KrajUchylone okno Jaroszewiczów

Uchylone okno Jaroszewiczów

Były premier PRL Piotr Jaroszewicz z żoną Alicją Solską-Jaroszewicz
Były premier PRL Piotr Jaroszewicz z żoną Alicją Solską-Jaroszewicz / Źródło: PAP / Zbigniew Matuszewski
Dodano
RADOSŁAW WOJTAS | Po 26 latach od brutalnego zabójstwa Piotra Jaroszewicza i jego żony prokuratorzy twierdzą, że złapali morderców. Czy jednak jesteśmy bliżej poznania prawdziwych powodów tej zbrodni?

Ta zbrodnia przez lata wzbudzała zainteresowanie i rozpalała wyobraźnię opinii publicznej, m.in. dlatego że wielu – w tym Andrzej Jaroszewicz, syn byłego premiera – wątpiło w oficjalny powód, podany przed laty i podtrzymywany do dziś. Miał to być mord na tle rabunkowym, choć bandyci zostawili wiele cennych przedmiotów. Sprawcy się spieszyli? Wykluczone – spędzili w domu swoich ofiar kilka godzin, torturując byłego premiera. Po co tortury? Chodziło tylko o otwarcie sejfu, a może o coś innego – dokumenty, tajne informacje? Jak udało się zaskoczyć byłego premiera, który nie rozstawał się z bronią? W jaki sposób zamknięto w jednym z pokoi agresywnego psa? Do tego dochodzi kompromitacja policji. Pytań jest wiele. Czy na część z nich odpowiedzi udzielą domniemani mordercy?

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 12/2018
Cały artykuł dostępny jest w 12/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ api
O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także