KrajKsiążka tysiąca błędów. Cenckiewicz i Kozłowski wyliczają uchybienia w książce o Macierewiczu

Książka tysiąca błędów. Cenckiewicz i Kozłowski wyliczają uchybienia w książce o Macierewiczu

Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana
Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana / Źródło: Znak Horyzont
Dodano 78
Książka tysiąca błędów (Anna Gielewska, Marcin Dzierżanowski, Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana, Znak Horyzont, Kraków 2018, s. 493)

Opublikowana tydzień temu obszerna recenzja książki Anny Gielewskiej i Marcina Dzierżanowskiego „Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana” (S. Cenckiewicz, „Macierewicz – biografia sfałszowana”, „Do Rzeczy”, nr 36, 2018) nie była w stanie pomieścić wykazu wszystkich błędów zawartych w tej wątpliwej pracy.

Obawiamy się, że również publikowany poniżej wykaz błędów zawartych w „Biografii nieautoryzowanej” jest tylko subiektywnym przeglądem zauważonych uchybień. Wiemy, że powstają kolejne specjalistyczne recenzje. Ta książka jest bowiem utkana z błędów, kłamstw i insynuacji. Niemal każda strona wymaga w niej sprostowania a poszczególne wątki odrębnego omówienia (np. sprawa M. Zielińskiego czy likwidacja WSI).

Nasze generalne uwagi do tej książki zamykają się w kilku punktach:

– książka pisana jest pod z góry założoną tezę, której przyświeca jeden cel: na wszelkie sposoby „dokopać Macierewiczowi”, delegitymizując całą jego rodzinę i przodków oraz kwestionując w całości jego polityczny dorobek:

– książkę charakteryzuje pełna ufność w relacje osób krytycznych wobec Macierewicza (nie wiemy nawet, czy ich wypowiedzi zostały autoryzowane);

– można odnieść wrażenie, że wola skonsumowania każdego krytycznego materiału uzyskanego od rozmówców jest jedynym kryterium doboru relacji i świadków;

– w książce przedstawianej jako „skrupulatne studium” o Macierewiczu, nie wykorzystano wielu opracowań, a literatura podana przez autorów w przypisach ma jedynie imitować wiarygodność publikacji;

– język książki, tytułu i śródtytuły nacechowane są emocjami i etykietami mającymi zdeprecjonować Macierewicza;

– książka nie jest biografią Macierewicza, nie jest też śledztwem dziennikarskim w sprawie Macierewicza. Jest natomiast brutalnym paszkwilem w którym roi się od błędów, co najlepiej zdradza intencje autorów.

Szczegółowy wykaz błędów:

s. 13: niedopuszczalna analogia zawarta w tytule podrozdziału „Trzech kumpli (i jedna dziewczyna)” sugerująca, że Antoni Macierewicz spełniał podobną rolę w swoim kręgu znajomych (Wojciech Onyszkiewicz, Piotr Bachurzewski), co Lesław Maleszka (TW „Return”) w środowisku krakowskiego SKS (Bronisław Wildstein, Stanisław Pyjas). Szerzej na ten temat w artykule recenzyjnym: Por. S. Cenckiewicz, „Macierewicz – biografia sfałszowana

s. 14: błędna data złożenia zeznań przez Wojciecha Onyszkiewicza, które autorzy „Biografii nieautoryzowanej” ulokowali 1 maja 1968 r., podczas gdy składał on zeznania 29 kwietnia 1968 r.

s. 15: stygmatyzujące sformułowania nie odpowiadające faktom: „się łamie”, „sypie”.

s. 15: w opisie zeznań Onyszkiewicza pominięcie informacji dotyczącej Piotra Bachurzewskiego: „z pobytem w tym mieszkaniu Macierewicza [20 marca] kojarzy mi się osoba kolegi Antka o imieniu Piotr”. Por. IPN BU 0276/231, k. 80.

s. 15: pominięcie wielu sformułowań z cytowanych protokołów przesłuchań Macierewicza, w których unika on podania konkretnych informacji, jak chociażby 2 maja 1968 r.: „nie jest mi wiadomo, czy i kiedy Piotr Bachurzewski rozkolportował w/w ulotki. Nie przypominam sobie również, gdzie o tym z nim rozmawiałem”. Por. IPN BU 0330/327, t. 67, k. 208 (lewy margines).

s. 15: sfałszowanie cytatu z zeznania Macierewicza z 1 maja 1968 r., co prowadzi autorów i czytelników do błędnych wniosków. Wersja autorów: „O ile sobie dobrze przypominam Onyszkiewicz wziął ode mnie dwie paczki. Mówiłem mu, że osobiście ulotki te rozkolportuję na wydziałach chemii, historii i biologii. Więc być może on rozniósł je na inne wydziały. Prawdopodobnie później pytałem Onyszkiewicza, czy rozkolportował ulotki, na co on odpowiedział twierdząco”. Oryginału zeznania Macierewicza: „O ile sobie dobrze przypominam Onyszkiewicz wziął ode mnie dwie paczki w/w ulotek, które zamierzał rozpowszechnić wśród znajomych. Nie jest mi wiadomo, gdzie on je rozkolportował, ponieważ mi o tym nie mówił jak również ja się go o to nie pytałem. W rozmowie jaką prowadziliśmy w moim mieszkaniu (podczas pisania ulotek) mówiłem Onyszkiewiczowi, że ja osobiście ulotki te rozkolportuję na wydziałach historii, biologii i chemii, więc być może on rozniósł paczki, które mu dałem na inne wydziały, lecz gdzie – nie jest mi wiadomo. Nie pamiętam również czy i kiedy pytałem go o fakt rozniesienia danych mu ulotek. Być może iż rozmowa taka miała miejsce, lecz okoliczności jak i treści jej, obecnie sobie nie przypominam. Prawdopodobnie pytałem Onyszkiewicza wówczas, czy rozkolportował ulotki – na co on odpowiedział twierdząco. Dokładnie treści tej rozmowy nie potrafię jednak przytoczyć”. Por. IPN BU 0330/327, t. 67, k. 205-206 [autorzy pomylili numer karty].

s. 16: stygmatyzujące sformułowanie nie odpowiadające faktom: „obciąża kolejną osobę”.

s. 16: pominięcie dopisków funkcjonariuszy i śledczych SB na egzemplarzu zeznania Macierewicza z 2 maja 1968 r. - przy słowach: „nie jest mu wiadomo, czy i kiedy Piotr Bachurzewski rozkolportował w/w ulotki” widnieje dopisek: „Bachurzewski jest od dawna ustalony”! Por. IPN BU 0330/327, t. 67, k. 208.

s. 17: manipulacyjne zacytowanie donosu TWC ps. „Krzysztof” z 11 maja 1968 r., w którym jest mowa o „ujawnieniu” podczas przesłuchania osoby Bachurzewskiego, ale bez zaznaczenia dokonanego w cytacie cięcia i dalszego fragmentu w którym jest mowa o tym, że funkcjonariuszka SB bezskutecznie żądała od Macierewicza „ujawnienia następnych osób biorących udział w tej sprawie” [kolportażu ulotek wzywających do strajku]. Powstaje w ten sposób fałszywe wrażenie, że Macierewicz wydał bezpiece Bachurzewskiego, o którym śledczy wcześniej nic nie wiedzieli, po czym miał poczucie wyrządzonej mu krzywdy z czego zwierzył się agentowi SB! W rzeczywistości jednak cały kontekst obszernego donosu „Krzysztofa” (dwie strony) dotyczy ukrycia przez Macierewicza pełnej wiedzy o produkcji i kolportażu ulotek, w tym o zaangażowanych w sprawę osobach (poza Onyszkiewiczem i Bachurzewskim, o których już wiedziała SB): „Macierewicz wspomniał, że nie ujawnił tych osób, lecz było tam jeszcze dwóch kolegów, którzy ulotki wypisywali, ale ich nie kolportowali. […] Macierewicz powiedział, iż zna on drogę ulotek (skierowanych do robotników) […] od momentu ich powielenia (włącznie) do końca”. Por. Por. IPN BU 0330/327, t. 78, k. 320.

s. 17: stygmatyzujące sformułowania nie odpowiadające faktom (i dostępnym źródłom): „obciąża podczas swoich przesłuchań jeszcze dwie inne osoby” (Elżbietę Bakinowską i Henryka Samsonowicza). Por. S. Cenckiewicz,„Macierewicz – biografia sfałszowana

s. 23: ukrycie personaliów Wandy Łucznik (kontakt poufny ps. „Ewa”) zawerbowanej przez SB do inwigilacji Macierewicza.

s. 37: Henryk Szlajfer jest przywoływany w roli recenzenta działalności Macierewicza, podczas gdy swoją postawą w śledztwie zdradził wielu kolegów, a nawet przystał na współpracę z SB (wszystkie te wątki zostały w książce pominięte). Zamiast tego Szlajfer w różnych fragmentach książki „robi” za bohatera zwalczanego przez władze PRL (por. str. 121).

s. 46-47: stygmatyzujące sformułowania nie odpowiadające faktom: „logika sypania”, „zasypał trzy osoby”.

s. 49-50: fałszywe zaprezentowanie oświadczenia Onyszkiewicza (bez cytatów), rzekomo w pełni autoryzującego sugestie Andrzeja Friszke zawarte w książce „Anatomia buntu” z 2010 r. Por. S. Cenckiewicz, „Macierewicz – biografia sfałszowana

s. 53-54: insynuacje na temat samobójstwa Zdzisława Macierewicza (ojca Antoniego) oparte na jednej relacji prof. Zbigniewa Grabowskiego.

s. 55: błędna data obrony doktoratu Zdzisława Macierewicza – jest 1938 r., powinien być rok 1939.

s. 55-57: autorzy nie orientują się i znają podstawowej literatury dotyczącej postaci Zdzisława Macierewicza. Nie znają chociażby dostępnych w sieci internetowej wspomnień Wiktora Lampe (Zdzisław Macierewicz (1907-1949), „Rocznik Towarzystwa Naukowego Warszawskiego”42, 1949, s. 192-193) i biogramu (Biogramy uczonych polskich, Wrocław 1986, cz. 3, s. 219-220).

s. 60: Stronnictwo Pracy nie działało w podziemiu, ale do 1950 r. funkcjonowano formalnie legalnie.

s. 60: próba rozstrzygnięcia członkostwa Zdzisława Macierewicza w Stronnictwie Pracy na podstawie relacji Stanisława Gebhardta (który od 1946 r. był poza Polską) i wątpliwej opinii Pawła Ziętary, zamiast dostępnych źródeł (przy jednoczesnym kwestionowaniu rzetelności materiałów MBP, w których postać Z. Macierewicza jako członka SP się przewija).

s. 62: określenie ks. Jarosława Wąsowicza mianem „wybitnego historyka” przy jednoczesnym zmanipulowaniu jego ustaleń i relacji dotyczących zakładów prowadzonych przez ojców salezjanów.

s. 62-69: autorzy zarzucają Antoniemu Macierewiczowi, że rzekomo ukrywa (uznaje to za „wstydliwe”!), iż był wychowankiem Domu Dziecka w Rumii nazywając go Zakładem Salezjańskim. Dostępna literatura – w tym fundamentalna rozprawa ks. Jarosława Wąsowicza („Zakład Salezjański w Rumi 1937-1960”, Piła-Rumia 2012), na którą autorzy się powołują – w szczegółach wyjaśnia sprawę placówek prowadzonych przez salezjanów, którzy chcąc utrzymać w Polsce Ludowej swoje ośrodki wychowawcze po 1947 r. rejestrowali je jako Domy Dziecka Towarzystwa Salezjańskiego! Była to nazwa stosowana wyłącznie na potrzeby komunistycznych władz, które jedynie pod tą nazwą tolerowały Zakłady Salezjańskie!

s. 66: Antoni Macierewicz w czasie pobytu w Zakładzie Salezjańskim złożył przysięgę harcerską, nie był natomiast członkiem TPPR, zaś działalność tej organizacji w Zakładach Salezjańskich była częścią zamierzonego maskowania działalności duszpastersko-wychowawczej.

s. 68: podana bez kontekstu informacja o „kleryku” molestującym podopiecznych w Zakładzie Salezjańskim w Rumi w 1953 r. (Macierewicz trafił tam w 1958 r.)! Warto dodać, że ów „kleryk pedofil” nie był już wówczas klerykiem!

s. 76: pomniejszanie znaczenia działalności politycznej Adama Macierewicza w ruchu narodowym i wśród Polaków w Rosji. Por. S. Kozicki, „Historia Ligii Narodowej (1887-1907)”, Londyn 1964; „Uchodźstwo polskie w Rosji w latach I wojny światowej w świetle dokumentów, wstęp, wybór i opracowanie M. Korzeniowski, K. Latawiec, D. Tarsiuk, Lublin 2018, s. 322, 324, 328, 363, 372, 373, 566...

s. 80-82: niepodparte jakimikolwiek źródłami sugestie o Adamie Macierewiczu handlującym mieniem pożydowskim podczas okupacji niemieckiej zakończone adnotacją w przypisie, że „przytoczone cytaty nie dotyczą zatem działań Adama Macierewicza”! Por. S. Cenckiewicz, „Macierewicz – biografia sfałszowana

s. 86-111: opis historii „Czarnej Jedynki” pozbawiony został praktycznie jakichkolwiek odwołań do opublikowanych opracowań naukowych i relacyjnych.

s. 95: Józef Kijowski nie był wcielony do NSZ (wymysł rozmówcy). Por. https://katalog.bip.ipn.gov.pl/informacje/49740

s. 97: teza o tym, że Antoni Macierwicz nie był w „Czarnej Jedynce” i nie należał do założycieli Gromady Włóczęgów oparta jest jedynie na wybiórczych relacjach nacechowanych niechęcią do Macierewicza (s. 98: A. Celiński: „Macierewicz był klasycznym pływakiem. Nie robił nic, natomiast brylował na spotkaniach”).

s. 97: publicystyczna teza o przejęciu IPN przez PiS powinna być opatrzona zastrzeżeniem, że w latach 2007-2015 IPN był przejęty przez PO, która by dokonać wymiany kadrowej (i usunąć członków Kolegium) uchwaliła nową ustawę o Instytucie (podobnie jak później PiS).

s. 107: w 1971 r. Bohdan Cywiński nie był redaktorem naczelnym „Znaku”; funkcję tę sprawował dopiero od 1973 r.

s. 108: określenie organizacji protestu z 1976 r. przeciwko zapisowi w konstytucji PRL kierowniczej roli PZPR i sojuszu z ZSRS mianem „obrony Konstytucji PRL-u” (sic!), zaś dokładnie tę samą aktywność, ale w wykonaniu Jacka Kuronia określono mianem „protestu przeciwko zmianom konstytucji”. Por. S. Cenckiewicz, „Macierewicz – biografia sfałszowana

s. 112-130: w rozdziale IV („Historyk”) nie wykorzystano dostępnych źródeł z Archiwum Instytutu Historii PAN i Archiwum UW.

s. 114: wśród wymienionych kolegów z roku 1966/1967-1970/1971 brakuje m. in. Włodzimierza Lengauera (byłego prorektora UW).

s. 114: błędne przypisanie Adama Michnika do roku Antoniego Macierewicza (Michnik był rok niżej 1964/1965).

s. 115: Bogusław Borusewicz powinno być Bogdan.

s. 115: Halina Mańkowska powinno być Manikowska (chodzi o mediewistkę i profesor Instytutu Historii PAN).

s. 115: brak w tym miejscu informacji o tym, że w lutym 1968 r. Macierewicz zbierał podpisy pod listem do Sejmu PRL przeciw zdjęciu ze sceny Teatru Narodowego „Dziadów”Adama Mickiewicza w reż. Kazimierza Dejmka (jest o tym mowa – chociaż bez opisu zaangażowania Macierewicza – na str. 31).

s. 116: nie było planów likwidacji Wydziału Historycznego po marcu 1968 (w tekście aluzja, że historię uratowała interwencja A. Garlickiego w KW PZPR). Por. T. Rutkowski, „Nauki historyczne w Polsce 1944–1970. Zagadnienia polityczne i organizacyjne”, Warszawa 2008, s. 475 („Wydział Historii wyszedł z tych wydarzeń obronna ręką”).

s. 116-117: Jan Kancewicz (ur. 1916) w czerwcu 1968 nie prowadził egzaminów na UW. Kancewicz był wtedy doktorem i prowadził jedynie ćwiczenia (jego głównym miejscem pracy był Zakład Historii Partii przy KC PZPR).

s. 116-117: wspomnienie Janusza Kijowskiego odnosi się do Hanny Zaremskiej, która nie studiowała na jednym roku z Antonim Macierewiczem (rocznik niżej). Por. T. Wituch, B. Stolarczyk, „Studenci Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego 1945-2000”, Kraków 2010.

s. 117: Tadeusz Łepkowski był kierownikiem Zakładu Dziejów Ameryki Łacińskiej, Azji i Afryki (od 1969 r.) – w książce błędna nazwa: Zakład Historii Ameryki Łacińskiej.

s. 120: w języku keczua mówi obecnie 11 milionów osób i jest drugim językiem urzędowym z Boliwii. Dywagacje, że keczua Macierewicza był „nędzny” i że się nigdy tego języka nie nauczył są jedynie pozbawionym podstaw mniemaniem.

s. 121: zarzut, że Antoni Macierewicz nie zna języka hiszpańskiego, ale… porozumiewał się bez pośredników z Chilijczykami, lub w innym fragmencie, samodzielnie z papieżem Franciszkiem (sprzeczność).

s. 121: „Estudios Latinoamericanos” nie mogło ukazywać się poza cenzurą. Periodyk ukazywał się bowiem bardzo nieregularnie (zresztą w języku hiszpańskim).

s. 121-122: oprócz wymienionych dwóch artykułów Antoniego Macierewicza były też inne:

- [współautor: Robert Mroziewicz], Ameryka Łacińska w XIX i XX w.: sprawozdanie z obrad konferencji, „Dzieje Najnowsze” 4, 1972, nr 2, s. 171-180;

- IV Seminario Etnográfico de Americanistas, „Estudios Latinoamericanos” 2, 1974, s. 297-301;

- El nacimiento del Tawantinsuyu de los Habsburgo, „Estudios Latinoamericanos” 3, 1976, s. 11-50;

- La ciudad incaica como el centro del poder:Las funciones y el papel de las ciudades en la estructura económica y politica del Tawantinsuyu, „Ethnologia Polona” 2 (1976) s. 45-61;

- Cartas do Brasil (1890-1891), „Estudios Latinoamericanos” 3, 1976, s. 163-169 [recenzja Listy emigrantów z Brazylii i Stanów Zjednoczonych. 1890-1891, red. W. Ku1a, N. Assorodobraj-Ku1a, M. Ku1a, Warszawa 1973];

- [Rec.] Z. M. Kowalewski, Guerrilla estratégica: vanguardia y método de movilización campesina, Caracas 1973 – „Estudios Latinoamericanos” 3, 1976, s. 258-263.

s. 123 i dalej: brak informacji o tym, że Antoni Macierewicz w okresie 1972-1973 pracował jako nauczyciel historii.

s. 127: powtórzenie cytatu z donosu Wandy Łucznik KP ps. „Ewa” (ze str. 29). Podobnie w przypadku cytatu z Wojciecha Onyszkiewicza (str. 135).

s. 163: insynuacja dotycząca „samowolnego brania pieniędzy z funduszy KOR” przez Antoniego Macierewicza (z pominięciem wielu dokumentów SB, w których jest udokumentowany proceder przywłaszczania funduszy KOR przez niektórych przedstawicieli KOR-owskiej lewicy).

s. 174: charakterystyczne w całej książce ustawianie konfliktów: Macierewicz kontra Michnik i Kuroń („konflikt między Macierewiczem a Michnikiem i Kuroniem”), bez wchodzenia w kolejność zdarzeń i genezę sporów.

s. 184-185: ukrycie personaliów Rocha Siemianowskiego TW ps. „Szczęsny”, który inwigilował Hannę i Antoniego Macierewiczów.

s. 192: brak jakichkolwiek informacji o roli Antoniego Macierewicza i środowiska „Głosu” w okresie strajków w sierpniu 1980 r. (nie wspomniano chociażby fundamentalnego tekstu Macierewicza: „Wolne Związki Zawodowe”z „Głosu”, 20 sierpnia 1980 r., w którym przedstawił on idee niezależnego ruchu związkowego w perspektywie drogi do niepodległości Polski). S. Cenckiewicz, „Anna Solidarność. Życie i działalność Anny Walentynowicz na tle epoki (1929-2010)”, Poznań 2010, s. 156.

s. 192-195: błędny i stronniczy opis wydarzeń z września 1980 r., kiedy to Macierewicz nie tylko angażował się w tworzenie zrębów związków zawodowych w Warszawie (prowadził ośrodek informacyjny przy ul. Bednarskiej), ale wspólnie z Janem Olszewskim, Władysławem Siłą-Nowickim i Jarosławem Kaczyńskim przystąpił do opracowania „wzorcowego statutu” Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych w skali całego kraju. Por. S. Cenckiewicz, „Anna Solidarność, s. 183; S. Cenckiewicz, A. Chmielecki, A. K. Piekarska, J. Kowalski, „Lech Kaczyński. Biografia polityczna (1949-2005)”, Poznań 2013, s. 219-220 i inne.

s. 192-233 (lata 1980-1981): brak informacji m. in. o: współorganizacji (z Jarosławem Kaczyńskim i Janem Olszewskim) punktu informacyjnego dla osób zakładających NSZZ „Solidarność”; kierowaniu Ośrodkiem Badań Społecznych NSZZ „Solidarność” (formalnie sekretarz naukowy); udziale w zespole doradców Krajowej Komisji Porozumiewawczej, a później Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”; podpisaniu deklaracji założycielskiej Klubów Służby Niepodległości; członkostwie w Radzie Programowo-Konsultacyjnej OPS-Z KKP/KK NSZZ „Solidarność”; uczestnictwie w I KZD NSZZ „Solidarność”; wykładach na Uniwersytecie Jagiellońskim; akcji odczytowej z zakresu historii najnowszej; udziale w strajku w Stoczni Gdańskiej im. Lenina (13-16 grudnia 1981 r.), gdzie wszedł w skład Komitetu Strajkowego…

s. 209-223: skrajnie nierzetelne przedstawienie internowania i ucieczki Antoniego Macierewicza z internowania w Łupkowie w listopadzie 1982 r. z sugestią, że nie była to w ogóle ucieczka, chociaż SB w wielu dokumentach dokładnie w ten sposób kwalifikowała jego czyn: „zbiegł z internowania (podczas pobytu w szpitalu w Sanoku) i podjął nielegalną działalność pozostając w ukryciu”. Por. IPN BU 01911/147, k. 102.

s. 224-259 (lata 1982-1987): brak informacji m. in. o: działalności i członkostwie w zespole kierowniczym Archidiecezjalnego Duszpasterstwa Ludzi Pracy w Warszawie i członkostwie w jego rady programowej (1984 r.) oraz założeniu Stowarzyszenia Wolność i Solidarność współpracującego z Grupą Roboczą Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” (1987 r.).

s. 224-225: manipulacyjne zaprezentowanie treści notatki gen. Zdzisława Sarewicza z 4 września 1984 r. w której jest mowa, że Antoni Macierewicz nie jest ścigany listem gończym a „za ucieczkę z internowania nie grożą [mu] żadne sankcje karne” (IPN BU 01911/147, k. 102-103). Autorzy snują w tym kontekście rozważania na temat tego czyim agentem był Macierewicz (w tym służb sowieckich!) nie podając informacji, że wnioski gen. Z. Sarewicza nie mają charakteru wyjątkowego i wynikają wprost z przepisów amnestii ogłoszonej w dniu 21 lipca 1984 r.!Por. S. Cenckiewicz, „Macierewicz – biografia sfałszowana

s. 225: autorzy książki i wspierający ich prof. Andrzej Friszke prowadzą spiskowe rozważania na temat Antoniego Macierewicza, którym w tym czasie interesuje się wywiad cywilny podczas gdy przebywał on w tym czasie w kraju. Nie wskazują przy tym na dwie fundamentalne kwestie: że dokument pochodzi z akt sprawy wywiadowczej o kryptonimie „Chemex” prowadzonej przez Wydział II Departamentu I MSW (IPN BU 01911/147) wymierzonej w przyjaciela Macierewicza – Piotra Naimskiego, który przebywał w tym czasie w Stanach Zjednoczonych i był rozpracowywany przez Departament I (głównie za pośrednictwem André de Pourbaix, czyli agenta o ps. „Zores”/„Sato”/„Rota”). Por. S. Cenckiewicz, „Macierewicz – biografia sfałszowana; W. Bagieński, „Wydział XI Departamentu I MSW i kierunki działania wywiadu w walce z opozycją w latach osiemdziesiątych”, [w:] W. Bagieński, S. Cenckiewicz, P. Woyciechowski, „Konfidenci”, Warszawa 2015, s. 505-647.

s. 226: autorytetami i relacjodawcami w sprawie zasad konspiracji i oceny postępowania Antoniego Macierewicza są m. in. Aleksander Hall i Bogdan Lis, którzy pozostawali pod ścisłą kontrolą SB (chociażby ze względu na „konspiracyjne” spotkania z kadrowym oficerem bezpieki Tomaszem Turowskim i rolą agenta Departamentu I MSW w gdańskim podziemiu w latach 1981-1989 – Zdzisława Pietkuna ps. „Irmena”). Por. S. Cenckiewicz, A. Chmielecki, A. K. Piekarska, J. Kowalski, „Lech Kaczyński, s. 301-307 i inne.

s. 227: fałszywe przedstawienie treści i kontekstu artykułu sygnowanego przez Zespół „Głosu”(„Program bieżący”, „Głos” V–VI 1983, nr 2/43, s. 18–20), w którym znalazł się pomysł na sojusz Kościoła, „Solidarności” i armii. Macierewicz nie był autorem tekstu, zaś ówczesna koncepcja „Głosu” – chociaż naiwna – zakładała przewrót w LWP i jego wewnętrzną desowietyzację, którego miał dokonać młodszy korpus oficerski zniechęcony rolą wewnętrznego interwenta, w jaką po 13 grudnia 1981 r. wtłoczono armię PRL.

s. 231: Piotr Naimski był USA w latach 1981-1984 pracownikiem naukowym w New York University Medical School, w książce zaś podano że pracował w laboratorium chemicznym.

s. 233, przypis 18: pomylony tytuł książki – zamiast „Konfidenci” jest „Konfidenci: archiwa ujawniają prawdę”!

s. 233: nieprawdziwa informacja o przejęciu inwigilacji Wiesława Chrzanowskiego przez wydział amerykański Departamentu I MSW. W rzeczywistości Chrzanowski współpracował w tym czasie z Departamentem I MSW jako współpracownik! Por. S. Cenckiewicz, „Od „Emila” do „Pertexa”. Wiesław Chrzanowski (1923-2012) w aktach bezpieki”, [w:] W. Bagieński, S. Cenckiewicz, P. Woyciechowski, „Konfidenci, 309-504.

s. 235: opinia pozbawiona podstaw źródłowych, że wyjście A. Macierewicza z podziemia w 1984 r. to „dla bezpieki dobry znak”.

s. 333-335 i inne: całość opisu sprawy André de Pourbaix, czyli agenta o ps. „Zores”/„Sato”/„Rota” jest pisana pod tezę jakoby Antoni Macierewicz miał być nieinteresujący dla SB i jeśli w ogóle się nim zajmowano to dlatego, że miał on naprowadzić swoim działaniem (a może współpracą z SB) na innych. W związku z tym autorzy wybierają cytaty i zdarzenia tak, by to sugerować. Tworzą wrażenie poważnych badań podając cytaty ze źródeł (oczywiście z pomyłkami w rodzaju przypisania Ireneusza Hutorowicza do Wydziału III, a nie Wydziału II na str. 233), ale kluczowa jest tu kolejność i dobór przedstawianych zdarzeń, a przede wszystkim towarzyszące im komentarze i swobodne interpretacje tych fragmentów, które mają odpowiadać przyjętemu na starcie założeniu. Całość charakteryzuje chaos, bez dbałości o trzymanie się logiki w szczegółach, bez zarysowania tła, a także bez umiejętności odsiania tego co jest wartościowe od wątków pobocznych. Powstaje w ten sposób narracja z której wynika np. że Sekta Moona dała pieniądze Naimskiemu (239-242), bo „negatywnie” ocenili Wałęsę i skupione wokół niego środowisko. Jednak lektura dokumentów (które w książce nie są cytowane) pozwala założyć, że przedstawiciele Sekty Moona wcześniej spotkali się także z Wałęsą i finansowali związane z nim inicjatywy opozycyjne. Por. W. Bagieński, „Wydział XI Departamentu I MSW i kierunki działania wywiadu w walce z opozycją, s. 505-647.

s. 249: opinia o Andrzeju Micewskim jako „prowadzącym swoje gry z bezpieką” bez podania informacji o wieloletniej współpracy z SB jako TW ps. „Historyk” i „Michalski”.

s. 255: pisemne odwołanie Macierewicza od negatywnej decyzji w sprawie odmowy paszportu z 1988 r. adresowanie do gen. Czesława Kiszczaka nazywane jest „listem” (z cytatu usunięto słowo „odwołanie”) i określane jest mianem „kontaktowania się z szefem PRL-owskiego aparatu represji”. Por. S. Cenckiewicz, „Macierewicz – biografia sfałszowana

s. 256-259: „ekspertami” autorów w sprawie Antoniego Macierewicza i jego związków z tajnymi służbami są – płk Jan Lesiak z SB (inwigilował Antoniego Macierewicza także w ramach Zespołu Inspekcyjno-Operacyjnego MSW w latach 90.) i Andrzej Friszke z ISP PAN (nie kryjący swojej nienawiści do A. Macierewicza). Por. S. Cenckiewicz, „Macierewicz – biografia sfałszowana”…

s. 349-356: nie podano informacji, że „Głos” ukazywał się nieregularnie, np. przestał się ukazywać w roku 1992 i 1993.

s. 260-262: wykorzystanie podsłuchu SB do przytoczeniu obszernego fragmentu kłótni małżeńskiej.

s. 292-301: zarzut zamknięcia gry wywiadowczej z Rosjanami na przełomie 1992/1993 roku (z wykorzystaniem mjr. Marka Zielińskiego - szpiega sowiecko-rosyjskiego i jego kontaktów) sformułowany wobec Antoniego Macierewicza opiera się na nierozumieniu możliwości operacyjnych ówczesnego Zarządu I i Zarządu II UOP, w tym uwikłania części kadry w relacje z Rosjanami i samym M. Zielińskim (część znanych nam materiałów o sygn. SO 84/94 w tej sprawie pozostaje tajna). Zarzut ten opiera się w dużej mierze na relacji gen. Andrzeja Anklewicza, który akurat w tej sprawie ma status wiarygodnego świadka, by nieco dalej (str. 310) pojawić się jako były SB-ek i „szara eminencja w MSW Macierewicza”.

s. 303: nieprawdziwa informacja o przechowywaniu przez Piotra Woyciechowskiego „dwóch roboczych projektów uchwały lustracyjnej” w „szafie Wydziału Studiów” w 1992 r.

s. 305-327 – brak informacji o słuszności umieszczenia na „liście Macierewicza” nazwisk Lecha Wałęsy i Wiesława Chrzanowskiego, których współpraca z SB została naukowo dowiedziona. Por. S. Cenckiewicz, P. Gontarczyk, „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”, Gdańsk-Warszawa-Kraków 2008; S. Cenckiewicz, „Od „Emila” do „Pertexa”. Wiesław Chrzanowski

s. 306 – recenzentem zachowania i postępowania Antoniego Macierewicza w czasie realizacji uchwały lustracyjnej Sejmu RP w czerwcu 1992 r. jest ks. Franciszek Cybula, który w latach 1969-1990 był traktowany przez Wydział IV SB w Gdańsku jako TW ps. „Franek”! Por. S. Cenckiewicz, Sprawa Lecha Wałęsy, Poznań 2008, s. 208.

s. 315: nieprawdziwe informacje o rzekomym wojskowym zamachu stanu przygotowywanym przez Antoniego Macierewicza w 1992 r.

s. 328-378: brak informacji m. in. o: utworzeniu w 1992 r. partii pod nazwą Akcja Polska, która weszła w czerwcu 1993 w skład Ruchu dla Rzeczypospolitej (RdR) Jana Olszewskiego; kandydowaniu w wyborach parlamentarnych 1993 r. do sejmu II kadencji (otrzymał 11586 głosów); reaktywacji Akcji Polskiej w 1993 r.; wygranych wyborach do sejmu III kadencji w 1997 r. z listy ROP (15221 głosów); kandydowaniu na stanowisko prezydenta Warszawy w 2002 r.; reprezentacji Polski w Parlamencie Europejskim (maj-lipiec 2004).

s. 332-334: insynuacje dotyczące choroby psychicznej Antoniego Macierewicza oparte na relacjach anonimowego psychiatry, płk. Jana Lesiaka i milicjanta Jerzego Dziewulskiego uzasadniające po części działania UOP w ramach Zespołu Inspekcyjno-Operacyjnego MSW w latach 90.

s. 363: LPR wprowadziła do sejmu 36, a nie jak podano 38 posłów.

s. 341-347: wuj Antoniego Macierewicza – Jan Winczakiewicz przedstawiony jako jeden z „głównych twórców polskiej, prawicowej masonerii”! Zdaniem autorów paryska loża Kopernik i Ryt Szkocki Dawny i Uznany jest prawicową masonerią, z którą przez wuja współpracował Macierewicz! Sugestie – Michała Kamińskiego o Macierewiczu, jako masonie! (na str. 444 stojące w sprzeczności z tym wywodem piętnowanie dziennikarza Leszka Misiaka za „tropienie spisków żydowskich i masońskich”).

s. 349: Zygmunt Wrzodak wystawia świadectwo o „oszustwach” finansowych Antoniego Macierewicza (w oparciu o anonimowy list „przedstawicieli Polonii”). Ten sam zabieg zostanie zastosowany później w przypadku opowieści tak niewiarygodnych „świadków” jak Andrzej Czyżewski (str. 376) czy Krzysztof Koch (str. 441).

s. 352: nieprawdziwa informacja o tym, że Sławomir Cenckiewicz poznał Antoniego Macierewicza przez Bogdana Łodygę z Chicago (w rzeczywistości Cenckiewicz poznał Macierewicza po raz pierwszy w Gdyni w 1992 r., a bliżej przez Krzysztofa Wyszkowskiego w 2005 r.).

s. 391: niepodparte wiedzą i literaturą rozważania na temat niewiarygodności Anatolija Golicyna.

s. 396-402: pozbawiona podstaw merytorycznych krytyka Antoniego Macierewicza za ujawnienie roli płk. Aleksandra Makowskiego (wieloletniego funkcjonariusza Departamentu I MSW, zasłużonego m.in. w działaniach przeciwko podziemiu „Solidarności”, w latach 80. bliskiego współpracownika wiceministra spraw wewnętrznych gen. Władysława Pożogi) w działalności wywiadu WSI. Autorzy nie przytaczają jakichkolwiek relacji (oddają głos Makowskiemu) i dokumentów wytworzonych także przez WSI przestrzegających przed wykorzystywaniem Makowskiego w pracy wywiadu wojskowego. Przykładowo w 2004 r. płk Maciej Hermel określił informacje przekazywane przez Aleksandra Makowskiego jako „powierzchowne”, „zasłyszane”, „przeinaczone lub niepełne”. Por. S. Cenckiewicz, „Długie ramię Moskwy. Wywiad wojskowy Polski Ludowej 1943-1991 (wprowadzenie do syntezy)”, Poznań 2011, s. 395-397.

s. 424: niepodparte jakimikolwiek faktami insynuacje (oparte na relacji anonimów) na temat wyniesienia kartoteki SKW.

s. 455: insynuacje dotyczące rzekomego szantażowania Jarosława Kaczyńskiego przez Antoniego Macierewicza archiwaliami na temat rodu Kaczyńskich.

s. 458: nieprawdziwe opowieści o bunkrze przy ulicy Klonowej, w którym Macierewicz prowadził „każdą ważną rozmowę”.

s. 458: nieprawdziwe informacja na temat planów przeniesienia MON do Pałacu Kultury albo do cytadeli warszawskiej.

Autorzy:

Sławomir Cenckiewicz

Michał Kozłowski

Sprostowanie

W artykule autorstwa Sławomira Cenckiewicza i Michała Kozłowskiego pt. „Książka tysiąca błędów. Cenckiewicz i Kozłowski wyliczają uchybienia w książce o Macierewiczu” zamieszczonym w internetowym wydaniu „Do Rzeczy” w dniu 10 września 2018 r. znalazły się nieprawdziwe informacje i twierdzenia odnoszące się do książki naszego autorstwa, które wymagają sprostowania:

Nie jest prawdą, że w książce sugerujemy, że Antoni Macierewicz spełniał podobną rolę w swoim kręgu znajomych (Wojciech Onyszkiewicz, Piotr Bachurzewski), co Lesław Maleszka (TW „Return”) w środowisku krakowskiego SKS (Bronisław Wildstein, Stanisław Pyjas).

Nie jest prawdą, że Henryk Szlajfer jest przywoływany w roli recenzenta działalności Macierewicza. W rzeczywistości Szlajfer wypowiada w książce tylko dwa zdania, które nie są ocenne i dotyczą jedynie odpowiedzi na pytania, kiedy Szlajfer poznał Macierewicza i czy przed 1968 r. współpracowali na UW.

Nieprawdziwe jest stwierdzenie, że «Szlajfer w różnych fragmentach książki „robi” za bohatera zwalczanego przez władze PRL». W książce w tym kontekście pojawiają się jedynie krótkie wzmianki o Szlajferze, tj. informacja o tym, że został relegowany z uczelni i że był objęty zapisem cenzury. Wbrew sugestii Cenckiewicza i Kozłowskiego, w książce podajemy informację, że bezpiece udało się złamać Szlajfera (s. 38).

Nie jest prawdą, że fałszywie zaprezentowaliśmy oświadczenie Wojciecha Onyszkiewicza. Nie mogliśmy go sfałszować, gdyż go w ogóle nie przytaczamy. Tezy zawarte w oświadczeniu rozwinęliśmy bowiem w długiej rozmowie z Onyszkiewiczem, który opisał nam okoliczności powstania oświadczenia i przedstawił swoją dzisiejszą ocenę postawy Macierewicza. Ocena ta jest inna niż przedstawiona przed laty w oświadczeniu, bo poparta znajomością dokumentów, której wcześniej Onyszkiewicz nie posiadał.

Nie jest prawdą, że użycie sformułowania „podziemne Stronnictwo Pracy” jest błędem historycznym. Owszem, do 1950 r. SP funkcjonowano formalnie legalnie, ale od 1946 r. było ono sukcesywnie przejmowane przez komunistów, w związku z czym część nastawionych antykomunistycznie działaczy SP kontynuowało działalność półjawną lub niejawną, de facto przechodząc do podziemia. Z informacji podawanych przez rodzinę Zdzisława Macierewicza wynika jasno, że – według nich – miał on działać w podziemnych strukturach SP związanych z kręgami emigracyjnymi, a nie z oficjalnymi, koncesjonowanymi przez komunistów strukturami jawnymi.

Nie jest prawdą, że zmanipulowaliśmy ustalenia ks. Jarosława Wąsowicza odnośnie funkcjonowania salezjańskich zakładów wychowawczych. W szczególności, Cenckiewicz i Kozłowski sugerują, że nie podaliśmy czytelnikom do wiadomości faktu, iż chcąc utrzymać w Polsce Ludowej swoje ośrodki wychowawcze po 1947 r., salezjanie rejestrowali je jako Domy Dziecka Towarzystwa Salezjańskiego. W rzeczywistości piszemy o tym na stronie 65. „Salezjanie przyjmowali chłopców, którzy mieli jednego lub nawet dwoje rodziców, ale sprawiali trudności wychowawcze. W ten sposób dom dziecka stopniowo przekształcał się w internat, a niektórzy rodzice oddawali tam dzieci ze względu na renomę zakonu. (…) W 1958 roku, a więc w momencie, gdy Maria Macierewicz zdecydowała się na wysłanie starszego syna do placówki, wśród 83 chłopców były zaledwie cztery sieroty, 26 półsierot i 17 dzieci z rozbitych rodzin”..

Nie jest prawdą, że na s. 66 piszemy, iż Antoni Macierewicz w czasie pobytu w Zakładzie Salezjańskim był członkiem Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Piszemy jedynie, że taka organizacja działała na terenie zakładu, co opieramy na kwerendzie archiwalnej w salezjańskim archiwum w Płocku.

Nie jest prawdą, iż – jak sugerując nam manipulację, piszą Cenckiewicz i Kozłowski - w momencie dopuszczania się czynów pedofilskich, T. nie był już klerykiem. Z akt IPN wynika, że w momencie dopuszczania się czynów zakazanych, był seminarzystą, a nie kościelnym. Owszem, T. został aresztowany po tym, jak już przestał być klerykiem. Jednak, według akt śledztwa, w momencie dopuszczania się czynów pedofilskich, T. był klerykiem i wychowawcą młodzieży, w dodatku korzystał z zaufania rodziców krzywdzonych dzieci spowodowanych obecnością w zakonie. Por: „Na podstawie przesłuchania szeregu świadków ustalono, że kleryk T., będący wychowawcą tegoż Zakładu, dopuszczał się z wychowankami na przestrzeni lat 1952–1953 stosunków homoseksualnych. Jako charakterystyczne przykłady deprawacji ze strony tego kleryka może posłużyć fakt nakłaniania wychowanka D. do czynu nierządnego w zakrystii” (IPN BU 01283/1169).

Nie jest prawdą, że w swojej książce piszemy o tym, iż Antoni Macierewicz nie był w „Czarnej Jedynce”. Przeciwnie: z naszych ustaleń wynika, że Macierewicz był w tej drużynie od zimy roku 1968 do lata roku 1969. (s. 99).

Nie jest prawdą, że w książce stawiamy tezę, iż Macierewicz nie należał do założycieli Gromady Włóczęgów. Przeciwnie – przytaczamy wypowiedź Wojciecha Onyszkiewicza, który mówi coś odwrotnego: „Ma pełne prawo, by się uważać za współtwórcę Gromady Włóczęgów”. (s. 99).

Nieprawdziwe jest stwierdzenie, że „organizację protestu z 1976 r. przeciwko zapisowi w konstytucji PRL kierowniczej roli PZPR i sojuszu z ZSRS w przypadku Antoniego Macierewicza nazywamy «obroną konstytucji PRL-u», zaś dokładnie tę samą aktywność, ale w wykonaniu Jacka Kuronia określamy mianem «protestu przeciwko zmianom konstytucji». W rzeczywistości określenie „W obronie konstytucji PRL-u” pada w książce tylko raz, jako śródtytuł podrozdziału, w którym opisane są protesty różnych osób i instytucji, m.in. Episkopatu, Jana Olszewskiego, Jacka Kuronia i właśnie Macierewicza.

Nie jest prawdą, że błędnie przypisaliśmy Adama Michnika do roku Antoniego Macierewicza. W związku z relegowaniem z uczelni, Michnik nie kończył studiów wraz ze swoim pierwotnym rocznikiem i część swoich studiów kontynuował wraz z rocznikiem Macierewicza (ostatecznie ukończył je w innym mieście).

Nie jest prawdą, iż na s. 116 piszemy „o planach likwidacji Wydziału Historycznego po marcu 1968”. W rzeczywistości piszemy jedynie o obawach przed taką likwidacją: „Po Marcu władze decydują o likwidacji i ponownym utworzeniu kilku kluczowych dla protestów studenckich jednostek uniwersyteckich i początkowo wszyscy są przekonani, że Instytutu Historii to również nie ominie”. (s. 116).

Nie jest prawdą, iż na stronie 116-117 piszemy, iż Jan Kancewicz prowadził egzaminy na UW. Opisujemy jedynie scenę spod jego gabinetu, która miała miejsce w czasie sesji egzaminacyjnej, nie rozstrzygając, czy egzaminy prowadził Kancewicz, czy ktoś inny. (s. 116).

Nie jest prawdą, że na s. 116-117 piszemy, iż Hanna Zaremska studiowała na jednym roku z Antonim Macierewiczem. Kwestia tego, czy Zaremska studiowała na tym samym roku, czy nie, w ogóle nie pojawia się w przytoczonym fragmencie książki, gdyż nie ma znaczenia dla opisanego w tym miejscu zdarzenia

Nie jest prawdą, że na stronie 120 piszemy, iż język keczua Macierewicza był „nędzny”. W rzeczywistości słowo „nędzny” odnosi się do znajomości języka keczua przez Jana Szemińskiego.

Nie jest prawdą, że na s. 121 pojawia się zarzut, że Antoni Macierewicz nie zna języka hiszpańskiego. Jest tam jedynie mowa o tym, że nie mówi po hiszpańsku płynnie, z zaznaczeniem, że jest się w stanie w tym języku porozumiewać i czytać.

Nie jest prawdą, że sugerujemy, iż Macierewicz „samowolnie brał pieniądze z funduszu KOR-u”. Przytaczamy jedynie notatkę SB w tej sprawie, ale ją falsyfikujemy, opatrując komentarzem: „Nikt tego nie potwierdza. Także Chojecki, pomawiany przez bezpiekę o rozprowadzanie takich plotek, przyznaje: – Kompletna bzdura, nigdy nie podejrzewałem Antoniego o nieuczciwość”. (s. 163).

Nie jest prawdą, że w książce zamieściliśmy błędny opis wydarzeń z września 1980 r., rzekomo pomijając fakt, że Macierewicz angażował się w tworzenie zrębów związków zawodowych w Warszawie. W rzeczywistości piszemy o tym na stronie 193 i 194. Nie jest prawdą, że w książce pomijamy fakt, iż Antoni Macierewicz współorganizował punkt

Nie jest prawdą, że w książce pomijamy fakt podpisania deklaracji założycielskiej Klubów Służby Niepodległości. W rzeczywistości piszemy o tym na stronie 205.

notatki gen. Zdzisława Sarewicza z 4 września 1984 r. w której jest mowa, że Antoni Macierewicz nie jest ścigany listem gończym a „za ucieczkę z internowania nie grożą [mu] żadne sankcje karne” (IPN BU 01911/147, k. 102-103). Nieprawdą jest, że snujemy rozważania na temat tego, czyim agentem był Macierewicz.

Nie jest prawdą, że Aleksander Hall i Bogdan Lis wypowiadają się na s. 226 jako „autorytety” w sprawie „zasad konspiracji i oceny postępowania Antoniego Macierewicza”. Aleksander Hall na przytoczonej stronie nie wypowiada się w ogóle, ani w mowie zależnej, ani niezależnej. Z kolei Bogdan Lis relacjonuje jedynie zdarzenie, którego był jedynym świadkiem.

Nie jest prawdą, że w książce podajemy nieprawdziwą informację o przechowywaniu przez Piotra Woyciechowskiego „dwóch roboczych projektów uchwały lustracyjnej” w „szafie Wydziału Studiów” w 1992 r. Sprawę dokumentów zabezpieczonych w Wydziale Studiów badała sejmowa komisja Ciemniewskiego – w książce ujawniamy złożone w tej sprawie zeznania. Jednym z wątków są projekty uchwał, a także ustawy, nad którymi pracowali urzędnicy MSW. Np. poseł Zbigniew Siemiątkowski pyta Piotra Naimskiego, dlaczego w szafie Woyciechowskiego znaleziono 2 robocze projekty uchwały sejmu w sprawie lustracji. Naimski odpowiada, że nie wie, „być może do tego, co robił, było mu potrzebne zapoznanie się z projektami”. Z kolei wiceminister Andrzej Zalewski opowiadał komisji, że w resorcie trwały prace nad przygotowaniem uchwały, ale miała być ona inna (m.in. mieć 3 m-ce vacatio legis, tryb odwoławczy).

Nie jest prawdą, że w książce zawarte są „nieprawdziwe informacje o rzekomym wojskowym zamachu stanu przygotowywanym przez Antoniego Macierewicza w 1992 r”. W rzeczywistości opis tej sprawy oparty jest na bazie źródłowej i analizie obszernego materiału, który udało nam się zgromadzić, tj. m.in. akta śledztwa w sprawie postawienia w stan gotowości NJW, stenogramy zeznań przed sejmową komisją administracji, relacja gen. Sławomira Petelickiego zawarta w książce „Grom. Siła i honor”, a także „Biała Księga” oprac. przez współpracowników A. Macierewicza.

Nieprawdą jest, że w książce nie ma informacji o reaktywacji Akcji Polskiej w 1993 r. oraz kandydowaniu na stanowisko prezydenta Warszawy w 2002 r. W rzeczywistości na str. 328 piszemy: „Po rozstaniu z ZChN-em Macierewicz razem z bliskimi współpracownikami, Mariuszem Maraskiem i Piotrem Walerychem, zakłada mikropartię Akcja Polska. Kiedy zaczyna się kampania, dołącza ona do RdR-u Olszewskiego”. Podobnie nieprawdą jest, że nie ma 51. informacji o kandydowaniu przez A. Macierewicza na stanowisko prezydenta Warszawy: „Sam startuje w wyścigu o fotel prezydenta Warszawy, przedstawiając się jako kandydat LPR-u, czym budzi wściekłość w partii. (str.365)

Nieprawdziwe jest stwierdzenie, że w książce zawarliśmy insynuacje dotyczące choroby psychicznej Antoniego Macierewicza. W rzeczywistości opisujemy akta procesu Lesiaka z 1997 roku, gdzie pojawiają się m.in. fragmenty dotyczące zdrowia psychicznego Macierewicza. W śledztwie obszernie zeznawał na ten temat sam Macierewicz.

Nie jest prawdą, iż nieprawdziwie przedstawiamy rolę Jana Winczakiewicza w masonerii. Rola Winczakiewicza w masonerii opisana jest na podstawie materiałów źródłowych, m.in. relacji prof. Tadeusza Cegielskiego. W publicznych wypowiedziach mówił na ten temat także sam A. Macierewicz (m.in. we „Wprost”).

Nieprawdą jest, że krytyka Macierewicza za ujawnienie roli płk. Aleksandra Makowskiego jest pozbawiona podstaw merytorycznych, tak samo jak nieprawdziwe jest stwierdzenie, że „autorzy nie przytaczają jakichkolwiek relacji (...) przestrzegających przed wykorzystywaniem Makowskiego w pracy wywiadu wojskowego”. Przytaczamy bowiem in extenso fragment „Raportu z likwidacji WSI” na ten właśnie temat (str.397-398).

Nieprawdziwe jest stwierdzenie, że w książce zawarte są „niepoparte jakimikolwiek faktami insynuacje na temat wyniesienia kartoteki SKW”. W rzeczywistości opisujemy sprawę śledztwa dotyczącego skopiowania tajnej bazy danych i przytaczamy relację gen. Janusza Noska z wywiadu z A.59. Stankiewiczem w onet.pl: „To dla prokuratury okazały się bardzo trudne sprawy. Ludzie Macierewicza skopiowali i wynieśli bazę teleinformatyczną z danymi współpracowników oraz prowadzonych spraw. A prokuratura uznała, że baza nie została nigdzie ujawniona, więc nie ma mowy o szkodzie. Po jakimś czasie baza do nas wróciła, ale mogła zostać skopiowana”, (str. 425).

Anna Gielewska, Marcin Dzierżanowski

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ mpu

Czytaj także

 78
  • Van Pumpernikiel der Maślanka IP
    Oj gorąco się musi robić pod siedzeniem najmocniej ulokowanemu ruskiemu agentowi w historii RP, skoro cała pomniejsza agentura aż wyje i sapie ze złości :) Będziecie rozliczeni ruskie pisowskie pachołki
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • Tengu IP
      Cenckiewicz, Cenckiewicz... a to nie jeden z tych ubeckich pomiotów o których mówił pan Duda:

      "Dzisiaj dzieci i wnuki zdrajców Rzeczypospolitej zajmują wiele eksponowanych stanowisk... Bardzo wiele wpływowych miejsc we współczesnej Polsce zwłaszcza po 1989 r. w mediach i innych wpływowych instytucjach, fundacjach, zajmują osoby, których rodzice czy dziadkowie aktywnie walczyli z Żołnierzami Wyklętymi w ramach utrwalania ustroju komunistycznego, czyli krótko mówią byli zdrajcami - dzisiaj byśmy tak powiedzieli wprost, ja w każdym razie bym tak powiedział"

      Dziadunio Cenckiewicza zdaje się był UB-eckim oficerem!
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • Jerzy IP
        "Straszliwymi skutkami okrągłego stołu" są fakty , że osoby o takich poglądach jak "beztwarzowa fair lady" żyją i mogą pisać takie brednie. Gdyby bowiem spełniły się marzenia prominentów PiS-u głoszone ustami pisowskiego prezydenta wojnie domowej w Polsce , to mogłyby nie przeżyć....vide choćby Hiszpania a.d. 1936 r....trochę wiedzy o najnowszej historii Europy nie zaszkodziłoby...nawet "fair lady"...
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • FairLady IP
          Nie wolno się układać ze złoczyńcami. Oto straszliwe skutki Okrągłego Stołu. Błąd popełniony przez wtedy jeszcze wolny świat. Nie tylko w Polsce. Smutne to i coraz bardziej obrzydliwe.
          Dodaj odpowiedź 0 2
            Odpowiedzi: 0
          • Penetrator IP
            Sławek Cyckiewicz ps BŁOND.
            Dodaj odpowiedź 4 2
              Odpowiedzi: 0
            • krótko IP
              komentarze pisane przez zajadłe ruskie bydło wspierane przez szwabskich folksdojczów
              Dodaj odpowiedź 4 5
                Odpowiedzi: 1
              • Benny Hill IP
                W wielu prawicowych mediach od dawna krąży informacja, że Lecha Wałęsę przywieźli do Stoczni Gdańskiej
                esbecy motorówką.
                Dlaczego wciąż jest ukrywany przed opinią publiczną fakt, że za sterami siedział najważniejszy obecnie
                agent Kremla ?
                Dodaj odpowiedź 5 4
                  Odpowiedzi: 1
                • marek IP
                  w związku z tematem warto pamiętać, że  że W 1983 r. A. Macierewicz i jego grupa byli sojusznikami WRON
                  http://sila-lewicy.pl/info-dnia/89-w-1983-r-j-kaczynski-i-a-macierewicz-byli-sojusznikami-wron
                  Dodaj odpowiedź 9 4
                    Odpowiedzi: 0
                  • mason IP
                    a co tam z książką Piątka już jest Antoni wygrał
                    Dodaj odpowiedź 11 5
                      Odpowiedzi: 0
                    • boobi IP
                      Ja nie widzę tu tysiąca błędów. Co najwyżej z 5 istotnych zarzutów. Reszta to drobnostki.
                      Jak może recenzować ktoś, kto kłamie o 1000 błędów, wskazując zaledwie kilka?
                      Bo co za różnica czy LPR wprowadziło 36 czy 38 posłów?
                      Ta "recenzja" to po prostu podła próba zdyskredytowania książki, która się nie spodobała cenckiewiczowi, bo źle pisze o jego milusińskim.
                      Dodaj odpowiedź 22 10
                        Odpowiedzi: 0
                      • cesia IP
                        No antek też powinien mieć tablice w miejscach gdzie przebywał, bo przecież przebywał.
                        Dodaj odpowiedź 15 6
                          Odpowiedzi: 0
                        • Recenzji Berczynskiego tez doczekamy ? IP
                          ...
                          Dodaj odpowiedź 15 2
                            Odpowiedzi: 0
                          • brutus IP
                            A co ma powiedzieć największy pisowski kłamca. Będzie bronił maciora i pozostałych bolszewików, bo sam jest czerwony jak krew na rękach opozycjonistów.
                            Dodaj odpowiedź 20 7
                              Odpowiedzi: 0
                            • Gerwazy IP
                              Kokainowy Piatek i Friszke napisali na zlecenie "grupy wiedenskiej" paszkwil na Macierewicza, ponieważ tępił agenturę w POLSCE..
                              Dodaj odpowiedź 15 18
                                Odpowiedzi: 0
                              • JaWohl xD IP
                                Za chwilę ci sami autorzy zaczną pisać Historię Polski - po niemiecku !!! Za tak bezczelne manipulacje do pierdla na 10 lat może się czegoś nauczą i wtedy dopiero będą mieli o czym pisać!!!
                                Dodaj odpowiedź 9 16
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także