KrajDialog z Litwą? Renata Cytacka: To monolog wygłaszany do ściany

Dialog z Litwą? Renata Cytacka: To monolog wygłaszany do ściany

Szef MSZ Jacek Czaputowicz i prezydent Litwy Dalia Grybauskaite
Szef MSZ Jacek Czaputowicz i prezydent Litwy Dalia Grybauskaite / Źródło: PAP / Piotr Nowak
Dodano 123
Władze Rzeczypospolitej są rozgrywane przez Litwę i wpuszczane w maliny. Przykro mi to mówić, ale dyplomacja litewska stoi na o wiele wyższym poziomie niż polska – ocenia Reneta Cytacka, radna Wilna z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie - Związku Chrześcijańskich Rodzin, przewodnicząca Forum Rodziców Szkół Polskich w rejonie solecznickim. – Wszyscy mówią o ociepleniu stosunków, a nam jakoś od tego nie cieplej – dodaje.

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz złożył wczoraj swoją pierwszą oficjalną wizytę na Litwie. Szef polskiej dyplomacji spotkał się z najwyższymi władzami Litwy - prezydent Dalią Grybauskaitė, premierem Sauliusem Skvernelisem i ministrem spraw zagranicznych Linasem Linkevičiusem. Z informacji przekazanej przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych wynika, że istotnym elementem rozmów ze stroną litewską były sprawy bilateralne, współpraca polityczna, gospodarcza i kulturalna. Szef polskiego MSZ miał w czasie rozmów z przedstawicielami władz w Wilnie poruszyć także kwestię problemów polskiej mniejszości narodowej na Litwie. Czaputowicz przypomniał, że temat mniejszości był i wciąż pozostaje jednym z najważniejszych elementów dialogu między Polską a Litwą, wyraził także zadowolenie z powstania polsko-litewskiej grupy roboczej. – Przyjrzy się ona konkretnym rozwiązaniom, tak, aby uzasadnione problemy zgłaszane do nas przez mniejszość polską były rozwiązywane zgodnie ze standardami dotyczącymi mniejszości narodowych – stwierdził minister.

"Monolog wygłaszany do ściany"

Optymizmu szefa polskiej dyplomacji nie podziela jednak Polka mieszkająca w Wilnie. Renata Cytacka postanowiła odpowiedzieć na post zamieszczony na stronie polskiej ambasady na Litwie informujący o wizycie Czaputowicza w tym kraju. Zwróciła uwagę, że prawa polskiej mniejszości na Litwie są zagwarantowane Traktatem Polsko-Litewskim, którego zapisy są przez stronę litewską ignorowane albo nieprzestrzegane. Na wpis radnej Wilna z ramienia AWPL odpowiedział wice ambasador Grzegorz Poznański, który zdaje się nie rozumiejąc zarzutu, przytoczył fragment depeszy ze strony MSZ informujący, że minister mówił przecież o Polakach mieszkających na Litwie.

"Pozwolę sobie nie zgodzić się ze słowami ministra. Polska może i prowadzi dialog z Litwą, ale na pewno nie w sprawie mniejszości polskiej (no czasami wspomina). W tym przypadku jest to monolog wygłaszany do,,ściany", na co niezbitym dowodem są efekty tego prawie trzydziestoletniego, zdaniem pana ministra "dialogu". Jeżeli byłby to dialog, to po trzydziestu latach musiałby przynieść choćby jakiś mikroskopijny efekt, a nie ciągłą regresję naszych praw. Jedynym efektem tego "dialogu", czyli, ujmijmy to zgodnie z faktami, nic nie robienia ze strony władz RP, jest darowaniem czasu władzom Litwy, aby mogły spokojnie podejmować działania wynaradawiające Polaków, czasu który władze Litwy wykorzystują co do sekundy" – podkreśliła Cytacka.

Złota jesień będzie trwać?

Ten wpis wileńskiej radnej również nie pozostał bez odpowiedzi. „Zdaniem politologów, złota jesień będzie trwać, jeśli Litwa rozwiąże problemy polskiej mniejszości... ROZMAWIAŁ o tym w Wilnie również MINISTER SZ RP. NAWOŁYWAŁ do zezwolenia na zapis polskich nazwisk w oryginale, a na terytoriach zwarcie zamieszkałych przez Polaków na zapis miejscowości po polsku" – napisał Poznański cytując kolejny artykuł i załączając do niego link.

"Wy rozmawiacie, a władze Litwy ciężko i intensywnie pracują, aby nas zniszczyć" – odparła Cytacka i podkreśliła, że po stronie polskiej efektów nie ma, zaś u władz Litwy są niezaprzeczalne fakty. "Polskiego jest coraz mniej w polskiej szkole, jak tak będziecie,"rozmawiać" to za chwilę jedynie język polski będzie po polsku. Szkolnictwo - to jest problem nr 1! Dlaczego na pierwszym miejscu stawiacie nazwiska? To jest n-ty z kolei postulat. To jest zwykła pułapka zastawiona przez władze RL, a RP brnie w nią ślepo" – napisała przewodnicząca Forum Rodziców Szkół Polskich w rejonie solecznickim.

W wymianie zdań z wice ambasadorem Cytacka podsumowała wizyty polskich dyplomatów w czasie ostatnich trzydziestu lat: "[...] wszystkie rządy "poruszały“ te tematy i były one dla nich priorytetem. Problem w tym, że od samego "poruszania" nic się nie zmieniło".

"Dyplomacja litewska stoi na o wiele wyższym poziomie niż polska"

W komentarzu udzielonym portalowi DoRzeczy.pl Renata Cytacka podkreśliła, że jest więcej dowodów potwierdzających to, że polskie władze są przez Litwę rozgrywane i "wpuszczane w maliny". – Przykro mi to mówić, ale dyplomacja litewska stoi na o wiele wyższym poziomie niż polska – przyznaje.

Radna tłumaczy nam na czym polega "rozgrywanie" polskich władz przez stronę litewską w kwestii polskich nazwisk – W chwili obecnej każdy kto chce polskie nazwisko może je - z pomocą Europejskiej Fundacji Praw Człowieka - mieć. Fundacja ma na swoim koncie już wiele wygranych spraw. Wprowadzenie oryginalnej pisowni nazwisk jest już praktycznie przesądzone. I to nie ze względu na Polaków, tylko z uwagi na problemy Litwinek i ich dzieci za granicą oraz wygrywane przez obywateli sprawy sądowe– wskazuje.

"Sprzedać to Polsce jako ustępstwo"

W ocenie Renaty Cytackiej, "teraz gra idzie o to, aby przy okazji »sprzedać« to Polsce jako ogromne ustępstwo". – Może przyjmą ustawę już, a może podpompują tego "słonia" jeszcze trochę, aby ustępstwo wyglądało na jeszcze większe – powiedziała. Radna podkreśliła, że władze Litwy wykorzystują do swojej propagandy wszystkich. Wymieniła tu w sposób szczególny portal i radio Znad Wilii, o którym - jak wskazała - już nawet poseł Robert Winnicki mówił, że to tuba propagandowa władz litewskich w języku polskim.

– Właśnie w tym radiu cały czas powtarzają, że najważniejszym problemem jest zapis nazwiska po polsku, kiedy wiadomo, że najważniejsze jest wprowadzenie języka polskiego jako równoprawnego, urzędowego, w rejonach Litwy zamieszkiwanych zwarcie przez Polaków i oświata polska, taka prawdziwa, jak w Czechach, nie taka tylko z nazwy – oświadczyła nasza rozmówczyni.

– Wszyscy mówią o ociepleniu stosunków, a nam jakoś od tego nie cieplej – skwitowała Renata Cytacka.

Czytaj także:
"Jedyną naszą winą jest to, że jesteśmy Polakami i chcemy nimi pozostać". Głos z Wileńszczyzny

 123
  • Monika IP
    Redakcjo. Trochę więcej staranności. Nie ma stanowiska wice ambasadora!!!
    Dodaj odpowiedź 2 1
      Odpowiedzi: 0
    • Sralis Mazgalis IP
      Dlaczego dziennikarze nie tłumaczą litewskich nazwisk na polski? Przecież to w dużej mierze zlituanizowane polskie nazwiska. Dalia GRZYBOWSKA, Saul/Szaweł Skwerniel, Lineusz Lenkiewicz - może od tego zacząć naprawę stosunków?!
      Dodaj odpowiedź 9 0
        Odpowiedzi: 0
      • Bertold Czubek IP
        Cytacka?! Chyba cycatka...
        Dodaj odpowiedź 1 9
          Odpowiedzi: 0
        • ntech IP
          Trzeba bylo anektowac Polski Kraj Narodowo-Terytorialny podczas rozpadu ZSRR . Ale komuchy nie chcialy bo to sowieccy agenci niezainteresowani losem ani interesm Polski. Autonomia Polska lacznie z terenami na obszarze bialoruskim ktory tak naprawde stanowil wylacznie obszar administracyjny to ok 2 mln Polakow. Polsa ich zdradzila w 1990 roku.
          Dzis nie mielibysmy problemu z Litwinami bo ich stolica bylaby w Kownie. A ich nie byloby 3 mln a zaledwie 2 mln.
          Dodaj odpowiedź 9 2
            Odpowiedzi: 0
          • kasia IP
            Bandytyzm i bezwzględność krajów Pribałtiki poznali Polacy już dawno,a na pewno w pełnym antyludzkim wydaniu w 1939r. Dziś nic nowego.
            Dodaj odpowiedź 14 1
              Odpowiedzi: 0
            • Upper Silesia greets Poland IP
              Dyplomacja litewska stoi na o wiele wyższym poziomie niż polska – ocenia Reneta Cycata... czy jakoś tak.
              To koresponduje z odkryciem Józefa Piłsudskiego, iż "Polacy to idioci" którym "kury szczać prowadzać a nie politykę robić"
              Dodaj odpowiedź 6 4
                Odpowiedzi: 0
              • Ksawery IP
                Treść została usunięta
                Dodaj odpowiedź 4 13
                  Odpowiedzi: 1
                • jaxa11 IP
                  Polacy zamieszkali tam od ponad 500 lat są u siebie, nikt im nie będzie mówił gdzie mają mieszkać. Problem w tym że ich dyskryminacja ze strony tamtejszych władz nigdy nie była potępiana przez kolejne polskie władze. Jedynym wyjściem dla wileńskich Polaków było zawarcie panslawistycznej koalicji z Rosjanami,Białorusinami , był to słuszny krok.
                  Dodaj odpowiedź 19 5
                    Odpowiedzi: 1
                  • ciężki temat IP
                    Treść została usunięta
                    Dodaj odpowiedź 3 30
                      Odpowiedzi: 1
                    • kto wie? IP
                      Nie dziwmy się, ambasadorami na Litwie zostawali ludzie odpowiedniego pochodzenia. Obecny, to chyba wnuk byłych właścicieli sklepu koszernego z Otwocka ?
                      Dodaj odpowiedź 21 2
                        Odpowiedzi: 0
                      • warszawiak IP
                        Jeśli ich dyplomacja jest taka świetna to niech sobie prowadzą dialog z Rosją.
                        Dodaj odpowiedź 19 3
                          Odpowiedzi: 0
                        • edekk IP
                          wierze bardziej w to co pisze ta kobieta niż debilnym ministrom. litwini robią ich w bambo. dymają jak cienkich bolków
                          Dodaj odpowiedź 32 1
                            Odpowiedzi: 0
                          • I wszystko jasne ! IP
                            Napiszę w ten bardzo delikatny sposób. Jeżeli mój sąsiad byłby rachitycznym lecz głośnym ratlerkiem skakał by do mnie owczarka polskiego to dawno miałby wygryzione pół dupy, a nawet coś więcej. Niestety od dziesięcioleci w naszym MSZ siedzą wybierani z klucza partyjnego kolesie z bardzo miękkimi fajkami lub wręcz bez fajek, że nie wspomnę o jajkach.
                            Dodaj odpowiedź 29 2
                              Odpowiedzi: 0
                            • Klub Milosnikow Putina ( KMP ) IP
                              ❌❌❌

                              „ Ukraincy to dziwni ludzie. Modla sie do Bandery, pracuja na Zydow, umieraja za Amerykanow i za to wszystko obwiniaja Rosjan „ - powiedzial o ukraincach syn Rosjanki i „prawnika“ czyli Wladimir Wolfowicz Zyrynowskij Prezes LDPR - trzeciej partii politycznej w Rosji.
                              Mozna by to tak sparafrazowac : „ Polacy to dziwni ludzie. Modla sie do Watykanczykow, pracuja na Zydow, umieraja za Amerykanow, w duпе dostaja od niemcow, banderowcow i brukselczykow i za to wszystko obwiniaja Rosje a szczegolnie Putina“.

                              ❌❌❌
                              Dodaj odpowiedź 9 8
                                Odpowiedzi: 0
                              • tylkotyle IP
                                Pamiętajcie i zapamiętajcie,tam gdzie Litwin stanie trawa już nigdy nie urośnie.Mówi wam to coś?
                                Dodaj odpowiedź 17 2
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także