KrajTychy: Skandal w hipermarkecie. Szokujące zachowanie ochroniarza

Tychy: Skandal w hipermarkecie. Szokujące zachowanie ochroniarza

Auchan
Auchan / Źródło: Wikimedia/BKP/CC BY-SA 3.0
Dodano 38
Skandaliczne zachowanie ochroniarza pracującego w tyskim hipermarkecie Auchan. Mężczyzna szarpał dzieci, krzyczał na nie i przeklinał. O sprawie informują lokalne media.
Do zajścia doszło 29 czerwca na terenie tyskiego sklepu Auchan – informuje serwis tychy24.net. Chłopcy w wieku około 11 lat, którzy byli w Auchan w towarzystwie dwóch koleżanek, oglądali artykuły w jednym ze sklepów z elektroniką. W trakcie oglądania sprzętu audio, chłopcy mieli pogłośnić sprzęt na jednym ze stanowisk, co skłoniło ochroniarza do interwencji. Jego krzyki przestraszyły chłopców, którzy zaczęli uciekać na hulajnogach. Media wskazują, że nie było przesłanek, aby stwierdzić, że dzieci coś ukradły.


Kiedy ochroniarz je dogonił, doszło do szarpaniny z przekleństwami w tle. Po reakcji świadków, ochroniarz zamknął się wraz z dziećmi w pokoju zatrzymań. Po dotarciu na miejsce policji, która stwierdziła, że zatrzymanie było pozbawione podstaw prawnych, dzieci zostały przekazane opiekunom, a do ich rodziców trafiła informacja o tym, jakie mają możliwości dalszego postępowania – podaje portal tychy24.net.

Co grozi ochroniarzowi? Można zostać oskarżony o napaść, jednak ewentualne skierowanie sprawy na drogę prawną to decyzja rodziców poszkodowanych dzieci. Ubolewanie z powodu całej sytuacji wyrazili przedstawiciele sieci Auchan.

/ Źródło: tychy24.net, "Dziennik Zachodni"

Czytaj także

 38
  • Grazyna IP
    A to co za kultura, ze dzieci po sklepie jezdza na hulajnogach? Nie bardzo to sobie wyobrazam, taz to elementary brak wychowania, wstyd, czy te dzieci nie maja rodzicow? Wychowuje je ulica?
    Dodaj odpowiedź 29 6
      Odpowiedzi: 0
    • Dzieci w pampersach w wózkach w Auchan IP
      Dzieci w pampersach wożone w półce wózkana na torbę lub bezpośrednio w butach w wózku. Jak klienci na to reagują? Dzieci chodzą jak wszyscy po parkach z psimi odchodami czy męskich toaletach zapryskanych moczem. Bakterie i brud roznoszą się na jedzenie.
      Dodaj odpowiedź 27 6
        Odpowiedzi: 1
      • Agent Bolek IP
        jeżeli nie stwierdzono że dziecko to czy tamto ukradło to czy tamto to tak jeżeli nie było nagrania czy świadka kradzieży to raczej nie . Nie można działać jeżeli nie ma podstaw , ucieczka nie uprawnia do sankcji .
        Dodaj odpowiedź 7 6
          Odpowiedzi: 0
        • boobi IP
          Zrobiły zamieszanie w sklepie, a potem zaczęły uciekać. Dla mnie ewidentnie były podstawy do zatrzymania. Pytanie, jak ono dokładnie przebiegało....
          W każdym razie coś obstaiam,że robią z ochroniarza, drania, a to dzieci były rozwydrzone.
          Dodaj odpowiedź 31 9
            Odpowiedzi: 1
          • Wrrrrrrrr IP
            Uczcie swoje dzieci, tak jak ja nauczyłam swoje. Paragraf 50 ustawy o pracownikach ochrony osób i mienia to podstawa-przekroczenie uprawnień i do 5 lat pozbawienia wolności. Ochroniarz nie ma prawie żadnych praw. Jedyne jego prawo, to wezwanie policji gdy realne jest podejrzenie kradzieży. Musi być podstawa- własna obserwacja ale przede wszystkim nagranie monitoringu ale dowodem musi być skradziony przedmiot. Pezeszukania moze dokonać tylko policja, do przyjazdu której ochroniarz ma prawo nas zatrzymać używając adekwatnych do naszego zachowania środków. Jeżeli spokojnie czekamy do przyjazdu policji, nie ma prawa nas tknąć nie mówiąc o prowadzeniu na zaplecze, gdzie może nam coś podrzucić. Jeśli robi to naruszając naszą nietykalnosć, przekracza swoje uprawnienia. Jeśli okaże się, że zatrzymał nas bo nie pozwalamy mu zajrzeć do torby tylko dlatego, że ją mamy i nie mówi nam z jakiego powodu nas zatrzymał, a wiemy, że nic nie ukradliśmy, to sugerowałabym wezwanie policji i spisanie protokołu oskarżając o naruszenie naszych dóbr. W końcu wiele przyglądających się całej sytuacji osób zanim wyjdzie ze sklepu pomyśli, że złapano złodzieja. Mogą to być 10-tki osób. Do sądu podaje się sklep, bo to on zatrudnia firmę ochroniarską, która ma niewykwalifikowanych pracowników. Powinni mieć licencję no i  domagamy się odszkodowania od sklepu. Tym bucom wydaje się, że coś mogą. Mogą, co najwyżej puścić bąka. Przynajmniej ci ze sklepów.
            Dodaj odpowiedź 31 11
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także