Służby specjalne wymagają pilnej naprawy
  • Wojciech WybranowskiAutor:Wojciech Wybranowski

Służby specjalne wymagają pilnej naprawy

Dodano:   /  Zmieniono: 
 
Z Piotrem Woyciechowskim, wiceprzewodniczącym Komisji Likwidacyjnej WSI oraz członkiem Komisji Weryfikacyjnej ds. WSI rozmawia Wojciech Wybranowski

WOJCIECH WYBRANOWSKI: Były szef delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Lublinie Tomasz Budzyński przyznał przed sądem kilkanaście dni temu, że w 2008 r. dostał polecenie zwerbowania dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego do operacji, która miała skompromitować Komisję Weryfikacyjną WSI.

PIOTR WOYCIECHOWSKI: Zeznania tego świadka złożone w procesie karnym Sumlińskiego są zdarzeniem przełomowym dla oskarżonego i prawdopodobnie pomogą mu ten proces wygrać. Dla opinii publicznej są zaś pierwszym potwierdzonym procesowo dowodem świadczącym o prowadzeniu kombinacji operacyjnej przez ABW, mającej na celu skompromitowanie legalnie działającej instytucji państwa polskiego, jaką była Komisja Weryfikacyjna ds. WSI, oraz uderzenie w jej członków i obu przewodniczą- cych – Macierewicza i Olszewskiego. Nie zapomnijmy także o bezpodstawnych działaniach ABW wobec Sławomira Cenckiewicza – byłego przewodniczącego Komisji Likwidacyjnej WSI. Poddany był on obserwacji i założono mu podsłuch w domowym telefonie. Sprawa ma jednak szerszy wymiar, bo wracamy do roli głównych bohaterów tzw. afery marszałkowej, czyli: Bronisława Komorowskiego, gen. Krzysztofa Bondaryka oraz dwóch byłych wysokich oficerów wojskowej bezpieki PRL – płk. Leszka Tobiasza i płk. Aleksandra L. (ten ostatni zresztą pracował też w WSI). Obaj przeszli 10-miesięczne szkolenia KGB w Moskwie. L., ostatni szef komunistycznego kontrwywiadu wojskowego, to były bliski współpracownik gen. Edmunda Buły, reprezentant moskiewskiej frakcji w WSW. Z kolei Tobiasz pracował kilka lat na placówce w Moskwie, po jego powrocie miały się pojawić pewne wątpliwości co do jego lojalności.

Stąd też moje pytanie: Czy właśnie z kierunku wschodniego nie nadeszła inspiracja do prowokacji mającej na celu zablokowanie prac Komisji Weryfikacyjnej WSI i skompromitowanie jej członków? A jeśli tak, to czy Komorowski i Bondaryk świadomie i cynicznie jej nie ulegli? (...)

fot. KAROL PIECHOCKI/Reporter

Cały artykuł dostępny jest w 44/2015 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także