KrajLeki, czyli życie

Leki, czyli życie

Leki, czyli życie
Leki, czyli życie / Źródło: Fotolia
Dodano
Jeszcze niedawno przerzutowy rak nerki był wyrokiem. Dzięki nowym terapiom powoli staje się chorobą przewlekłą. Polscy pacjenci na nie czekają.

W 2012 r. Mirosław Korlak zauważył narośl na policzku. Po jej usunięciu okazało się, że nie jest to zwykły guzek, tylko przerzut do ślinianki jasnokomórkowego raka nerki. Rak nerki? Nie odczuwał wcześniej żadnych objawów wskazujących na tego typu problemy. – Czułem czasem ból w plecach, ale wiązałem to z tym, że dużo pracowałem, a po pracy grałem z kolegami w piłkę. Zawsze byłem aktywny, a w piłkę nożną gram od siódmego roku życia. Znajomi doradzali, że powinienem wzmocnić mięśnie grzbietu – opowiada. grzbietu – opowiada.

– Na wczesnym etapie rak nerki nie daje żadnych objawów, a jeśli się pojawiają, to są bardzo niespecyficzne: uczucie osłabienia ogólnego, rozbicia, stany podgorączkowe, brak energii, apetytu. Mogą przypominać zwykłą infekcję grypopodobną – potwierdza dr n. med. Jakub Żołnierek z warszawskiego Centrum Onkologii.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 15/2018
Cały artykuł opublikowany jest w 15/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ zma
 0

Czytaj także