Porażce winny Lewandowski? „Myślał o transferze, nie reprezentacji”

Porażce winny Lewandowski? „Myślał o transferze, nie reprezentacji”

Dodano: 164
Anna i Robert Lewandowscy
Anna i Robert Lewandowscy / Źródło: PAP/EPA / PETER POWELL
Artur Wichniarek, były napastnik reprezentacji Polski i Bundesligi nie zostawił suchej nitki na młodszych kolegach z kadry. Najbardziej oberwało się Robertowi Lewandowskiemu. Według Wichniarka kapitan reprezentacji Polski zagrał fatalnie, bo myślami był gdzie indziej. – Od momentu, gdy zmienił menedżera, Lewandowski zaczął myśleć tylko o tym, jak zmienić klub i zarabiać jeszcze więcej, a przestał grać w piłkę – powiedział w rozmowie z „Przeglądem Sportowym".

Były gracz Lecha Poznań, Widzewa Łódź i Herthy Berlin, który w reprezentacji Polski przez dziewięć lat strzelił cztery bramki, udzielił wywiadu „Przeglądowi Sportowemu”. Jak stwierdził, jego zdaniem Robert Lewandowski od dłuższego czasu nie jest już prawdziwym liderem drużyny.

– Jasne, w meczach towarzyskich strzelał jakieś gole, ale już dziennikarze niemieccy wypominali mu, że w meczach o naprawdę wysoką stawkę, jak półfinały Ligi Mistrzów z Realem Madryt, Lewandowski nic nie dawał Bayernowi Monachium i to się potwierdziło w meczu z Senegalem. W najważniejszych momentach nie potrafi pociągnąć zespołu – mówi Wichniarek.

– Na konferencji prasowej, po tym jak w "Bildzie" pojawił się artykuł informujący, że Lewandowski przekazał szefom Bayernu, że chce odejść z Monachium, Lewandowski powiedział, że jego to nie interesuje, nie myśli o transferze i skupia się na mistrzostwach. Ale to była tylko śpiewka pod publiczkę. Takie mówienie, które ma uspokoić tych, którzy się nie znają na piłce. Ci, którzy się znają, wiedzą, że coś takiego zostaje w głowie. Moment ogłoszenia takich rzeczy, że chce odejść z Bayernu, po przegranych półfinałach Ligi Mistrzów, przed mistrzostwami świata, był fatalny – dodał były napastnik reprezentacji.

We wtorek Polacy w fatalnym, kompromitującym stylu przegrali z Senegalem 1:2. Senegal zagrał słabo, jednak wystarczyło to na fatalnie dysponowanych Polaków. Bramki dla rywali padły po indywidualnych błędach Biało-Czerwonych.

– Nie mówmy, o zmianach w składzie. Ta drużyna, w tym składzie, potrafi grać znacznie lepiej, ale niestety musi przestać myśleć o innych rzeczach i skoncentrować się na turnieju – podsumował były piłkarz.

Artur Wichniarek grał w Lechu Poznań, potem Widzewie Łódź. W Niemczech reprezentował barwy Herthy Berlin, Arminii Bielefeld oraz Ingolstadt. W latach 1999 – 2008 w reprezentacji Polski rozegrał 17 spotkań, strzelił cztery gole. Nie zagrał w żadnym turnieju, gdyż zarówno Jerzy Engel, jak i Paweł Janas i Leo Beenhakker uznali, że są lepsi piłkarze do gry w ataku. Robert Lewandowski w latach 2008 – 2018 w polskiej kadrze zdobył 55 goli. Najwięcej w jej historii.

Czytaj też:
Nawałka po przegranej z Senegalem: Nie ma co płakać. Przed nami następne mecze

Źródło: "Przegląd Sportowy"
+
 164
Czytaj także