KrajPranie brudów w eterze

Pranie brudów w eterze

Dodano
Za dyscyplinarnym zwolnieniem Ewy Wanat z Polskiego Radia RDC nie kryje się wielka polityka ani walka o wolność słowa, ale raczej ambicjonalny konflikt dwóch pań o wyrazistych osobowościach

Ewa Wanat została szefową Polskiego Radia RDC w 2013 r. Na stanowisko redaktor naczelnej i dyrektor programowej ściągnęła ją nowa prezes rozgłośni Jolanta Kaczmarek.

– Stacja ma duży potencjał ludzki i dobrą infrastrukturę, ale słabą słuchalność. Postaram się zrobić wszystko, by ją podnieść. Przyjęłam propozycję także ze względu na osobę prezes Radia Dla Ciebie Jolanty Kaczmarek. Od pierwszego spotkania wiedziałam, że chcę z nią pracować – podkreślała wtedy Wanat. Dzisiaj relacje obu pań trudno nazwać przyjaznymi. Wanat czuje się skrzywdzona dyscyplinarką i zapowiada walkę w sądzie pracy. Kaczmarek zarzuca dziennikarce manipulację oraz szantaż. W tle sporu są szeregowi pracownicy radia, którzy nie bardzo wiedzą, o co w tym konflikcie chodzi, i nie bardzo mają ochotę stawać po którejkolwiek ze stron.

– Nigdy nie było tu tyle wolności co za prezes Kaczmarek i Ewy Wanat – opowiada nam jeden z pracowników rozgłośni. – Oczywiście radio miało swoją linię i wyraźny przechył na wiadomą stronę, ale nikt nie blokował tutaj nikomu tematów, nigdy nie sugerował, czym w swoich audycjach ma się zajmować – dodaje. 

Faktem jest, że pod kierownictwem Wanat RDC mocno skręciło w lewo. W audycjach zaroiło się od działaczy LGBT, feministek i autorów „Krytyki Politycznej”. Jednym słowem, Wanat przeniosła tu swój pomysł na radio wyraziste i zaangażowane światopoglądowo, który wcześniej realizowała w należącym do Agory (wydawcy „Gazety Wyborczej”) Radiu TOK FM. (...)

/ dtc

Czytaj także

 0

Czytaj także