczegółach zamachu. Ludzie! Mnie się też filmy Smarzowskiego i Vegi podobają, ale to filmy, a nie prawda objawiona, na miłość boską!
        Dodaj odpowiedź 10 52
          Odpowiedzi: 0
        • Antypatriota IP
          Treść została usunięta
          Dodaj odpowiedź 7 85
            Odpowiedzi: 2
          • Anzelm IP
            macie zydopolonie walesy i michnika,tfuuuuuuuuuuuuuu
            Dodaj odpowiedź 35 8
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także