KrajMarek Jurek: PiS spycha sporą część opinii prawicowej na pozycje zachodniej centroprawicy

Marek Jurek: PiS spycha sporą część opinii prawicowej na pozycje zachodniej centroprawicy

Marek Jurek, b. europoseł i prezes Prawicy Rzeczpospolitej
Marek Jurek, b. europoseł i prezes Prawicy Rzeczpospolitej / Źródło: PAP / Wiktor Dąbkowski
Dodano 19
Koszty społeczne manewrów PiS w sprawie prawa do życia są już bardzo widoczne: to zepchnięcie sporej części opinii prawicowej na pozycje zachodniej centroprawicy, przekonanie że tzw. dobre państwo może być również państwem aborcyjnym, jak większość państw Unii Europejskiej – twierdzi były Marszałek Sejmu, obecnie europoseł Marek Jurek.

W komentarzu udzielonym portalowi DoRzeczy.pl były Marszałek Sejmu odniósł się do działań Prawa i Sprawiedliwości w związku z projektem ustawy „Zatrzymaj Aborcję” usuwającym z polskiego systemu prawnego możliwość dokonywania aborcji z tzw. przesłanki eugenicznej.

Marek Jurek ocenił, że dotychczasowe postępowanie partii rządzącej w tej sprawie to ustawiczna obstrukcja. Zdaniem polityka, całkowicie przypomina to działania PiS sprzed 11 lat, kiedy trwały prace nad projektem zmiany Konstytucji zakładającym niewielką korektę w art. 30, który miał przyjąć brzmienie: „Źródłem wolności i praw człowieka i obywatela jest przyrodzona i niezbywalna godność człowieka, przynależna mu od chwili poczęcia. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych”. – Opóźnianie prac komisji, powoływanie dodatkowych organów, wspólne głosowania na komisji z Platformą Obywatelską, dwuznaczne wypowiedzi liderów PiS do opinii publicznej, podważanie potrzeby społecznej zmiany przy jednoczesnym powtarzaniu przy każdej kontrowersji „jesteśmy za życiem, ale…” – wymieniał europoseł. – Wszystko to są bardzo dwuznaczne, nielojalne działania – dodał.

"Bezwarunkowe poparcie dla PiS zachęcało władze do eskalacji takiej polityki"

Były szef Prawicy Rzeczpospolitej zwrócił uwagę na fakt, że sposób działania przyjęty przez PiS w tej kwestii spowodował, że „w opinii publicznej sprawa ta poniosła bardzo wiele strat”. Przypominając ekspresowe przyjęcie nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, Marek Jurek podkreślił, że to energiczne działanie PiS nie było przypadkowe.

– Jarosław Kaczyński jest głęboko przekonany, że jeżeli nie działa się szybko - każda sprawa ulega relatywizacji pod wpływem krytyk, poparcie spada i z szansy staje się problemem. To przekonanie, będące przesłanką wszystkich działań od sprawy Trybunału po IPN - najmocniej świadczy o złej woli, z jaką PiS podchodził do sprawy ochrony życia, działając w sposób zupełnie przeciwny, świadomie prowadzący do systematycznego osłabiania sprawy. Tym bardziej, że już raz - w wypadku projektu „Stop aborcji” - cała rzecz skończyła się głosowaniem wspólnie z PO i Nowoczesną za odrzuceniem projektu pod pretekstem sprzeciwów społecznych, którym PiS w żaden sposób nie próbował przeciwstawić żadnych publicznych aktów poparcia dla prawa do życia – mówił Marek Jurek.

I to wszystko zdaniem b. Marszałka Sejmu zasługuje na zdecydowaną odpowiedź opinii publicznej, która uświadomi politykom obozu rządowego, że „czas otrzeźwieć”. – Taka reakcja wyborców jest wręcz konieczna, bo właśnie bezwarunkowe poparcie dla PiS, przekonanie o nieograniczonym kredycie zaufania własnych wyborców, niezależnie do wszystkich manewrów, zachęcało władze do eskalacji takiej polityki. Dopiero przeniesienie poparcia, choćby czasowe, spowoduje, że PiS swoich wyborców stojących po stronie życia zacznie traktować poważnie – przekonywał Marek Jurek.

"PiS spycha sporą część opinii prawicowej na pozycje zachodniej centroprawicy"

Pytany, jak potoczą się losy projektu ustawy zwiększającej ochronę prawną życia nienarodzonych, polityk nakreślił pesymistyczny scenariusz.– O tyle trudno formułować tu prognozy, że sprawy w PiS ważyć się będą do ostatniej chwili. Ale na pewno wariantem preferowanym, który wyłania się z dotychczasowych działań, jest przeciąganie sprawy aż do przyszłorocznej kampanii wyborczej. A wtedy będzie można powiedzieć „teraz to jest zbyt trudne”, „nie możemy ryzykować trudnych wyborów”, „wrócimy do sprawy po wyborach”. A jeśli Trybunał nie rozpatrzy w tym czasie wniosku - to padnie on wraz z końcem kadencji ofiarą dyskontynuacji i sprawa zgaśnie – wskazał europoseł. Jak jednak podkreślił, należy mieć nadzieję, że będzie inaczej, bo czynnikiem który „robi zmianę” jest opinia publiczna. No i sumienia samych polityków.

– Polityk musi przede wszystkim konkretyzować nakazy dobra wspólnego, przekładać je na konkretne postulaty. I musi być świadom społecznych skutków zaniechań, jeśli nie przeciwstawia się temu, co powinien zmienić. W tej chwili koszty społeczne manewrów PiS w sprawie prawa do życia są już bardzo widoczne: to zepchnięcie sporej części opinii prawicowej na pozycje zachodniej centroprawicy, przekonanie że tzw. dobre państwo może być również państwem aborcyjnym, jak większość państw Unii Europejskiej – skwitował europoseł Marek Jurek.

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 19
  • Pan Jurek i pani Godek IP
    Które z nich jest bardziej bezmyślne ?
    Chyba Jurek. Całe życie spędził w polityce. Z tego żyje. I nadal nie wie, że celem polityki jest zmienianie świata... Jego brednie nic nie zmieniają.
    A może o to chodziło, by brać publiczną kasę całe życie i nic nie robić ? I może to geniusz oszustwa politycznego ....
    Dodaj odpowiedź 4 4
      Odpowiedzi: 2
    • Pan Murzyński - Filipiński IP
      Przez chwilę miałem wrażenie, że Jurka zainteresowało coś jeszcze, poza aborcją.
      Chyba się myliłem.
      To dziwny paradoks, przeciwnicy aborcji, żyją z aborcji
      Dodaj odpowiedź 6 3
        Odpowiedzi: 0
      • Strażnik Polskości IP
        Ja z premedytacją przed wyborami założyłem że PIS będzie się zachowywał jak centroprawica europejska a nie jak oszołomy próbujące zatrzymać już spóźnioną reformę kościoła i dlatego na PIS głosowałem .To że w pociągu zjednoczone prawicyj w jednym z wagonów w toalecie ukrył się Jurek przyjmuje jako zło konieczne,rodzaj folkloru politycznego i pluralizmu na prawicy.Jeśli się pomyle to na wyborach następnych mnie nie zobaczycie ,bo na targowice głosować nie mogę ,ale co zrobi tysiące innych Polaków łatwo przewidzieć.
        Dodaj odpowiedź 4 5
          Odpowiedzi: 0
        • remek IP
          PiS to ruskie trolle
          Dodaj odpowiedź 8 4
            Odpowiedzi: 0
          • czytelnik IP
            TO NIE JEST TAKA LATWA SPRAWA JAK SIE KOMUS WYDAJE ? PIS BY CHCIAL, ALE BOI SIE NAJAZDU CZARNYCH PARASOLEK , A  ZBLIZAJA SIE PRZECIEZ WYBORY . MYSLE, ZE PO WYBORACH JAK BY PIS WYGRAL WYBORY W  2019 R TO NAPEWNO BY W  KONCU MOGL WPROWADZIC USTAWE ZATRZYMAJ ABORCJE
            Dodaj odpowiedź 3 9
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także