KrajMałpa w klatce, czyli Kozłowska w Bundestagu

Małpa w klatce, czyli Kozłowska w Bundestagu

Ludmiła Kozłowska
Ludmiła Kozłowska / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Dodano 154
Metoda z uderzaniem kijem po prętach w klatce z małpą jest świetnie znana i przećwiczona, nie tylko w polskim życiu politycznym, ale też w polityce międzynarodowej. Z czymś takim mieliśmy do czynienia w przypadku spotkania w Bundestagu z udziałem Ludmiły Kozłowskiej, która za sprawą Polski została wcześniej wydalona z Unii Europejskiej z zakazem wjazdu. Przy czym, niestety, to my byliśmy małpą w klatce.

Co wiemy na temat spotkania? Organizowano je od dawna i od dawna planowano udział w nim Kozłowskiej. Która prawdopodobnie nawet gdyby nie została przez Polskę z Unii wyrzucona, i tak mówiłaby podczas niego to samo, co mówiła w czwartek. Spotkanie zorganizowało dwóch posłów, zajmujących się regularnie prawami człowieka, jeden z SPD, drugi z CDU. Nie było to spotkanie oficjalne, organizowane przez Bundestag jako instytucję. Frekwencja była marna, zaledwie kilkanaście osób. Zainteresowanie mediów niemieckich było właściwie żadne.

Wiza miejscowa została przyznana Kozłowskiej po interwencji jednego z organizatorów spotkania. Uzasadnienie – ważny interes państwowy – można potraktować jako pretekst. To najłatwiejsza ścieżka, pozwalająca konkretnemu państwu ominąć unijny zakaz wjazdu dla danej osoby. Nie wiemy, jak przebiegała procedura przyznawania wizy ani tym bardziej, jakie były motywacje Auswärtiges Amt. Czy decyzję podjęto całkowicie świadomie, analizując i przewidując zamieszanie, jakie to spowoduje w Polsce? Niewykluczone. Ale jest też prawdopodobne, że decyzja była niejako automatyczna: niemiecki MSZ mógł założyć, że z zasady oczekiwanie niemieckiego deputowanego ma większą wagę niż jakiekolwiek zastrzeżenia Polaków.

Mamy niestety mocno niepełny obraz sytuacji, ponieważ nie wiemy, jakie właściwie zarzuty uzasadniły wpisanie Kozłowskiej na listę osób niepożądanych. Od rzecznika ministra Kamińskiego usłyszeliśmy jedynie, że istnieją poważne wątpliwości co do finansowania Fundacji Otwarty Dialog. Reszta jest tajna.

Jednak patrząc z boku, można mieć wątpliwości. Dlaczego wydalenie nastąpiło akurat teraz, skoro fundacja działa od 2009 roku, a PiS ma od trzech lat w ręku wszystkie instrumenty, pozwalające analizować jej finansowanie? W zestawieniu z antyrządową aktywnością męża pani Kozłowskiej wygląda to dość nieszczęśliwie. Co zarazem nie wyklucza, że przyczyny wydalenia były mocne i solidne. Jednak ich nieujawnienie, choćby w części, było błędem.

Zainteresowanie wystąpieniem Kozłowskiej w Niemczech, a nawet tylko w Berlinie, było, najłagodniej mówiąc, znikome. Zauważył to korespondent TVP w Niemczech Cezary Gmyz, zauważył to nawet portal wPolityce. Burza w Polsce była całkowicie nieproporcjonalna do poziomu zainteresowania w Niemczech.

Jeśli czyjś plan był taki, żeby wrzucić kolejny granat w polski bałagan i patrzeć, jak wybucha kolejna g...burza – to mu się udało. A my znowu zatańczyliśmy do zagranej przez kogoś melodii. Przyznać jednak trzeba, że plan nie musiał być specjalnie subtelny. Można odnieść wrażenie, że do walki między plemionami mogłaby dzisiaj posłużyć sprawa znacznie mniejszej wagi.

Czy to oznacza, że nie powinniśmy w żaden sposób zareagować na działanie Niemiec? Bynajmniej. Wezwanie niemieckiego ambasadora Rolfa Nickela do MSZ w celu złożenia wyjaśnień wydaje się środkiem adekwatnym. Szczególnie że – według oświadczenia polskich służb – przekazaliśmy Niemcom informacje wystarczające naszym zdaniem do uzasadnienia zakazu wjazdu Kozłowskiej do UE. Być może jednak Niemcy stwierdzili, że ich zdaniem uzasadnienie jest zbyt słabe. To tylko kolejny argument, aby ujawnić powody naszej decyzji.

Jednak ton, w jaki uderzyła część polskich mediów, sprzyjających władzy, przekracza wszelkie granice zdrowego rozsądku. Wisienką na torcie był dr Targalski, ogłaszający w TVP Info, że Niemcy właściwie wypowiedziały Polsce wojnę.

To świetna metoda, jeśli chcemy przekonać innych, że jesteśmy histeryczni, skrajnie emocjonalni, a przede wszystkim dziecinnie łatwo nami sterować. Nie jestem jednak pewien, czy faktycznie na taki swój obraz powinniśmy pracować.

Czytaj także:
Niemiecka gazeta: Przez Kozłowską grozi nam awantura z Polską

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ dcy
 154
  • wasyl IP
    piękna słowiańska kobieta
    Dodaj odpowiedź 0 1
      Odpowiedzi: 0
    • kowalski IP
      W Bundestagu siedzą same małpy (no może poza jedną frakcją), to jedna małpa więcej nie zmieni świata.
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 1
      • Piotrek IP
        Brawo Pani Ludmiło! Świeci pani przykładem dla nas wszystkich, dla całej Polski! Brawo!!!
        Dodaj odpowiedź 1 30
          Odpowiedzi: 1
        • tekts IP
          A jesli to sluzby wiedzac o planowanym spotkaniu, wrzucily granat?
          Dodaj odpowiedź 4 1
            Odpowiedzi: 0
          • Askoch IP
            No więc jak, dobrze czy nie dobrze? Wiele zakutych łbów posługuje się argumentem, że jeżeli czegoś wcześniej nie zrobiono, to dlaczego robi się to teraz?! I co z tego, że PIS rządzi już dwa lata, a dopiero teraz wywalił śmiecia poza granicę Uni? To co, to teraz nie mógł Kozłowskiej wywalić ani teraz, ani do końca świata?! A zaproszenie jej przez dwóch szwabskich debili w zakazane granicę to dalszy ciąg chamskiego traktowania nas przez zaborcze Niemcy, przyzwyczajone do takiego nas traktowania przez poprzednie rządy, które w naturze miały bicie pokłonów, i to na klęczkach.
            Dodaj odpowiedź 12 1
              Odpowiedzi: 0
            • kaloo IP
              Co za wytrysk odwagi! Zwłaszcza zza klawiatury.Poczekamy tydzień i Ciaputowicz przeprosi w imieniu "polskiego" rządu Ludmyłę twierdząc ,że to była omyłka i odpowiedzialni za nią poniosą konsekwencje służbowe.A ona jest głupia i naiwna. Zamiast zwrócić się do amb.Azari, pojechała do Berlina.I taką idiotkę Soros zatrudnia... Ale skoro może opłacać całe polskie(?) mendia jak i partyjki..W końcu stać go na to.
              Dodaj odpowiedź 4 18
                Odpowiedzi: 0
              • Klotz IP
                Ciekawym, komu osobiście tak mocno nadepnęła na odcisk, co do reszty, od czasu Maciarewicza, polskim służbom i polskiemu wojsku nikt nie wierzy i nie wymienia informacji, nawet wspólnych patroli na granicy nie ma, my już jesteśmy poza Unią, za chwile Niemcy wprowadzą chwilową kontrolę graniczną i obudzicie się z ręką w nocniku.....Polexit staje się faktem.
                Dodaj odpowiedź 4 22
                  Odpowiedzi: 0
                • Grzegorz R IP
                  Otwarty dialog oficjalnie prowadzi działalność polityczną i nie bierze udziału w żadnych rozmowach, bo przecież wydawanie instrukcji jak obalić rząd nie jest żadnym dialogiem. Nikt też nikogo nie zapraszał, bo fundacja ujawnia swoje zadania i finanse, wiec Kozłowska nie ma po co jeździć do Berlina. Jest oczywiste, że została wezwana do złożenia sprawozdania i rozliczenia się z działalności nie oficjalnej, bo nie mogła, po wydalaniu z Polski, stawić się u przełożonych.
                  Dodaj odpowiedź 18 5
                    Odpowiedzi: 0
                  • Polak IP
                    Przestańcie dup truć tym nieudacznikiem zbrodniarską organizacją ,pogoncie ja najlepiej pejczem.Robicie zbyle prostaczki męczennika.
                    Dodaj odpowiedź 17 4
                      Odpowiedzi: 0
                    • Mariuszszsz... IP
                      Przecież mamy obecnie regularną wojnę religijną, jak narazie jeszcze bezkrwawą, fundamentalistyczne religie i sekty ateistyczne eksterminują w Europie chrześcijaństwo. Lewactwo wciela się w hiszpańską Inkwizycję i urządza sądy inkwizycyjne w Parlamencie Europejskim Polsce i Węgrom, jako wcielonym diabłom czyli faszystom i bolszewikom w jednym. W zanadrzu mają jeszcze Trybuna Inkwizycyjny UE, który to na podstawie Lewackiego Młota na Czarownice autorstwa Guja Maurice Marie Louise Verhofstadta natychmiast znajdzie i ukaże każdą nieprawość i niepraworządność faszystowską panosząca się w Polsce i Na Węgrzech.

                      P.S.
                      "...Ateizm to , to samo co religie tylko, że z przeciwnym wektorem..." - Zdzisław Beksiński – polski inżynier architekt, malarz, rzeźbiarz, fotograf, rysownik i artysta posługujący się też grafiką komputerową
                      Dodaj odpowiedź 13 5
                        Odpowiedzi: 0
                      • kiemlicz IP
                        Propagandystom PiS wydawało się, że aby zneutralizować przeciwnika, wystarczy go przez jakiś czas obrzucić błotem, a potem boleśnie upokorzyć. Przypadek Ludmiły Kozłowskiej pokazuje, że ta metoda nie działa.
                        Dodaj odpowiedź 7 20
                          Odpowiedzi: 0
                        • Historyk IP
                          To jawny przykład łamania praworządności przez niemiecki Buntestag.
                          Dodaj odpowiedź 26 6
                            Odpowiedzi: 0
                          • Pan Murzyński - Filipiński IP
                            Gdyby szef MSZ miał trochę ikry rozpętałby burzę w całej UE, żądając wyjaśnienia jakież to "ważny interes państwowy" mają Niemcy zapraszając tę kobietę na debatę pod tytułem "Prawa człowieka w niebezpieczeństwie - demontaż praworządności w Polsce i na Węgrzech" i w jakim zakresie dotyczyła ona "ważnego interesu państwa niemieckiego".
                            Dodaj odpowiedź 16 4
                              Odpowiedzi: 1
                            • MAŁPIE MAŁPA NA MYŚLI IP
                              Kolejna porcja bełkotu od Lukasa Trola.

                              Do normalnych: Oto fakty w wiadomej sprawie.
                              Władze polskie uznały wiadomą kreaturę za niebezpieczną dla Polski i UE i wydaliły ją z Polski.
                              Dostała też od władz polskich zakaz wjazdu do UE.
                              Niemcy złamali ten zakaz. Wpuścili ją do Niemiec.
                              Do tego zaprosili ją, żeby przemawiała w niemieckim parlamencie, Bundestagu - szerzyła w nim propagandę nienawiści wobec Polski.

                              Patrzcie jak autor kwestionuje działania władz polskich wobec wiadomej kreatury: "nie wiemy, jakie właściwie zarzuty uzasadniły wpisanie Kozłowskiej na listę osób niepożądanych".

                              Czyli według autora działania władz polskich wobec wiadomej kreatury są wątpliwej wartości.
                              Dlaczego? - On to wyjaśnia: bo władze polskie nie wyjaśniły autorowi w szczegółach dlaczego prowadziły te działania. Wali niektórym na mózg megalomania, co? Oczywiście, jeśli ten mózg mają.
                              A jaki on "lojalny" wobec władz polskich.

                              Patrzcie jak autor usprawiedliwia wrogie Polsce działania niemieckie: "niemiecki MSZ mógł założyć, że z zasady oczekiwanie niemieckiego deputowanego ma większą wagę niż jakiekolwiek zastrzeżenia Polaków". Znaczy według autora jest w porządku, że niemiecki MSZ olał umowę z Polską i działania polskich służb dla zachcianki niemieckiego posła.

                              Patrzcie jak autor twierdzi, że niemieckie działania wrogie Polsce nie były prowadzone w interesie Niemiec: "Uzasadnienie – ważny interes państwowy – można potraktować jako pretekst". Znaczy Niemcy publicznie oświadczyli, że to z powodu ważnego interesu Niemiec wpuszczają wiadomą kreaturę do Niemiec i zapraszają do agitowania w Bundestagu przeciw Polsce, ale autor twierdzi, że Niemcy oświadczając to kłamali. Jakichkolwiek dowodów, że oni kłamali, nie podaje.

                              Patrzcie jak autor wciska ciemnotę, że cała ta sprawa to drobnostka. Fajna mi drobnostka: złamanie przez Niemców umowy z Polską dotyczącej strefy Schengen, pozwolenie niemieckie, żeby wiadoma kreatura wjechała do Unii mimo polskiego zakazu wjazdu, sprawienie przez parlamentarzystów niemieckich, żeby w Bundestagu agitowała przeciwko Polsce. Dla kogo to drobnostka? Dla autora?

                              Jego tekst jest mocno korzystny dla Niemiec, nieprawdaż? Ale dla Polski wcale, czyż nie?

                              Na koniec, czy ktoś rozumie, co, pożal się Boże, autor ma na myśli, kiedy wspomina małpę w klatce i uderzanie kijem po prętach? :)
                              Dodaj odpowiedź 20 6
                                Odpowiedzi: 1
                              • johny bravo IP
                                takie działania i takie teksty pisowi są potrzebne najwyraźniej do produkcji taki czubków, jacy się tu produkują. a także do utwierdzania ich w swoim oszołomstwie. najwyraźniej pis czeka, aż ue sama do nam kopa w żopę i wyrzuci z ue. a oni powiedzą: tak bardzo chcieliśmy w tej unii zostać i bronić chrześcijaństwa, rodziny i tradycji oraz bić muslima - ale nas lewaki nie chcą! strasznie żałujemy i rozpaczamy, ale bohatersko będziemy walczyć dalej o wolność z zachodnią deprawacją, genderem i lewatwem!!!
                                Dodaj odpowiedź 7 14
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także