Kraj7 sierpnia, poniedziałek. "W pierwszych dniach powstania zabijano wszystkich"

7 sierpnia, poniedziałek. "W pierwszych dniach powstania zabijano wszystkich"

Powstanie Warszawskie dzień po dniu
Powstanie Warszawskie dzień po dniu / Źródło: Wikimedia Commons / Powstanie warszawskie / Źródło: Wikimedia Commons/DoRzeczy.pl
Dodano 32
Oddziały niemieckie kontynuują masowe mordy na mieszkańcach Woli i Ochoty. W dzielnicach gdzie hitlerowcy walczą z Powstańcami, z Warszawiaków tworzą "żywe bariery", często pędząc ludzi przed czołgami albo oddziałami niemieckimi.


7 sierpnia to kolejny dzień masowych mordów ludności cywilnej Woli i Ochoty, gdzie mieszkańców nie bronią oddziały powstańcze. Tak poniedziałek, 7 sierpnia 1944 roku, wspomina jedna z kobiet, która była świadkiem rzezi:

„Przedzierając się z Woli poza miasto przechodziłam ulicą Górczewską. Było to 7 sierpnia 1944 r. Gdy przechodziliśmy koło domu Górczewska nr 9 (był to dom zakonnic), wezwano nas do tego domu w celu przenoszenia i zakopywania znajdujących się tam trupów. Podwórze przedstawiało straszny widok: było to miejsce egzekucji – masy trupów, zdaje się z kilku dni, bo były i ciała popuchnięte, i świeżo zabite, ciała mężczyzn, kobiet i dzieci, wszyscy zabijani strzałem w tył głowy; trudno mi określić ilość: mogło być z 1000 (tysiąc) zabitych, a może i więcej; stosy leżały po kilka warstw bezładnie rzucanych. Mężczyznom kazano przenosić ciała, nam kobietom zakopywać; układałyśmy ciała w dołach przeciwczołgowych i zasypywałyśmy te doły; w ten sposób zapełniłyśmy szereg dołów przeciwczołgowych na ul. Górczewskiej. Mam wrażenie, że w ciągu pierwszych trzech dni powstania to w ogóle wszystkich zabijano, później czasem ocalały 51 kobiety i dzieci,, a mężczyźni byli w dalszym ciągu zabijani. Obserwowałam to do dnia 7 sierpnia. Potem wydostałam się z tego piekła, cudem ocalona”.

Tego dnia, oddziały oficera Heinza Reinefahrta wypierają Powstańców z rejonu ulic Chłodnej i Ogrodowej, pl. Mirowskiego, Hal Mirowskich i pl. Żelaznej Bramy, w efekcie czego panują całkowicie na linii Wolska – Chłodna – Ogród Saski.

Pomimo podjętych prób kontrnatarcia na obszarze pl. Mirowskiego, zorganizowanych przez mjr. Stanisława Steczkowskiego „Zagończyka”, wieczorem oddziały powstańcze, pod naciskiem przeważających sił wroga, zostają zepchnięte na ul. Grzybowską i pl. Grzybowski.

Płk Karol Ziemski „Wachnowski” organizuje obronę Starówki jako dowódca Grupy Północ. Grupa obejmuje oddziały Woli, Starówki, Żoliborza i Puszczy Kampinoskiej.

Tymczasem rozpoczyna się budowa wykopu i barykady, osłaniającej przejście Alejami Jerozolimskimi ze strony północnej na południową, czyli z domu nr 20 do domu nr 17 (na wysokości ulicy Brackiej). Przejście to będzie do ostatniego dnia Powstania zapewniać łączność oddziałom z obu części Śródmieścia, a dla ludności cywilnej będzie szlakiem ewakuacyjnym.

Tekst powstał na podstawie materiałów Muzeum Powstania Warszawskiego

/ Źródło: DoRzeczy / Muzeum Powstania Warszawskiego/1944.pl/Zbrodnia Niemiecka w Warszawie 1944 r. (WYDAWNICTWO INSTYTUTU ZACHODNIEGO POZNAŃ)/sppw1944.org
/ zma

Czytaj także

 32
  • Porucznik Borewitch IP
    Aha odnośnie wpisu Aldony naród niemiecki nie ma prawa istnieć nie po takich zbrodniach. Szkoda że okupacja Niemiec nie wyglądała tak jak okupacja Polski, może jeszcze więcej zostałoby zabitych tych bestii. Gdyby tak Stalin zarządził masowe egzekucję tych bydlakow rozmarzylem się. Niestety USA i GB potrafili tylko mielic ozorem i zabijać na odległość
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Porucznik Borewitch IP
      Pełna zgoda. Jedno zastrzeżenie WH nie był najlepszą armią świata, gdyby był to po prostu by wygrali.
      Dodaj odpowiedź 2 1
        Odpowiedzi: 1
      • Elegia (Zostały tylko złość i pogarda...) IP
        [I]
        Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co czynili Niemcy podczas powstania.

        [II]
        Nic z tego, co Niemcy uczynili nie zdarzyłoby się, gdyby powstanie nie wybuchło.

        [III]
        Niemcy, którzy popełniali zbrodnie podczas powstania, byli moralnymi potworami.

        [IV]
        Polacy, którzy doprowadzili do wybuchu powstania byli nie tylko moralnymi potworami,
        ale ludźmi pozbawionymi krzty inteligencji i wyobraźni.

        [V]
        Wielu spośród niemieckich kryminalistów uniknęło kary, ale przynajmniej publicznie
        nie chełpili się swoimi zbrodniami.

        [VI]
        Wielu spośród polskich (gorzej niż) kryminalistów, którzy doprowadzili do wybuchu
        powstania, po wojnie zaznawało czci i chwały oraz było dumnych z moralnych skutków
        własnej decyzji.

        [VII}
        Czczenie ofiar niemieckich zbrodniarzy, którzy mordowali i polskich zbrodniarzy,
        którzy podjęli decyzję o wybuchu powstania jest w najwyższym stopniu godne szacunku;
        czczenie powstańców jest częściowo usprawiedliwione, częściowo niezrozumiałe,
        a częściowo niemoralne; natomiast czczenie tych gorzej niż zbrodniarzy, którzy rzucili
        naprzeciw najlepszej armii świata chłopców i dziewczęta, z których jedynie co siódmy
        miał broń, jest czymś tak haniebnym, że brakuje słów, aby dać wyraz oburzeniu.
        Dodaj odpowiedź 1 0
          Odpowiedzi: 0
        • stefan gryniewicz bereza IP
          Pan Aldona ma racje,narod niemiecki nie ma prawa istnienia,Amerykanie powinni byli uzyc bomb atomowych przeciw Niemcom.
          Dodaj odpowiedź 3 0
            Odpowiedzi: 0
          • Aldona IP
            Niemcy sa brzydcy jak ich zbrodnie i barbarzynstwo -  ich okrucienstwo jest tym wieksze ze do dzisiaj odmawiaja zadoscuczynienia za swoje morderstwa, zbrodnie i gwalty na mieszkancach Warszawy i calej Polski. Taki narod jak Niemcy nie powinien istniec. Niemcy sa patologia ludzkosci. Dziewczynki nastolatki zanim zostaly zabite byly gwalcone przez Niemcow, a male dzieci i noworodki byly zabijane ta sama kula co matki w mysl niemieckiej oszczednosci nabojow. Ofiarom kazono sie wspinac na stosy juz pomordowanych ludzi by bylo latwiej ich spalic na wspolnym stosie. TACY SA NIEMCY. A Dulkiewicz w szale nienawisci do Polski i Polakow bedzie 1 wrzesnia radosnie swietowala napasc Niemiec na Polske. Niemiecka paranoja trwa nadal.
            Dodaj odpowiedź 8 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także