KrajBadał sprawę śmierci dziennikarza. Chciano go spalić?

Badał sprawę śmierci dziennikarza. Chciano go spalić?

Jarosław Ziętara
Jarosław Ziętara
Dodano 16
Poznański dziennikarz Krzysztof Kaźmierczak przez wiele lat badał sprawę porwania i zamordowania Jarosława Ziętary. Mocno przyczynił się do wznowienia śledztwa w tej sprawie. Od pewnego czasu dostawał pogróżki, a kilka dni temu nieznani sprawcy próbowali podpalić jego mieszkanie.

– Nie doszło do podłożenia ognia, ale wszystko było przygotowane tak, że gdyby rzeczywiście ktoś przyłożył zapałkę mieszkanie stanęłoby w ogniu – mówi nam Krzysztof Kaźmierczak, dziennikarz śledczy, autor kilku książek m.in. „Sprawa Ziętary” i „Tajne specjalnego znaczenia”. Znany w stolicy wielkopolski reporter mieszka w przedwojennej kamienicy na poznańskim Starym Mieście: zbutwiałe schody, dużo łatwopalnych materiałów. Pożar w budynku zagroziłby też życiu lokatorów innych mieszkań.

– Nie wiem, czy ktoś ich spłoszył, czy też miał to być sygnał dla mnie, że następnym razem mogą mnie dopaść – dodaje Kaźmierczak, który o zdarzeniu zawiadomił Prokuraturę Krajową i policję. Sprawą zajęli się już policyjni eksperci.

Do zdarzenia doszło w nocy z 1 na 2 września, dosłownie kilka godzin po zorganizowanych przez Krzysztofa Kaźmierczaka uroczystościach upamiętniających porwanie i śmierć innego poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary – 1 września 1992 r.

Ziętara, młody dziennikarz „Gazety Poznańskiej” tropił afery gospodarcze rozgrywające się na styku polityki i biznesu. 1 września 1992 roku wyszedł z domu do redakcji, ale nigdy tam nie dotarł. Śledztwo w sprawie jego zaginięcia przez wiele lat prowadzone było nieudolnie i kilka razy umarzane. Prokuratorzy przyjmowali – opisywaliśmy to także w „Do Rzeczy” – hipotezy sprzeczne z materiałami dowodowymi np. o wyjeździe Ziętary za granicę lub zmianie tożsamości. Wiele dowodów wskazujących na prawdziwe tło zbrodni było przez śledczych lekceważone. Dziś już wiadomo, że Jarosław Ziętara został porwany i zamordowany.

To właśnie Krzysztof Kaźmierczak przez wiele lat, najpierw samotnie, później wespół z kolegami z założonego przez siebie Społecznego Komitetu „Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary” badał całą sprawę, wskazywał na błędy śledczych, docierał do świadków i ujawniał informacje, którym oficjalnie organa państwa wcześniej zaprzeczały – m.in. o zainteresowaniu Ziętarą ze strony Urzędu Ochrony Państwa. Miał też swój udział w powstaniu wspólnego apelu redaktorów naczelnych największych gazet – podpisał go także Paweł Lisicki – o wznowienie śledztwa. To rzeczywiście zostało ponownie rozpoczęte w 2012 roku w Krakowie. W 2014 roku pod zarzutem, podżegania do zabójstwa Ziętary zatrzymano byłego senatora Aleksandra Gawronika.

Kaźmierczak w swoich publikacjach ujawnił także sieci powiązań łączącą Gawronika z porwaniem dziennikarza i zamieszanymi w jego śmierć: Mirosławem R., pseudonim „Ryba” i Dariuszem L. ps. „Lala”, byłymi policyjnymi antyterrorystami, a później ochroniarzami w „Elektromisie” - spółce należącej do Mariusza Świtalskiego. Prokuratura zarzuca im porwanie i pomoc w zabójstwie Ziętary.

Krzysztofowi Kaźmierczakowi kilkukrotnie grożono. Pierwszy raz, gdy w „Głosie Wielkopolskim” napisał, że „cieszy się, bo jest szansa na wyjaśnienie wszystkich okoliczności śmierci Ziętary. Anonimowy rozmówca dzwoniący do redakcji powiedział wtedy „Ten się cieszy kto się cieszy ostatni”. Drugi raz już po rozpoczęciu procesu osób zamieszanych w śmierć dziennikarza – usłyszał, że jedna z osób, którą opisał – „Baryła” – znany poznański gangster odsiadujący karę więzienia za zabójstwo policjanta – może się mścić.

Wszyscy oskarżeni o podżeganie do śmierci Jarosława Ziętary i pomoc w tej zbrodni są na wolności, odpowiadają przed sądem z tzw „wolnej stopy”.

 16
  • porozumienia z zdrajcami nie istnieje IP
    ile niewyjasnionych smierci za zadow tuska.generalowie jak PETELICKI,przykladowo
    Dodaj odpowiedź 8 2
      Odpowiedzi: 0
    • porozumienia z zdrajcami nie istnieje IP
      taki swiat,nasz delfin tusk zawsze nigdy nie pracowal uczciwie,jest przyjacielem merkel,mile spotkal sie z putinem.jest niczym general ANDERS oczekiwany,przez warszawiakow
      Dodaj odpowiedź 4 0
        Odpowiedzi: 0
      • INDEP-OBSERVER.PL IP
        na marginesie: jak widzimy ani sprawa zamordowania red. Zientary, ani sprawa najścia ABW na red. "Wprost" za rządów D. Tuska, ... i teraz próba podpalenia mieszkania dziennikarza śledczego nie bardzo interesują takie instytucje jak RPO A. Bodnar, Amnesty International, KE, PE, ...
        Dodaj odpowiedź 9 2
          Odpowiedzi: 0
        • korneliusz IP
          Zupełnie niesłusznie jak widać uważa się ,ze Poznań to miasto ,gdzie ceni się dobrze rozumianą fachowość. A tu do roboty wzięli się patałachy - zamiast sprowadzić to miasta porządnych fachowców z Warszawy (sprawa Pani Brzeskiej) i załatwić sprawę jak trza - to wynajęto miejscowych partaczy. Czyżby zabrakło funduszy na profesjonalistów ??
          Dodaj odpowiedź 9 2
            Odpowiedzi: 0
          • xxxxxxxxxxxxxxx IP
            Poznańska prokuratura i sądownictwo to jedna z największych mafii, którą powinien zainteresować się Ziobro. PRAKTYCZNIE WIĘKSZOŚĆ Z NICH TO GORSI BANDYCI NIŻ CI KTÓRYCH ZATRZYMUJĄ. Mało tego. Zatrzymują ludzi niewinnych i robią z nich przestępców. Zajmują się bzdurami, a poważne sprawy są dla nich nie do rozwiązania, bo biorą albo kasę, albo są nieudacznikami i partaczami. Wrocławska i Krakowska zresztą też. To największa wylęgarnia dzieci resortowych.
            Dodaj odpowiedź 36 1
              Odpowiedzi: 2
            • ANDRZEJ S LOBROW IP
              Polskia rzadzi bolszewickie prawie i sprawiedliwosci, ktore przez wiele lat nawet nie dopracowali prawa, oby zaden kryminalista nie mogl pracowac w Policji, prokuraturze I w sadach. PADalec wnuk zbrodniarza z UPA, tylko wrecza dyplomy uposledzonym umyslowo polsko.jezycznym bolszewikow. Chwala takim dziennikarzom jak Kazmierczak , ktory jest Niezlomnym dziennikarzem sledczym. On sam musi POpychac bolszewickich prokuratorow, do prowadzenia sledztwa zbrodni. To koszmar z taka bolszewicka demo..kracja.
              Dodaj odpowiedź 13 18
                Odpowiedzi: 1
              • kacap w POniemieckich onucach pachnacych IP
                ❌❌❌

                Jak napisal ten kompletnie zidiocialy przyglup wabiacy sie Redaktorem,
                ta „robelek“ co to majatku ma 100 razy wiecej niz ten rytualnie zarosniety „adamowicz“ - jest „beneficjentem ustawy reprywatyzacyjnej“.
                Dlaczego nie napisal ten „odrzeczny“ Gluporedaktor, ze jest ona „ bohaterem afery“ i „nie przerwala milczenia“ ?
                Poszperalem troche w niemieckim i rosyjskim internecie i wychodzi na to,
                ze te wszystkie „robelki“ to bez wyjatku „panawojtylowi“ Starsi Bracia w wierze
                (SBww) wzglednie Starsze Siostry w wierze (SSww), sa.
                Cos jak ten „niemiecki“ naukowiec ponizej, zupelnie przypadkowo podobny do naszego „seremeta“, „zolla“ czy innego „mitrasa“ czy „rokity“.


                http://www-analytik.chemie.uni-regensburg.de/wegener/robelek/cv


                ❌❌❌
                Dodaj odpowiedź 6 15
                  Odpowiedzi: 0
                • W sumie to ciekawe, IP
                  że nikt tych spraw po Zientarze nie pociągnął do końca.
                  I nie mam tu na myśli jedynie dziennikarzy śledczych, ale prokuraturę, policję i pozostałe służby...
                  Dodaj odpowiedź 34 1
                    Odpowiedzi: 0
                  • jurekw IP
                    Rozumiem, że czasy gdy mordowano dziennikarzy i nasyłano na nich służby to nie był zamach na wolne media i demokrację. W każdym razie o żadnej interwencji UE nie było słychać.
                    A może im nie chodzi o to, że w Polsce panuje faszyzm i zamordyzm, tylko chcą żeby tak było (skoro widzą wszystko na opak)?
                    Dodaj odpowiedź 43 2
                      Odpowiedzi: 1
                    • Pewnie nieżyjący dotarł do prawdy IP
                      Odsłonił osoby, które stały za aferami, albo był już tylko o krok by do nich dotrzeć. Np. dogrzebał się do bezpośrednich współpracowników czy rodziny.
                      A musiały być to osoby ze służb, polityki albo z mafii. W sumie to było to samo towarzystwo... a w grę wchodził duża kasa, stanowiska, życie publiczne, polityczne...
                      Dodaj odpowiedź 33 1
                        Odpowiedzi: 0

                      Czytaj także