KrajPiS nie chce umierać za aborcję

PiS nie chce umierać za aborcję

Jarosławo Gowin, Jarosław Kaczyński, Beata Szydło, Marek Kuchciński, Joanna Lichocka
Jarosławo Gowin, Jarosław Kaczyński, Beata Szydło, Marek Kuchciński, Joanna Lichocka / Źródło: PAP / Rafał Guz
Dodano 85
Prawo i Sprawiedliwość opowiada się za ochroną życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Brzmi dobrze. Szczególnie, kiedy zabiega się o konserwatywny elektorat. Ile jednak ma to wspólnego z rzeczywistością? Otóż historia tej partii dobitnie pokazuje, że PiS szumnie ogłasza się "obrońcą życia" kiedy nie ma na to realnego wpływu. Wszystko się zmienia, kiedy już po plecach katolików wdrapie się na szczyty władzy. Dziś ustami swojej posłanki mówi tym wyborcom: niczego wam nie obiecywaliśmy.

O ile co do wiarygodności poglądów niektórych polityków Prawa i Sprawiedliwości w kwestii ochrony życia poczętego nie należy mieć wątpliwości, o tyle co do poglądów PiS jako partii politycznej jak najbardziej. Kolejne głosowania nad ustawami zaostrzającymi prawo antyaborcyjne pokazują, jak bardzo formacja ta lawiruje w zależności od aktualnej sytuacji.

Za, a nawet przeciw...

Wiele w tej kwestii powiedziało o partii Jarosława Kaczyńskiego głosowanie nad projektem zmiany Konstytucji zakładającym dodanie do art. 38 mówiącego, że „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia” sformułowania „od momentu poczęcia". Miało to miejsce w kwietniu 2007 roku. Niedługo przed tym głosowaniem prezes PiS miał naciskać na Marka Jurka, aby ten nie poruszał tematu na Radzie Politycznej. Kiedy ostatecznie sejmowa większość odrzuciła projekt, obecny szef Prawicy Rzeczypospolitej zrezygnował z funkcji Marszałka Sejmu. Wtedy - jak twierdzi Jurek - Kaczyński miał mu powiedzieć, że jest albo wariatem albo agentem. Kiedy zaś ogłosił mu, że odchodzi także z partii (wraz z nim odeszło kilku innych posłów) miał usłyszeć, że bierze na siebie odpowiedzialność za przyspieszone wybory i dojście do władzy "Platformy i komunistów".

Niedługo później Prawo i Sprawiedliwość rzeczywiście straciło władzę i mogło już bez obaw dalej kreować się na obrońców życia. Tu warto wspomnieć głosowanie z października 2012 roku nad projektem złożonym przez Solidarną Polskę zakładającym usunięcie z polskiego prawa tzw. przesłanki eugenicznej. Wszyscy obecni podczas głosowania posłowie PiS opowiedzieli się za jego przyjęciem.

– Nikt nie ma prawa decydować o życiu innych. Ciemnogrodem jest twierdzenie, że to wyłącznie sprawa kobiety. Ciemnogrodem jest zgoda, aby zabić dziecko w 30 tygodniu ciąży – mówił wówczas Bartosz Kownacki z PiS, który cytował na sali plenarnej Jana Pawła II: "Walczcie, aby każdemu człowiekowi przyznano prawo do życia". Projekt głosami PO, SLD i Ruchu Palikota przepadł.

Sytuacja powtórzyła się rok później. We wrześniu 2013 roku posłowie zajmowali się obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży wprowadzającym, analogicznie do projektu SP, zakaz aborcji eugenicznej. Tu również parlamentarzyści PiS nie mieli wątpliwości. Na 130 obecnych na sali plenarnej posłów, dokładnie tylu zagłosowało "za".

– Nasz klub staje po stronie niepełnosprawnych, nasz klub jest za tym, by chronić niepełnosprawnych od poczęcia, nie zgadzamy się z tym, że na pewnym etapie dzieci pełnosprawne mają pełną ochronę, a dzieci niepełnosprawne mogą być zabite – przekonywał wtedy z mównicy poseł PiS Jan Dziedziczak.

Szantaż i dyskredytacja

Temat aborcji znów zaczął być dla PiS niewygodny w czasie kampanii wyborczej w 2015 roku. Po wygranych wyborach sprawdzian przyszedł szybko – projekt Ordo Iuris przewidujący całkowity zakaz aborcji trafił do Sejmu w lipcu 2016 roku. Po kłamliwej kampanii na temat inicjatywy "Stop aborcji" wszczętej przez liberalno-lewicowe media i środowiska feministyczne, doszło do tzw. czarnych protestów. Pod tym naciskiem PiS ugiął się i doprowadził do odrzucenia projektu. Rzeczniczka partii Beata Mazurek tłumaczyła wówczas, że jest to propozycja zbyt radykalna. – My cały czas podkreślamy jedno - to nie jest nasz projekt, nie zgadzamy się na karanie kobiet. Mieliśmy jasne sygnały Kościoła, że nie podziela tego radykalnego punktu widzenia. Przygotowujemy rozwiązania, które będą do przyjęcia przez obie strony - niezbędne są projekty i działania osłonowe dla matek, które znajdą się w trudnej sytuacji z powodu rozmaitych wad czy problemów ich dzieci, a po drugie - by ograniczyć możliwość dokonywania zabójstwa dzieci z zespołem Downa – mówiła w październiku tegoż roku.

Mamy rok 2018, a choć PiS pozostaje przy władzy "możliwość dokonywania zabójstwa dzieci z zespołem Downa" nie została ograniczona. Żeby to zrobić partia rządząca nie musiałaby się specjalnie wysilać, ponieważ stosowny projekt trafił do Sejmu w listopadzie ubiegłego roku. Pod inicjatywą ustawodawczą "Zatrzymaj aborcję" podpisała się rekordowa liczba 830 tys. osób. Należy tu podkreślić, że jest to propozycja tożsama z tymi, za którymi posłowie PiS głosowali będąc w opozycji.

Nawet niezbyt uważny obserwator sceny politycznej wie, że jeśli Prawu i Sprawiedliwości zależy na przegłosowaniu jakichś przepisów, potrafi je przepchnąć przez Sejm choćby kolanem, pracując przy krzykach i protestach opozycji dzień i noc. Podstawowym warunkiem jest jednak chęć. Jeśli zaś chodzi o ustawę aborcyjną, PiS wcale nie chce jej przyjąć i dlatego spowalnia prace w komisji. Z tego względu sytuacja, w której to obywatele zgłaszają takie inicjatywy jest dla tej partii bardzo wygodna, ponieważ w każdym momencie może się od niej zdystansować.

Zdaje się, że pierwszy krok w tę stronę został już wykonany. W ciągu zaledwie kilku dni jedna z posłanek PiS określiła niniejszy projekt mianem "nieludzkiego" i "sprzecznego z realiami polityki społecznej", oświadczyła że jej partia nie ma ze środowiskami, które go zainicjowały nic wspólnego, a także obraziła i podważyła wiarygodność osób publicznych go popierających i wywierających niejako w tej sprawie presję. Pojawiły się tu nie tylko takie określenia jak "hałaśliwy pajac" pod adresem Tomasza Terlikowskiego, czy "pan z ugrupowania prorosyjskiego" w stosunku do Krzysztofa Bosaka (granie na nastrojach antyrosyjskich w kwestii aborcji to już jednak totalna aberracja), ale również oskarżenia o motywy polityczne mające doprowadzić do rozbicia obozu Zjednoczonej Prawicy. To jednak nie wszystko. W wywiadzie dla Gościa Niedzielnego ta sama posłanka zasugerowała, że obywatele którzy podpisali się pod projektem w gruncie rzeczy nie wiedzieli co podpisują. W rozmowie tej padły także inne znamienne słowa: "[...] to kolejna manipulacja, powtarzanie, że PiS obiecywało zaostrzenie prawa aborcyjnego" oraz "[...] uważam, że uchwalenie przez PiS takiego prawa doprowadziłoby do odpływu znaczącej części elektoratu. A my chcemy zmieniać Polskę również w kolejnej kadencji".

Widzimy tu tę samą argumentację, która towarzyszyła wydarzeniom roku 2007. Czy wspomniana posłanka mówi tylko w swoim imieniu, czy mówi to, czego innym powiedzieć nie wypada? Czas pokaże. Znamienne jest tu jednak milczenie polityków PiS. Wiele wskazuje na to, że zmian w ustawie aborcyjnej nie będzie. PiS nie zaryzykuje drugiej kadencji dla ochrony nienarodzonych: Możemy sobie mówić, że jesteśmy za życiem, ale żeby narażać się przez to na ataki, protesty i ewentualną utratę władzy? – bez przesady. Za sądy, trybunały – tak. Ale za aborcję?

PiS spróbuje za to po raz kolejny trzymać w szachu konserwatywny elektorat wskazując, że na polskiej scenie politycznej nie ma dla niego alternatywy: więc albo my albo Platforma. Pytanie, jak długo - przy tak lekceważącej postawie wobec pro-liferów jaką zaprezentowała posłanka PiS - będzie to skuteczne. Straszenie PiS-em też w końcu przestało działać, kiedy zderzyło się z arogancją władzy PO.

Czytaj także:
My, fundamentaliści

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ api
 85
  • zWymiaruS IP
    Skoro u was w prawie są takie prawa że Ksiądz dostaje 5 lat za gwał na małoletniej , Za gwałt !
    kiedy za samo współżycie z niepełnoletnią jest taki paragraf. to ograniczcie swoje prawa do własnej grupy religijnej ponieważ przykro mi to powiedzieć akurat wam ale wy nie reprezentujecie prawa więc jak możecie stanowić o prawie.
    Dodaj odpowiedź 11 11
      Odpowiedzi: 0
    • Xmann IP
      Bardzo dobrze Pani dziennikarz pokazuje obłudę posłów pisu. A to co Lichocka bredziła to już jak Palikot i spółka.
      Dodaj odpowiedź 29 4
        Odpowiedzi: 0
      • badseeds IP
        nienarodzone dzieci: nie 
        niepelnosprawni: nie
        darmowe leki dl aemerytow: nie
        gigantyczne premie: NALEZY NAM SIE!

        Beata
        Dodaj odpowiedź 19 4
          Odpowiedzi: 0
        • Wynocha z Godek IP
          Lichocka ma rację. Godek jest piperznięta - nie ma prawa narzucać innym jej chorych poglądów. Sekta Ordo Iuris jest manipulancką przemocową mafią. Zycie i zdrowie matek nie jest mniej ważne niż płodów. Niedobrze mi jak widzę tą cyniczną babę Godek w TV. A tak przy okazji gdzie była Godek jak rofdzice niepełnosprawnych dzieci protestują? Przedłuża się jej posiedzenie w radzie nadzorczej???
          Dodaj odpowiedź 29 27
            Odpowiedzi: 0
          • dncx1 IP
            A może dobrze by było, by PIS umarł za aborcje. Zniknął by PIS. NArodowy-socjalizm w Polsce uległby degradacji. A prawo? Cóż prawo. Niedziele tez miały być wolne od handlu, a jest z tym różnie.
            Dodaj odpowiedź 28 9
              Odpowiedzi: 0
            • Eugeniusz_Pomorze_ IP
              Jeśli kompromisy ze złem są dobre, to poczytajmy sobie o historii pewnego kompromisu:

              Narada kapłanów

              45 Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. 46 Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił. 47 Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali Wysoką Radę i rzekli: "Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? 48 Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, i przyjdą Rzymianie, i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród". 49 Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: "Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, 50 że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród". 51 Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, 52 a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. 53 Tego więc dnia postanowili Go zabić.
              (J 11, 45-53)
              Dodaj odpowiedź 15 6
                Odpowiedzi: 1
              • Juzek IP
                nikt nie chce umierać za aborcje, bo zwolennicy jej zaostrzenia albo wyeliminowania to jest jakiś margines. Większość Polaków jest za utrzymaniem obecnego kompromisu i PiS to doskonale rozumie
                Dodaj odpowiedź 35 19
                  Odpowiedzi: 0
                • Zgroza! IP
                  PiS nie chce umierać za aborcję?
                  Hańba!
                  Dodaj odpowiedź 17 6
                    Odpowiedzi: 0
                  • Eugeniusz_Pomorze_ IP
                    Kilka lat temu w jakimś sondażu 49% Polaków było przeciwnych umieraniu za Ojczyznę, tylko 43% deklarowało gotowość obrony Polski przed najeźdźcą.

                    Jak wykazał sondaż przeprowadzony przez amerykański instytut badania opinii publicznej Pew Research (NATO Publics Blame Russia for Ukrainian Crisis, but Reluctant to Provide Military Aid) 58 procent ludności Niemiec wypowiada się przeciw wysłaniu Bundeswehry na pomoc wschodnim krajom członkowskim NATO. Podobne wyniki (ponad połowa ankietowanych przeciw) wykazał sondaż we Francji i Włoszech.

                    W 1939 Francuzi wyszli na ulice i głośno krzyczeli:
                    "Nie chcemy umierać za Gdańsk", a rok później, gdy Polski zabrakło, Luftwaffe strzelało do nich, jak do kaczek...

                    Teraz PiS "nie chce umierać za dzieci nienarodzone", ale jeśli już od początku nie walczy się ze Złem, gdy ono jeszcze nie jest zbyt silne, to może się okazać, że w przyszłości trzeba będzie walczyć z wielkim Złem. Kto wie, jakie zło za 10-20 lat wyszykuje nam dzisiejsza słaba, ale TOTALNA opozycja, jeśli dzisiaj PiS nie chce walczyć o życie każdej Polki i każdego Polaka, bo uznało, że Lewica ma prawo do mordowania słabszych obywateli, niezdolnych do głosowania w wyborach...
                    Dodaj odpowiedź 21 15
                      Odpowiedzi: 3
                    • Mariola IP
                      Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy, obrzydliwe komentarze, życzenie komuś chorego dziecka, co się dzieje z tym społeczeństwem? Część społeczeństwa osiągnęła dno, a kiedy przychodzą choroby czy wypadki na nich czy ich członków rodziny, wtedy największy lewak czy komunista kładzie się krzyżem w kościele i wtedy prosi o wstawiennictwo u Pana Boga, nieraz już to widziałam.
                      Dodaj odpowiedź 31 11
                        Odpowiedzi: 0
                      • Aussie IP
                        Treść została usunięta
                        Dodaj odpowiedź 5 35
                          Odpowiedzi: 2
                        • antyM IP
                          "PiS nie chce umierać za aborcję", ale umrze za "ocalałych" i co gorsza zrujnuje Polskę!!!
                          Dodaj odpowiedź 19 3
                            Odpowiedzi: 0
                          • ANDRZEJ S LOBROW IP
                            Aborcja, to zbrodnia, o ile plod jest zdrowy, zas PO co aborcja, prezes reka zalatwia sprawy, wrazie wpadki, to  tylko reka do skrobania, z ninnymi czlonkami to samo.
                            Dodaj odpowiedź 1 1
                              Odpowiedzi: 0
                            • Pytanie IP
                              Jeśli się wolnym ludziom - kobietom, których Bóg obdarzył przecież wolną wolą - możliwością samodzielnego podejmowania decyzji (owszem, zachęca aby wybrać życie). Jeśli się kobietom nakaże - pod groźba kary, rodzić ciężko upośledzone dzieci, to  ci, którzy każą drugiemu człowiekowi rodzić bezwarunkowo, muszą przejąć pełnię opieki i odpowiedzialności za te istoty, za ich utrzymanie, leczenie, rehabilitację i wszystko co się z tym wiąże. Nie będzie i nie może być dylematów i dywagacji - czy dać, ile dać, komu dać, kto ma dać, a kto wcześniej nie dał i dlaczego nie dał... Zero spychologii. Czy to do rządzących dociera?
                              Dodaj odpowiedź 23 14
                                Odpowiedzi: 2
                              • PiS PR IP
                                to umrzecie za lewicowość,,, oby jak najprędzej.
                                Dodaj odpowiedź 12 14
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także