Kraj"Duda ograł Poroszenkę”

"Duda ograł Poroszenkę”

Petro Poroszenko (prezydent Ukrainy) i Andrzej Duda (prezydent RP)
Petro Poroszenko (prezydent Ukrainy) i Andrzej Duda (prezydent RP) / Źródło: Twitter / @prezydentpl
Dodano 103
Jak nas piszą na Wschodzie | „Warszawa zaprezentowała twardą postawę w konflikcie z Kijowem o historię” – uważa Jurij Panczenko. Publicysta „Europejskiej Prawdy” sugeruje, że Petro Poroszenko zbyt słabo broni ukraińskiego punktu widzenia w sprawie Wołynia.

W niedzielę prezydenci Polski i Ukrainy odwiedzili miejsca, ważne dla pamięci historycznej swoich narodów. Poroszenko był w polskim Sahryniu, gdzie oddziały AK i Batalionów Chłopskich dokonały pacyfikacji miejscowej ludności ukraińskiej. Andrzej Duda zaś wybrał się na Wołyń, oddać hołd polskim ofiarom dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów ludobójstwa. Wydawałoby się: piękny gest. Najpierw jednak trzeba postawić pytanie: dlaczego nie doszło do wspólnej wizyty? Dlaczego polski prezydent pojechał na Ukrainę, a ukraiński do Polski? „Liczne źródła stwierdzają, że od samego początku strona ukraińska proponowała wspólne uczczenie tragicznej rocznicy. Kategorycznie jednak nie chciał się na to zgodzić polski prezydent” – pisze Jurij Panczenko na portalu „Europejska Prawda”. Według jego informacji powodem braku zgody ze strony Warszawy było niespełnienie przez Kijów złożonej w grudniu 2017 r. obietnicy zniesienia zakazu ekshumacji polskich ofiar na terenie Ukrainy. Obietnica ta była częścią porozumienia, zawartego wówczas przez Dudę i Poroszenkę podczas spotkania w Charkowie.

Panczenko przypomina też o sprawie pomnika UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu. Jego likwidacja posłużyła Ukraińcom jako pretekst do wprowadzenia zakazu ekshumacji. Polskie władze przyjęły jednoznaczne stanowisko: jeśli na ziemi polskiej ma stać pomnik UPA, to tylko nagrobny. Przeprowadzone przez IPN ekshumacje w Hruszowicach wykazały, że upowcy nie zostali tam pochowani. Z wynikami badań nie zgodzili się jednak ukraińscy eksperci. Jednak, jak pisze Panczenko, „jeszcze większym (niż Hruszowice) problemem we wzajemnych relacjach stała się nowelizacja ustawy o IPN, przewidująca penalizację zaprzeczania „zbrodniom banderowskim”. Do tej pory w odpowiedzi na ukraińskie protesty w tej sprawie Warszawa tłumaczyła, że ustawa jest rozpatrywana przez Trybunał Konstytucyjny, nie ma więc o czym mówić. Teraz, gdy TK wydał już decyzję i skandaliczny przepis pozostał w ustawie, w Warszawie wolą udawać, że ustawa nie ma nic wspólnego z podjętymi przez prezydentów w Charkowie postanowieniami”. Panczenko oczywiście myli się – TK wciąż się zajmuje „ukraińskim” wątkiem ustawy o IPN. Prawdopodobnie publicysta miał na myśli nie wyrok TK, tylko podjętą w ekspresowym tempie „nowelizację nowelizacji”, usuwającą wątek penalizujący przypisywanie narodowi polskiemu sprawstwo w Holokauście, pozostawiającą natomiast wątek „banderowski”. Według interpretacji Panczenki ustawa o IPN złamała porozumienie wypracowane w Charkowie przed Dudę i Poroszenkę.

Dziennikarz nie wspomina już o tym, że to Ukraina pierwsza „rzuciła kamieniem” penalizacji polityki historycznej, uchwalając w 2015 r. swoją ustawę w tej sprawie. Panczenko kreśli narrację, w myśl której to Warszawa jest stroną agresywną w sporze o historię. „W tej sytuacji kolejna rocznica stała się jedynie okazją do wygłoszenia kolejnych ostrych oświadczeń” – ubolewa. Następnie relacjonuje niedzielne wizyty prezydentów obu państw. „Jesteśmy przeciwni jednostronnym ocenom politycznym wspólnej przeszłości, ponieważ to nie sprzyja procesowi naszego historycznego pojednania” – mówił w Sahryniu Poroszenko, apelując do Polski o zmianę tych przepisów ustawy o IPN, które dotyczą Ukraińców. Wyraził też oczekiwanie, że w najbliższym czasie zostaną wznowione ekshumacje.

Według Panczenki „kroki polskiego prezydenta okazały się bardziej efektowne i ostrzejsze”. A to dlatego, że Andrzej Duda wspomniał o „całkowitym zniszczeniu” ludności polskiej na Wołyniu. Poza tym „zrzucił na Ukraińców pełną odpowiedzialność za wydarzenia tamtego czasu”, określając je mianem „czystki etnicznej”. Duda zaakcentował ogromną dysproporcję pomiędzy stratami polskimi i ukraińskimi, mówiąc o 100 tysiącach polskich i 5 tysiącach ukraińskich ofiar. Panczenko zaznacza, że z tymi cyframi nie zgadzają się historycy znad Dniepru. Publicysta „Europejskiej Prawdy” twierdzi, że Duda w swoim przemówieniu zrobił dokładnie to, przed czym tego samego dnia przestrzegał Poroszenko – czyli „dokonał jednostronnej oceny politycznej wspólnej przeszłości”. Panczenko chwali ukraińskiego prezydenta za to, że w ogóle pojawił się w Sahryniu, przypominając, że także Polacy popełniali zbrodnie. „Przykład Sahrynia jest o tyle symptomatyczny, że w likwidacji ukraińskiej ludności cywilnej udział brały siły Armii Krajowej – a więc armii, kierowanej przez polski rząd na emigracji. Innymi słowy, zbrodnię wojenną popełniły siły, podporządkowane rządowi, za którego prawnego następcę uważa się obecna polska władza” – pisze Panczenko.

Tych dywagacji ukraińskiego publicysty nie można pozostawić bez krytycznego komentarza. Panczenko pominął kilka ważnych kwestii, które najwyraźniej nie pasowałyby do jego polonosceptycznej narracji. Przede wszystkim warto odpowiedzieć na pytanie: dlaczego Poroszenko musiał odwiedzić Sahryń akurat 8 lipca, akurat w dniu, w którym Duda pojechał na Wołyń uczcić pamięć ofiar UPA? Polska celebracja jest zrozumiała – przecież rocznica krwawej niedzieli mija 11 lipca. Tymczasem zbrodnia w Sahryniu miała miejsce 10 marca 1944 r. Odpowiedź nasuwa się jasna i logiczna – Poroszence chodziło nie tylko (albo nie tyle) o uczczenie pamięci ukraińskich ofiar, ale i o zrównanie Sahrynia z Wołyniem, o utrwalenie forsowanej przez Kijów nieuczciwej historycznie narracji o symetrii win między Polakami a Ukraińcami. Nieuczciwej, bo nie można porównywać tych dwóch zbrodni. Sahryń zdarzył się już wiele miesięcy po krwawej niedzieli. Część historyków uważa tę zbrodnię z akcję uprzedzającą ofensywę UPA.

Nawet Wołodymyr Wjatrowycz przyznaje, że w „wojnie polsko-ukraińskiej” to Polaków zginęło więcej. Ponadto, tzw. „rewolucja hrubieszowska”, której częścią był mord w Sahryniu, nie była – jak Wołyń – odgórnie zaplanowaną ludobójczą czystką etniczną. Żeby natomiast zrozumieć różnicę w podejściu obu państw do wspólnej przeszłości, wystarczy rzucić okiem na zdjęcia z obu wizyt prezydenckich. Ukraiński prezydent na polskiej ziemi składał kwiaty pod pomnikiem poświęconym ukraińskim ofiarom polskiej zbrodni. Towarzyszyły mu tłumy przedstawicieli mniejszości ukraińskiej. Powiewały niebiesko-żółte flagi. Natomiast polski prezydent na ukraińskiej ziemi, na miejscu dawnej polskiej wsi, zrównanej z ziemią podczas rzezi wołyńskiej przez ukraińskich nacjonalistów, złożył wieniec – dosłownie – w szczerym polu, w łanach zboża. Nikt mu nie towarzyszył.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga
 103
  • cogito-ergo-sum IP
    na marginesie: LUDOBÓJSTWO W WYKONANIU UKRAIŃSKICH NACJONALISTÓW --
    TRAGICZNA PRAWDA DOBRZE UDOKUMENTOWANA I … JESZCZE MAŁO ZNANA WŚRÓD WIELU ZARÓWNO POLAKÓW JAK I UKRAIŃCÓW I SKRYWANA PRZEZ UKRAIŃCÓW

    http://nortom.pl/?product=holocaust-po-banderowsku

    HOLOCAUST PO BANDEROWSKU, Prus Edward
    W książce udokumentowano zbrodnie faszystów ukraińskich dokonane na Żydach w czasie II wojny światowej, najpierw pod komendą niemiecką, a następnie samodzielnie. Dzięki odwadze Polaków (za pomoc Żydom groziła kara śmierci) udało się uratować ponad 200 tysięcy Żydów. Praca prof. Edwarda Prusa jest ważna szczególnie teraz, gdy niektóre środowiska żydowskie, niemieckie i ukraińskie próbują coraz częściej winą za holocaust Żydów obciążyć Polaków.

    http://nortom.pl/?product=ludobojstwo-nacjonalistow-ukrainskich-dokonane-na-polakach-w-polsce-poludniowo-wschodniej-w-latach-1939-1948

    LUDOBÓJSTWO NACJONALISTÓW UKRAIŃSKICH DOKONANE NA POLAKACH W POLSCE POŁUDNIOWO-WSCHODNIEJ W LATACH 1939-1948
    Żurek Stanisław
    Książka przedstawia zbrodnie zarówno w Polsce południowo-wschodniej w granicach z 1939 roku, jak i zbrodnie popełnione w Polsce południowo-wschodniej w obecnych granicach. Autor ujął w szerokim kontekście historycznym skalę ludobójstwa, jego zasięg i niespotykane w dziejach ludzkości bezwzględne okrucieństwo. Dotychczas ukazały się publikacje obejmujące ludobójstwo Polaków w województwach wołyńskim, tarnopolskim, lwowskim, stanisławowskim, lubelskim i rzeszowskim. Natomiast nie ukazała się publikacja obejmująca całość zagadnienia i niniejsze opracowanie uzupełnia tę lukę. Stanisław Żurek oparł się nie tylko na badaniach i publikacjach, ale również uwzględnił nieznane dotąd dokumenty i zeznania świadków, również zamieszczone w Internecie. Dzięki temu znacznie rozszerzył wiedzę na ten temat. Zastanawia spolegliwość i bierność polskich władz, które dotychczas nie potępiły ludobójstwa nacjonalistów ukraińskich i nie potępiają odradzającego się intensywnie nacjonalizmu na zachodniej Ukrainie.


    LUDOBÓJSTWO NACJONALISTÓW UKRAIŃSKICH NA POLAKACH NA LUBELSZCZYŹNIE W LATACH 1939-1947
    Jastrzębski Stanisław
    Książka ta, to rezultat wieloletniej pracy Autora, który w oparciu o zebrane przez siebie materiały i zeznania świadków oraz dokumenty z Instytutu Pamięci Narodowej i Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, ukazał ogrom zbrodni nacjonalistów ukraińskich na Lubelszczyźnie w latach 1939-1947. W wyniku tego ludobójstwa, w wymienionym okresie – nawet 2 lata po zakończeniu II wojny światowej – zostało przeważnie w bestialski sposób zamordowanych 14-15 tysięcy Polaków, w tym kobiet, starców i dzieci. Ta pionierska, bogato udokumentowana praca, jest wymownym oskarżeniem zbrodni, dotychczas nie ukaranych i nie potępionych przez polskie władze i opinię światową.
    Dodaj odpowiedź 5 0
      Odpowiedzi: 0
    • jaxa z IP
      Trzeba pamiętać jak to się wszystko zaczęło 1939 rok i mordy dokonywane przez bojówki OUN i byłych członków KPZU, potem powtórka w 1941 tym razem bojówki OUN. Wreszcie 1943 ludobójstwo na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. Zamojszczyzna i brutalne wysiedlenia, pacyfikacje i mordy jakie dokonywały formacje niemieckie i ukraińskie, osiedlenie kolonistów niemieckich i ukraińskich którzy dostali broń i w terrorze wobec Polaków aktywnie uczestniczyli mordując i paląc. Przetaczający się terror w którym aktywny udział brała Ukraińska Policja Pomocnicza, ukraińskie pułki policyjne SS, ukraiński batalion specjalny SD który później pacyfikował Warszawę. Potem pojawiło się UPA które do mordów dołączyło, bojówki SB OUN.
      Dodaj odpowiedź 6 0
        Odpowiedzi: 0
      • dr Lubicz IP
        Skoro Grecja bez żadnego problemu zablokowała członkostwo Macedonii w UE i w NATO z tak błahego wydawałoby się powodu jak nazwa państwa to wyobraźcie sobie banderowskie trolle jak proste będzie blokowanie waszego członkostwa w UE - o NATO nie wspominając bo to w tej chwili czyste political fiction - dopóki nie zdejmiecie z piedestałów waszych banderowskich ludobójców i nie odkłamiecie historii. To będzie tym łatwiejsze, że oprócz Polski jest jeszcze kilka innych krajów, które wam tych podłości nie odpuszczą.
        Dodaj odpowiedź 16 0
          Odpowiedzi: 1
        • Akcja Wisła IP
          Jedyne nad czym można w tym wszystkim ubolewać to tylko nad tym, że polskie akcje ODWETOWE nie miały równie szerokiego zakresu jak Ludobójstwo Wołyńskie albo i szerszego.
          Dodaj odpowiedź 11 2
            Odpowiedzi: 0
          • Arcek IP
            Faktycznie. Kolejny powód do dumy. Zamiast wyjaśniać rozbieżności "ogrywanie". Pewnie za to cały świat tak kocha polskich polityków.
            Dodaj odpowiedź 1 11
              Odpowiedzi: 2
            • Antykot IP
              piotrk IP 95.4 wczoraj 17:51
              Wymyśla coraz to nowe nicki, wysyła SPAM z tego samego źródła (IP 95.4).
              Próbuje nam tu wcisnąć lewacką ideologię z lewackiego portalu.
              Zgłaszajmy SPAM.

              Nasi czytelnicy coraz bardziej świadomi - minusują lewaka zawzięcie.
              A odpowiedzialny w Do Rzeczy za każdym razem usuwa.
              Dodaj odpowiedź 7 0
                Odpowiedzi: 0
              • Antykot IP
                katia IP wczoraj 19:55
                Znowu lewicowy spam.
                Zgłaszamy naruszenie regulaminu, oznaczamy jako spam.
                Dodaj odpowiedź 9 1
                  Odpowiedzi: 0
                • Tow. B IP
                  Tylko w Polsce V kolumna staje PO stronie obcych mordercow. Szkopy zydzi upaincy staja murem przeciwko kazdemu kto probuje slusznie czy nie zarzucac zbrodnie na innych narodach. Tussk olszewski i cala banda innych kreatur nawoluje do zgody z  POtomkami mordercow. Ciekawe jakby jakis upainiec zgwalcil obdarl ze skory i widlani truchlo ukochanej kasi tussk przybil do drzwi stodoly to czy tatulo dalej by takie glupoty wygadywal.
                  Dodaj odpowiedź 13 3
                    Odpowiedzi: 0
                  • KarPa IP
                    Tylu artykułów nt. Prezydenta Dudy to nie było od czasów kampanii wyborczej w 2015. Do rzeczy koniecznie promuje zdrajcę i sługę żydowskiego?
                    Dodaj odpowiedź 4 12
                      Odpowiedzi: 0
                    • Jurek IP
                      Od wieków Polacy i Ukraińcy mordowali się nawzajem.Dla rodzin niewinnie pomordowanych nie ma znaczenia ilu zginęło, po której stronie.To ma znaczenie dla polityków,którzy wciskają do głów wyborców " prawdy objawione" o tym, że "my jesteśmy lepsi bo wymordowaliśmy mniej".
                      Dodaj odpowiedź 5 28
                        Odpowiedzi: 2
                      • Bosy Antek IP
                        Kolejny cudowny sukces jeden goni drugi następny po 16 lipca spotkanie Putin Tramp ciekawe czy nas sprzeda nasz przyjaciel Trump i jak to ogłoszą
                        Dodaj odpowiedź 9 9
                          Odpowiedzi: 0
                        • Arrow IP
                          Tak wielki "sukces", że aż strach pomyśleć co ogłoszą w kolejnym. Może to być np. sukces wypłaty haraczu Chazarom w kwocie 5 bilionów dolarów zamiast 10 bilionów dolarów. Jakie to "duże oszczędności i zasługi"... Nieważne, że to będzie tylko i wyłącznie karykaturalna interpretacja przekrętu.
                          Dodaj odpowiedź 14 7
                            Odpowiedzi: 0
                          • Stary IP
                            Juda to nas wyborcow ogral , czyli wydudlal na strychu przez mydla.
                            Dodaj odpowiedź 11 8
                              Odpowiedzi: 0
                            • Rubin IP
                              Przyblokowac im wizy I beda srac piachem z glodu
                              Dodaj odpowiedź 27 4
                                Odpowiedzi: 0
                              • der444 IP
                                Znowu banderowiec Pieczyński pi...sze bzdury!
                                Dodaj odpowiedź 11 7
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także