Kraj6 sierpnia, niedziela. Trwa rzeź Woli, giną tysiące ludzi

6 sierpnia, niedziela. Trwa rzeź Woli, giną tysiące ludzi

Powstanie Warszawskie dzień po dniu
Powstanie Warszawskie dzień po dniu / Źródło: Wikimedia Commons / Powstanie warszawskie / Źródło: Wikimedia Commons/DoRzeczy.pl
Dodano 63
Od 5 do 7 sierpnia 1944 roku, na Woli i Ochocie Niemcy mordują kilkadziesiąt tysięcy cywilów. Oddziały pod dowództwem Heinza Reinefartha zabijają wszystkich mieszkańców – bez względu na wiek i płeć. Jednocześnie w Warszawie utrwala się podział walczącego miasta na trzy części – „Śródmieście”, „Południe” i „Północ”.

W dniach 5-7 sierpnia 1944 roku, oddziały hitlerowców mordują, gwałcą, kradną mienie Warszawiaków i podpalają domy. Jak przypomina Instytut Pamięci Narodowej, rzezi dokonywała grupa uderzeniowa pod dowództwem oficera SS Heinza Reinefahrta. Po zabiciu kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców Woli, Niemcy zaczną w następnych dniach rzeź na Ochocie.

"5 sierpnia 1944, po ewakuacji Szpitala Wolskiego przez Niemców, a także dniach 6 i 7 sierpnia, wojsko stojące w Szpitalu Wolskim grabiło nasze magazyny, zabierając żywność, ubrania chorych, walizki i futra" – przywołuje wspomnienia z tego dnia Lucyna Lange (źródło Ośrodek Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego/IPN).

"Żołnierz niemiecki ogłosił z ambony, iż ranni mają zostać w kościele. O ile wiem, nikt z pozostałych wtedy nie odnalazł się, Kucharski mi mówił, iż zostali rozstrzelani" – opisuje inny świadek tych wydarzeń Józefa Marczak vel Marczyńska (źródło Ośrodek Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego/IPN).

"Śródmieście”, „Południe” i „Północ"

Szóstego dnia powstania, utrwala się podział walczącego miasta na trzy części – Grupa Północ obejmuje rejon cmentarzy, Stare Miasto, Żoliborz i Kampinos; Śródmieście jest połączone z Powiślem i Czerniakowem; Grupa Południe obejmuje Mokotów wraz z Sadybą oraz Lasy Kabackie i Chojnowskie. Powstańcy z Mokotowa odzyskują łączność ze Śródmieściem – w nocy z 5 na 6 sierpnia, kanałami ze Śródmieścia przedostaje się na Mokotów komendantka składnicy meldunkowej w Al. Jerozolimskich, Elżbieta Ostrowska „Ela”.

Od godziny 6 rano rusza natarcie oddziałów oficera SS Heinza Reinefahrta na cmentarze, z których Niemcy najpierw wypierają Powstańców, ale wkrótce oddziały ze zgrupowania „Radosław” odbijają cmentarze Ewangelicki i Kalwiński.

Tego dnia następuje ewakuacja Komendy Głównej AK i Delegatury z dotychczasowej siedziby w fabryce Kamlera na Woli w kierunku Starego Miasta. Nowa siedziba Komendy Głównej mieści się teraz w szkole przy ul. Barokowej 6.

Wobec braku broni i amunicji XI zgrupowanie kpt. Gustawa Billewicza „Sosny” wycofuje się z rejonu browarów przy Grzybowskiej do gmachu Sądów na Lesznie. Stąd w następnych dniach przechodzi na Stare Miasto.

Do Śródmieścia, po ciężkich walkach, wycofują się z Woli oddziały pod dowództwem kpt. Wacława Stykowskiego „Hala”. Obsadzają m.in. zabudowania browaru Haberbuscha i Schielego przy ul. Ceglanej. Dzięki zapasom jęczmienia, magazyny browaru poprawiają sytuację Powstańców i ludności cywilnej, którzy cierpią z powodu braku żywności. W Śródmieściu zaczyna też działać Harcerska Poczta Polowa, którą kieruje ppor. hm. Przemysław Górecki „Kuropatwa”.

Tekst powstał na podstawie materiałów Muzeum Powstania Warszawskiego

/ Źródło: DoRzeczy.pl / Muzeum Powstania Warszawskiego/1944.pl/Zbrodnia Niemiecka w Warszawie 1944 r. (WYDAWNICTWO INSTYTUTU ZACHODNIEGO POZNAŃ)/sppw1944.org
/ zma

Czytaj także

 63
  • ba3nski IP
    Szwajcarski historyk Philipp Marti opisał karierę H. Rienefarha w książce "Sprawa Reinefartha..." (480 stron naukowego tekstu), gdzie podaje, że Polska od 1946 do 1948r. złożyła kilka wniosków o ekstradycję zbrodniarza. Wnioski te Amerykanie załatwili odmownie (str. 90). Amerykański generał Lucius D. Clay 17 lipca 1948r. Polskiej Misji z irytacją odpisał na kolejny monit, że już informowano "iż nasze służby będą potrzebowały tych osób przez dłuższy czas. Nie mogą zostać wydani, bo są potrzebni...". Tymczasem generał SS, organizacji uznanej za zbrodniczą, H. Reinefarth już od miesiąca był wolny i wyjechał do brytyjskiej strefy na wyspę Sylt, do żony. Tam rozpoczął nową karierę.

    Nazwisko generała Lucius D. Clay winno być przypominane przy okazji warszawskich rocznic. Arogancja tego Amerykanina nie wynikała z biurokratycznego błędu, była ukartowaną polityką amerykańskiego Departamentu Stanu. P. Marti z naukową pedanterią przeanalizował sprawę. Departament Stanu - przedstawiam w skrócie - uznał, że skoro Polska stała się elementem imperium sowieckiego, to niemieccy "specjaliści" sprawdzeni w walce z Polakami, z partyzantką na wschodzie są Amerykanom potrzebni. Tyle! W ten schemat osłony (sfingowana ucieczka) wpisuje się Otto Skorzeny.

    P. Marti na końcu swej analizy wyjaśnia, "że w Departamencie Stanu bardzo dobrze zdawano sobie sprawę, jakim kolosalnym brzemieniem lekkomyślna polityka personalna CIC (Counter Intelligence Corps - kontrwywiad) go obciążyła. Ale w 1951r. było z tego ślepego zaułka tylko jedno wyjście - przeczekać" (str. 97).

    To amerykański Departament Stanu, ten sam, który blokuje dziś Polakom wizy, uratował Heinza Reinefartha oraz Ericha von dem Bach-Zelewskiego.
    Dodaj odpowiedź 5 1
      Odpowiedzi: 1
    • zygzak IP
      Węgrzy mają piękny Budapest, pepiki piękną Pragę, Włosi piękny Rzym a my honorowi Polacy mamy stalinowski pałac i blokowiska w Warszawie
      Dodaj odpowiedź 2 1
        Odpowiedzi: 0
      • tiuzy IP
        Gdyby powstanie nie wybuchlo tez by nastapila rzez Woli i zniszczenie lewobrzeznej Warszawy ???????????????????????
        Dodaj odpowiedź 2 0
          Odpowiedzi: 1
        • Lucek bez Płucek IP
          Porównajcie fotografie Reinefartha i posła Brejzy. Uderzająco przystojni...
          Dodaj odpowiedź 2 2
            Odpowiedzi: 1
          • Houser IP
            Oni wszyscy zginęli przez bandytów z AK!
            Dodaj odpowiedź 6 2
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także