Ziemkiewicz: Na miejscu Kaczyńskiego zrobiłbym wszystko, aby Wałęsę pokazywano jak najczęściej

Ziemkiewicz: Na miejscu Kaczyńskiego zrobiłbym wszystko, aby Wałęsę pokazywano jak najczęściej

Dodano: 140
Rafał A. Ziemkiewicz
Rafał A. Ziemkiewicz / Źródło: PAP / Leszek Szymański
– Lech Wałęsa nie zniknie. On jest zbyt pożyteczny dla władzy. Na miejscu Jarosława Kaczyńskiego zrobiłbym wszystko, żeby Wałęsę pokazywano – stwierdził publicysta "Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz w porannym programie telewizji Republika.

Zdaniem Ziemkiewicza każde wystąpienie Wałęsy jedynie przysparza poparcia Kaczyńskiemu. – Problem opozycji polega na tym, że dopiero teraz zauważyli jaki PR robi Wałęsa...– stwierdził publicysta.

Jak podkreślił, opozycja zaczęła się orientować, że osoba Wałęsy nie działa na ich korzyść. – W TVN w ogóle nie było wzmianki o Lechu Wałęsie. Wałęsę można było zobaczyć tylko w telewizji państwowej. Jak ten TVN musiał kadrować, żeby pokazać, jakie tłumy były na protestach – mówił Ziemkiewicz.

Jego zdaniem opozycja jest bezradna przy obecnym sporze, gdyż wcześniej sama nie chciała uznać legalność Trybunału Konstytucyjnego.

Wałęsa: Będę walczył

Kilka dni temu Lech Wałęsa zapowiedział, że jeżeli Prawo i Sprawiedliwość "zaatakuje Sąd Najwyższy", to on stanie na czele ruchu, którego celem będzie "fizyczne odsunięcie głównego sprawcy wszystkich nieszczęść" od władzy. W następnym wpisie (który potem usunął) sugerował, że jeżeli policja będzie chciała go zatrzymać, to użyje broni.

"Będę chciał zrobić to pokojowo, ale jeśli ktokolwiek w tym policja stanie mi na przeszkodzie,będę walczył i bronil się. Przypominam, że mam broń i pozowlenie do obrony osobistej" – napisał na Facebooku.

Wzmożona aktywność byłego prezydenta w ostatnich dniach wywołała falę komentarzy.

Po ostatnich wpisach Lecha Wałęsy policja informuje, że zweryfikuje zasadność posiadania broni przez byłego prezydenta. Minister Brudziński przekonuje natomiast, że służby powinny nie tyle zweryfikować tę sprawę, co cofnąć decyzję o pozwoleniu na broń. "Ktoś kto grozi i deklaruje użycia broni jest albo niezborny emocjonalnie albo groźnym psychopatą. Nawet jeżeli jest laureatem POKOJOWEJ Nagrody Nobla" – przekonuje polityk.

Do byłego prezydenta krytycznie odniósł się ostatnio nawet redaktor Jacek Żakowski. – Jest taki problem z pomnikami. Ludzie żyją strasznie długo i w jednej roli się odnajdują, w innej już nie – mówił w programie "Moja strona. Bitwa redaktorów" w WP TV, podkreślając, że ceni Wałęsę za działalność opozycyjną, ale później "już było tylko gorzej".

– Jeszcze niedawno Platforma Obywatelska uczyniła z Lecha Wałęsy jednego ze swoich symbolicznych przywódców – przypomniał z kolei redaktor naczelny "Do Rzeczy" Paweł Lisicki. – Co więcej, Lech Wałęsa stał się mędrcem Unii Europejskiej – dodawał.

Czytaj też:
"Warszawka" zdradziła demokrację?
Czytaj też:
Żakowski odcina się od Wałęsy. "On nie jest liderem niczego", "trzeba na niego patrzeć specyficznie"

 140
Czytaj także