KrajLubnauer o braku jedności w partii. "Ryszardzie, doceniamy twoją rolę jako założyciela Nowoczesnej, ale..."

Lubnauer o braku jedności w partii. "Ryszardzie, doceniamy twoją rolę jako założyciela Nowoczesnej, ale..."

Ryszard Petru, Katarzyna Lubanuer
Ryszard Petru, Katarzyna Lubanuer / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Dodano 26
Ryszardzie, doceniamy twoją rolę jako założyciela Nowoczesnej, ale teraz dla nas wszystkich jest czas wymagający odpowiedzialności za Nowoczesną i Polskę. Musimy znowu być drużyną i czerpać z tego siłę. Bądźmy wszyscy razem – apelowała do Ryszarda Petru Katarzyna Lubnauer.

W czasie posiedzenia Rady Krajowej Nowoczesnej szefowa tej formacji Katarzyna Lubnauer mówiła o współpracy z Platformą Obywatelską w wyborach samorządowych. – Udało nam się zbudować koalicję, w którą wielu wątpiło, która jest szansą dla Nowoczesnej, opozycji i Polski. Koalicję, która da nam możliwość realnego wpływania na funkcjonowanie samorządów. Mamy porozumienie krajowe ws. sejmików wojewódzkich. Tworzymy teraz wspólnie z wami, rozmawiając o tym, jak sobie tego życzycie, takie same koalicje w bardzo wielu miastach. Jest to nadzieja na wprowadzenie naszych dynamicznych, otwartych, kreatywnych ludzi oraz wartości do samorządów. Nadania samorządom nowej dynamiki i wytyczenie nowych kierunków i pomysłów.

Jako przykład tego, że koalicja pomiędzy Nowoczesną i PO funkcjonuje, Lubnauer podała podpisane w piątek porozumienie dotyczące kandydatów na prezydenta i wiceprezydenta Szczecina.

Lubaneur podkreśliła, że należy mieć na uwadze, że koalicja z PO jest dla części wyborców Nowoczesnej trudna. – Zarówno wśród nas, jak i naszego elektoratu przeważają osoby, które odbierały 8-letnie rządy jako zbyt zachowawcze i niewywiązujące się z liberalnych obietnic modernizacji kraju – mówiła.

Brak jedności

Szefowa Nowoczesnej wskazywała, że koalicja nie jest jedynym powodem problemów partii, które przekładają się na sondaże. – Kolejnym i myślę, że najważniejszym jest kwestia braku jedności. Wszyscy znacie genezę problemu. Rozumiem powody i niejednokrotnie pokazałem, że mam bardzo silną determinację do tego, żeby tę jedność odbudować – przekonywała i dodawała: "Ale pamiętajcie: dopóki jest w nas wiara we wspólne wartości, dopóty jest dobra przyszłość dla Nowoczesnej i dla Polski.

Katarzyna Lubnauer zwróciła się w czasie swojego wystąpienia do Ryszarda Petru, poprzedniego lidera Nowoczesnej. – Ryszardzie, doceniamy twoją rolę jako założyciela Nowoczesnej, ale teraz dla nas wszystkich jest czas wymagający odpowiedzialności za Nowoczesną i Polskę. Musimy znowu być drużyną i czerpać z tego siłę. Bądźmy wszyscy razem – apelowała.

W odpowiedzi na apel Ryszard Petru obiecał, że tak szybko, jak to tylko będzie możliwe, spotka się z Lubanuer i porozmawia na temat współpracy dla dobra Polski. – Jeżeli dla dobra Rzeczpospolitej, to siłą rzeczy dla Nowoczesnej. Te dwie rzeczy idą w parze – dodawał.

Szefowa Nowoczesnej mówiła również, że najbliższe wybory będą plebiscytem, jakiej Polski chcemy: aktywnej, kreatywnej, wolnej, otwartej Polski Nowoczesnej, czy dusznej, skonfliktowanej i podzielonej Polski PiS, która zniszczy samorządność w naszym kraju.

 26
  • zorro IP
    taka to organizacja tylko koryto- reszta to pryszcz-
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • Prawdecki 65 IP
      Rychu, mam dla ciebie dobra wiadomosc. Zdarzaja sie kobiety ktore maja dubeltowe krocze i narzady rozrodcze. Oto przyklad:

      https://www.pinterest.ca/pin/107382772345742639/

      Zostaw tylko Polske w spokoju i szmal polskich podatnikow.
      Dodaj odpowiedź 12 2
        Odpowiedzi: 0
      • Pan Murzyński - Filipiński IP
        " Zarówno wśród nas, jak i naszego elektoratu przeważają osoby, które odbierały 8-letnie rządy jako zbyt zachowawcze i niewywiązujące się z liberalnych obietnic modernizacji kraju "
        No i w końcu się wyjaśniło o co chodziło od samego początku.
        Za mało było przez 8 lat złodziejstwa!
        Coś czuję, że finał będzie taki, że syndykowi masy upadłościowej pozostaną tylko znaczki ".N" do wpięcia w klapę. Po przeliczeniu ich na złotówki w skupie złomu, kokosów z tego nie będzie.
        Szykujmy się pomału do podwyżki podatków, ktoś będzie musiał zapłacić za ten "nowoczesny eksperyment".
        Tym kimś będzie budżet państwa, czyli podatnicy.
        Dodaj odpowiedź 20 1
          Odpowiedzi: 0
        • KUKLUXKLAN IP
          kaska zabierz rysia na maderę i wytrzep mu jaja 2 tygodnie i będą wydmuszki potrzebne
          Dodaj odpowiedź 27 1
            Odpowiedzi: 0
          • Zdratar IP
            Mam do was .N i PO prośbę. Nie wycierajcie sobie ,,buzi" Polską. Już pokazaliście gdzie macie dobro Polski . Ulica i zagranica to wasz jedyny program.
            Dodaj odpowiedź 55 0
              Odpowiedzi: 0
            • Pol-AK-47 IP
              PO i Nowoczesna najlepsze wyniki osiągają gdy siedzą cicho. Cokolwiek zrobią, zaraz wychodzi z tego jakiś kwas i ich sondaże lecą na łeb, na szyję.
              Dodaj odpowiedź 38 1
                Odpowiedzi: 0
              • شضقفغغ IP
                وتغغغخمكسشون ككمننطظورردسعخمطط.وههغغفيومجححح
                Dodaj odpowiedź 2 17
                  Odpowiedzi: 2
                • Fąfara IP
                  A ja mam nowoczesną w du....
                  Dodaj odpowiedź 31 2
                    Odpowiedzi: 0
                  • o tak wygląda news : IP
                    Atlas kotów poszedł za 25 300 PLN!
                    Dodaj odpowiedź 29 1
                      Odpowiedzi: 0
                    • kabaczek jr. IP
                      A Ryszard tylko sprawdzil trzos i zaklal:
                      - Eh, do czorta!
                      Nie daje lajbie zadnych szans!
                      Dwanascie w skali Beauforta!...
                      Dodaj odpowiedź 26 1
                        Odpowiedzi: 0
                      • Do przemyślenia IP
                        Jedyny ratunek w Piotrze Misiło ,będzie kupywał wam co nie co płacąc kartą !
                        Dodaj odpowiedź 28 3
                          Odpowiedzi: 0
                        • E-wunio IP
                          PROŚBA DO PANI LUBNAUER ---NIE ŻYCZĘ SOBIE , ŻEBY BRAŁA ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA POLSKĘ , BO JĄ ODDA UNII I  NIEMCOM W  CAŁOŚCI . JUŻ NIEWIELE ZOSTAŁO W  POLSCE PO RZĄDACH PO-PSL , ALE LUBNAER ROZDA DOSZCZĘTNIE , OGOŁOCI I  RAZEM Z  PANIĄ WIELGUS ---KLĄTWĘ ----SPROWADZI . TO SĄ ŻLI LUDZIE , LENIE OD GADANIA I  NIC WIĘCEJ . TA KOBIETA NIECH SIE WEZMIE ZA PRACĘ , A  NIE KOMBINUJE JAK KOBYŁA POD GÓRĘ .
                          Dodaj odpowiedź 33 1
                            Odpowiedzi: 0
                          • Jędrzej IP
                            Lubnauer wsiadaj w samolot i leć na Maderę.
                            Od razu lepiej zrozumiesz nowoczesną.
                            Dodaj odpowiedź 30 1
                              Odpowiedzi: 0
                            • Torcik IP
                              Przez Ryśka nikt już tak dziecka nie nazwie.
                              Dodaj odpowiedź 41 1
                                Odpowiedzi: 0
                              • Anzelm IP
                                partia parchow.

                                W 2016 r. na skutek błędów w rozliczeniu druga co do wielkości partia opozycyjna w Sejmie – Nowoczesna straciła miliony z subwencji i dotacji. Gdy w listopadzie 2017 r. jej twórca Ryszard Petru został odwołany z funkcji przewodniczącego, okazało się, że nie dość, iż kasa partyjna świeci pustkami, to jeszcze jest ok. dwóch milionów złotych długów.
                                Nie wiadomo jak Nowoczesna zamierza je spłacić. – Muszę przyznać, że Ryszard Petru zostawił pustą kasę – potwierdziła nowa szefowa partii Katarzyna Lubnauer i chociaż próbowała zapewniać, że partia będzie płacić zobowiązania, to wątpliwości są duże. – Ryszard Petru przynosił wszystko, jeżeli chodzi o pieniądze – stwierdziła posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, zaznaczając, że nie wie, jak teraz jej partia poradzi sobie z problemami finansowymi. Te problemy to m.in. kredyt w banku PKO BP oraz zobowiązanie wobec telewizji Polsat za spoty wyborcze w kampanii parlamentarnej. Czy pozbawionej dotacji i subwencji partii grozi bankructwo? Kluczem do odpowiedzi na to pytanie jest uzyskanie odpowiedzi kto i w jaki sposób poręczył kredyt udzielony przez PKO BP – Nowoczesnej. Ani bank, ani partia nie chcą ujawnić tajemniczego poręczyciela kredytu, od którego wypłacalności zależy dziś jej los.
                                Kredyt owiany tajemnicą
                                Lubnauer publicznie zaprzeczyła doniesieniom m.in. Onetu, że w grudniu długi Nowoczesnej sięgały pięciu milionów złotych. Według niej chodzi „tylko” o dwa miliony. Dziennikarze alarmowali też, że Nowoczesna powinna do końca 2017 r. znaleźć milion złotych na zaległe płatności, co w praktyce było nierealne. – Najbardziej palące zobowiązanie to ok. 900 tys. zł, które Nowoczesna jest winna Polsatowi za spoty wyborcze emitowane podczas kampanii parlamentarnej dwa lata temu. Według umowy z telewizją Zygmunta Solorza, partia powinna spłacić ten dług do końca 2017 roku. A to nierealne, bo kasa partii świeci pustkami. Nowoczesna próbuje organizować zbiórki, ale to nie wystarczy, bo czasu jest za mało. Na domiar złego, niezapłacone faktury Polsatu nie są jedynym obciążeniem. Partia nie spłaciła jeszcze kredytu, który zaciągnęła na wybory w 2015 r. – było to niemal 2 mln zł, które jest winna państwowemu bankowi PKO BP. Odchodzący przewodniczący Ryszard Petru wynegocjował z PKO rozłożenie płatności na raty po ok. 150 tys. zł kwartalnie. To było ustępstwo ze strony banku. — Taka decyzja opierała się na założeniu, że Nowoczesna wejdzie do Sejmu w kolejnej kadencji i dostanie państwowe subwencje, z których spłaci długi — przekonywał pod koniec roku red. Andrzej Stankiewicz.
                                Kredyt w Nowoczesnej w PKO jest owiany największą tajemnicą. Gdy swego czasu zajęli się nim dziennikarze, rzeczniczka nowoutworzonej formacji – Kamila Gasiuk-Pihowicz (dziś posłanka) przekonywała: – Bank pozytywnie rozpatrzył nasz wniosek i nie wiemy, jakimi kryteriami się kierował, trzeba pytać o to bank. Podejrzewam, że jednym z kryteriów były sondaże przedwyborcze. Od dwóch miesięcy w nich rośniemy, mamy szanse przekroczyć próg pięciu procent i otrzymać finansowanie z budżetu. Kredyt nie ma gwarancja w formie zastawu, jego zabezpieczeniem jest oświadczenie w trybie artykułu 777 (słynne „trzy kosy” pozwalające na bezsądową windykację – red.), kodeksu postępowania cywilnego, które zawiera najwyższy rygor egzekucji.



                                Tajemniczy poręczyciel
                                Oznacza to, że ktoś musiał, na wypadek niewypłacalności, poręczyć za partię przed bankiem. Kim była ta osoba lub grupa sponsorów?
                                Z pytaniami o to, kto zaświadczył za Nowoczesną, zwróciliśmy się do banku PKO. – PKO Bank Polski dopuszcza kredytowanie partii politycznych. Udzielenie kredytu każdorazowo odbywa się na równych zasadach dla wszystkich partii politycznych. Decyzja o przyznaniu kredytu podejmowana jest na podstawie jednakowych kryteriów, bez preferencji politycznych. Do wniosku kredytowego powinny być dołączone m.in. dokumenty o otrzymywanej subwencji oraz ponoszonych z subwencji wydatkach za ostatni rok, sprawozdanie o źródłach pozyskania środków finansowych, roczne sprawozdanie finansowe za ostatni rok, czy dokumenty dotyczące propozycji zabezpieczenia spłaty kredytu zgodnie z katalogiem zabezpieczeń stosowanym w banku. Warunki finansowania, w tym zabezpieczenie, każdorazowo są akceptowane zarówno przez klienta, jak i przez bank – wyjaśniła nam, niczego nie wyjaśniając Małgorzata Witkowska z PKO BP.
                                Witkowska zaznaczyła też, że pytania dotyczące klientów banku oraz ich ewentualnych zobowiązań objęte są tajemnicą bankową, a warunkiem udostępniania informacji osobom trzecim jest zgoda klientów na ich ujawnienie. Tym samym pytania o warunki zabezpieczenia kredytu Nowoczesnej i spłaty kredytu pozostają bez odpowiedzi.
                                Z pytaniami o poręczycieli zwróciliśmy się do Nowoczesnej, jednak partia Katarzyny Lubnauer nie zechciała na nie zareagować.
                                – Banki mają swoją własną politykę ryzyka. Nie mam zielonego pojęcia, jakimi przesłankami kierują się, udzielając kredytu partiom politycznym – zwłaszcza takim, które są start-upami. Jeżeli to jest tak, że banki udzielają takiej pożyczki, to można powiedzieć, że start-up polityczny jest lepszym biznesem niż start-up ekonomiczny – komentował w rozmowie z nami przyznanie kredytu Nowoczesnej prof. Robert Gwiazdowski. Było to o tyle zabawne, że sam Ryszard Petru (były pracownik szeregu banków) przed kampanią swojej partii przekonywał, że „by prowadzić na poważnie kampanię” potrzeba mieć minimum 15 mln złotych.
                                Akcja z rozmachem
                                W trakcie kampanii parlamentarnej „Gazeta Finansowa” jako pierwsza zwróciła uwagę na finansowe kulisy promocji lidera Nowoczesnej. Zanim ruszyła machina wyborcza, Petru brał udział w spotach Ministerstwa Gospodarki emitowanych w największych stacjach telewizyjnych i na poczytnych portalach internetowych. Koszt wyprodukowania filmu wraz z przekazaniem praw autorskich wyniósł ponad 285 tys. złotych, a koszty emisji ponad 2,2 mln złotych. Do księgarń i innych punktów sprzedaży trafiły też książki Petru wydane przez Narodowe Centrum Kultury.
                                – Na komitet wyborczy zebraliśmy pół miliona – twierdziła w rozmowie z nami Maria Szulim, asystentka Ryszarda Petru, pytana o pieniądze z mikropłatności, które były wpłacane na stronie partii. Szulim twierdziła też, że z tego, co wie, mikropłatności, oprócz kredytu, były jedynymi środkami, które Nowoczesna przeznaczała na finansowanie kampanii.
                                Z kolei Michał Pihowicz, mąż posłanki Kamili Gasiuk-Pihowicz, ówczesny pełnomocnik finansowy Nowoczesnej, przekonywał nas, że partia oprócz zebranych 500 tys. złotych z mikropłatności otrzymywała datki od sympatyków.
                                Liczby te w połączeniu z dwoma milinami złotych kredytu wzbudziły zainteresowanie dziennikarzy, ponieważ nijak miały się to szacunkowych kosztów prowadzonej z rozmachem kampanii. – W całym kraju mamy 336 bilbordów. W Warszawie jest ich 71, Wrocławiu 21, Krakowie 30 – wyliczała wówczas w rozmowie z nami Justyna Majewska z biura Nowoczesnej. Pierwsze z bilbordów zawisły po 6 września. Umowy były podpisane do 25 października. Natomiast wcześniej – podczas kampanii referendalnej – fundacja .Nowoczesna powiesiła ponad 300 bilbordów.
                                – 1,5 mln netto kosztowały nas bilbordy. Już nie będę podawał jakiś innych informacji. Każdą złotówkę musimy obejrzeć dwa razy – komentował wydatki Michał Pihowicz w rozmowie z „Gazetą Finansową”.
                                Kwoty te były o tyle zastanawiające, że najatrakcyjniejsze oferty (z rabatami itd.) ekspozycji, jakie udało nam się znaleźć, wynosiły ok. pięciu tysięcy złotych. Tymczasem według informacji z biura .Nowoczesnej, partia Petru zaczęła rozwieszanie bilbordów na początku września, a ich łączna liczba wyniosła 336. Przy korzystnych warunkach koszt wyniósłby ok. 1,7 mln złotych za jeden miesiąc ekspozycji. Łączna kwota mogła więc wynieść nawet 3,4 mln złotych. Przedstawiciele Nowoczesnej przekonywali nas wtedy, że stawki były „dobrze wynegocjowane”.
                                Dodaj odpowiedź 21 1
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także