KrajRząd w kolejce do lekarza

Rząd w kolejce do lekarza

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay
Dodano 16
Czy gdyby najważniejsi polscy politycy – ci, który mają realny wpływ na to, co się w Polsce dzieje, którzy mają siłę sprawczą, by zmieniać kraj, żyli tak samo, jak reszta obywateli, wszystkim nam wiodłoby się lepiej? Czy gdyby np. minister zdrowia musiał stać w kolejce do lekarza jak każdy z nas, nie zadbałby bardziej o stan polskiej służby zdrowia?
Okładka tygodnika Do Rzeczy: 23/2018
Cały felieton dostępny jest w 23/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ bma

Czytaj także

 16
  • joshua IP
    Nie zadbałby, bo każdy z ministrów od 30 lat boi się powiedzieć , że służba zdrowia jest niedofinansowana, wymaga większych składek, systemu mieszanego etc. Owszem, powiedział to śp. prof. Religa (nowoczesne procedury medyczne są strasznie drogie), ubezpieczyciele powinni partycypować w kosztach leczenia po wypadkach, nowoczesne leki są bardzo drogie. Tylko kto powie dziś polakom, że wpłacają na leczenie coraz mniej pieniędzy, a wymagania mają rosnące.
    Dodaj odpowiedź 6 2
      Odpowiedzi: 0
    • orcio IP
      a gdzie się stracił mój komentarz ?
      Dodaj odpowiedź 3 0
        Odpowiedzi: 0
      • Jajcarz IP
        Panie Gabryel. Każdy Polak doskonale wie, jak wiernym i nieugiętym jest pan wazeliniarzem
        w stosunku do obecnej władzy.
        Ale chyba nie jest pan aż taki naiwny, żeby spodziewać się czegoś dobrego po tym
        rządzie amatorów, siusiumajtków i totalnych nieudaczników.
        Dodaj odpowiedź 10 8
          Odpowiedzi: 1
        • Mariuszszsz... IP
          Na lekarzy nie ma mocnych. Samomianowana "arystokracja" elit jakimi, na pewno, są lekarze, ma tak przekonujące "argumenty", że niema tak odważnego polityka ani dziennikarza śledczego, który by zajął się "wyciekającymi" z systemu ochrony zdrowia pieniędzmi, bo każda /każdy z nas będzie musiała / musiał skorzystać z ich usług.
          W/g niemieckich danych z ich budżetu ochrony zdrowia "wycieka" ok.15% to z naszego musi "wyciekać" nie mniej niż 30%, to jest ok. 24 miliardy złotych polskich rocznie ! Jest to sytuacja budżetowa ochrony zdrowia, podobna do karuzeli VAT.
          Podczas ostatnich protestów lekarzy rezydentów popieranych bezwarunkowo przez Naczelna Radę Lekarska, ich postulaty wcale nie brały pod uwagę tego "wycieku" pieniędzy lecz żądali "wlania" większej ilości kasy do tego dziurawego "naczynia". Zważywszy na to, że wśród lekarzy jest bardzo wielu bardzo przedsiębiorczych ludzi więc nie mogę traktować postawy strajkujących lekarzy rezydentów i wspierającej ich Naczelnej Rady Lekarskiej, jako konstruktywną, lecz jako roszczeniową.
          W/g mnie i reszty zwykłych szarych i statystycznych ludzi lekarz specjalista to taki lekarz, który potrafi udzielić pierwszej pomocy i porady każdemu człowiekowi od momentu pojawienia się na tym świecie aż do śmierci. Rozumie potrzebę specjalizacji lekarskich w realiach techniczno - technologicznych naszej cywilizacji, lecz nie rozumie narracji, w czasie tego protestu, którą ciągłe serwowali nam lekarze rezydenci, wraz Naczelną Radą Lekarską. Mówiącej, że lekarz specjalista ( przykład nagłaśniany w mediach ) pediatra nie potrafił zdiagnozować i udzielić pierwszej pomocy ciężarnej kobiecie mającej problemy ciążowe ? Strasząc dalej tym, ze takich niebezpiecznych sytuacji będzie więcej ponieważ brakuje lekarzy specjalistów. Więc w tej sytuacji pojawia się oczywiste pytanie - czy specjalizacje lekarskie pozbawiają lekarzy ich elementarnej wiedzy, która to decyduje, że są lekarzami ?
          Dodaj odpowiedź 7 3
            Odpowiedzi: 1
          • Nic dodać nic ująć... IP
            youtube
            Dodaj odpowiedź 1 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także