KrajIle Sofii w Warszawie?

Ile Sofii w Warszawie?

Patryk Jaki
Patryk Jaki / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dodano 48
Warszawska kampania samorządowa przeniosła się na chwilę na szczebel międzynarodowy. Wszystko za sprawą Patryka Jakiego, który postanowił udać się do stolicy Bułgarii, aby pokazać, że możliwa jest szybka i tania budowa metra.

Nie ma wątpliwości, że temat szybkiej budowy metra jest traktowany priorytetowo w kampanii Jakiego. Nic dziwnego. Warszawa jako jedyne miasto w Polsce posiada metro, co może wprawiać włodarzy miasta w stan pewnego samozadowolenia. O ile jednak na krajowym podwórku stolica pod tym względem króluje, o tyle Warszawie wciąż bardzo daleko do zachodnich metropolii.

Kandydat Zjednoczonej Prawicy od dłuższego czasu stara się wykazać, że warszawskie metro nie jest takie, na jakie zasługuje stolica Polski. Jednak zamiast porównywać Warszawę do Londynu, czy Berlina, co niemal od razu przychodzi na myśl, Jaki wskazał na inny, nieoczywisty kierunek – Sofię, stolicę Bułgarii.

W czwartek Jaki wraz z kilkoma sztabowcami udał się do stolicy Bułgarii. Towarzyszyło mu (na zaproszenie sztabu, który pokrywał w całości koszty wyjazdu) kilku dziennikarzy, w tym dziennikarz portalu DoRzeczy.pl. Kandydat Zjednoczonej Prawicy chciał w ten sposób potwierdzić swoje tezy i wytrącić argumenty z ręki swoich przeciwników.

"My pokazujemy inne standardy"

Nie wszystko poszło jednak zgodnie z planem. Ciepły poranek rozpoczął się od niespodziewanego, ale bardzo celnego ataku PO. Marcin Kierwiński, poseł tej partii opublikował na Twitterze zdjęcia z profilu na Facebooku skarbnika sztabu Jakiego, Michała Szpądrowskiego. Wpis miał kilka lat i pochodził z okresu, gdy Szpądrowski był nastolatkiem, ale zawierał groźby pod adresem Żydów. To zmusiło sztab Jakiego działania. I to szybkiego.

Czas był kluczowy, ponieważ dziennikarze już czekali na Jakiego, aby poprosić go o komentarz do całej sprawy. W ciągu kilkunastu minut sztab zdążył potwierdzić, że wpisy Szpądrowskiego są autentyczne (niektórzy internauci sugerowali, że nie), zaś Jaki osobiście podjął decyzję o usunięciu skarbnika ze sztabu. W ten sposób rozbrojono bombę, ale temat i tak zdążył już częściowo przesłonić wyjazd.

Z rozwoju wypadków nie mógł być zadowolony sam Jaki, który zamiast na spotkaniu z dziennikarzami (w formule off the record) opowiadać o swoich planach, był zmuszony mówić o Szpądrowskim. – My pokazujemy otoczenie Trzaskowskiego. Tam są ludzie, którzy popełniali błędy z punktu widzenia majątkowego, dobra publicznego. My pokazujemy inne standardy – stwierdził w sofijskiej kawiarni. Inna sprawa, że okazji do zadania pytań było jeszcze sporo.

Strzał Jakiego

W stolicy Bułgarii Patryk Jaki spotkał się z jednym z wiceprezesów sofijskiego metra, który mówił m.in. o tym, że w ciągu 3,5 roku zbudowano 14 kilometrów linii metra. Tu należy się zresztą na chwilę zatrzymać. Pozornie rozmowa z członkiem zarządu Metropolitan JSC nie przyniosła większego efektu. Ale tylko pozornie.

Jaki mógł bowiem z pełnym przekonaniem ogłosić, że jego tezy nie zostały wymyślone, ale mają potwierdzenie w faktach, zaś on sam sprawdził je w najlepszym możliwym miejscu – u źródła. Strzał Jakiego był zresztą na tyle nieoczekiwany, że warszawski ratusz dopiero po dwóch dniach znalazł odpowiedź na zarzuty dot. tempa inwestycji. Można ją streścić mniej więcej tak: może i zbudowaliśmy o wiele mniej kilometrów metra za dużo większe pieniądze, ale za to jest ono bardziej komfortowe i częściej jeździ.

Przekazu szybko chwyciła się opozycja, która próbowała zdyskredytować Jakiego twierdząc, że marzy mu się w Warszawie druga Sofia. W dyskusji wskazywano również m.in. na argumenty dotyczące linii tramwajowych. Tyle tylko, że Jakiemu chodziło wyłącznie o tempo budowy metra, a tu liczby są bezlitosne dla władz Warszawy (np. 10 kilometrów metra od 2006 roku vs. 27 km; 7 stacji za 4,2 mld. zł vs. 12 stacji za 2 mld. zł.). Faktem jest jednak, że opozycji w dużej mierze udało się narzucić własną narrację, a przynajmniej rozmyć i zneutralizować przekaz Jakiego.

Nieoczekiwany gość

Kolejnym punktem wyjazdu była konferencja prasowa na jednej z nowych stacji sofijskiego metra. Jednak nie przebiegła ona całkowicie zgodnie z planem sztabu. Na briefingu Jakiego pojawił się bowiem miejski aktywista z Sofii, który po angielsku zaczął go zasypywać gradem argumentów (m.in., że z komunikacji miejskiej w stolicy Bułgarii korzysta coraz mniej pasażerów; metro znacząco osłabiło ruch tramwajowy, a sama sieć jest w coraz gorszym stanie).

Jaki był wyraźnie zaskoczony, ale podjął dyskusję po angielsku z miejskim aktywistą, prezentując mu swoje argumenty. Było im jednak trudno dojść do porozumienia. Rozmowa trwała zresztą dużo dłużej, niż zarejestrowały to kamery, a sofijski aktywista dyskutował także ze sztabem Jakiego.

Szybko okazało się, że była to zaplanowana akcja warszawskiego stowarzyszenia "Miasto Jest Nasze", które postanowiło wykorzystać obecność Jakiego w Sofii. Tym sposobem po raz kolejny zderzyły się dwie różne koncepcje rozwoju komunikacji zbiorowej w Warszawie. Trzeba jednak przyznać, że wizyta nieoczekiwanego gościa zyskała rozgłos w polskich mediach.

Sztabowcy Jakiego przyznawali w nieoficjalnych rozmowach, że są zadowoleni z efektów wyjazdu do Sofii. Jednocześnie dało się u nich wyczuć pokorę względem wyników sondaży. Nie zamierzają jednak składać broni. Jak zaznaczali, głównym celem wyjazdu było wprowadzenie tematu metra do warszawskiej kampanii samorządowej. Tak się istotnie stało. I dobrze, bo komunikacja miejska w stolicy, to niezwykle ważne zagadnienie. Im więcej propozycji, tym lepiej dla wyborców.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga
 48
  • Polska suwerenna IP
    Prezydent miasta nie ma obowiązku mówić płynnie po angielsku
    - od tego ma tłumaczy,

    Natomiast ma obowiązek DBAĆ O MIESZKAŃCÓW
    i majątek miasta czyli:

    - nie rozdawać praw do kamienic byle przybłędzie z wątpliwym świstkiem

    - zadbać by mieszkańców nie wywalano ich z domów

    - rozwijać komunikację w NORMALNYM (a nie żółwim) TEMPIE : metro, mosty

    zamiast oferować kładki rowerowe i mówić że : "nie ma wizji i pomysłu .... i nie zna miasta".
    Dodaj odpowiedź 2 1
      Odpowiedzi: 0
    • Do Rzeszy IP
      cygany na Bałkanach naprawdę czują się jak u siebie
      Dodaj odpowiedź 5 2
        Odpowiedzi: 0
      • Trelian IP
        W Opolu niech metro wybuduje
        Dodaj odpowiedź 4 3
          Odpowiedzi: 1
        • Jaki na prezydenta Pcimia! IP
          Jaki powinien brać ze sobą tłumacza. pomijając, ze został zaorany przez przygotowanego aktywistę, który zasypał Jakiego statystyka.. to smutno się słucha, kandydata na prezydenta europejskiej stolicy, który nie potrafi poprawnie sklecić zdania po angielsku.
          Dodaj odpowiedź 4 2
            Odpowiedzi: 1
          • TadeuszaNicNieRusza IP
            Nie rozumiem tylko, dlaczego Sofia, a nie Budapeszt?
            Dodaj odpowiedź 4 0
              Odpowiedzi: 1
            • antyPO IP
              ta podróż panie Jaki była strzałem w kolano nawalacie się błotem z rachałkiem licytujecie na linie metra a nic a nic nie kumacie tępota umysłowa w pana sztabie lata jak gołębica Warszawa to bardzo specyficzne miasto i elektorat i program nie ma tu najmniejszego znaczenia wystarczy pogadać z ludźmi kpią i wyśmiewają te programy bo wiadomo że są nierealne Znaczenie mają tylko i wyłącznie sympatie polityczne a PiS a Warszawie nie ma czego szukać W I turze Jaki nie wygra a w II nie ma szans ludzie albo nie pójdą na wybory albo zagłosują przeciw PiS Wyścig na linie metra i ścieżki nie ma znaczenia nikogo to nie obchodzi To jest zwykła nawalanka a niestety peło ma przewagę tu jest gniazdo szerszeni komuchów i tłustych misiów
              Dodaj odpowiedź 4 0
                Odpowiedzi: 0
              • Konserwa IP
                Na razie dzięki polityce Populistów i Socjalistów mamy w Warszawie mały Bombaj. Ale już chyba wolałbym Sofię. Pamiętajcie przy urnach kto jest odpowiedzialny za przyszłe multi-kullti w Polsce.
                Dodaj odpowiedź 2 3
                  Odpowiedzi: 1
                • Reksio IP
                  Jaki oblesiu ogol się lepiej
                  Dodaj odpowiedź 7 3
                    Odpowiedzi: 1
                  • Obywatel IP
                    Kiedyś jeden polski polityk obiecywał w Polsce drugą Japonię. Drugiej Japonii w Polsce nie zbudowano, natomiast ta pierwsza wpadła w kłopoty i od tamtej pory nie może się z nich wygrzebać. Później mieliśmy budować w Polsce drugą Irlandię, której też nie zbudowaliśmy a ta prawdziwa Irlandia zaraz po tych słowach wpadła w gigantyczne kłopoty gospodarcze. W końcu w Warszawie mieliśmy mieć drugi Budapeszt i skończyło się tak samo. Patrząc na historię teraz przed wyzwaniem staje Bułgaria w której od jakiegoś czasu dzieje się dobrze.
                    Dodaj odpowiedź 8 0
                      Odpowiedzi: 0
                    • suweren IP
                      Podsumowując.
                      Żydzi i postżydokomuna zaatakowali zagranicą polskiego polityka pretendującego do odebrania im koryta.
                      Nie moja okolica ale brawo Jaki!!!
                      Dodaj odpowiedź 4 5
                        Odpowiedzi: 1
                      • Byle Jaki IP
                        Tyle Sofii ile bułgarskich prostytutek w sztabie wyborczym
                        Dodaj odpowiedź 4 2
                          Odpowiedzi: 1
                        • Klamstwa IP
                          Argument ze w Bulgarii buduje się szybciej - to dowod ze albo Jaki jest kretynem, albo uważa za takich wyborców. Albo jedno i drugie.

                          Sofia leży na podlozu cześciowo skalistym i suchym, wszelkie tunele wierci się dużlatwiej. Warszawa to teren bagnisty, z wielką rzeką pośrodku.

                          Osobna kwestia to prawo, które może być inne.

                          Jesli Jaki by wygral, musialby wymyslać kolejne kłamstwa dlaczego nie realiuzje żadnej ze swoich obietnic. Już on coś by wymyślił.
                          Dodaj odpowiedź 9 3
                            Odpowiedzi: 0
                          • Joanna IP
                            Tak duże poparcie mizerniutkiego Trzaskowskiego pokazuje, jak wielu w Warszawie jest UBeków z pomiotem i złodziei korzystających przez lata z mafijnych układów stworzonych przez PO. Ich poparcie przynajmniej można logicznie wytłumaczyć. Niestety wspiera ich spora grupa "pożytecznych idiotów", którym TVN wmówiło, że głosując na PO są elitą. Biedne, zakompleksione prostaczki.
                            Dodaj odpowiedź 5 9
                              Odpowiedzi: 1
                            • Londoner IP
                              Desperacka obrona zlodziejskich i bandyckich ubekow na tych stronach. Pelna mobilizacja. Klany w ostrej gotowosci bojowej, czujni, nie zaprzepaszcza kazdej okazji. Nie popieram piss, popieram Polske. Ludzie powinni joz dawno wywiezc HGW na gnoju do Kabat. To, ze PO ma jakiekolwiek poparcie swiadczy o tym, ze Polacy zasluguja na swoj los.
                              Dodaj odpowiedź 3 9
                                Odpowiedzi: 1
                              • jagna IP
                                Czy byle jaki jaki chce zrobić z wawy drugą Sofie? czy może bliżej mu do cygańskiego Bukaresztu?
                                Dodaj odpowiedź 9 3
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także